Dodaj do ulubionych

Kupiłam se palmę

18.06.13, 17:18
kokosową. W lidlu, za 14,99. Jak mnie będą pytać, gdzie spędzam wakacje, to będę odpowiadać - POD PALMOM!
Obserwuj wątek
    • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 17:18
      https://img17.imageshack.us/img17/7020/s6303749.jpg
      • trusiaa Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 19:28
        To nie jest kokosowa żadna. To Palma Pierwszeństwa przecież.
    • olga_w_ogrodzie Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 17:32
      dobry pomysł.

      może se kupię szklaną kulę z morzem, delfinkami, plażą.
      • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 17:55
        A takiej kuli to żem wcale nie widziała. Jak Ci się uda kupić, to pokaż.
        • olga_w_ogrodzie Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 18:42
          z delfinkami i wodą są.
          ale bez plaży.
          lecz mam mydelniczkę i kubek w ścianach których pływają różowe delfinki.
          /ukradł ów kicz chamsko jeden dziadyga dla mnie./
          zatem mogę włazić do wanny z mydelniczką, zanurzać się i rzec, że wakacje spędzam nurkując delfinami.
        • magdolot Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 18:46
          Nasi sąsiedzi zafsze mają jamniki. Obecnie Clooney'a - tak ja go zwę, a oni - Buruś.
          Za socjalizmu mieli dziefczynkę nazwaną Krecią z powodu malowniczo pofałdowanych odnóży kopnych w szczenięctwie, a gdy wyrosła i spoważniała - Kretą.
          ....?
          - Kreta.
          - To ona pewnie przywieziona z Krety!
          - Nie, z Azorów. [Azory to osiedle, a na dodatek prawdziwa proweniencja owej psicy]
          - Ojejku!
    • inna57 Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 19:14
      Fajna ta palma ale... ;)
      Ja tam zieleniny wszelakiej nie lubię w przeciwieństwie do zieleniny która sama mi rośnie. Z kupnego to mam jedynie jukę którą dostałam po złości od Kolegi M. Już cztery razy próbowaliśmy ją ukatrupić ale przypalanie, zamrażanie, zasuszanie ani zalewanie nie pomagają. Jest trwa i rośnie na potęgę w najciemniejszym koncie domu. Dodatkowo wyrosło mi samo stado drzewek mandarynkowych + palma daktylowa sztuk raz. Za daleko było do śmietnika i nawrzucaliśmy pestek wszelakich do donicy z juką. No i wyrosło. Trzeba było to rozsadzić, przesadzić, donice kupić. Masakra. Jest jeszcze jedna palma która wyrosła z ozdobnika bukietu na 40-kę Kolegi M. Korzenie wypuściła to wsadziłam do donicy i rośnie. Raz w trakcie przeprowadzki o niej zapomniałam a jak po trzech miesiącach ją w końcu zabrałam to myślałam że nic z tej suszki nie będzie. Ale po zalaniu wiadrem wody odżyła i to w postaci palmy trojaczki ;)
      • magdolot Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 20:08
        Uff!
        Dziękuję za święto kreta i siedmiometrową kurę, tudzież mrożące chlorofil opowieści o zarzynaniu palm. Dzięki nim wróciłam do normy!
        Do palm polecam urynę. Tak załatwiłam w młodości ogródek kaktusowy, któren mój autorytarny Dziad mię czymał na tfarzy z uporem maniaka i nie chciał do siebie wziąć, a mię drapało i kłuło. I nigdy się nie pszyznałam, aha!
      • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 20:17
        Widać mniej ważne, że Ty zieleniny nie lubisz, niż, że zielenina lubi Ciebie.
        Ja też za kwiatami w domu nie przepadam. O ile koło każdej roślinki w ogrodzie łażę z troską i miłością, o tyle kwiaty w domu dość po macoszemu traktuję i pielęgnuję od przypadku do przypadku, jak mi się przypomni. Tych parę donic kwietnych, które mam w mieszkaniu to z prezentów, bo sama nie kupuję. Raz tylko mnie mój mąż namówił do kupna dziwnego kwiata, co nie wiem, co on jest za jeden, ale u nas nazywa się skrzeblochłap. Jest już parę lat i go lubię. A tę palmę to kupiłam nie do domu zdobienia, tylko żebym miała gdzie super-duper-ekskluziv wakacje spędzać.
        • inna57 Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 20:43
          No to Damo się strzeż bo nie wiem czy Ci wiadomo że leżenie pod palmą kokosową wielce niebezpieczne jest. Największa ilość śmiertelnych wypadków wakacyjnych to te na sutek upadku kokosa. Jako miłośnik tropików zawsze baczę pod czym siadam. Bo taki kokos jeszcze porośnięty zieloną koprą wielce niebezpieczny jest i jak z wysokości na ziemię spada, co się może zdarzyć , to biorąc pod uwagę prawa fizyki, grawitację i wszystkie Prawa Murphy'ego nie jest miłym zdarzeniem.
          Za to kokos w tej postaci jest bardzo sympatyczny ;)
          https://3.bp.blogspot.com/_Bo8JxG4wcsg/TMsYTGIof3I/AAAAAAAAAHc/p93DBVB3SE8/s400/013+-+My+Coconut+Drink.JPG
          Nazywa się to coś coco-loco (mleko kokosowe, rum, a często spirytus rumowy, grenadina; w wersji dla nieletnich bez alkoholu). Smak wnętrza orzecha po wypiciu drinka i rozłupaniu skorupy niezapomniany.
          • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 22:14
            Bardzo dziękuję za ostrzeżenie. Przed spadającymi kokosami wdzięcznie uchylać się będę, a spadnięte na coco-loco poprzerabiam. Zdrówko!
          • ave.duce Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 07:40
            Czytam, czytam i oczom nie wierzę >

            inna57 napisała:

            > taki kokos jeszcze porośnięty zieloną koprą

            ?
            • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 09:50
              No i czego nie rozumiesz? Zielona to chyba wiesz, co znaczy. A kopra to żona kopru.
              • gat45 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 10:56
                Najpierw pan Koper rusza (uderza ?) w koperczaki, a potem panna Koira staje się panią Koprą ? Tak to się odbywa ?
                • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 11:05
                  gat45 napisała:

                  > Najpierw pan Koper rusza (uderza ?) w koperczaki, a potem panna Koira staje się
                  > panią Koprą ? Tak to się odbywa ?

                  A ta panna Kopra to przed ślubem jest zielona? Znaczy sie katoliczka? Polka prawdziwa?
                  • gat45 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 11:13
                    Katoliczka zielona ? To dla mnie novum. Wyłuszcz.
                    • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 11:30
                      No, jak to? Zielona w tych sprawach przed ślubem powinna być katoliszka prawdziwa jako dziewica (nie bohater).
                • trusiaa Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 11:35
                  Ostrożnie...

                  Kto znał Antka ten miał mojrę
                  Ale jeden nie znał jej i dlatego się naraził na dintojrę,
                  Skończył się z przyczyny tej.
                  Harmonia na trzy-czwarte z cicha rżnie...
                • gat45 SUNĄĆ !!!! W koperczaki się... 20.06.13, 13:44
                  No i własnie : suwa ? sunie ? Niech będzie, że się suni
        • magdolot Re: Kupiłam se palmę 18.06.13, 21:04
          > Ja też za kwiatami w domu nie przepadam.

          Kwiatki brudzą.

          Ja odziedziczyłam tę teorię po teściowej i ona mi ewoluowała wewnątrz całymi latami, bo na początku z oburzeniem sprzątając cięgiem syf straszny ze kwiatkuf pochodzący na moim pięknym balkonie, żem męłła pod nosem mściwie "kwiatki brudzą, kwiatki brudzą!" po cichutku... a odkąd mam ogródek, to samo mawiam z wyrzutem nielicznym badylom wewnątrz niedodbanym, a zamiatając parapet se wzdycham filozoficznie niby tę samą, a stoicką zbitkę, lubo też mściwie - ogród zamiatajonc.
    • gat45 No to - pod te palme 19.06.13, 10:03
      www.youtube.com/watch?v=qZlApgkT9fU
      Do sluchania. Obowiazkowo. Bez tego palma sie nie liczy.
      • ave.duce Re: No to - pod te palme 19.06.13, 10:58
        Bez tego

        www.youtube.com/watch?v=cq0f3_JyXeg
        nie da rady spędzić udane wczasy pod palmą ;)
        • gat45 Re: No to - pod te palme 19.06.13, 11:05
          a nie "udanych wczasów" nie da się przypadkiem ? Dopełniaczem,nie biernikiem ? Mnie to przeczenie na początku przebija znaczeniowo

          pytanie niespokojnie zadał
          Gat dręczony wątpliwościami deklinacyjnymi

          • damakier1 Re: No to - pod te palme 19.06.13, 12:48
            Wątpliwość Twoja nader słuszna, ale pytanie nieroztropne.
            Prezenty muzyczne piękne, dorzuciłam sobie jeszcze to:


            Coraz cudniej się robi pod moją palmą. Ach, co to bedą za wakacje!
          • ave.duce Re: No to - pod te palme 20.06.13, 05:30
            Literówka zabiła clou, buuu.
            Powinno być "pod palmĘ". Tam jest miejsce spędu udanych wczasów.
            • trusiaa Re: No to - pod te palme 20.06.13, 15:54
              ave.duce napisała: Literówka zabiła clou, buuu. Powinno być "pod palmĘ". Tam jest miejsce spędu udanych wczasów.

              Mię tam nic nie zabiła: właśnie TAK odczytałam od rass!
              (Świetna korektorka ze mnie przecież ;)
    • ave.duce Re: Kupiłam se palmę 19.06.13, 10:59
      Oby Ci palma nie odbiła, Damo ;)
      • gat45 Re: Kupiłam se palmę 19.06.13, 11:07
        Przede wszystkim to Ty się odbij, o Szefowo nasza Wzniosła choć nie wyniosła !

        A jak wciąż się nie da, to zrezygnujemy z odbijania i zaproponujemy Ci korkociąg.
      • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 19.06.13, 12:40
        ave.duce napisała:

        > Oby Ci palma nie odbiła, Damo ;)

        Już dawno mam odbitą, a nawet odbiniętą.
    • al-szamanka Re: Kupiłam se palmę 19.06.13, 15:23
      A u mnie na balkonie rosną takie kwiatki...


      http://www.bilder-hochladen.net/files/kg3p-t-6ea9.jpg


      ... też se kupiłam:)
      • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 19.06.13, 16:22
        Bardzo piękny milion dzwoneczków.
        • magdolot Re: Kupiłam se palmę 19.06.13, 21:39
          A to nie pytonie?!
          • ave.duce Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 05:38
            magdolot napisała:

            > A to nie pytonie?!

            Gdyby Dama zadała pytonie, zakończyła by je "?"! ;)
            • magdolot Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 12:50
              Pytonie to kfiatki takie. Może nawet pytońje.
              A ja żem pytała, bom pytonii nie miała nigdy ani surfini tesz nie, bo nie surfuję. Za ciemno. Za to dzwoneczki, tak.
              • ave.duce Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 13:23
                Hajda trojka, śnieg puszysty!

                ... dzwonią dzwonki sań ...
                • gat45 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 13:51
                  I sanie suną w koperczaki....
    • illmatar Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 11:29
      Czy palma pòł wakacji będzie w strefie zewnętrznej a drugie pół w interiorze?
    • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 11:34
      Damo, powinnaś postawić palmę tę przy oczku ze zrybkami. Najlepiej na jakimś słupie, żeby faktycznie było pod. I wtedy będzie opcja ful wypas - pod palmom i nad brzegiem.
      • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 11:50
        Palma nad brzegiem, wód toń, złote zrybki i jeszcze może chłodne drinki sączyć? - Nie wiem, czy tyle luksusu naraz bym udźwigła.
        • gat45 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 12:58
          I jeszcze spod ty palmy, znad ty toni możesz uskuteczniać safari fotograficzne na grubego zwierza (i kilka szczuplejszych)

          No - super-duper-extra-klass !
          • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 13:28
            gat45 napisała:

            > I jeszcze spod ty palmy, znad ty toni możesz uskuteczniać safari fotograficzne
            > na grubego zwierza (i kilka szczuplejszych)
            >
            > No - super-duper-extra-klass !

            Doprecyzowując: safari fotograficzne se może Dama uskuteczniać na grube i grubsze zwierza oraz dwa szczuplejsze łabądki czarnego z białym i białego z czarnym (jedna druga padekatr).
            • ave.duce Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 13:32
              I na krasnale z wenusam (niech Gat tłumaczy w razie, gdyby ktoś nie rozumiał, o co biega...)
              • gat45 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 13:50
                Juszszsz się robi. Gat bardzo chętnie dzieli się nabytą wiedzą.

                Otóż Gat rozmawiał kiedyś z producentem ozdób ogrodowych, który okrutnie się na tych poczwarach dorobił. Miał ich kilka hektarów przy drogach nad granicą zachodnią, kilka hurtowni i w ogóle klasa. Tenże specjalista wyłuszczył Gatowi, że UNY się dzielą podstawowo na dwa typy : krasnale i wenusy. Krasnale są barwione, a wenusy białe. Gat aż piszczał z radości zadając pytania o krasnala-studzienkę oraz o wenusa-pergolę. Były. Szeroko dostępne.
                • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 13:54
                  A można sobie zamówić krasnala w wersji wenus? I abarotna?
                  • gat45 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 13:59
                    Krasnala w wersji wenus zamawiamy następująco : poproszę gnoma wenusa.
                    Wicewersja : pan mi da te gołe babę ... nie, tamtą drugą, brunetkę
                    • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 14:04
                      Mam wizję - w nowym mieszkaniu zamiast balkonu mam jakąś półmetrową parodię, ale za to z balustradą szeroką, betonową w stylu neogreckim (czy cuś?), jakbym sobie na tę balustradę walnęła takiego gnoma wenusa to może byłby to pierwszy pomnik nadprezydenta? HA!
            • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 14:14
              Kupiłam se palmę i pod palmą leżę
              zerknę se na kota albo inne zwierzę.
              Zrybki słodko pluszczą, a słoneczko parzy,
              w moim ogródeczku lepiej niż na plaży!
              Na co mi Majami czy inny Hawaj
              nad mym oczkiem przeca ja mam istny raj!
            • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 14:18
              dwa szczuplejsze łabądki czarnego z białym i białego z czarnym

              To chiba bociany?
          • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 14:21
            gat45 napisała:

            > I jeszcze spod ty palmy, znad ty toni możesz uskuteczniać safari fotograficzne
            > na grubego zwierza (i kilka szczuplejszych)

            Tym podstępnym sposobem chcesz mnie sprowokować, żebym tu zdjęcie mojego męża wstawiła?
            • magdolot Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 14:33
              A wenusy mogą mnieć płeć przeciwną?
              • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 14:41
                magdolot napisała:

                > A wenusy mogą mnieć płeć przeciwną?

                No jak som gnomem to chyba mogom, a nawet muszom. Mieć te płeć.
                • magdolot Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 15:13
                  No, jak som gnomem to NIE som wenusem, bo to się wyklucza. Kolorystycznie.
                  Erte w charakterze krasnala?! Skądal, nie uchodzi. Za nic. Apage.
                  Latego ja pytam, czy uchodzi płeć mieć wenusowi nie tę, ino przeciwną.
                  • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 15:27
                    Nieno. Jak pytałam Gata o krasnala w wersji wenus to mię odpowiedział Gat tak:
                    "Krasnala w wersji wenus zamawiamy następująco : poproszę gnoma wenusa.
                    Wicewersja : pan mi da te gołe babę ... nie, tamtą drugą, brunetkę."

                    Czyli może być krasnal wenusem wtedy to jest krasnal biały. Pasuje do stylu skandynawskiego krasnal taki.
                    Erte może być wenusem jak najbardziej, ale nie gnomowatym wenusem.
                    • trusiaa Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 15:56
                      Przyjdzie Venus, to Wam da!
                      • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 15:58
                        trusiaa napisała:

                        > Przyjdzie Venus, to Wam da!
                        No, ba! On jest prawdopodobnie Venus w wersji krasnal tzn. w kolorze oraz stereo.
                        • trusiaa Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 16:08
                          ploniekocica napisała: > No, ba! On jest prawdopodobnie Venus w wersji krasnal tzn. w kolorze oraz stereo.

                          Ciiicho! Już raz podpadłyśmy.
                    • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 16:24
                      Proszę bardzo tu mamy różnopłciowe wenusy

                      https://www.echodnia.eu/apps/pbcsi.dll/bilde?NewTbl=1&Site=ED&Date=20120809&Category=FOTOSTORY&ArtNo=809009997&Ref=PH&Item=3&MaxW=670&MaxH=600&border=0
                      • damakier1 Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 16:51
                        A psik! A iĆ ty mi z tym spod palmy!
                        • ploniekocica Re: Kupiłam se palmę 20.06.13, 16:56
                          To jest tylko egzemplum, Damo dir. Dowód na to, ze wenusy mogą męskie być.
                          To Magdolot chce Ci Ertego w wersji wenus wsadzić pod palmę, ale ja tego ffcale nie pochwalam, bo po co Ci Erte w sposągowany w wersji wenus jak go masz w wersji krasnal w kolorze i na dodatek na żywo.
                          • dorola13 prosz.....gnom wersja venus 21.06.13, 19:57
                            https://lookbeyond-usa.com/images/detailed/0/white_finger_gnome.jpg
                            • ploniekocica Re: prosz.....gnom wersja venus 21.06.13, 20:02
                              Ale to nie Erte, którego w wersji wenus Magdolot chce Damie pod palmę koniecznie wstawić?
                              • dorola13 Ależ skąd.To jest tatuś: 21.06.13, 20:10
                                https://cdn.buzznet.com/assets/users12/jouni/default/white-garden-gnome-golden-mask--large-msg-116038500682.jpg
                                • ploniekocica Re: Ależ skąd.To jest tatuś: 21.06.13, 20:13
                                  A to jest jaka wersja Ertego? Wenus inkrustowany?
                                  • dorola13 nieeeeeee......... 21.06.13, 20:37
                                    https://th06.deviantart.net/images2/PRE/i/2004/06/e/6/Hannibal_Lecter__M_D_.jpg
                                    • dorola13 Re: nieeeeeee......... 21.06.13, 20:39
                                      oszcholera, można jakoś zmniejszyć to bydlę?
                                      • ploniekocica Re: nieeeeeee......... 21.06.13, 20:41
                                        dorola13 napisała:

                                        > oszcholera, można jakoś zmniejszyć to bydlę?


                                        Ładnie tak o tatusiu?
                                • damakier1 Re: Ależ skąd.To jest tatuś: 21.06.13, 21:05
                                  Nie wierzcie jej. Chyba ja wiem lepiej, kto jest ojcem?
    • mariner4 Lepiej kupić palmę, niż jak 22.06.13, 17:43
      palma odbija.
      M.
      • damakier1 Re: Lepiej kupić palmę, niż jak 22.06.13, 18:01
        Niby tak, ale jedno nie wyklucza drugiego.
        • ave.duce Re: Lepiej kupić palmę, niż jak 22.06.13, 19:52
          Tak to jest, jak komuś się nie chce przeczytać, co inni już w tym wątku napisali ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka