Dodaj do ulubionych

Mam problem :(

19.08.10, 17:43
Zostalam zaproszona na chrzciny ciotecznej wnuczki. No i mam problem. Dla mnie
chrzest, to naznaczenie nieswiadomego dziecka pietnem katolicyzmu. Dla rodziny
to bardziej tradycja, niz tzw. sakrament, ale kultywuja. I mam dylemat - isc
wbrew sobie, by zrobic przyjemniosc rodzinie, czy nie isc i pozostac wierna
zasadom? Jak nie pojde, beda dąsy i w ogole. Na dodatek, zakladając, ze pojde,
znow mam problem, bo nie mam zielonego pojecia co sie daje czy ew. ile sie
daje na okoliczniosc. Boszsz... jak ja nie znosze tych spedow
chrzcinowo-komunijnych.
Obserwuj wątek
    • inna57 Re: Mam problem :( 19.08.10, 18:14
      Nie potrafię Ci doradzić bo sama mam taki stosunek do chrztu jak Ty ale chętnie
      opowiem Ci anegdotę na temat chrztu.

      Mój chrzest.
      Miałam wtedy prawie rok i gadałam już jak stara. W trakcie ceremonii zaiwaniłam
      księdzu dzbanek ze święconą wodą i nie było ludzkiej siły żeby mi to naczynie
      odebrać. Nastąpiło to dopiero po tygodniu. Ksiądz proboszcz oburzony wielce
      zachowaniem nowej parafianki powiedział moim rodzicom że gdyby nie to że kościół
      ten fundowali moi pradziadowie to zaraz po ceremoini objąłby mnie ekskomuniką.
    • tojajurek Re: Mam problem :( 19.08.10, 18:37
      Myślę, że dla tradycji i dobrych stosunków w rodzinie wypada pójść.
      Przecież na ślub przyjaciółki, na przykład buddyjski, też byś
      poszła, choć ta religia jest Ci zapewne obca.
      Co do przezentu, to niełatwa sprawa. Ja w podobnym przypadku
      podarowałem złota monetę z papieżem w eleganckim pudełku i z
      certyfikatem.
    • tw_wielgus Re: Mam problem :( 19.08.10, 19:03
      Kosztowne zaproszenie, ale niegrzecznie byłoby odmówić.
      Tradycja - jak mówił Tewje Mleczarz - tradycja.
    • ave.duce Re: Mam problem :( 19.08.10, 19:30
      Lubisz tę rodzinę? Jeżeli tak, to iść.
      Kupić coś abstrahującego od tematu.
      • wanda43 Re: Mam problem :( 19.08.10, 21:05
        Generalnie lubie. Z gosci bywajacych niektorych mniej, ale... to akurat do
        przezycia. Dalej bije sie z myslami.
        • ave.duce Re: Mam problem :( 19.08.10, 21:16
          Ty się nie bij, Ty idź!
        • tojajurek Re: Mam problem :( 19.08.10, 21:24
          Weź ze sobą słoik. Jakby co...
          • ave.duce Re: Mam problem :( 19.08.10, 21:44
            I dwa kijki.
    • tawerna_pod_gwiazdami Re: Mam problem :( 19.08.10, 22:48
      Nie idź. Cioteczną wnuczkę odwiedź przy okazji urodzin albo innej. Chyba, że zależy Ci na wspólnym zdjęciu na tle święconej wody...
    • airam.as Re: Mam problem :( 19.08.10, 23:12
      wanda43 napisała:

      > Dla mnie chrzest, to naznaczenie nieswiadomego dziecka pietnem katolicyzmu.

      Wiesz, ja mialam chrzest w wieku cos ok 11 lat i wiele kumałam juz wtedy. Przyjmowalam go w miarę świadomie. Na pewno z emocją i jakby rzec, bardzo dosłownie. ... że po zetknięciu się z rzeczywistością i w miarę rozwoju mi sie odmieniło, to już inna sprawa.
      Mój syn byl ochrzczony doslownie parę miesięcy prze komunią, bo...chodzil to katolickiej prywatnej szkoły podstawowej. Taka byla wola jego taty. Wtedy. A kiedyś niech sam wybierze.Ja nigdy nie poruszałam przy dziecku tematu religii, bo i po co. Liczyłam że dorosnie i zrozumie. Sam wybierze. Zdarzały mu się pewne "odchyły" w międzyczasie, że leciał nagle do kościoła ni z tego ni z owego. Ale widzę, im wiekszy, tym bardziej zaczyna wyrabiać własne zdanie. I dobrze.
      Juz abstrahując - na Twoim miejscu, jęsli masz bliski związek z tą rodziną - poszłabym. Bo jak sama, słusznie zresztą stwierdziłaś, katolicyzm dziś w Polsce to jest bardziej tradycja niz wiara.
      A w rodzinnych tradycjach można uczestniczyć bez wiekszego uszczerbku na własnym na zdrowiu. ;)


      • airam.as Re: Mam problem :( 19.08.10, 23:20
        Choć bywa to męczące.
        Zapomniałam dodać ;)
    • olga_w_ogrodzie Re: Mam problem :( 19.08.10, 23:27
      a święta Bożego Narodzenia czy Wielkanoc świętujesz czy też
      traktujesz jako dzień jak każdy ?
      • wanda43 Re: Mam problem :( 20.08.10, 08:05
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > a święta Bożego Narodzenia czy Wielkanoc świętujesz czy też
        > traktujesz jako dzień jak każdy ?

        Owszem, swietuje w tym sensie, ze szykuje jakies frykasy do zarcia, ktos
        wpadnie, my gdzies wpadniemy. Czasem sie wyjedzie gdzies w gory. W zadnym razie
        nie ma to nic wspolnego z jakimikolwiek przezyciami religijnymi.
    • man_sapiens Re: Mam problem :( 20.08.10, 00:28
      Dziwnie się porobiło. Dawniej na chrzcie byli rodzice tudzież chrzestni i ta
      rodzina, która ze szczęśliwymi rodzicami razem mieszkała, czyli na ogół dziadek
      z babcią. Po chrzcie trwającym 5 minut wszyscy szli do domu solidnie się narąbać
      a przy okazji zgodnie z ludową tradycją kum powinien kumę...
      Dzisiaj sprasza się pół świata, imprezka w knajpie itd.
      Pójdź, pewnie będzie niezły bufet. Nie oglądaj się na to "co się daruje". Skoro
      to impreza religijna, to podaruj ładny święty obrazek (naszukasz się, żeby był
      ładny).
      Może dzięki temu ominie cię później zaproszenie na komunię, bierzmowanie, ślub i
      rozwód.
      • airam.as Re: Mam problem :( 20.08.10, 00:58
        man_sapiens napisał:


        > Skoro
        > to impreza religijna, to podaruj ładny święty obrazek

        Dokładnie tak.
        Może też byc Biblia, jakis krzyżyk.
        Czyli adekwatnie do rangi i znaczenia święta.
        Absolutnie sie zgadzam.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka