27.08.15, 16:39
Ile Waszym zdaniem trzeba skutecznie pod pierzyną pofiglować żeby przejść na państwowy wikt? Posiadanie dzieci to nie wyścig po rekord.
Obserwuj wątek
    • gat45 Re: 5-10-15 ? 27.08.15, 17:02
      Wychowanie piętnaściorga dzieci sprowadzasz do figlowania pod pierzyną ?
      Czy aby na pewno mówimy o tym samym ?
      Wierzyć mi się nie chce.
      • inna57 Re: 5-10-15 ? 27.08.15, 17:18
        Wybacz Gat. Moja babcia wychowała 13 dzieci bo dwoje zmarło w wieku 3 lat na szkarlatynę i do głowy nigdy jej nie przyszło żeby wyciągać rękę ani po państwowe ani po jakąkolwiek inną pomoc.
        Ja wiem większości się wydaje że państwowe to niczyje, ale tak nie jest.
        W dzisiejszych czasach mnożenie się na potęgę nie jest żadnym bohaterstwem. Tylko bardzo bogaci ludzie mając wiele dzieci mogą powiedzieć że dzieci to majątek. Dzieci u biedaków oznaczają jedynie mnożenie biedy.

        Przeczytałam dokładnie wywiad z panią wieloródką i na tej podstawie osądzam że dla niej to figlowanie pod pierzyną było istotą egzystencji. Gdyby nie biologia pewnie mnożyłaby się nadal idąc na rekord.
        • mania.sza Re: 5-10-15 ? 27.08.15, 23:31
          inna57 napisała:

          > Ja wiem większości się wydaje że państwowe to niczyje, ale tak nie jest.

          Ona pewnie też tak uważąawnioskując o specjalną emeryturę. Wychowała dzieci dla RP, które płacą podatki, porządnych i prawych obywateli, piętnaścioro. Czyli oni pracując płacą podatki na jakichś circa dzisiejszych pięciu co najmniej emerytów. Harowała całe życie i ma z tego figę. A tak ją państwo zachęcało kiedyś, że dla dobra państwa powinna się mnożyć i rozmnażać itp.

          > W dzisiejszych czasach mnożenie się na potęgę nie jest żadnym bohaterstwem.

          Takie tam dzisiejsze. Jej najstarsze mają po 40 lat.

          >Tylko bardzo bogaci ludzie mając wiele dzieci mogą powiedzieć że dzieci to majątek
          > . Dzieci u biedaków oznaczają jedynie mnożenie biedy.

          Nie ma reguły.

          Mogę równie dobrze powiedzieć i uznać to za regułę, że jedno dziecko bogatych i niby wykształconych rodziców, które jest pozostawione samo sobie ląduje ostatecznie w kanale i na wieloletnim odwyku po dragach, a to są potężne koszty dla państwa. O wiele większe nie emerytura dla tej pani.


          > Przeczytałam dokładnie wywiad z panią wieloródką i na tej podstawie osądzam że
          > dla niej to figlowanie pod pierzyną było istotą egzystencji. Gdyby nie biologia
          > pewnie mnożyłaby się nadal idąc na rekord.

          Pewnie zrobiłaby sobie in vitro, ale nie załapała się na darmowe.
          Albo zabrakło determinacji :P
    • ave.duce Emerytura przyznana ... 27.08.15, 19:35
      wyborcza.pl/1,75478,18641245,premier-przyznala-emeryture-matce-pietnasciorga-dzieci-to.html#MTstream
      • damakier1 Re: Emerytura przyznana ... 27.08.15, 20:42
        Jestem zbulwersowana.
        • ave.duce Re: Emerytura przyznana ... 27.08.15, 22:11
          Ja takoż.
          • mania.sza Re: Emerytura przyznana ... 27.08.15, 23:11
            ave.duce napisała:

            > Ja takoż.
            I kim? Panią Kopacz czy panią matką wielodzietną?
            • ave.duce Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 07:44
              mania.sza napisała:

              > ave.duce napisała:
              >
              > > Ja takoż.
              > I kim? Panią Kopacz czy panią matką wielodzietną?

              W zasadzie obiema.
            • damakier1 Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 10:29
              Panią Kopacz.
              Matka wielodzietna mnie nie bulwersuje, bo niczego od niej nie wymagam.
          • tojajurek Eeeee tam... 27.08.15, 23:20
            A może brak nam gestu? Co będziemy kobiecinie żałować mizernych groszy, a ZUS sobie pałace buduje, o pensjach prezesów nie wspominając.
            • mania.sza Re: Eeeee tam... 27.08.15, 23:35
              tojajurek napisał:

              > A może brak nam gestu? Co będziemy kobiecinie żałować mizernych groszy, a ZUS s
              > obie pałace buduje, o pensjach prezesów nie wspominając.

              Raczej tu należałoby uderzyć, a nie w jakąś populistyczną propagandę, że kobieta chcę tysiąca złotych za ponad 40 lat harówy.
              System informatyczny ZUSu do tej pory nie działa jak należy. Miliardy w to poszły z podatków i nic, cisza!
              Śmieszne jest to oburzenie z powodu 800 złotych dla matki piętnaściorga odchowanych i dobrze prosperujących dzieci.
          • gat45 Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 08:33
            Zgoda. Trzeba było to jakoś inaczej nazwać, nie emeryturą. Szczególnie teraz, kiedy wbija się ludziom do głów banialuki o własnym kapitale emerytalnym (uwaga : banialuki według Gata, kto w to wierzy, może sobie wierzyć, Gat wierzy wyłącznie w system solidarny).
            Przyznać tej pani świadczenie specjalne i nazwać je rentą na przykład. Albo wykombinować coś innego, jakieś całkiem nowe słowo.
            Natomiast co do tego, że od społeczeństwa coś się należało osobie, która się tyle napracowała w życiu, jest dla mnie oczywiste w świecie, który aż się roi od byczków-emerytów i rencistów wystarczająco zdrowych, żeby być ochroniarzami.
            I czuję się zażenowana argumentami o pierzynie i figlach. W ogóle uważam za niestosowne sprowadzenie do fizjologicznego aktu mogącego mieć na celu prokreację tego wszystkiego, co się łączy z wychowaniem dziecka.
            A gdyby ta pani - ta para - przygarnęła na wychowanie piętnastkę osieroconych dzieci ?
            • damakier1 Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 11:14
              Nie chodzi o nazwanie, a w każdym razie nie głównie, tylko o samą zasadę. Premier przyznaje emeryturę specjalną "za specjalne zasługi dla państwa". Najwyraźniej za wymagane "szczególne zasługi dla państwa" uznano właśnie tę wielodzietność. Zasługa to jest na pewno, ale czy taka szczególna? Rodzin wielodzietnych trochę w Polsce jest i ciekawe, od jakiej liczby dzieci pani premier będzie teraz przyznawać specjalne emerytury tym matkom, które się o to zwrócą listownie?
              Jakkolwiek zgadzam się z Tobą, że ta pani musiała się przy wychowaniu tej gromady ciężko napracować, to już argument, że jej się coś należy, bo dookoła pełno byczków-emerytów, uważam za absurdalny. Według mnie, to raczej z tymi byczkami należy zrobić porządek.

              Dla tej pani mam wiele uznania i szacunku, co nie zmienia faktu, że ten list uważam za zwykłą próbę, żeby w gorącej przedwyborczej atmosferze parę groszy sobie załatwić. Nie potępiam jej, bo każdy orze, jak może. Ale nie widzę powodu, aby się takie zagrywki miały udawać.

              Oczywiście, gdyby ta pani była w biedzie, a nic o tym nie wiadomo, cała sytuacja wyglądałaby inaczej i wtedy byłabym za udzieleniem jej pomocy i to nie jednorazowej, a systematycznej. Ale waśnie pomocy, a nie emerytury specjalnej.

              Argumenty o pierzynie i figlach to rzeczywiście żenada poza wszelką dyskusją.
              • gat45 Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 11:44
                Oczywiście, że ideałem byłby ogólny porządek w systemie emerytalnym i - równolegle - rentowym oraz we wszystkich zasiłkach. Niemniej wydaje mi się, że kwestia uznania pracy wielodzietnej matki za właśnie pracę wydaje mi się priorytetowa. Ne wiem - obłożenie składkami emerytalnymi zasiłków "na dziecko" jako podstawa do przyszłej emerytury ?
                Co do tej pani konkretnie : jestem przekonana, że po 15 donoszonych ciążach można by u niej znaleźć dość felerów zdrowotnych (zwykłe zużycie materiałowe), żeby bez specjalnego problemu otrzymać zupełnie nie fałszowaną rentę. To, że wystąpiła o emeryturę, a nie o rentę zdrowotną (a może już takową posiada ?) według mnie zwraca uwagę na pewne zjawisko, które domaga się rozwiązania, bo jest rażąco niesprawiedliwe. W żadnym razie nie mogę zrównać w głowie swojej sytuacji tej pani z sytuacją osoby, która w życiu ani nie pracowała na oficjalnym etacie, ani żadnego dziecka nie odchowała. A uzależnienie od emerytury męża... Wolałabym, żeby takiej zależności nie było.
                • damakier1 Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 12:27
                  A uzależnienie od emerytury męża... Wolałabym, żeby takiej zależności nie było. - i chwała Bogu, że nie masz na to wpływu! To bardzo dobra zależność i oby nam jej nie zlikwidowano.
                  Gwoli wyjaśnienia - to nie jest uzależnienie od emerytury męża, a od emerytury współmałżonka. Tak samo wdowiec, jak i wdowa ma prawo do 80% emerytury po zmarłym współmałżonku w sytuacji, gdy własnej emerytury nie ma, jak również gdy jego emerytura jest niższa niż owe 80%. Oczywiście, w takiej sytuacji, z własnej emerytury musi wtedy zrezygnować. Ale nie sądzę, żeby to był taki przypadek, bo wtedy emerytura od Kopacz spowodowałaby konieczność zrezygnowania z emerytury "po mężu" albowiem nie jest możliwe pobieranie dwóch emerytur.
                  A jeśli mąż tej pani ma emeryturę, to tak, jak żona przez lata utrzymywała się z zarobków męża, tak teraz utrzymuje się z mężowskiej emerytury. Oczywiście, że jakoś ją to uzależnia, ale to skutek dobrowolnej i świadomie podjętej przed laty decyzji. Albo i lekkomyślnej lub wymuszonej sytuacją, ale nie zmienia to faktu, że jej skutki należy ponosić.
                  Nie wiem, czy faktycznie stan zdrowia tej pani pozwala na ubieganie sie o rentę. Jeśli tak, to zamiast przyznawać jej emeryturę, należało jej podpowiedzieć, że prawdopodobnie przysługuje jej renta. To przecież czysty nonsens, że się nie wystąpiło o świadczenie należne, skutkował przyznaniem świadczenia, które się nie należy!

                  Co do potrzeby systemowego rozwiązania podobnych spraw - pełna zgoda. Ale tu mówimy o przypadku szczególnym.
                  • gat45 Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 12:46
                    damakier1 napisała:

                    > A uzależnienie od emerytury męża... Wolałabym, żeby takiej zależności nie b
                    > yło.
                    - i chwała Bogu, że nie masz na to wpływu! To bardzo dobra zależność
                    > i oby nam jej nie zlikwidowano. [...]

                    W pełni się zgadzam z powyższym.
                    Chodziło mi o to, że państwo, wypłacając dodatki na dzieci, powinno je samo "oskładkować" i utworzyć tym samym emeryturę dla wychowującego dzieci (niepracującego) współmałżonka. Na przykład od trzeciego dziecka począwszy. Emerytura należałaby się za dziecko odchowane w rodzinie do pełnoletności, oczywiście, nie za samo sprowadzenie go na świat.
                    Nasza konkretna bohaterka miałaby wówczas prawo do zwyczajowej emerytury po mężu plus do swojej. A gdyby to ona zeszła pierwsza - jemu przysługiwałoby 80% jej emerytury, bo przy tej liczbie dziatwy chyba emerytura "rodzicielska" byłaby większa niż 1.800 pln.
                    Coś mi miga w głowie, że taki system istnieje we Francji i czekam na powrót mojego przydomowego konsultanta prawnego. Jak tylko się czegoś dowiem - zapodam.
                    • damakier1 Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 14:10
                      > W pełni się zgadzam z powyższym.
                      > Chodziło mi o to, że państwo, wypłacając dodatki na dzieci, powinno je samo "os
                      > kładkować" i utworzyć tym samym emeryturę dla wychowującego dzieci (niepracując
                      > ego) współmałżonka. Na przykład od trzeciego dziecka począwszy. Emerytura należ
                      > ałaby się za dziecko odchowane w rodzinie do pełnoletności, oczywiście, nie za
                      > samo sprowadzenie go na świat.

                      No i dochodzimy do tego, jak mu tam, konsensusa. Z tym, że nie to było przedmiotem sporu, a populistyczne zachowanie premier Kopacz spowodowane imperatywem kategorycznym, by w trakcie kampanii podlizywać się wszystkim i za wszelką cenę.

                      > Nasza konkretna bohaterka miałaby wówczas prawo do zwyczajowej emerytury po męż
                      > u plus do swojej.

                      Nie zwyczajowa po mężu plus swoja, tylko albo, albo.
          • inna57 Re: Emerytura przyznana ... 28.08.15, 09:02
            Też jestem zbulwersowana. Takie decyzje to potęgowanie patologii w funkcjonowaniu państwa.
        • mania.sza Re: Emerytura przyznana ... 27.08.15, 23:08
          Dlaczego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka