zapijaczony_ryj
11.12.11, 07:30
z życia Jarosława Kaczyńskiego. (było na kraju, ale nie wiedzieć czemu wylądowało na oślej, a uważam, ze wszyscy powinni to przeczytać dlatego to tu wklejam)
z życia Jarosława Kaczyńskiego:
1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława K. to zawrotna kariera jego ojca, Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach UB, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund K., były żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy duży, (ponad 100 m2) apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem dla zwykłego obywatela, nawet członka PZPR.
2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, taka posada dla byłego Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak zdarzenie takie miało miejsce.
3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzień, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
4) Cud czwarty. Jarosław K jako jedyny działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.
5) Cud piaty, Jarosław K odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej, nikt go nie nęka, a w okresie 1982-1989 siedzi sobie spokojnie w domu.
6) Cud szósty, Jarosław K jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoja (sfałszowaną) teczkę dopiero po naciskach prasy.
7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi K przez PRL apartamentem na Żoliborzu, otrzymaną posadą na Politechnice w czasach stalinowskich , karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława K w stanie wojennym? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund K., że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci tak szczególna troską. Czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław K, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał?