Definicję buca, poproszę

09.01.10, 15:42
Na Podkarpaciu to zwykły "Хyй "
Na Lubelszczyźnie , niekulturalny, bezmyślny zarozumialec.
Jak mieszkałam w Białej Podlaskiej oznaczało wiejskiego, ociężałego umysłowo "buca".
Jak uzyskam odpowiedź od założycieli wątków i reszty forumowiczów, to się postaram ustosunkować, a z góry to mogę tylko powiedzieć, że na moje postkomusze i babcine oko, Arłukowicz się nie kwalifikuje
wideŁo polecam
    • blind_as_a_bat Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 15:49
      Arłukowicz to (mam nadzieję) buc jednej wypowiedzi.
      • jola.iza1 Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:02
        A definicja Dziee??:)
        W sprawie wypowiedzi, tyż bym się nie czepiała, mówi, li tylko o FILMIE.
        Młody, to mu się tylko z filmem kojarzy:(
        Netoperku, nie chciałbyś wiedzieć czego moje wnusie uczą się na lekcjach
        historii, serio serio.
        • blind_as_a_bat Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:08
          Czy kiedy mówisz "krętacz", też prosisz o definicję?
          Pięknie tłumaczysz Arłukowicza, genialnie!
          Młody.
          Facet po wyższych studiach, lekarz! Z dużego miasta. Poseł na Sejm III RP!
          Ludzie, opamiętajcie się. Proszę.
          • jola.iza1 Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:30
            Jeszcze raz poproszę, posłuchaj co powiedział, plizZ.
            Może źle tłumaczę,ale wierzę, że tylko tyle mu przyszło do głowy.
            Nie proszę o tłumaczenie słowa krętacz, bo w zasadzie oznacza to człowieka mijającego się z prawdą?? Chyba wyjaśniłam w pierwszym poście dlaczego pytam ??
            Bo popatrz, Nietoperzu, gdybym do Ciebie napisała:
            "z braku argumentów idź se pograć", obraziłbyś się??
            Na moje oko, pewnie nie, ale uwierz, brzydko bym się do Ciebie odezwała, gdybyś znał słownictwo z Podkarpacia??
            • blind_as_a_bat Re: Definicję buca, poproszę 10.01.10, 08:31
              Słuchałem. Czytałem. Nie znajduję wytłumaczenia dla takiego porównania.
              Z tego, co wiem, Wiewiorzasta nie jest z Podkarpacia. Szkoda czasu.
              Pozdrowienia.
    • taziuta Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 15:51
      jola.iza1 napisała:
      Re: Definicję buca, poproszę

      Pewna pani była uprzejma pierdnąć w towarzystwie, w którym nagle
      pojawił się 'obcy', w środowisku którego pierdnięcie to pierdnięcie,
      a nie jak u niej, objaw wyższej kultury. Ale już sobie chyba
      wszystko, co mieliśmy do powiedzenia powiedzieli, wyjaśnili
      różnice kulturowe, i najlepiej do tego nie wracać. :)
      • jola.iza1 Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 15:59
        Bo lewicy mniej wolno?? Więcej powiem, postkomuchom mniej wolno, bo TU sami
        nowonarodzeni. Ja do Wiewiórzastej nie mam żadnej pretensji, Ona z etosu
        Kuroniowego, chwała jej za to. Tyle tylko, że ja chcę wiedzieć co kto rozumie,
        bo może nie obraża??
        • wiewiorzasta Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 16:37
          jola.iza1 napisała:

          > Bo lewicy mniej wolno?? Więcej powiem, postkomuchom mniej wolno, bo TU sami
          > nowonarodzeni.

          Mniej pozwalam tym, których szanuję. A ja Bartosza A. szanowałam i chciałabym do
          tego wrócić. No i gdzie on "postkomuch"???


          > Ja do Wiewiórzastej nie mam żadnej pretensji, Ona z etosu
          > Kuroniowego, chwała jej za to. Tyle tylko, że ja chcę wiedzieć co kto rozumie,
          > bo może nie obraża??

          W jednym poście lecisz epitetem (rozumianym jako eufemizm obelgi) i
          komplementem, do którego nawet nie śmiem aspirować :-)
          • jola.iza1 Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 16:56
            Komplementem, serio.
            Wiem, że nie śmiesz, dlatego ja sobie pozwoliłam, boŚ i warta i faktycznie!
            Eufemizm nie do Ciebie był skierowany, to tylko odruch, bo tak się jakoś
            postkomuszo czuję:)
        • airam.as Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 18:27
          jola.iza1 napisała:

          > Tyle tylko, że ja chcę wiedzieć co kto rozumie,
          > bo może nie obraża??


          Ja rozumiem tak: tępak i cham.
          Dokładnie tak, jakbym stosowała to okreslenie na co dzień do jakiegos
          przypadkowo napotkanego buca.
          • ave.duce Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 18:33
            airam.as napisała:

            > jola.iza1 napisała:
            >
            > > Tyle tylko, że ja chcę wiedzieć co kto rozumie,
            > > bo może nie obraża??
            >
            >
            > Ja rozumiem tak: tępak i cham.
            > Dokładnie tak, jakbym stosowała to okreslenie na co dzień do jakiegos
            > przypadkowo napotkanego buca.

            :)))

            :p
      • blind_as_a_bat Kosz ! 09.01.10, 16:02
        • jola.iza1 Re: Kosz ! 09.01.10, 16:24
          Tyż poproszę
      • wiewiorzasta Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 17:17
        taziuta napisał:

        > jola.iza1 napisała:
        > Re: Definicję buca, poproszę
        >
        > Pewna pani była uprzejma pierdnąć w towarzystwie, w którym nagle
        > pojawił się 'obcy', w środowisku którego pierdnięcie to pierdnięcie,
        > a nie jak u niej, objaw wyższej kultury. Ale już sobie chyba
        > wszystko, co mieliśmy do powiedzenia powiedzieli, wyjaśnili
        > różnice kulturowe, i najlepiej do tego nie wracać. :)


        Skoro "Pewna pani była uprzejma pierdnąć w towarzystwie", to - sorry - ale twoje
        odwracanie kota ogonem i pospolite kłamstwa w obronie własnego niezrozumienia
        tematu można spokojnie porównać do zrobienia kupy na środku dywanu w trakcie
        uroczystej kolacji. Pasuje?
        • taziuta Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 18:18
          wiewiorzasta napisała:

          > Skoro "Pewna pani była uprzejma pierdnąć w towarzystwie", to -
          > sorry - ale twoje odwracanie kota ogonem i pospolite kłamstwa...

          Byłaby Szanowna uprzejma wskazać mi choć jedno kłamstwo,
          zanim zniknie?
          • wiewiorzasta Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 18:30
            taziuta napisał:

            > wiewiorzasta napisała:
            >
            > > Skoro "Pewna pani była uprzejma pierdnąć w towarzystwie", to -
            > > sorry - ale twoje odwracanie kota ogonem i pospolite kłamstwa...
            >
            > Byłaby Szanowna uprzejma wskazać mi choć jedno kłamstwo,

            Wskazałam ci jedno z kilku, a że czytasz wybiórczo, to nie mój problem.


            > zanim zniknie?

            Poprosiłeś już Xenofanta, żeby wyciął? To ja ładnie proszę, żeby jednak nie
            wycinał, niech zostanie dla potomnych. Xenofancie! Da radę?
            • taziuta Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 18:35
              wiewiorzasta napisała:

              > taziuta napisał:
              >
              > > Byłaby Szanowna uprzejma wskazać mi choć jedno kłamstwo,

              > Wskazałam ci jedno z kilku, a że czytasz wybiórczo, to nie mój
              > problem.

              Twoje insynuacje, których potem nie jesteś w stanie udowodnić,
              to na pewno nie mój problem. Zarzucasz mi kłamstwo, to wskaż je gdy
              proszę, albo daruj sobie to pajacowanie.
              • wiewiorzasta Re: Ja bym już nie ciągnął tego tematu... 09.01.10, 18:59
                taziuta napisał:

                > wiewiorzasta napisała:
                >
                > > taziuta napisał:
                > >
                > > > Byłaby Szanowna uprzejma wskazać mi choć jedno kłamstwo,
                >
                > > Wskazałam ci jedno z kilku, a że czytasz wybiórczo, to nie mój
                > > problem.
                >
                > Twoje insynuacje, których potem nie jesteś w stanie udowodnić,
                > to na pewno nie mój problem. Zarzucasz mi kłamstwo, to wskaż je gdy
                > proszę, albo daruj sobie to pajacowanie.

                Poproś ładnie Ave/ Xenofanta o wycięcie powyższego, bo właśnie wyszedłeś na Pinokia :-)
          • ave.duce Znika to u Ciebie. U nas bardzo rzadko znikało > 09.01.10, 18:35
            na wyraźne życzenie pewnej forumowiczki, skierowne do Maroudera.eu.

            Dociera?

            :p
            • taziuta Re: Znika to u Ciebie. U nas bardzo rzadko znikał 09.01.10, 18:52
              ave.duce napisała:

              > na wyraźne życzenie pewnej forumowiczki, skierowne do Maroudera.eu.
              >
              > Dociera?
              >
              > :p

              Nie Ave, ja naprawdę nie jestem tak doskonały, jak niektórym się
              wydaje, i nie dociera. Jeśli nie chcesz mi wyjaśniać tutaj,
              to proszę o maila, o co Ci chodzi.
              • ave.duce Re: Znika to u Ciebie. U nas bardzo rzadko znika 09.01.10, 19:00
                Piszę chyba po polsku w odpowiedzi na Twoją insynuację z postu wyżej:

                taziuta napisał:

                > Byłaby Szanowna uprzejma wskazać mi choć jedno kłamstwo,
                zanim zniknie?

                1. Jeżeli chodziło o Wiewiorzastą > mea culpa. Przepraszam.
                2. Jeżeli o post > to napisałam w poprzednim poście.

                Wyrażaj się precyzyjnie, nie będzie problemu.

                Który punkt wchodzi w grę: 1 czy 2?

                :p
                • taziuta Re: Znika to u Ciebie. U nas bardzo rzadko znika 09.01.10, 19:17
                  ave.duce napisała:

                  > Piszę chyba po polsku w odpowiedzi na Twoją insynuację z postu
                  > wyżej:
                  >
                  > taziuta napisał:
                  >
                  > > Byłaby Szanowna uprzejma wskazać mi choć jedno kłamstwo,
                  > > zanim zniknie?

                  > 1. Jeżeli chodziło o Wiewiorzastą > mea culpa. Przepraszam.

                  Tak, chodziło o Wiewiórzastą, a teraz proszę o 'przepraszam' za
                  słowo 'insynuacja', bo w świetle powyższego (patrz 1.), jest chyba
                  nie na miejscu. A co do znikania, to skoro adminka pisze KOSZ, to
                  można zacząć się obawiać, że zaraz jakieś nożyce pójdą w ruch.
                  Nie to miałaś na myśli?

                  Ale od razu sięgasz po słowo 'insynuacja', zamiast nieporozumienie?
                  Takie charakterystyczne - to właśnie Ave mam na myśli, gdy sięgam po
                  to słowo. :)
                  • ave.duce Re: Znika to u Ciebie. U nas bardzo rzadko znika 09.01.10, 19:30
                    No popatrz, jak ludzie różnie odbierają! Ja mam na myśli całkiem inne nicki.

                    ave duce napisała:

                    > > 1. Jeżeli chodziło o Wiewiorzastą > mea culpa. Przepraszam.

                    Nie, nie musze chyba pisać na tym forum 'kosz'.
                    Ty u siebie piszesz, czy wycinasz?

                    :p
      • ave.duce KOSZ! :( 09.01.10, 17:42
    • tw_wielgus Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:11
      Według polskiej lewicy -"BUC"- to człowiek małomówny.
      Taki skryty i zamknięty w sobie egzemplarz.
      • tw_wielgus Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:20
        a wedlug slownika
        www.univ.gda.pl/slang/hasla/b/buc.html
        • jola.iza1 Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:24
          Ty mi nie podawaj definicji według, ja poproszę Twoją??
          Z wyżej wymienionych żadna nie pasi, znaczy zostaniemy przy krakowskim targu ?
          Mnie to nawet pasi, w momentach zdenerwowania można go było nazwać zwykłym bucem, elegancko mówiąc, penisem :)
          • tw_wielgus Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:29
            Dlaczego mam nie korzystać z gotowych..?! Ta pierwsza autorstwa
            wybitnej postaci polskiej lewicy akurat b. mi pasuje bo oddaje
            prawdę stwierdzeniu: polityk złapany za rękę woła, że to nie jego
            ręka.
            Akurat w przypadku wypowiedzi A. określenie buc nie było adekwatne.
          • lackzadek Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:32
            W języku starozakonnych brzmi to "POC"!
            Tyz piknie!
          • remez2 Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 17:07
            Z wyżej wymienionych żadna nie pasi, znaczy zostaniemy przy krakowskim targu ?
            Kiedy zmarł poprzednik JPII, polski episkopat zgłosił kandydaturę kard. S. Wyszyńskiego. E. Gierek zgłosił E. Babiucha i krakowskim targiem został K. Wojtyła.
          • airam.as Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 18:33
            jola.iza1 napisała:


            > Mnie to nawet pasi, w momentach zdenerwowania można go było nazwać zwykłym buce
            > m, elegancko mówiąc, penisem :)

            Kiedy jakas wypowiedź polityka mnie sie nie podoba to zazwyczaj mruczę sobie pod
            nosem : idiota, kretyn, analfabeta, debil, pajac, palant itp. Czyli = (w
            domyśle) buc.
            :)
    • wiewiorzasta Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:32
      jola.iza1 napisała:

      Wezwana do tablicy się zgłaszam.

      Bucem poleciałam intuicyjnie, a nie słownikowo. W przypadku tego konkretnego
      przypadku buc to dla mnie ktoś w jednej trzeciej drogi od dupka do palanta
      (niech się szperający admini zlitują!).


      > Na Podkarpaciu to zwykły "Хyй "
      > Na Lubelszczyźnie , niekulturalny, bezmyślny zarozumialec.
      > Jak mieszkałam w Białej Podlaskiej oznaczało wiejskiego, ociężałego umysłowo "
      > buca".
      > Jak uzyskam odpowiedź od założycieli wątków i reszty forumowiczów, to się posta
      > ram ustosunkować, a z góry to mogę tylko powiedzieć, że na moje postkomusze i b
      > abcine oko, Arłukowicz się nie kwalifikuje
      > wideŁo polecam


      Naprawdę uważasz, że K(l)empa była postawiona w sytuacji takiej, jak bohaterka
      grana przez Jandę? Czy po prostu usprawiedliwiasz Arłukowicza, że mu się
      rzeczywistość z filmem chrzani i "no przecież Jandzie nic się nie mogło stać,
      jak jej Gajos pistolet do głowy przystawił, bo to zwykła atrapa była"? Bo nie
      rozumiem.
      • jola.iza1 Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:48
        Tak myślałam:)
        Naprawdę uważam, że nie powiedział nic o rzeczywistości dawnej,przecież wyraźnie powiedział o kamerach, że wyszedł i że mu się z filmem skojarzyło??
        • zapijaczony_ryj Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 16:59
          "Osobnik , niekomunikatywny, zarozumiały, nie potrafiący sformułować swoich myśli".
          Od siebie dodam często jest odęty, albo naburbuszony...
        • wiewiorzasta Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 17:06
          jola.iza1 napisała:

          > Tak myślałam:)
          > Naprawdę uważam, że nie powiedział nic o rzeczywistości
          > dawnej,przecież wyraźnie powiedział o kamerach, że wyszedł i że mu > się z
          filmem skojarzyło??

          Czyli co? Nie buc, tylko zwykły idiota?


          > A że durnowato?? Fakt, tyle tylko, że weź pod uwagę co On mógł
          > wiedzieć, a jaką szopkę słyszy od lat kilku?? Jak wolno od "
          > stania tam gdzie Zomo" i inne kwiatki??

          forum.gazeta.pl/forum/w,89075,105340663,105343725,Re_Jak_do_buca_.html

          > Wiewiórzasta, nie chcę
          > ciągnąć, ale jak moja wnusia opowiada mi : "Babciu, Niemcy mieli
          > tylko złego Hitlera, a Żydzi chcieli wykorzystać Polaków", to
          > wybacz, nóż mi się w kieszeni otwiera. Nikt z lewicy czegoś
          > takiego moich wnuczek nie uczy, na bank!

          Fajne :-/

          Każdy przyzwoity dziadek, każda babcia, każdy rodzic powinien w tym momencie
          dziecko edukować (+ reagować w kuratorium czy innej instancji), tak jak mnie mój
          lewacki dziadek w mrocznych początkach lat '80 edukował: co to Katyń, co to
          bolszewik i gdzie są ściemy w "Czterech pancernych". Wtedy podobno lewica
          rządziła. Ale to temat na inny wątek...

          Buzi dla wnusi - żeby się nie dała indoktrynować, bo Babcia czuwa :-)
          • ave.duce Co ma do tego "lewica" z Twojego 09.01.10, 17:41
            postu, bo nie chytam związku z porównaniem przesłuchania łżeKempy przez komisję(
            złożoną nawet najdebilniejszych p-osłów z PO) do PRZESŁUCHANIA w UB?

            :p
            • wiewiorzasta Re: Co ma do tego "lewica" z Twojego 09.01.10, 18:14
              ave.duce napisała:

              > postu, bo nie chytam związku z porównaniem przesłuchania łżeKempy przez komisję
              > (
              > złożoną nawet najdebilniejszych p-osłów z PO) do PRZESŁUCHANIA w UB?
              >
              > :p


              To do mnie? Mnie się skojarzyły własne wspomnienia z na przykład tym:

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,104770007,104849778,Re_PS.html
              • ave.duce Nie, do Joli.Izy... 09.01.10, 18:44
                Wspomnień "takich" nawet szkoda komentować. Ciekawe, nie widzę tutaj obrońcy
                buca. Ale może przeoczyłam.

                :p
    • ave.duce Po prostu nie wierzę :( 09.01.10, 17:03
      EOT
      • ave.duce Re: Po prostu nie wierzę :( Dotyczy 09.01.10, 17:04
        uzasadnienia Joli.Izy zachowania Arłukowicza.

        :(
        • taziuta Jakie charakterystyczne... :( 09.01.10, 18:24
          ave.duce napisała:
          Re: Po prostu nie wierzę :( Dotyczy

          > uzasadnienia Joli.Izy zachowania Arłukowicza.
          >
          > :(

          No właśnie!
          Jak ludzie mogą te same zdarzenia tak inaczej odbierać?
          Jak mogą tak różnić się od Ave postrzegania świata?! :(
          • ave.duce Re: Jakie charakterystyczne... :( 09.01.10, 18:49
            Boszszsz, no comment.
            Kiedy się nauczyłeś jeść nożem i widelcem?

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,104770007,104850756,Witaj_.html

            Żegnam.
            • taziuta Re: Jakie charakterystyczne... :( 09.01.10, 18:54
              ave.duce napisała:

              > Żegnam.

              A co, wychodzisz? :)
              • ave.duce Re: Jakie charakterystyczne... :( 09.01.10, 19:01
                Nie uda Ci się mnie sprowokować. Nie licz na to.

                :p
          • airam.as Re: Jakie charakterystyczne... :( 09.01.10, 18:52
            taziuta napisał:

            > ave.duce napisała:
            > Re: Po prostu nie wierzę :( Dotyczy
            >
            > > uzasadnienia Joli.Izy zachowania Arłukowicza.
            > >
            > > :(
            >
            > No właśnie!
            > Jak ludzie mogą te same zdarzenia tak inaczej odbierać?
            > Jak mogą tak różnić się od Ave postrzegania świata?! :(
            >


            No w porządku, kazdy ma prawo do swojego odbioru i interpretacji, ale juz
            abstrachując od wszystkiego, czy ta KONKRETNA wypowiedź A. była ok wg Ciebie czy
            nie?
            Tak samo jak Kaczyńskiego "tam gdzie stało ZOMO...".
            Czy te wypowiedzi sa w porządku wg Ciebie???
    • henry_klog Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 18:23
      proszę bardzo: (**) , Pani Jolu_I;)
    • jola.iza1 Re: Definicję buca, poproszę 09.01.10, 18:29
      Poczytałam i zrozumiałam, nic tu po mnie, ja mam zupełnie inne opowieści
      zasłyszane, może dlatego zupełnie inaczej odbieram ??
      • ave.duce No tak :( 09.01.10, 18:46
        No tak :(((

        :p
    • damakier1 Kłopot w tym, że Wiewióra jest za kulturalna... 09.01.10, 18:54
      Jakaś paranoja sie tu robi. Wystąpił Arłukowicz jak gówniarz,
      głupstwa wygadywał i nic dziwnego, że Wiewiórę szlag trafił i od
      buca
      go wyzwała. Jak kto uważa, że ta wypowiedź choć odrobine
      mieściła sie w granicach przyzwoitosci, to niech jej broni i
      przedstawia swoje racje. Ale zastanawianie się treaz, czy buc on,
      czy cham zwykły, czy może nadzwyczajny, bo jaka jest definicja i
      według jakiej gwary tak, a jakiej inaczej...???
      Wiewióro! Nazwałabyś go z podkarpacka zwykłym ch...em i byłoby po
      sprawie.
      • wiewiorzasta Re: Kłopot w tym, że Wiewióra jest za kulturalna. 09.01.10, 19:04
        damakier1 napisała:

        > Jakaś paranoja sie tu robi. Wystąpił Arłukowicz jak gówniarz,
        > głupstwa wygadywał i nic dziwnego, że Wiewiórę szlag trafił i od
        > buca
        go wyzwała. Jak kto uważa, że ta wypowiedź choć odrobine
        > mieściła sie w granicach przyzwoitosci, to niech jej broni i
        > przedstawia swoje racje. Ale zastanawianie się treaz, czy buc on,
        > czy cham zwykły, czy może nadzwyczajny, bo jaka jest definicja i
        > według jakiej gwary tak, a jakiej inaczej...???

        Widzisz, to jest tak - nie jest łatwo bronić tej bucerki bezpośrednio, bo
        przyznanie, że Arłukowicz zachował się jak buc może wywrócić ulubiony porządek
        świata. Dużo łatwiej przypisać komuś, kto idolowi brzydką łatkę przypiął,
        nienawiść tudzież poglądy nie przystające do łatkodawcy i je potem dzielnie
        zwalczać, nie oglądając się na meritum. Niektórzy tak mają, ale to jest takie...
        PiSie.


        > Wiewióro! Nazwałabyś go z podkarpacka zwykłym ch...em i byłoby po
        > sprawie.


        Nie byłoby, bo by Siwa wycięła :-)
        • taziuta Re: Kłopot w tym, że Wiewióra jest za kulturalna. 09.01.10, 19:08
          wiewiorzasta napisała:

          > ... ale to jest takie...
          > PiSie.

          Hłe, hłe, pierwszy byłem, pytając czy wyznajesz pisią zasadę
          NIE MA PRZEBACZ! ;)

          forum.gazeta.pl/forum/w,89075,105364853,105441078,Ty_tez_Wiewiorzasta_.html?wv.x=2


          • ave.duce Bierzesz udział w jakimś wyścigu? 09.01.10, 19:12

            • taziuta A nie? 09.01.10, 19:43
              ave.duce napisała:
              Re: Bierzesz udział w jakimś wyścigu?

              To tu nie chodzi o to, kto kogo ośmieszy? ;)
              • ave.duce Ścigasz się sam ze sobą > 09.01.10, 19:51
                tak też można.

                :p
Pełna wersja