honeyr
14.04.11, 19:19
On starszy w garniturku. Ona - "pani mecenas".
On przerażony siłą bolszewików. Bolszewicy są tak silni, że razie konfliktu Rosji z Izraelem wygra KGB, bo Mossad, to wszyscy wiedzą, się sypie.
Ona przerażona, jak zatupywana jest opozycja. Ani słowa źle o PO nie można powiedzieć.
On się nie zgadza. Czy czytała raport Kaczyńskiego? Tylko trochę? Niech cały przeczyta, tam nic pozytywnego nie ma, tylko najeżdżanie na PO.
Ale za chwile już są zgodni, bo boją się wspólnie. Boją się, że wygra wiadomo kto. Kto? Wiadomo, "eselduchy".
On, jako że jest za PO, nie może całkiem potępić Olejnikowej. Wiadomo, agentka Stokrotka, ale przecież po zamachu (!) faktycznie była mocno poruszona.
Ona mówi, że jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy. Dłuższa dyskusja, czy "kiedy" ma inne znaczenie niż "póki".
To nie było śniadanie u Tiffany'ego.
To lunch z PO-PiS przy stoliku obok.
Doooskonały ;D