Dodaj do ulubionych

Mam intymne pytanie

15.07.10, 00:45
Czy w taki upał Wy coś właściwie jecie?
Ja rano - miseczkę kaszki krakowskiej.
W południe kawa i kilka herbatników z dziurką.
Na obiad - niechętnie - talerz zupy pomidorowej z makaronem. I
dosyć. Koło 6 druga kawka, a koło 8:30 dwa kawałki chleba z szynką i
herbata. Wszystko to niechętnie, bo tak naprawdę, to tylko bym pił
soczki i herbatki. Wewogle, jak widzę wielki gar z żarciem, to mam
połączony odruch ucieczki z odruchem wymiotnym.
Jeżeli to wszystko jest winą Kaczyńskiego, to "Spieprzaj dziadu"
jest sygnałem stanowczo zbyt słabym.
Obserwuj wątek
    • ex.mila Re: Mam intymne pytanie 15.07.10, 05:56
      tojajurek napisał:

      > Czy w taki upał Wy coś właściwie jecie?
      > Ja rano - miseczkę kaszki krakowskiej.
      > W południe kawa i kilka herbatników z dziurką.
      > Na obiad - niechętnie - talerz zupy pomidorowej z makaronem. I
      > dosyć. Koło 6 druga kawka, a koło 8:30 dwa kawałki chleba z szynką i
      > herbata. Wszystko to niechętnie, bo tak naprawdę, to tylko bym pił
      > soczki i herbatki. Wewogle, jak widzę wielki gar z żarciem, to mam
      > połączony odruch ucieczki z odruchem wymiotnym.
      > Jeżeli to wszystko jest winą Kaczyńskiego, to "Spieprzaj dziadu"
      > jest sygnałem stanowczo zbyt słabym.

      W taki upał tylko piję. Kaja na koloniach więc nie muszę gotować. Uzalezniłam
      się od tego, przepyszne, polecam (lodów nie cierpię, wkładam toto na pół godziny
      do lodówki i jest pyszne:-)

      https://www.interaltus.ee/img/688891845.png


      no to biegam po gazetę. Wyborcza, a jakże! muszę tak wczesnie, bo u mnie na
      wiosce jak rzucą dwa egzemplarze dziennie to i tak wielki sukces.
      • gat45 Re: Mam intymne pytanie 15.07.10, 07:42
        Ale CO wkładasz do lodówki i potem pijesz ?
        • ex.mila Re: Mam intymne pytanie 15.07.10, 07:50
          gat45 napisała:

          > Ale CO wkładasz do lodówki i potem pijesz ?

          Do lodówki wkładam batona (powyzej na obrazku, jak już pewnie zauwazyłas nie
          umiem wklejac zdjęc, jak chcę piłkarza to wychodzi palec, itd), a co piję to
          moja tajemnica:-) Ale to też najpierw wkładam do lodówki:-)
          • gat45 Eeeee... A ja myślałam, że ten baton to reklama 15.07.10, 08:11
            i w ogóle go pominełam. Automatycznie, jak z każdą reklamą czynię. A
            z Twojego tekstu domyśliłam się jakiegoś rewelacyjnego przepisu już
            to na kawę mrożoną, już to na jakąś mrożoną zupę i zaciekawiłam się
            • ex.mila Re: Eeeee... A ja myślałam, że ten baton to rekla 15.07.10, 08:22
              gat45 napisała:

              > i w ogóle go pominełam. Automatycznie, jak z każdą reklamą czynię. A
              > z Twojego tekstu domyśliłam się jakiegoś rewelacyjnego przepisu już
              > to na kawę mrożoną, już to na jakąś mrożoną zupę i zaciekawiłam się

              Przepraszam:-(

              ale mogę jako rekompensatę dam ci link do Państwa Adamczewskich. Uwielbiam ich
              czytac, chociaż penie nic z tego co proponują nie ugotuję.

              adamczewscy.pl/?p=2918
              Przepisy na dzisiaj


              Zupa pomidorowo-selerowa
              Zupy niedziela, 25 stycznia 2009

              Puszka krojonych pomidorów, średni seler, łyżka masła, marchew, pietruszka, por
              , 2 cebule, kostka rosołu cielęcego lub drobiowego, sól, pieprz cukier do smaku,
              na koniec łyżeczki suszonego cząbru.

              1. Rozgrzać w garnku łyżkę masła, dodać posiekaną jedną cebulę i chwilę dusić,
              dodać pomidory z puszki i starty na tarce lub drobno pokrojony seler. Dusić pod
              przykryciem co najmniej 20 minut.
              2. Marchew, pietruszkę, cebulę i por umyć, pokroić na kawałki i ugotować wraz z
              3 szklankami wody. Wywar przecedzić, zalać nim uduszone pomidory z selerem,
              zmiksować zupę, doprawić solą, cukrem, pieprzem i cząbrem do smaku.
              Zupę można zaprawić także kilkoma łyżkami jogurtu naturalnego lub słodkiego
              mleka. Jako dodatek doskonale smakują słone paluszki lub grzanki.




              Gulasz pieczarkowy
              Dania bezmięsne i nie tylko, Jarzyny i owoce piątek, 11 grudnia 2009

              1 kg pieczarek, 2 ząbki czosnku, średnia cebula, półkilogramowa puszka pomidorów
              bez skórki w soku, 3 łyżki posiekanej bazylii, szklanka bulionu lub rosołu z
              kostki, 3/4 szklanki śmietany, płaska łyżka mąki ziemniaczanej, łyżka soku z
              cytryny, sól, pieprz.

              1. Cebulę posiekać, podsmażyć na łyżce oleju lub oliwy, dodać przeciśnięty przez
              praskę czosnek, całą zawartość puszki pomidorów. Dusić ok. 15 minut energicznie
              mieszając od czasu do czasu, aby rozdrobnić pomidory. Dodać bulion lub rosół
              wymieszany ze śmietaną. Doprawić sos pieprzem i solą oraz sokiem cytrynowym.
              2. Pieczarki, podzielone na połówki lub ćwiartki, podsmażyć na pozostałej łyżce
              oleju lub oliwy.
              3. Połączyć sos z pieczarkami, zagrzać, posypać gulasz posiekaną bazylią.

              Gulasz pieczarkowy smakuje najlepiej z świeżą lub zagrzana bułką albo z ryżem.





              Leniwe kulki z owocami
              Dania bezmięsne i nie tylko piątek, 9 lipca 2010

              25 dag tłustego twarogu, 9 łyżek mąki pszennej, 2 jaja, łyżka masła,
              Na nadzienie: truskawki, jagody lub wiśnie
              Do okraszenia: 4 łyżka masła i 3 łyżki tartej bułki

              1. Twaróg przecisnąć przez praskę do ziemniaków lub zemleć w maszynce do mięsa.
              2. Żółtka utrzeć z masłem, dodać twaróg i mąkę, zagnieść ciasto.
              3. Ubić pianę z białek i dodać do ciasta.
              4. Z ciasta uformować wałek, który pokroić na kawałki. Każdy kawałek
              rozpłaszczać na placuszek, układać na nim owoc lub kilka owoców, szczelnie
              sklejać tocząc na koniec w rękach kulkę.
              5. Zagotować 3-4 litry wody z odrobiną soli, wrzucić do wrzącej leniwe kulki i
              gotować 2 minuty od wypłynięcia. Wyjąć łyżką cedzakową.
              6. Zrumienić tartą bułkę, dodać do niej masło i kiedy się roztopi polać leniwe.
    • inna57 Jako osoba doświadczona 15.07.10, 10:30
      i w tropikalnych upałach spędzająca przynajmniej 5 miesięcy w roku doradzam ;)
      jednak jeść.

      Oczywiście picie w takich temperaturach to priorytet prawie wszystkiego co mokre
      i nie koniecznie zimne. Doskonała na upał jest gorąca miętowa herbata, może być
      leciutko osłodzona np. łyżeczką miodu.

      Jeść trzeba i to sporo pamiętajmy że jako istoty stałocieplne potrzebujemy
      energii aby tą stałocieplność kultywować. Zamieńmy jednak tłustą golonkę na
      sznycel z mięsa drobiowego (ale nie z kaczki czy gęsi). Do tego dużo zieleniny
      wszelkiej maści dużo i różnie przyprawionych, może być z sosem jogurtowym, może
      być z oliwą wsio ryba (o ryby te chude też bardzo polecane) byleby dużo.
      Gęste zawiesiste zupy zamienić na chłodniki lub zupy owocowe.
      Owoce to podstawa jeść ile wlezie oczywiście bez bitej śmietany czy cukru ;).
      Chlebek nie jest konieczny ale już serki białe i niezbyt tłuste tak. Doskonały
      będzie np. na śniadanie biały serek ze szczypiorkiem i rzodkiewką (jak ktoś musi
      dodać odrobinę soli i pieprzu).

      Podstawową zasadą w tropikach jest żyć wolniej, pić dużo, jeść smacznie.
      Niestety nie ma u nas siesty która jest najlepszym wynalazkiem na upały.

      A poranek najlepiej zacząć miseczką płatków lub kaszki zalanej zimnym mlekiem z
      dodatkiem garści świeżych jagód, malin lub poziomek.

      Życzę Wam wszystkim smacznego i trzymajcie się już za 4 miesiące zima, ja wtedy
      ucieknę do ciepłych krajów a Wy wyciągniecie z szaf szaliki, czapki i rękawiczki
      ;). Wy odpalicie w domach ogrzewanie a ja rozłożę kocyk na gorącym piasku i znów
      będę się smażyć w upale ;)
      • jola.iza1 Re: Jako osoba doświadczona 15.07.10, 17:50
        Z dodatkiem jagód?? Brr, właśnie mnie wystraszyli bąblowicą:(
        Link stary, ale dzisiaj w radio to samo słyszałam:(
        wielun.biz/viewtopic.php?t=6142
        • inna57 Re: Jako osoba doświadczona 15.07.10, 18:54
          Leśne faktycznie mogą być niebezpieczne ale już pojawiły się już borówki
          kanadyjskie, polecam albo maliny, poziomki, ostatnie truskawki co bądź owocowego
          co z mlekiem się lubi ;)
          • jola.iza1 Re: Jako osoba doświadczona 15.07.10, 19:03
            a jak się nie lubi zawsze są warzywa, co czynię:)
            • tojajurek Re: Jako osoba doświadczona 15.07.10, 20:38
              A na warzywa mógł nasikać kot, który zadawał się z psem, który gonił
              lisa, który zeżarł zająca, który wtrajał jagody.
              Zjesz taką marchewkę, a po 10 latach w mózgu same bąble.
              Dziś na wszelki wypadek nie jem nic!
    • olga_w_ogrodzie Re: Mam intymne pytanie 15.07.10, 17:22
      nic już nie jem.
      sam zapach jedzenia mdłości powoduje.
      nigdy tak źle z powodu upału nie było.
      ale to inna rzecz być w upale nad morzem - te ożywcze bryzy i
      nadmorskie wiatry - pasowało.
      teraz to ja z rozsądku lecę w mleko, sok pomidorowy i wody multum,
      ale i to na siłę.
      nawet myślałam, że wydziwiam, ale widzę, co z kociczką się dzieje -
      na podłóg się pokłada licząc na kawałek zimna, a przedtem wciąż były
      miauki, by tulić.
      • inna57 Re: Mam intymne pytanie 15.07.10, 17:35
        Z kociczką to problem, może schłódź jej kocyk w lodówce nie zaszkodzi.

        A Ty no cóż to że dużo pijesz to OK ale zamień sok pomidorowy na kilka
        pokrojonych pomidorów, posyp je drobno posiekaną miętą jak nie masz świeżej to
        może być nawet ta z herbatki miętowej. Tak robią Andaluzyjczycy ;)
        • olga_w_ogrodzie Re: Mam intymne pytanie 15.07.10, 17:54
          no kociczka najbiedniejsza - futra nie zrzuci dzieciak.
          i zachowania ma nietypowe, więc widzę, że jej doskwiera mocno heca z
          klimatem.

          a w pomidorach coś jest - przyznam, że gdy naświetliłaś je z miętą
          to odruchu wymiotnego brak.
          • inna57 Re: Mam intymne pytanie 15.07.10, 18:58
            Psiny mają jeszcze gorzej bo gruczołów potowych nie mają.

            Hipopotamy też nie ale za to siedzą większość czasu w wodzie a i futra jako
            takiego nie posiadając mniej im upał doskwiera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka