gat45
09.01.12, 21:09
Przeczytałam wczoraj Castorpa, a niedawno odświeżałam Tajemniczą górę, bo lubię. I tak sobie myślałam leniwie, jak to inaczej czyta się teksty z danej epoki, kiedy jest ona jednemu autorowi współczesna, a drugiemu historyczna. Jeżeli u Manna młody człowiek spaceruje w roku 1903 po plaży w Peenemünde, to znaczy, że spaceruje po plaży. A u Huelle'go (tak się to odmienia ?) - że spaceruje w Peenemünde. I przemknęła mi po głowie myśl, zgrabnie wiążąca ten problem z obecnymi ipeenowskimi czytelnikami teczek i innych akt ubeckich. Niestety zagłębiłam się w końcówce książki i teraz całkiem zapomniałam, jak to szło. Może ktoś z Was wie, co ja chciałam powiedzieć ?