Dodaj do ulubionych

hłe-hłe-he

14.07.11, 13:04
Koniec z darmowym leczeniem rolników
Ubezpieczeni w KRUS stracą prawo do darmowego leczenia 4 lutego 2012 roku.
Będzie tak wtedy, gdy rząd nie przygotuje projektu nowelizacji przepisów na czas donosi Rzeczpospolita.

Dziennik przypomina, że art. 86 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (DzU z 2008 r. nr 164, poz. 1027 ze zm.) został zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 26 października 2010 r. (sygn. K 58/07).
Sędziowie TK dali rządowi 15 miesięcy na zmiana przepisów. Minęło już 9, a projekt nadal nie jest gotowy.

Jeśli rząd nie zmieni ich do 4 lutego 2012 roku, to ponad 1,6 mln rolników oraz członków ich rodzin będzie musiało płacić za leczenie z własnej kieszeni.
====
popłakałam się;
sama nie wiem, czy ze współczucia, czy ze śmiechu


Obserwuj wątek
    • ta Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 13:08
      Dobra wiadomość,
      trzeba liczyć na "lenistwo Ryżego" ;)
    • ex.mila Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 13:19
      p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

      Mój ojciec jest rolnikiem i z tego co wiem ani razu nie korzystał z darmowej opieki zdrowotnej. Za wszystko płacił z własnej kieszeni, nawet za nowy staw biodrowy. Tak więc się tak drogie panie nie hłehajcie. Nie kazdy rolnik to naciągacz, podobnie jak nie kazdy hłehłacz.
      • ex.mila Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 13:34
        A jeżeli chodzi o sędziów TK - wierz mi, niejeden z nich wie co to ciężka praca na roli i wcale się tego nie wstydzą.

        Przyznam szczerze, ze nie rozumiem z czego tak się cieszycie. Nieważne, że dostałam gruby zwrot od podatku, ważne że sąsiadowi spaliło chałupę.
      • inna57 Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 13:41
        Z rodzinnego doświadczenia wiem że na nowy staw biodrowy z refundacji czeka się od 5 do 10 lat, dlatego nie dziwię się Twojemu ojcu że zdecydował się na prywatny zabieg.

        Uważam że zakończenie chorych zasad ubezpieczenia rolników jest doskonałym rozwiązaniem. To rolnicy są największymi beneficjentami unii i powinni być traktowani jak wszyscy inni przedsiębiorcy.

        A najlepiej gdyby w końcu sprywatyzować system opieki zdrowotnej i niech każdy ubezpieczy się sam na takim poziomie jaki mu odpowiada. Ja płacę przymusowe składki na UZ a od 20 lat korzystam tylko z prywatnej opieki zdrowotnej, na państwową zwyczajnie mnie nie stać, nie mam aż tak dużo wolnego czasu.
        • ex.mila Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 13:45
          inna57 napisała:

          > Z rodzinnego doświadczenia wiem że na nowy staw biodrowy z refundacji czeka się
          > od 5 do 10 lat, dlatego nie dziwię się Twojemu ojcu że zdecydował się na prywa
          > tny zabieg.
          >
          Mój ojciec zna ortopedę, który zrobił mu endoprotezę - grillują razem kiełbaski i jeżdżą razem na wycieczki rowerowe. Ale tata (znany jest tego) nie zgodził się na to, żeby było szybciej i taniej. Tak więc nie róbcie z rolników naciągaczy, bo wśród nich jest mnóstwo niezwykle pracowitych i uczciwych ludzi. Myślę, że nawet więcej niż wśród tak zwanych 'inteligentów".
          • dupetek Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 13:56
            Nikt nie ma pretensji do rolników! Chyba nikt rozsądny nie chce rolników wyrzucić poza nawias. Chodzi tylko o równość w opłacaniu składek. Sam znam kilka osób tzw. jednoosobowe przedsiębiorstwa, które mając taką możliwość płacą Krus i dumpingują cenowonormalnych Zusowców:( Działając w mieście!
            Na Krusie jedzie cała masa cwaniaków! A wystarczy gospodarstwo rolne uznać za przedsiębiorstwo i zrównać opłaty. Proste.
          • ta Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 14:01
            Litości Mila :),
            żadna z nas nie napisała, że rolnicy to "naciągacze".
            Faktem jednak jest, że korzystają (bo dlaczego nie?) z przepisów prawa, które sytuuja około dwumilionową grupę rolników w bardzo korzytnej sytuacji. Za symboliczne składki mają taki sam dostęp do państwowej opieki zdrowotnej, jak ci, którzy płacą składki wielokrotnie wyższe!
            ( organizację opieki zdrowotnej i jej dostępność pozostawmy na ew. inny wątek)

            Jeśli Twój Tato jest rolnikiem, a Ty płacisz składki z innego tytułu to najlepiej wiesz, jakie to są ogromne różnice. Uważasz, że to jest sprawiedliwe i rzetelnie uzasadnione?

            Z prywatnej świadczeń korzystają wszyscy, którzy tego potrzebują i mają na to fundusze, rolnicy i inni także. To jest inny temat.

            Nie chicham z powodu, że "dowalą" rolnikom, oczekuję jednak równości obywateli względem prawa, czyli poszanowania Konstytucji. Dość sponsorowania za bezdurno.

            KRUS należy rozpirzyć z hukiem. TYLE.
          • inna57 Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 14:02
            Nie było moim celem w jakikolwiek ubliżyć Twojemu tacie. Zwyczajnie mój teść potrzebował endoprotezy i stąd moja wiedza o kolejkach. Ten sam zabieg można zrobić w prywatnych klinikach odpłatnie i wtedy nie trzeba czekać na decyzję pań biurw z NFZ o przyznaniu lub nie refundacji.

            Nie dziwię się Twojemu tacie że zdecydował się na odpłatne wykonanie endoprotezy, może nie jest to zabieg ratujący życie ale w znacznym stopniu poprawia komfort życia. Niestety mojemu teściowi się nie udało, do końca życia chodził o laskach ale stan serca wykluczał wykonanie zabiegu.

            Jako osoba wychowana w duchu kalwińskim mam szacunek do każdej pracy. Uważam jednak że nie należy nikogo wyróżniać szczególnymi przywilejami stosując cezurę zawodową, dlatego też denerwują mnie wszelkie przywileje np górnicze.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 13:52
        Milu - zauważam, że Ty b.często wpisy forumowe interpretujesz >ad personam<
        ---
        przechodząc do meritumU, to Twój Ojciec /uczciwy rolnik jest, w masie pozostałych rolników, w tym:
        ojców,matek,braci,szwagrów,sióstr,córek, synów, zięciów,...itd
        jedynie chlubnym wyjątkiem, który potwierdza regułę -> stąd mój wredny zaśmiech.
        A ostatecznie... " z jednej strony śmiech szalony - z drugiej strony gorzka łza"
        • ex.mila Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 13:59
          p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

          > Milu - zauważam, że Ty b.często wpisy forumowe interpretujesz >ad personam&
          > #60;
          > ---

          Przepraszam, ze mój ojciec jest rolnikiem i że nie pozwalam się z niego hłehłać.


          Poza tym zauważ, że w watkach, które mnie nie dotyczą, nie obchodzą (no wszystkie słodkie pozdrówka, misie, kwiatuszki) - tam się nie pcham. W ilu watkach występuję na przypuśćmy sto? Ano w dwóch. Jeden założyłam, a w drugim się odezwałam.
          • maniasza Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 14:16
            To nie jest hłehlanie z Twojego taty, to jest hłehłanie z chorego systemu, ktory miejmy nadzieję , wreszcie będzie jednakowo traktował wszystkich obywateli.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 14:22
        Ale tak w ogóle to dajesz wiarę starożytnemu porzekadłu - iż wyjątki potwierdzają regułę ???
        czy je oprotestujesz ?
        ===
        najwidicznej tłumy rolników (płacące od wielu lat symbolicznie za to, za co
        krawcy, szewcy, piekarze, kopacze dołów..itd -muszą pałacic wielokrotność stawki rolniczej)
        dopiekły już do żywego i dlatego własnie ten chichot - acz, jak wspomniałam już wczesniej,
        " z jednej strony śmeich szalony - z drugiej strony gorzka łza ".
        więc widać łacno, że targa mną niejaka ambiwalencja.
        PS. cieszę się, że Twego Ojca stać było na endoprotezę.
        Wg.posłanki p. Muchy ( o ile dobrze pamiętam ?) w pewnym wieku to już zbędne.
        Od tamtej wypowiedzi znielubiłam ją.
        • dupetek Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 14:27
          Ja będąc łasy na wdzięki kobiece, pomimo wszystko lubię J. Muchę!:)
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 14:29
            ja chyba nie potrafię lubić " pomimo wszystko".

            szczególnie jak to >>wszystkopomimo<< jest aż tak kosmiczną gaffą
            • ave.duce Mucha nic takiego nie powiedziała. 14.07.11, 14:37
              Poproszę o cytat.
              • maniasza Było, było 14.07.11, 14:59
                www.wiadomosci24.pl/artykul/poslanka_mucha_przeprasza_za_kontrowersyjna_wypowiedz_180478.html
                • damakier1 Re: Było, było 14.07.11, 15:42
                  Ten link nie jest do wypowiedzi pani Muchy, tylko do jej omówienia i skomentowania. W rzeczywistości Mucha powiedziała tylko to, co wszyscy mówią po cichu, a nikt nie odważy się powiedzieć głośno. Jej największa przewina to to, że się wystraszyła szumu jaki się z tego zrobił i niepotrzebnie wycofała się z tej wypowiedzi.

                  A co do ubezpieczeń zdrowotnych rolników - gdyby KRUS nie ustawiał rolników w dużo lepszej sytuacji od reszty obywateli i gdyby nie był zwykłym naciągactwem, to z jednej strony PSL nie walczyłby jak lew o jego utrzymanie, a z drugiej strony ojciec Mili nie widziałby powodu, żeby płacić za leczenie prywatnie, skoro byłby objęty uczciwym ubezpieczeniem, jak wszyscy inni.
                  • maniasza Re: Było, było 14.07.11, 16:02
                    damakier1 napisała:

                    > Ten link nie jest do wypowiedzi pani Muchy, tylko do jej omówienia i sko
                    > mentowania. W rzeczywistości Mucha powiedziała tylko to, co wszyscy mówią po ci
                    > chu, a nikt nie odważy się powiedzieć głośno. Jej największa przewina to to, że
                    > się wystraszyła szumu jaki się z tego zrobił i niepotrzebnie wycofała się z te
                    > j wypowiedzi.


                    Oczywiście. Poszukaj w internecie. Wszędzie to samo.
                    Rewelacji nie ma. Powiedziała to, co mówią wszyscy lekarze. Sama slyszałam takie wypowiedzi, mam dwóch lekarzy w rodzinie- kuzyn i kuzynka. Kiedys po studiach i jedna i drugi pracowali w przychodniach państwowych.
                    To nie jest wina lekarzy, ani tych starszych ludzi. To chory system sie odzywa.

                    Tym niemniej, to, co Mucha powiedziała wtedy, to jej. Moim zdaniem polityk jednak, skoro idzie do polityki , by coś zmienić w państwie (chyba taki jest cel? powinien być), a nie robić bazar, powinien liczyć się ze słowami.
                    Wycofala się, bo problem zauważyła,widziala, ale alternatywy zaproponować nie potrafiła.
                    Nie zadziałała. Klub partyjniaków też nie zdziałał nic.
                    I co? I nico. Pozostało tylko to, że starsi ludzie nadal siedzą w kolejkach dla rozrywki.
                    • damakier1 Re: Było, było 14.07.11, 16:15
                      > Oczywiście. Poszukaj w internecie. Wszędzie to samo.
                      Nie mam potrzeby szukać w internecie, bo pamietam, co mówiła Mucha i uważam, że miała rację. Podałaś ten link w odpowiedzi na prośbę Ave o cytat, więc zauważyłam, że cytat to to nie jest.

                      Zgoda, że nasz system zdrowotny jest marny, ale akurat PO stara się wprowadzic sensowne zmiany. Z tym, że należy sobie wybic z głowy, że jakikolwiek, chocby najdoskonalszy system spowoduje, że wszyscy będą uzdrawiani darmo i skutecznie. Tak nie ma nigdzie na świecie i nie będzie. Szacunek dla posłanki Muchy, że odważyła sie to powiedzieć głosno, szkoda, że sie przestraszyła własnej odwagi.
                      Ja sama potwierdzam, że gdyby emeryci chodzili po lekarzach tylko wtedy, gdy coś im dolega, a nie wtedy kiedy się nudzą, byłoby to z korzyścią dla wszystkich.
                      • inna57 Re: Było, było 14.07.11, 16:48
                        Masz Damo rację. Posłanka nie powinna się wycofywać bo to co powiedziała to najszczersza prawda.

                        Ja akurat mam w rodzinie odmienne przykłady ale wiem doskonale że większość emerytów okupujących przychodnie to ludzie najbardziej chorzy na nudę i samotność. Na obie te przypadłości starają się leczyć u lekarzy ciała a nie ducha. Winę za to niestety ponosimy my wszyscy, to my często nie mamy czasu i ochoty dla starszej osoby w rodzinie i nie ważne czy jest to matka, ciotka, babcia czy dziadek. Środowisko też często nie ma tym ludziom nic do zaoferowania a nie każdy lubi spędzać czas przed TV. Również starsi ludzie często nie potrafią sobie dać rady ze swoją starczą samotnością, nie mają pasji, zainteresowań, znajomych, przyjaciół i dla nich właśnie przychodnia staje się wymarzonym klubem towarzyskim.
                        • damakier1 Re: Było, było 14.07.11, 19:56
                          > Ja akurat mam w rodzinie odmienne przykłady ale wiem doskonale że większość eme
                          > rytów [...]

                          Ja sama jestem odmiennym przykładem.
                          • inna57 Re: Było, było 15.07.11, 08:59
                            Już to kiedyś ustaliłyśmy, prawdziwe damy nigdy się nie starzeją ;)
                      • maniasza Re: Było, było 14.07.11, 16:48
                        Jak długo żyję w tym kraju, tak bulę za wizyty prywatne, za siebie i dziecko

                        Czekam na efekty starań PO czy jakiejkolwiek innej partii.
                        • damakier1 Re: Było, było 14.07.11, 20:01
                          Jak długo żyję w tym kraju, tak bulę za wizyty prywatne,

                          Kiedyś owszem, zdarzało mi się iść do lekarza prywatnie, ale od ładnych paru lat korzystam wyłącznie z NFZ i jakoś żyję.
                          • maniasza Re: Było, było 15.07.11, 20:59
                            Nie wiem, jak Ci się to udaje.
                            Ja tylko po znajomości i tylko prywatnie, dziecko - to samo. Choc w pierwszym odruchu zawsze uderzam do NFZ-towych placówek, ale pewnie nas takie jakieś dziwne i nietypowe, zdaniem NFZ, choróbska spotykają, że w ich placowkach trzeba czekać od dwóch tygodni do nieskończoności. Jak dla mnie - zbyt długo.
                • ave.duce To nie jest cytat. 14.07.11, 15:51
                  • maniasza Re: To nie jest cytat. 14.07.11, 16:07
                    Jakby nie był to cytat, lub bardzo zblizone przedstawienie jej słow, to nie przepraszałaby publicznie. I tak dobrze, że zreflektowała się po fakcie.
                    • ave.duce Re: To nie jest cytat. 14.07.11, 16:22
                      Ciekawa logika.
                      • maniasza Re: To nie jest cytat. 14.07.11, 16:51
                        ave.duce napisała:

                        > Ciekawa logika.

                        Twojej w ogóle nie pojmuję. Z braku jakichkolwiek Twoich wypowiedzi i konkretnego stanowiska w jakimkolwiek istotnym temacie.
                        • ave.duce Re: To nie jest cytat. 14.07.11, 16:56
                          maniasza napisała:

                          > ave.duce napisała:
                          >
                          > > Ciekawa logika.
                          >
                          > Twojej w ogóle nie pojmuję. Z braku jakichkolwiek Twoich wypowiedzi i konkretne
                          > go stanowiska w jakimkolwiek istotnym temacie
                          .

                          Serio? Polecam wyszukiwarkę.
                          • maniasza Re: To nie jest cytat. 14.07.11, 17:05
                            Nie potrzebuję wyszukiwarki, wystarczy mi ten wątek i ileś tam wstecz, w ktorych byłam i Cię czytałam. Na FK nie wchodzę - z zasady. Mnie to błoto nie pociąga i nie wciąga.

                            ps. Musze juz lecieć niestety. Dziś mam wolne, bo moje kochane żabojady też mają wolne :)
                            Jak cos, odpiszę wieczorem.
                            • ave.duce Re: To nie jest cytat. 14.07.11, 17:12
                              maniasza napisała:

                              > Nie potrzebuję wyszukiwarki, wystarczy mi ten wątek i ileś tam wstecz, w ktoryc
                              > h byłam i Cię czytałam.

                              Jakieś przykłady, czy tak jak z cytatem "z Muchy"?

                              > Na FK nie wchodzę - z zasady. Mnie to błoto nie pociąga
                              > i nie wciąga.
                              >
                              > ps. Musze juz lecieć niestety. Dziś mam wolne, bo moje kochane żabojady też ma
                              > ją wolne :)
                              > Jak cos, odpiszę wieczorem.
                              >

                              Ok. Powodzenia.
                              • maniasza Re: To nie jest cytat. 14.07.11, 23:15
                                ave.duce napisała:

                                > Jakieś przykłady, czy tak jak z cytatem "z Muchy"?

                                Tak, tak jak z cytatem z Muchy. Jak tego nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć, to Twój problem.

                                Dobrze powiedziałam? ;)

                                Najlepszego!
                                Vive La France! :)
                                et La Pologne... przy okazji :)
                                www.youtube.com/watch?v=wGhzgRL2oR0
                                Dobranoc.
                                • ave.duce Re: To nie jest cytat. 14.07.11, 23:34
                                  Obawiam się, że to jednak Twój problem > w tym przypadku określiłabym to jako gołosłowność.
                                  Wcinasz się nie mając podstaw do negowania mojego postu do P.a.d.a.l.c.o.w.e.j.> bo cytatu nie znasz.
                                  Zarzucasz mi CAŁKOWITY brak określonego zdania/poglądów na poruszane w wątkach tematy. Ale kiedy proszę o konkret > wykręcasz się sianem.

                                  Dobranoc.
                                  • maniasza Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 20:52
                                    Nie mam, zapewniam.

                                    Nie wcinam się, tylko stwierdzam, że fakt z Muchą w rolui głównej zaistniał. Uparłaś sie na cytat, bo wiesz, że wywiad nie był dawany w mediach ogolnopolskich, tylko w pratyjnej gazecie, przeznaczonej dla swoich. Najwyraźniej ktoś z jej kolegów się zniesmaczył tą wypowiedzią i to upublicznił. Bo ta wypowiedź nie była smaczna, cokolwiek na mysli miala Mucha mówiąc to.
                                    Poźniejsze jej tłumaczenia się z tego tematu jest picem na wodę, bo teorię mozna dorobić do wszystkiego. A tu - liczyl się fakt. Palnęla głupio, stało się, trudno. Ale próby oczyszczania się w tej sytuacji są nie na miejscu. Prościej przeprosić ludzi, ktorzy poczuli sie ta wypowiedzią urażeni i zlekceważeni.
                                    Bo fakt, że bywa tak, że starsi ludzie tworza kolejki, bo są samotni i po byle polopiryne udają się do lekarza, choc nie chodzi o polopirynę tylko o rozmowę, swiadczy tylko i wyłącznie o niewydolności systemu, i to komleksowej niewydolności. Więc - jak sie mowi A, to powinno się powiedzieć B, szczegolnie jak się jest tzw osobą zaufania publicznego. Po tej wypowiedzi Muchy nastąpiły tylko dziwaczne tłumaczenia jej wypowiedzi i nic wzamian, żadnych ruchów. Bo wiadomo - кишка тонка, a jak тонка, to nie powinna się wypowiadać w ten sposob, inaczej to folklor, a nie polityka. Bo system ktorym się tlumaczy, tworzy również ona - jako polityk.

                                    Nie zarzucam Ci CALKOWITEGO braku poglądow, napisalam tylko, że tam gdzie Cię czytałam tych poglądów nie widzę, wiem tylko, że nienawidzisz PiS i wszystko, co z nim związane, i ślepo to udowadniasz. A takie zachowanie, paradoksalnie, ten PiS wlasnie przypomina, malo tego - nakręca PiS i pisopodobnych i sklania ich do radykalnych reakcji. Czyli strzelasz sobie w stopę, dokladnie tak, jak zrobiła to Mucha. Chciała dobrze, wyszło jak zawsze.
                                    • ave.duce Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 21:23
                                      maniasza napisała:

                                      > Nie mam, zapewniam.
                                      >
                                      > Nie wcinam się, tylko stwierdzam, że fakt z Muchą w rolui głównej zaistniał. Up
                                      > arłaś sie na cytat, bo wiesz, że wywiad nie był dawany w mediach ogolnopolskich
                                      > , tylko w pratyjnej gazecie, przeznaczonej dla swoich. Najwyraźniej ktoś z jej
                                      > kolegów się zniesmaczył tą wypowiedzią i to upublicznił. Bo ta wypowiedź nie by
                                      > ła smaczna, cokolwiek na mysli miala Mucha mówiąc to.

                                      Nie znasz jej wypowiedzi i się wypowiadasz.

                                      > Poźniejsze jej tłumaczenia się z tego tematu jest picem na wodę, bo teorię mozn
                                      > a dorobić do wszystkiego. A tu - liczyl się fakt. Palnęla głupio, stało się, tr
                                      > udno. Ale próby oczyszczania się w tej sytuacji są nie na miejscu. Prościej prz
                                      > eprosić ludzi, ktorzy poczuli sie ta wypowiedzią urażeni i zlekceważeni.

                                      Tak - to czysta polityka, jak w przypadku Środy.

                                      > Bo fakt, że bywa tak, że starsi ludzie tworza kolejki, bo są samotni i po byle
                                      > polopiryne udają się do lekarza, choc nie chodzi o polopirynę tylko o rozmowę,
                                      > swiadczy tylko i wyłącznie o niewydolności systemu, i to komleksowej niewydolno
                                      > ści. Więc - jak sie mowi A, to powinno się powiedzieć B, szczegolnie jak się je
                                      > st tzw osobą zaufania publicznego. Po tej wypowiedzi Muchy nastąpiły tylko dziw
                                      > aczne tłumaczenia jej wypowiedzi i nic wzamian, żadnych ruchów. Bo wiadomo - &#
                                      > 1082;ишка тонка, a jak &#
                                      > 1090;онка, to nie powinna się wypowiadać w ten sposob,

                                      Nie powinna, ale inni nie powinni wypaczać jej wypowiedzi.

                                      > inaczej to folklor, a nie polityka. Bo system ktorym się tlumaczy, tworzy równi
                                      > eż ona - jako polityk.

                                      Ty też go tworzysz.

                                      > Nie zarzucam Ci CALKOWITEGO braku poglądow, napisalam tylko, że tam gdzie Cię c
                                      > zytałam tych poglądów nie widzę, wiem tylko, że nienawidzisz PiS i wszystko, co
                                      > z nim związane, i ślepo to udowadniasz. A takie zachowanie, paradoksalnie, ten
                                      > PiS wlasnie przypomina, malo tego - nakręca PiS i pisopodobnych i sklania ich
                                      > do radykalnych reakcji. Czyli strzelasz sobie w stopę, dokladnie tak, jak zrob
                                      > iła to Mucha. Chciała dobrze, wyszło jak zawsze.
                                      >

                                      No proszę, nawet w wątku o książkach Grossa nie miałam poglądów.

                                      Nie chce mi się udowadniać, że nie jestem wielbłądem,więc wybacz...
                                      • maniasza Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 21:36
                                        ave.duce napisała:

                                        > Nie znasz jej wypowiedzi i się wypowiadasz.

                                        Rozumiem, że Ty znasz.
                                        Ok. Pofatyguje się w poniedzialek w pracy i odczytam pdf z Adobe Pro, bo w domu mam tylko okrojona wrsję.
                                        Inna sprawa, pewnych rzeczy nie musi sie wiedzieć dokladnie, wystarczy popatrzeć na jej reakcję i tłumaczenie się.


                                        > Tak - to czysta polityka, jak w przypadku Środy.
                                        Uprawianie polityki powinno sie odbywać na wyższym poziomie, niż to się dzieje u nas.
                                        Środzie też zdarzyło się palnąc rzeczy niestosowne. Ja w każdym razie nie zawsze się z nia zdadzam, choć darzę szacunkiem.

                                        > Nie powinna, ale inni nie powinni wypaczać jej wypowiedzi.

                                        To jest wlasnie ten radykalizm, który jest po części motywowany takimi wypowiedziami, jak ta Muchy.

                                        > Ty też go tworzysz.
                                        Owszem, ale w o wiele mniejszym stopniu niż srpawujacy władzę polityk. Inna odpowiedzialność.

                                        > Nie chce mi się udowadniać, że nie jestem wielbłądem,więc wybacz...

                                        Nie musisz. Bo nie jesteś.
                                        Tylko dlatego tu bywam.
                                        • ave.duce Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 21:50
                                          maniasza napisała:

                                          > ave.duce napisała:
                                          >
                                          > > Nie znasz jej wypowiedzi i się wypowiadasz.
                                          >
                                          > Rozumiem, że Ty znasz.
                                          > Ok. Pofatyguje się w poniedzialek w pracy i odczytam pdf z Adobe Pro, bo w domu
                                          > mam tylko okrojona wrsję.

                                          Znam. Wersję pierwotną.

                                          > Inna sprawa, pewnych rzeczy nie musi sie wiedzieć dokladnie, wystarczy popatrze
                                          > ć na jej reakcję i tłumaczenie się.

                                          Tak.tak.

                                          > > Tak - to czysta polityka, jak w przypadku Środy.
                                          > Uprawianie polityki powinno sie odbywać na wyższym poziomie, niż to się dzieje
                                          > u nas.
                                          > Środzie też zdarzyło się palnąc rzeczy niestosowne.

                                          Mianowicie? Pytam, bo nie jestem pewna, czy o tym samym piszemy.

                                          Ja w każdym razie nie zawsz
                                          > e się z nia zdadzam, choć darzę szacunkiem.

                                          Też.

                                          > > Nie powinna, ale inni nie powinni wypaczać jej wypowiedzi.
                                          >
                                          > To jest wlasnie ten radykalizm, który jest po części motywowany takimi wypowied
                                          > ziami, jak ta Muchy.

                                          Co jest "radykalizmem" - nie rozumiem.
                                          >
                                          > > Ty też go tworzysz.
                                          > Owszem, ale w o wiele mniejszym stopniu niż srpawujacy władzę polityk. Inna odp
                                          > owiedzialność.
                                          >
                                          > > Nie chce mi się udowadniać, że nie jestem wielbłądem,więc wybacz...
                                          >
                                          > Nie musisz. Bo nie jesteś.
                                          > Tylko dlatego tu bywam.

                                          Nie jestem?

                                          Z braku jakichkolwiek Twoich wypowiedzi i konkretnego stanowiska w jakimkolwiek istotnym temacie.

                                          ps. w istotnym z Twojego punktu widzenia. Mogę mieć inny?
                                          • maniasza Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 22:19
                                            > ave.duce napisała:
                                            >Tak.tak.

                                            Tak tak :)
                                            Sama się zgodziłaś, że nie powinna Mucha takich rzeczy mówić.


                                            >Mianowicie? Pytam, bo nie jestem pewna, czy o tym samym piszemy.

                                            Nie wiem, o czym Ty mowisz/myslisz, ja mowię o swojej reakcji na niektore opinie Środy. Często bywa w Babilonie, lubie jej sluchać, choc niekoniecznie sie zgadzam.
                                            Mam nadzieję, że papierów z pieczęcią w tej sprawie nie zażądasz.

                                            >Co jest "radykalizmem" - nie rozumiem.

                                            Staram sie jakos tłumaczyć to na rózne sposoby, ale mi to nie wychodzi najwyraźniej.
                                            Chodzi o to, że niektóre wypowiedzi, publiczne- polityków, czy nawet na forach, sa wodą na młyn pisowcom. Więc, jeżeli nic, oprócz słów, nie ma sie do zaproponowania, i nic za słowem nie następuje, żadne działanie, to, moim zdaniem, nie warto sie produkować i nakręcać atmosfery. Bo po co? Dla samego nakręcania?

                                            >Nie jestem?

                                            Nie jesteś.

                                            >>>Z braku jakichkolwiek Twoich wypowiedzi i konkretnego stanowiska w jakimkolwiek istotnym temacie.


                                            Mało rzeczy mówisz wprost - stąd takie wrażenie mam widocznie.
                                            Ja działam prościej, szczególnie, jesli temat jest istotny.
                                            Masz cytat Muchy? Nie? To proszę - masz w załączeniu. Przeczytaj, oceń, wypowiedz się.
                                            Zamiast , mowisz - to nie był cytat, mimo że wiesz doskonale, o co chodzi. To jest forum, a nie partia polityczna, więc jak się ma cos do powiedzenia, to sie mowi, a nie gra w półsłowka.
                                            (choć z drugiej strony rozumiem, jakby się wątpliwości zalatwiało w dwoch zdaniach, to forum by upadlo - bo nie bylo by o czym mówić, trach-ciach i wszystkie dyskusje zakończone i licznik nie bije ;))


                                            ps. w istotnym z Twojego punktu widzenia. Mogę mieć inny?

                                            ps. Możesz, a czy ja też mogę?
                                            • ave.duce Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 22:27
                                              maniasza napisała:

                                              > ave.duce napisała:

                                              >> ps. w istotnym z Twojego punktu widzenia. Mogę mieć inny?
                                              >
                                              > ps. Możesz, a czy ja też mogę?

                                              Przecież masz. Bardzo często.

                                              ps. reszta - na poważnie - w niedzielę wieczorem, ok?
                                              • maniasza Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 22:48
                                                Dzisiaj ledwo się wyrobiłam, by napisać, byś nie pomyslała, że unikam.
                                                W tę niedzielę nie mogę. Ale okazja, mam nadzieję, jeszcze będzie.
                                                • ave.duce Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 22:55
                                                  No problem.

                                                  3maj się.
                                                  • maniasza Re: To nie jest cytat. 15.07.11, 23:19
                                                    Pozdrawiam serdecznie.

                                                    ps i dzięki za brak "EOT" ;)
                                                  • maniasza Dziękuję, Ave za 18.07.11, 19:42
                                                    za zaoszczędzenie mojego czasu i podesłanie oryginału.

                                                    Niestety czy stety, podtrzymuję swoje stanowisko ws posłanki Muchy i jej wypowiedzi, o której spór.
                                                    Mało tego, po przeczytaniu całości wywiadu śmiem twierdzić, że pani posłanka jest płytsza, niż myślałam.
                                                    Przykro mi.
                                                    I w danym przypadku kwestia czy to był link, czy cytat, nie miała tak naprawdę żadnego znaczenia.
                                                    Dla mnie - nie miała.

                                                    Cytaty poniżej:

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sc/pi/cqrg/UsQy82tObEIaMqTHCX.jpg https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sc/pi/cqrg/rFwvnqDPLSrpJ6OR3X.jpg
                                                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a w rzeczy samej 18.07.11, 22:27
                                                    maniasza napisała:
                                                    Niestety czy stety, podtrzymuję swoje stanowisko ws posłanki Muchy i jej wypowiedzi, o której spór.
                                                    Mało tego, po przeczytaniu całości wywiadu śmiem twierdzić, że pani posłanka jest płytsza, niż myślałam.
                                                    Przykro mi.
                                                    I w danym przypadku kwestia czy to był link, czy cytat, nie miała tak naprawdę żadnego znaczenia.
                                                    Dla mnie - nie miała.
                                                    ====
                                                    o to-to,świnte słowa, Pani Maryjo
                                                    w rzeczy samej tak własnie jest i ja się pod powyższym podpisuje,
                                                    choć_em padalec, jaszczór łap pozbawion z natury swej.
                                                  • ave.duce Re: w rzeczy samej 19.07.11, 07:16
                                                    Zatem każda strona "sporu" pozostaje przy swojej opinii.
                                                    Powstrzymam się od komentarza.

                                                    ps. good luck!
                                                  • ave.duce Nie ma za co. 19.07.11, 07:14
                                                    maniasza napisała:

                                                    > za zaoszczędzenie mojego czasu i podesłanie oryginału.
                                                    >
                                                    > Niestety czy stety, podtrzymuję swoje stanowisko ws posłanki Muchy i jej wypowi
                                                    > edzi, o której spór.
                                                    > Mało tego, po przeczytaniu całości wywiadu śmiem twierdzić, że pani posłanka je
                                                    > st płytsza, niż myślałam.

                                                    Pani posłanka Mucha ani mi brat, ani swat.

                                                    > Przykro mi.

                                                    Z powodu? Nieważne.

                                                    > I w danym przypadku kwestia czy to był link, czy cytat, nie miała tak naprawdę
                                                    > żadnego znaczenia.
                                                    > Dla mnie - nie miała.

                                                    Widać czytamy to samo, ale nie tak samo. Bywa.

                                                    > Cytaty poniżej:
                                                    >
                                                    > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sc/pi/cqrg/UsQy82tObEIaMqTHCX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sc/pi/cqrg/rFwvnqDPLSrpJ6OR3X.jpg


                                                    No comment.
            • dupetek Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 15:10
              Tu chyba jest istotna pojemność SerDca wielkiego:)

              p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:
              > ja chyba nie potrafię lubić " pomimo wszystko".<
              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 17:46
                dupetek napisał:

                > Tu chyba jest istotna pojemność SerDca wielkiego:)
                >
                > p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:
                > > ja chyba nie potrafię lubić " pomimo wszystko".<
                ===
                nio, faceci majOM to pojemne, na ogół ;)
                • dupetek :) 14.07.11, 18:35
                  :)))))
    • ave.duce Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 15:52
      Obawiam się, że Pawlak, Fedak i Sawicki prędzej zjedzą swoje ogony, niż do tego dopuszczą.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 17:37
        ave.duce napisała:
        > Obawiam się, że Pawlak, Fedak i Sawicki prędzej zjedzą swoje ogony, niż do tego
        > dopuszczą.
        --
        tyż tak uważam, ale...
        > jak Pan B dopuści to i z kija wypuści <
        Pees. nadal uważam, że wepchnięcie wszystkich osób starszych przez p.Muchę do 1 worka było niedopuszczalną gaffą; jeżeli to była tylko gaffa.
        Uważam, że wypowiedź ta była bardzo krzywdząca odoby starsze, stare i w sposób oczywisty, choćby z racji wieku właśnie - bardziej schorowane. Słyszałam tę jej wypowiedź na własne uszy, że tak powiem w czasie realnym, a cytat, link do tej wypowiedzi , chyba znaleźc było by trudno. Uderzyła mnie wtedy także i intonacja, sposób w jaki to wygłosiła. Pamiętam, że pierwsze co wówczas pomyślałam - to zastanawiałam się ile lat ma jej matka, ojcec....i doszłam do wniosku, że chyba są jeszcze młodzi, więc może nie zrobiło im się smutno - no i głupio.
        • ave.duce Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 17:52
          Wywiad z nią był w tv albo w radiu?
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 18:09
            to była rozmowa w radio, bo ( chyba ) spacerując ze psem przez słuchawki słuchałam , ale tylko na 99 % pewna jestem, że tak własnie było - a 1 % zostawiam, że w tivi słyszałam.
            • ave.duce Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 18:22
              Mnie chodzi o wywiad pisany. Wywiad był pierwszy.
              • ave.duce Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 21:56
                @ z POgłosem :)
    • man_sapiens Re: hłe-hłe-he 14.07.11, 20:39
      Jednym z takich krusowych pasożytów jest Ziemkiewicz, który wręcz chwali się tym, że kupił kawałeczek ziemi i płaci groszową składkę na KRUS zamiast ciężkich pieniędzy na ZUS, które jako - dobrze zarabiający dziennikarz - powinien tam odprowadzać. A ja, frajer, jedyny żywiciel wielodzietnej rodziny, żyły sobie wypruwam, oczy niszczę przy komputerze i narażam życie codziennie przejeżdżając samochodem kilkadziesiąt kilometrów, żeby uzbierać na składki i podatek z których finansowane jest leczenie tego typka a w przyszłości emerytura.
      • ave.duce ZiemNiakiewicz to wzorzec Pi$cfaniaka. 15.07.11, 21:57
        Hipokryta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka