Się nowe zwierzę objawiło w Ryżym. Po Ryżym szczurze, Ryżym krecie, Ryżym labradorze, ba nawet Ryżym zającu itd.itp. objawił się nam Ryży husky. Śniegolubny husky. W porywach Ryży niedźwiedź polarny.
Wszystkie moje i znane mi koty podchodziły i podchodzą do śniegu jako do niemiłego zła koniecznego natomiast Ryży śnieg kocha. Wygoniony z balkonu z powodu wpadającego do mieszkania tzw.
ziąbu, spędza całe godziny na drapaku pod balkonem, wpatrując się w to cudo jak w święty obrazek. Nawet wielkie donice z ziołami wciągnięte tymczasowo
na pokoje, te same, które na balkonie budziły w nim kreta, teraz wewogle go nie interesują, bo on jest teraz husky.