damakier1 25.02.16, 22:28 Cz. 12: forum.gazeta.pl/forum/w,89075,159065796,159065796,Dama_blogujaca_sprawozdawczosc_Cz_12_.html Honor kota. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trusiaa Re: Kot w umywalce 14.03.16, 07:47 Po obejrzeniu zdjęć w żaden sposób nie odnoszę wrażenia, że Kot w umywalce, już raczej: Kot przymierza umywalkę, Kot wywraca umywalkę na lewą stronę, Kot pokazuje umywalce, gdzie jest jej miejsce. Odpowiedz Link
klara_izydor Re: Szczyt optymizmu 16.03.16, 17:26 Z życia moich kotów. Pochwaliłam się mężowi,że obeszłam ogródek - szukając śladów wiosny. - I zrzuciłaś mi deseczkę chroniącą narcyzy - napadł na mne. Nie przyznałam się do żadnej deseczki! Dzisiaj wracam z pracy,słońce świeci,a Bazyl opala się - trzymając główkę na obalonej deseczce i tył/wielkości tylnej części Karolka/ na narcyzach... Odpowiedz Link
klara_izydor Re: Stary piesek 19.03.16, 21:07 Oby,jak najdłużej Damo. Bo mój Bazyl/prawie brytyjski/już nie żyje.Zostały po nim pogięte narcyzy... W piątek pracuję na drugą zmianę,więc śpię do oporu i wyłączam wszystkie telefony.Ale tego dnia coś mnie tknęło - włączyłam komórkę,a tu SMS od sąsiadki - przesłany do mojego męża,a ten oczywiście do mnie : Bazyl leży martwy przy ostatnim domku. Wyskoczyłam z łóżka,wciągnęłam coś na siebie,chwyciłam kocyk i popędziłam po Bazyla. Na szczęście czekał na mnie już sąsiad z "ostatniego domku" i Bazyl w czarnym worku. Byłam mu bardzo wdzięczna,bo serce by mi chyba pękło,gdybym musiała oglądać Bazyla z roztrzaskaną twarzą. To był super kot.Stanął na mojej drodze 6 lat temu - cały zagubiony na środku alejki.Przytulił się do mnie z całej siły.Poczekałam na właściciela,a potem dałam ogłoszenia do schroniska i weterynarzy. Nikt się po niego nie zgłosił.Pochodził od kota brytyjskiego,ale nie był w 100%rasowy. I dlatego go wystawili ? Potem dwa razy ginął.Raz na Halloween - dzieci go zabrały i znalazł się w pobliskim przedszkolu. Drugi raz zniknął na 3-4 miesiące.Sąsiadka twierdziła,że spacerując z dzieckiem w wózeczku - widuje Bazyla w oknie bloku. Nie interweniowaliśmy,bo - kotów ci u nas dostatek,a może znalazł dobry dom? Ale latem wrócił i długo nam opowiadał o swoich przygodach.Bo to był kot.który lubił mówić,jeść i być czesany. Niedawno bawił się z małymi dziewczynkami przed naszym domem. - Przepraszam,ale ona chyba niedługo urodzi - zapytał tatuś dziewczynek. No i teraz ...na Bazylu rosną bratki. I znowu mamy "tylko" siedem kotów. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Na placyku 09.04.16, 19:22 Wreszcie Pan Szopek w roli głównej kolejnych odsłonach :) Odpowiedz Link
klara_izydor Re: Na placyku 09.04.16, 20:55 A mój biały i głuchy Fikus jest w ciąży i 19-21 kwietnia zostaniemy dziadkami. Największa pomyłka diagnostyczna w mojej karierze... Odpowiedz Link
ave.duce Re: Obcy 14.04.16, 13:27 O obcym jest, o Karolku jest, o Czesiu jest, a Maniusia to pies?! Odpowiedz Link
damakier1 Re: Obcy 14.04.16, 13:39 Gdyby się z Maniusi zrobił pies, natychmiast bym o tym doniosła! Odpowiedz Link
klara_izydor Re: Obcy 14.04.16, 17:39 Po cichutku i tak trochę przy okazji donoszę,że Fikus nadal jest w ciąży. Przy pomocy okolicznych sklepów i życzliwych znajomych - urządziliśmy izbę porodowa: dwa kartony,dwa koszyki wiklinowe i dwie pluszowe budki,w tym jedna różowo-błękitna. - Do takiego czegoś żaden szanujący się kot nie wejdzie - twierdzi moje Dziecko. Termin porodu ustaliliśmy na 19.04. Gdzie ja widziałam te jaja?Kociczka mogła być już kilka miesięcy po sterylizacji. Ale teraz - pozostaje pogodzić się z faktami i cieszyć z nowego życia. P.S. Życie szare i biało-czarne lub czarno-białe najprawdopodobniej zostanie w naszym domu. Ale zawsze jest nadzieja na jakieś bardzo rasowe,lub białe i w dodatku słyszące. Sama nie wierzę w to,co piszę... Odpowiedz Link
klara_izydor Re: Barczysty wrócił 02.05.16, 09:38 Obawiam się,że to było pożegnanie. Opisywałam tu już chyba dzieje Winstona - ogromnego szarego kota,który zaciężył 9 lat temu Besię.Skończyło się cięciem cesarskim i sterylizacją obojga. Winston został królem osiedla.Dokarmiali go wszyscy,u nas też miał zawsze pełną michę,jako mąż Besi i ojciec Berduni. Pewnej zimy Winston zniknął.Pojawił się wiosną w stanie opłakanym.Poznałam go po charakterystycznym marudliwym głosie.Podałam mu miskę,ale on jeszcze chwilę pozrzędził i poszedł.To było wyraźne pożegnanie. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Biedna myszka 28.05.16, 00:46 Do dziury myszko do dziury, by cię nie złapał kot bury, bo jak cię złapie w pazury, to już nie wrócisz do dziury... Tylko sroka zabierze cię do mysiego nieba? Odpowiedz Link
klara_izydor Re: Biedna myszka 30.05.16, 12:26 Moje koty wygrywają ze srokami zdecydowanie. Bo u nas nie ma starych drzew - osiedle szeregowych domków na skraju miasta,jesiono-klony i inne laurowiśnie posadzone przez męża 12 lat temu. Sroki przylatują,robią dużo hałasu i odlatują. P.S.Moje kociaki mają już 5 tygodni.Opanowały już kuwetę,a odżywianie pozamatkowe zaliczył Jurek/jakie mleko,ja jestem samcem mięsożernym.../ Trudno będzie się z nimi rozstać,ale nasze stare koty zasługują na godną emeryturę, Odpowiedz Link
damakier1 Re: Biedna myszka 30.05.16, 13:49 Pilnujcie dobrze, żeby jakiego malucha sroka nie porwała. Odpowiedz Link