Gada Gat o kolorach

29.09.12, 20:25
Wysłuchałam bardzo ciekawej audycji na temat kolorów, a raczej jednego : zieleni, na przestrzeni dziejów i różnych cywilizacji. Dla frankofonów link :

www.franceculture.fr/emission-concordance-des-temps-le-vert-les-langages-d-une-couleur-2012-09-29
i tak mi to od rana chodzi po głowie. Znaczenia kolorów, kolory "zarezerwowane" (na plus i na minus)... Lubienie kolorów i ich nie lubienie. Chyba dość duże pole manewru na jeden wątek. Otworzyłam i zobaczymy, jak się rozwinie.

Zaczynam niewinnie :
Od dziecka mój ulubiony kolor to żółty (historycznie chyba najgorsze konotacje, kolor hańby i napiętnowania, we Francji tradycyjnie kolor zdradzonych małżonków). Kiedy dostawałam kredki (Technikolor 12, a raz nawet miałam piętrowe Technikolor 24 !), zawsze żółta kredka zużywała się jako pierwsza. I dalej trwam (taaaaaa jest ! we śnie, na jawie i świeżo obudzona !) przy różnych odcieniach żółtości. Zaraz potem : lila, ametyst, i wszelkie odmiany fioletu. Wiosną uwielbiam bukiety z fioletowych irysów i żonkili. Nie bardzo wiem, co oznacza fiolet - chyba skruchę, żałobę i pokutę ?
Nie lubię niebieskiego.

Muszę sobie sprawić jakąś wielce uczoną księgę o kolorach.
    • tojajurek Re: Gada Gat o kolorach 29.09.12, 22:47
      Jeśli chodzi o kolory - to u mnie najgorsze konotacje ma koloratka.
    • trusiaa Re: Gada Gat o kolorach 30.09.12, 08:09
      :) Trzy kolory lubię: niebieski,czerwony i biały ;) i zielony!
      Aleee: Niebieski w przewadze zdecydowanej, czerwony jako dodatek na niebieskim tle - akcent tylko, a białego dużo może być.
      W białym i niebieskim lubię mieszkać. Zielony w ubraniach lubię (ale nie ostry, tylko w odcieniach zgaszonych).
      Białe kwiaty, no ba! i dużo zielonego do tego ;)
      Zielone jeść lubię bardzo, ale chyba to naturalne?
      • dzidzia_bojowa Re: Gada Gat o kolorach 30.09.12, 08:38
        Nie lubię koloru czarnego bo kojarzy mi się z żałobą. Mam traumę. Gdy umrę rodzina ma mnie ubrać kolorowo. Lubię kolor zielony we wszystkich odcieniach bo to kolor nadziei oraz pomarańczowy bo kojarzy mi się ze słodyczą owoców i ciepłem.
        • ewa9717 Re: Gada Gat o kolorach 30.09.12, 08:55
          Uwielbiam żółty, pewnie dlatego, że jako rudzielecowi bardzo mi w nim niewyględnie i nosić nie mogę, choć porteczki i owszem. Z czarnym mam dokładnie jak Dzidzia Be. Bardzo lubię kolory kolorowe, soczyste, nawet mocne i garderobę mam fest pstrokatą, ale mieszkam w spokojnych i stonowanych. A najbardziej nie lubię starych bab ( co tu ukrywać - moich rówieśnic i starszych) w tych ponurych szaroburych, ciemnofioletowych i czarnych łachach przy których spora ich część się upiera.
    • inna57 Re: Gada Gat o kolorach 30.09.12, 15:41
      Tak prosto o kolorach nie potrafię bo raz pracuję na kolorach i z kolorami związane jest moje hobby. A zatem każdy kolor choć wiem jak powstaje to jednak ma dla mnie określoną temperaturę, zapach, smak, skojarzenie. Ciepła aromatyczna wanilia wygląda inaczej niż nudny choć elegancki ecru. Jednak za kolory królewskie uważam czerń i biel. Bez nich reszta kolorów nie nabiera wyrazu.
      • magdolot Re: Gada Gat o kolorach 30.09.12, 23:34
        Czego się nie chwycę wychodzi mi troszku biebieskie to. Szacio też mi wyszed biebieski i Amerykany masowo mówiły mu "he", gruchocząc mu do wózeczka. Prostowałam, a oni się strasznie wstydzili, jakby Szacia śmiertelnie obrazili, więc najspokojniej dorzynałam ich stwierdzeniem, że biebieski zarezerwowan dla chłopców to najbardziej seksistowskie badziewie jakie znam...
        Jezdem dzieweczką z odwiecznym ftrętem do różowego, falbanek, plis, kokardek, żabocików...

        Kocham zgaszone zielenie, złotorudy w psich musich odcieniach. Tak, odcienie nie kolory. Żółty jajowy, karminową czerwień ale nie za, turkus tak ciemny że już nie jest turkusem, ciut zniebieszczony fiolet i popiołkowoniebieski [fcale nie brudny, nie!], pomarańcz cieplutki, pomarańcz różowaty, kasztan.

        Bieli używam jeno do ścian, ale i tak połamanej.... a tak naprawdę, z całej duszy nie cierpię szafiru, sto obrzydliwych odcieni szafiru znam i tylko jeden ładny - kamieni, co nie są szafirowe nic a nic. Już nawet róż jest ładniejszy.

    • ta Re: Gada Gat o kolorach 01.10.12, 00:47
      Ulubione kolory:
      do ubierania- pomarańcz w dodatkach, ecru/wanilia, biel, fiolety/śliwki, czarny
      do oglądania- barwy jesieni

      Nieulubione: niewinne, niemowlęce błękity, granat i seledynowy (brrrr)

      Najnieulubiony: niebieski garnkowy, "za komuny" były takie emaliowane garnki, a teraz zdarzają się garnkowe karoserie samochodowe. Nie do zniesienia.
      ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

      Z obserwacji życiowych, ale także z wywiadów z grupą młodych osób płci obojga (ok 500 osób na przestrzeni 5 lat w wieku 22-24 lat) stwierdzam z całą mocą ;), że mężczyźni preferują wszelkie odcienie błękitów, od bardzo jasnych niebieskich po ciemniejsze szafiry (granaty już nie)
      Najczęściej wskazywany był kolor jasnobłękitny pogodnego południowego letniego nieba.
      Nie przepadają za jasną czerwienią straży pożarnej i ostrym pomarańczem.


      • ewa9717 Re: Gada Gat o kolorach 01.10.12, 08:04
        Dawno, dawno temu, kiedy jeździła Sjoukije Dijkstra czy inne Protopopowy z Biełusową, pan komentujący łyżwiarstwo figurowe w czarno-białej telewizji miał stały moment gry: panie miały sukienki błękitne, a panowie fraczki o ton ciemniejsze ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja