trzecikot 28.11.10, 00:07 Tej lokowatej lolitki, rzecz jasna wyborcza.pl/dda/1,110613,8726115,Coreczko__nie_ma_sprawy.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
damakier1 Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 00:28 Aż się bałam otworzyć link po takim wstępie. Ale się odważyłam i nadal lubię jedną i drugą. Odpowiedz Link
trzecikot Re: Uzasadnienie. 28.11.10, 09:06 Mogę. Jechała po mamusi niedobrej niemal dzień po jej śmierci, ale to wcale jej nie przeszkadza żyć z maminych tantiem i grzać się w maminym blasku. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:13 Oj, oj, chyba Ci się rzuca tak zwany "całokształt" na odbiór tego wywiadu. Otóż w całokształcie to ja też jej nie lubię i jawi mi się jako kolejne rozwrzeszczane dziecię ludzi znanych. Teraz jakoś mniej mnie drażni, ale przed laty doprowadzała mnie do do szału. Natomiast akurat ten wywiad jest w porządku. Rozmowa o alkoholizmie z DDA zawsze jest potrzebna i jakkolwiek byłaby ostra to powinna być jeszcze ostrzejsza. Odpowiedz Link
trzecikot Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:18 Nie cierpię suki od pamiętnego koncertu-memoriału z nią i Magdą Umer w roli wodzirejek. Nic nie poradzę, dla mnie bladź jest napiętnowana na amen. Odpowiedz Link
scoutek Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:18 ploniekocica napisała: > Rozmowa o alkoholizmie z DD > A zawsze jest potrzebna i jakkolwiek byłaby ostra to powinna być jeszcze ostrze > jsza. tak, właśnie tak było wtedy, zaraz po śmierci Agnieszki odebrałam to właśnie tak jak Ty, Trzecikocie tym bardziej, że zmarła dokładnie miesiąc po śmierci mojej własnej Mamy nic nie wiedziałam (wtedy) o alkoholizmie Agnieszki ale teraz wiem na czym polega leczenie DDA i wiem, że to jest jedna z form może dla sławy i Agnieszki to źle, ale dla Agaty dobrze Odpowiedz Link
trzecikot Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:24 Sraty-taty. Terapia to może i była - w amerykańskiej grupie wsparcia. W polskich mediach to był okrutny lans. Odpowiedz Link
scoutek Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:30 studiowała w USA, opiekował się nią ojciec, więc to o amerykańskiej terapii w pełni uzasadnione .... z całym szacunkiem do Agnieszki, ale nie była dobrą matką, co wiedzą wszyscy przyjaciele i Agnieszki i Agaty a Agata nie zrobiła nic złego, poza tym, że uczciwie powiedziała prawdę i Ty o to masz do niej pretensje oki Odpowiedz Link
trzecikot Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:39 Nie mam zamiaru bronić macierzyństwa Osieckiej. Nie cierpię suki za to, że tańczy na grobie mamuśki i jednocześnie wygrzewa dupsko na Seszelach za mamuśkową kasę. Felieton w "Twoim Stylu" to słaba fucha, więc skrzywdzona córunia założyła fundację Osieckiej. Kto by zwracał uwagę na Agatę P., gdyby wywnętrzała swoją traumę wyłącznie w zaciszu specjalistycznych gabinetów? Pieprzona zakłamana bladź. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:46 trzecikot napisał: > Nie mam zamiaru bronić macierzyństwa Osieckiej. Nie cierpię suki za to, że tańc > zy na grobie mamuśki i jednocześnie wygrzewa dupsko na Seszelach za mamuśkową k > asę. Felieton w "Twoim Stylu" to słaba fucha, więc skrzywdzona córunia założyła > fundację Osieckiej. > Kto by zwracał uwagę na Agatę P., gdyby wywnętrzała swoją traumę wyłącznie w za > ciszu specjalistycznych gabinetów? Dotąd zgadzam się z Tobą. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:51 panidemonka napisała: > > Dotąd zgadzam się z Tobą. > Chociaż kwestię "mamuśkowej forsy" to chyba przepisdy prawne regulują? :) Odpowiedz Link
trzecikot Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:54 Regulują. Ja się zrzekłem spadku po ojcu. Nie, nie zrzekłem, bo nie prawnie można - odrzuciłem - tak to się chyba nazywało. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 10:07 Ty wybrałeś inaczej, Agata inaczej. Wolno jej czyż nie? Cześć :) Odpowiedz Link
scoutek Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:54 oj, Trzecikocie, nie wiadomo czy pisać czy nie, bo przywaliłeś z grubej rury, sam zresztą nie wiesz czy po przeciwnej stronie nie siedzi ktoś z tym samym problemem.... ale oki, szanuję Cię bardzo i za tą szczerość, ale to na boku ad rem: kto inny powinien zająć się spuścizną Agnieszki jak nie jedyna córka? Może tylko to jej zostało po matce? Bo inni mają fajny obraz przytulania, wspólnych chwil i bycia ze sobą, Agata ma tylko piosenki a w nich mamę to bardziej mną wstrząsnęła publikacja listów do Przybory, choć przyjęłam fakt, że Jeremi sam się na to zgodził Odpowiedz Link
trzecikot Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 10:01 To nie jest mój problem - nie jestem celebrytą obarczonym sławnymi rodzicami. Niemniej jednak uważam, że podstawą zdrowego wzrostu jest odcięcie spleśniałych korzeni. Jeśli natomiast przepuszcza się te korzenie przez maszynkę do robienia doskonałego nawozu, to wtedy morda w kubeł na temat owej pleśni. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:35 Sławie i legendzie Agnieszki nic nie grozi. Sporo czasu minęło odkąd kto chce ten wie, że spaprała życie córce* i jak widać i sława i legenda mają się dobrze. Agnieszka wciąż jest ceniona i wspominana, a jej córka może mówić co wie/chce/czuje. Dla ceniących ceniących dorobek Osieckiej będzie Ona zawsze kimś ważnym i niewzwykłym. * Dziewczyna naprawdę nie miała lekko. Co strasznego w tym, że mówi i niej jak oczłowieku a nie jak o mitycznej postaci? wolno jej, to była jej matka, która była niezwykłym, ale jednak człowiekiem. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:37 trzecikot napisał: > Tej lokowatej lolitki, rzecz jasna > > > > wyborcza.pl/dda/1,110613,8726115,Coreczko__nie_ma_sprawy.html Suki powiadasz? Nie widzisz córki, której matka spaprała dzieciństwo? Odpowiedz Link
trzecikot Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:41 Widzę lepiej niż myślisz. Niech będzie chwila prawdy - sam jestem DDA. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:48 Nie jestem DDA, nie wiem jak się wtedy myśli i czuje. Napisałam tak jak ja czuję "Każdemu wolno kochać" i czuć, Tobie i mnie też:) Odpowiedz Link
trzecikot Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 09:51 Przecież napisałem "nie cierpię suki", a nie "nie cierpcie suki" ;) Odpowiedz Link
panidemonka Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 10:05 Niecierpliwiec z Ciebie. sjp.pwn.pl/slownik/2488454/niecierpliwiec A niecierp sobie, co mi tam I tak lubię wszystkie koty:) Udanej niedzieli. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 10:08 Już się boję, dpobrze że musze spadać;) <spadam stąd> Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 10:20 O rany, już nie wiem pod kim mam się dopisać zatem się dopisze na końcu. Nie jestem DDA, ale trochę zawodowo miałam do czynienia z uzależnieniami i DDA. I trochę tu jest spraw rożnych. Jest sama Agata P., która budzi najrozmaitsze (często negatywne) emocje jako osoba i jest jej stosunek do matki. Tez mnie zabsmaczyl w tamtym czasie "lans" medialny córki po śmierci matki. Ale głównie zniesmaczył mnie w kontekście tego - kto na to pozwolił. Agata miała prawo czuć, co czuła i nawet miała prawo powiedzieć to, ba wykrzyczeć, ale przyjaciele Agnieszki nie powinni dopuścić jej do mediów. Po prostu. Nie wtedy i nie w takim stanie. A nie dość, że dopuścili to jeszcze sami się na tym lansowali. Fuj i fuuuuj! Po latach przy okazji rozmowy o DDA te same słowa brzmią inaczej, prawda? Odpowiedz Link
trzecikot Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 10:25 Mnie nie chodzi o słowa - mnie chodzi o dysonans między słowami a czynami i tyle. Odpowiedz Link
chenowith Re: Nie cierpię suki 28.11.10, 11:28 ale w związku z czymś obwieszczasz? czy może odnotowujesz zjawisko jechania na rodzicielskim garbie i cię zbrzydza. a może chcesz się podzielić swoim cierpieniem i okazać wyższość objawiającą się odrzuceniem spadku? szukam kontekstu, bo nagle z flanki, że suka się mi ze śniadaniem nie komponuje Odpowiedz Link
man_sapiens A ja nie cierpię takiego podejścia do ludzi 28.11.10, 12:18 A ja nie cierpię takiego podejścia do ludzi jak twoje, Trzecikocie. Że ludzi są albo nieskazitelnymi ideałami albo sukami. Ludzie są nie tylko różni, ale także skomplikowani. Są genialni twórcy i wrażliwi na los pacjentów świetni lekarza, którzy są jednocześnie skurwysynami w stosunku do współpracowników czy konkurentów. Są okrutni i zbrodniczy dyktatorzy czy też kryminaliści, którzy są wzorowymi rodzicami lub wrażliwymi mecenasami sztuki. Są wielcy ludzie, którzy są alkoholikami czy narkomanami i tym krzywdzą swoich bliskich. U nich wszystkich ich genialność czy wielkość nie zmniejsza ich skurwysyństwa czy cierpień znoszonych przez ich bliskich i odwrotnie, ich skurwysyństwo nie narusza ich wielkości. Na świecie jest (na szczęście) dużo wielkich poetów i dużo mądrych i wrażliwych ludzi. Są też, niestety, tabuny narkomanów i alkoholików. I jest niewielu ludzi, którzy będąc alkoholikami pozostają genialnymi poetami, mądrze i z życzliwością obserwującymi i opisującymi swoich bliźnich. Co miała zrobić Passentówna? Kłamać, że Osiecka była abstynentką? Miała odrzucić spadek po niej? Co by to miało być? Pośmiertna kara dla Osieckiej? Przecież ona, zajadając tam te lody malinowe, na pewno cieszy się, że tantiemy (to nie są miliony...) i sława mamy choć trochę kompensują Passentównie zepsute dzieciństwo. A może miało to być samobiczowanie się Passentówny, bo według ciebie ona jest winna alkoholizmu Osieckiej? Passentówna jest dumna ze swojej matki - poetki, kocha ją i szanuje - mimo krzywd, których doznała jako córka alkoholiczki. Dlatego ma święte prawo korzystać ze spadku po swojej matce i mówić głośno także o swojej matce - alkoholiczce. Wreszcie, o kim ma pisać GW poruszając problemy dzieci alkoholików? O anonimowej córce anonimowej przodownicy z PGR "Jasny Świt"? Alkoholizm bardzo często dotyka ludzi genialnych, wrażliwych i robiących wielką karierę. I historie takich ludzi bardziej docierają do czytelników niż okrutny los rodzin ze społecznego marginesu. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: A ja nie cierpię takiego podejścia do ludzi 28.11.10, 12:26 I pod tym bym się podpisała, choć sapiens żem czasem tylko astmatycznie ;) Odpowiedz Link
trzecikot Re: A ja nie cierpię takiego podejścia do ludzi 28.11.10, 12:40 "Podejścia do ludzi"??? Czy nie zauważasz różnicy miedzy "nie cierpię suki" a "nie cierpię takich suk"? Niczego nie uogólniam, niczego nie definiuję. Oceniam jedną konkretną osobę poprzez jej konkretne czyny i słowa, a raczej ich niespójność. Nie dorabiaj mi ideologicznej gęby, proszę. Odpowiedz Link
magdolot Re: A ja nie cierpię takiego podejścia do ludzi 28.11.10, 14:44 Miałam podobną przeprawę z małżonkiem, choć on nie jest DDA. O ten wywiad akurat i że nie wypada. Przekonałam, że bzdurzy i że takie wywiady są potrzebne. Moja przyjaciółka kiedyś wypluła morderczy wydruk o "Dziewczynce w czerwonym płaszczyku" i Ligockiej, cieniasce publicznie użalającej się nad sobą. Skontrastowała ją dzielnym Szpilmanem. Zmilczałam, bo przyznałam jej do tego prawo, bo jej mama ćpała relanium latami, jak Ligocka i pewnie też jej się wydawało, że jest wtedy taka spokojna i sweet dla swojej małej córeczki, co spędziła dzieciństwo na poszukiwaniu prochów mamusi, żeby mamusia coś kontaktowała. Dla mnie akurat Ligocka powiedziała w tej książce coś ważnego porażająco szczerze [o uczuciu bycia gorszym, nie do wymazania i jego konsekwencjach], a Szpilman był dorosły i swoją wartość znał. Moja przyjaciółka po latach rzekła mi, że bardzo matkę kochała i już nie ma jej za złe niczego. Nie wiem, czy jej się zmieniło z nielubieniem Ligockiej. Przekreśliłam kuzyna, co mi wybijał mleczaki, jak jego żona się powiesiła przez jego alkohol, a on się nad sobą użalał. Zobaczyłam go dopiero w urnie, bo wtedy już mogłam na niego popatrzyć. Kocio, niecierp sobie kogo chcesz! Odpowiedz Link
kanciasta Re: A ja nie cierpię takiego podejścia do ludzi 28.11.10, 15:05 magdolot napisała: > Kocio, niecierp sobie kogo chcesz! I, moim zdaniem, to jest sedno! :-)) Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: A ja nie cierpię takiego podejścia do ludzi 29.11.10, 17:41 Abstrahując od konkretnej osoby. Nie uważam, aby sprawy problemów, z jakimi przyszło zmierzyć się rodzicom a pośrednio każdy problem rodziców dotyka dzieci wyciągać na wierzy i czynić spowiedź w mediach. Czemu to ma służyć? Pokazaniu, jaką wredotą była moja matka? Przez co ja musiałam(Em) przejść? PO, co taka publiczna wiwisekcja? Odpowiedz Link
man_sapiens Re: A ja nie cierpię takiego podejścia do ludzi 29.11.10, 17:01 > Niczego nie uogólniam, niczego nie definiuję. Oceniam > jedną konkretną osobę poprzez jej konkretne czyny i słowa, a raczej ich niespój > ność. No to wyjaśnij, co miała zrobić Passentówna, żeby zasłużyć na twoją akceptację: a) kłamać, że Osiecka była wspaniałą matką b) przekazać spadek po matce na budowę Świątyni Opatrzności albo na finansowanie naszych wojsk w Afganistanie c) rozpić się d) wpaść w depresję i powiesić się albo wstąpić do Karmelitanek więcej opcji, poza tym co robi, nie widzę. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Nie cierpię suki 29.11.10, 14:14 nie powiedziałabym "nie cierpię suki", ale jej jakoś nie lubię. to wszystko, o czym pisze Trzecikot na pewno wpływ na nielubienie moje miało. też jestem DDA, Trzecikocie. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Nie cierpię suki 29.11.10, 17:51 Na samym początku, kiedy Passentówna zaczęła celebrycić, też jej nie lubiłam. Dopiero jej wyznania o dzieciństwie kazały mi spojrzeć na nią innym okiem. I to, że zadbała o dzieło Mamy też mi się w niej podoba. Odpowiedz Link