Dodaj do ulubionych

Madness of the Seas

10.06.16, 11:35
Piszą akurat o MS Harmony of the Seas. Długość 362m, szerokość 66m, wysokość 70m, zanurzenie 9,3m. Moc napędu około 130.000PS. Zabiera 6.500 pasażerów, razem z załogą 8.700 ludzi.

Wspaniale? Ja nie wiem, o co tu chodzi. Jak wyglądają wakacje na tym statku widać na tym filmie
tvn24bis.pl/wideo/oto-najwiekszy-statek-wycieczkowy-na-swiecie,1536474.html

To mniej więcej tak, jakby pomiędzy wysokie bloki na dużym a ciasnym osiedlu wstawić park wodny i zadbać o to, żeby tłok był duży, bardzo duży.
Najważniejsza różnica w stosunku do miejskiego osiedla - każdy statek, ten też, może zatonąć. Pamiętamy jakie były problemy z ewakuacją pasażerów z Costa Concordia, która leżała na skałach tuż obok wejścia do portu. A gdyby ta "Harmonia" wpadła w tarapaty na otwartym morzu przy wysokiej fali? Nawet jeżeli w pobliżu byłby jakiś statek, to jak weźmie na pokład 8.500 ludzi?

Ludzkość oszalała, albo ja nie z tego świata.

Ale - może to i dobrze? Gdyby te 8 tys. dwunogów miało wejść na moją ulubioną Praia do Amado - to niech już lepiej siedzą na tym okropieństwie. No i 7 miliardów ludzi to stanowczo za dużo na naszą Ziemię.
Obserwuj wątek
    • inna57 Re: Madness of the Seas 10.06.16, 11:54
      "Ludzkość oszalała."
      "7 miliardów ludzi to stanowczo za dużo na naszą Ziemię."

      Sam sobie świetnie odpowiedziałeś na swoje pytania. Trzeba być oszalałym masochistą żeby w ten sposób spędzać wakacje.
    • mariner4 Re: Madness of the Seas 10.06.16, 14:00
      Tylko dlatego ceny za taką przyjemność stały się dostępne. To się nazywa wydajność.
      Poza tym środki ewakuacji to już nie tradycyjne łodzie. tylko wielkie pneumatyczne pontony i pochylnie, którymi ludzie się szybko zsuwają. Standardy bezpieczeństwa są bardzo wysokie. Materiały niepalne.
      Nawigacja jest niemal całkowicie zautomatyzowana. Systemy są zwielokrotnione i tak dalej.
      Costa Concordia to karygodny przykład głupoty kapitana.
      Z tego co wiem, armatorzy zaostrzyli kryteria doboru ludzi na te statki.
      Ale ja też nie chciałbym wypoczywać na takim statku. Tak samo jak zresztą w wielkim hotelu.M.
      • 100krotka01 Re: Madness of the Seas 04.02.17, 20:58
        Czytam , bo wybieram sie na rejs wlasnie Harmony Of The Seas. Bedzie to chyba 5 rejs statkiem i musze napisac, ze naszej rodzinie bardzo podoba sie tego typu wypoczynek. Kazdy jada co chce i robi co chce..super dla mnie. Raz w roku organizujemy wlasnie rejs statkiem i to raczej wiekszym , bo jest wiecej rozrywki. Na kazdym statku spotkalam sporo pracownikow z PL i Europy(mila pogawedka).
        • man_sapiens Re: Madness of the Seas 04.02.17, 22:02
          Czym się różni rozrywka na takim statku od rozrywki na lądzie? (pytam poważnie).
          • yoma Re: Madness of the Seas 05.02.17, 12:19
            Tym, że spamować też trzeba umieć :)
          • 100krotka01 Re: Madness of the Seas 21.05.17, 13:16
            Wlasnie wrocilam z tygodniowego rejsu na Harmonii.Statek jest niezwykly, jak plywajace miasteczko i prawie wogole nie odczuwa sie , ze jestes na statku. Rozrywka na okraglo, zwlaszcza dla mlodszych. Mnie majbardziej podobalo sie solarium( tylko dla doroslych). Na statku pracuje 5 Polakow, w tym 2 oficerow. Sporo obcokrajowcow(nawet z Nowej Zelandii).
            Polecam!!
            • trusiaa Re: Madness of the Seas 21.05.17, 14:20
              Plywajace miasteczko i prawie wogole nie odczuwa sie , ze jestes na statku. Rozrywka na okraglo, zwlaszcza dla mlodszych. Mnie majbardziej podobalo sie solarium( tylko dla doroslych).
              I jeszcze w pakiecie obcokrajowiec? Z Nowej Zelandii?

              Rewelka! Lecę. Płynę! Rany boskie.
              • 100krotka01 Re: Madness of the Seas 21.05.17, 16:14
                czytaj uwaznie..obcokrajowcy..maz z zona i ja tez z mezem(tym samym od poczatku).
                Chyba nie masz szans na rejs tym statkiem, wariatow nie wpuszczaja na poklad.
                • gat45 Re: Madness of the Seas 21.05.17, 16:28
                  100krotka01 napisała:

                  > czytaj uwaznie..obcokrajowcy..maz z zona i ja tez z mezem(tym samym od poczatku
                  > ).
                  > Chyba nie masz szans na rejs tym statkiem, wariatow nie wpuszczaja na poklad.

                  O ! Jak miło.
                  A jak się odbywa sprawdzanie poczytalności kandydatów na taki rejs ? I czy trzeba je przejść przed wpłaceniem zaliczki, czy po ? W razie odmowy zaliczkę zwracają ?
                • trusiaa Re: Madness of the Seas 21.05.17, 16:39
                  Oj to szkoda, już miałam nadzieję na naprawdę dobrą zabawę w międzynarodowym towarzystwie :(
                  Ale skoro wariatów nie wpuszczają na pokład wesołego miasteczka...
                  No trudno, nie spotkamy się w solarium tylko dla dorosłych w przerwie między rozrywkami raczej dla młodych.
            • ave.duce Re: Madness of the Seas 21.05.17, 18:52
              Gdyby tak jeszcze na statku byli sami Polacy (albo przynajmniej strefy dla nich), to byłoby ekstra!

              ps. nazwa statku wielce trafiona
              • gat45 Re: Madness of the Seas 21.05.17, 19:05
                Jak dla mnie - nieszczególnie. Harmony ? Jaka Harmony z solarium dla dorosłych i Nowozelandczykiem w charakterze atrakcji ?
                Chyba że masz na myśli Madness of the seas, ale to chyba ten, który zabiera wariatów, odrzuconych przez reklamowaną przez naszą Stokrotkę Harmony. Ja się z góry zapisuję do odrzuconych.
                • ave.duce Re: Madness of the Seas 21.05.17, 19:22
                  Się we wogóle nie piszę na rejs takim obłędnie harmonijnym albo harmonijnie obłędnym pływającym miasteczkiem.
                  Na rejsy turystyczne najlepsze są zwykłe statki handlowe.
                • trusiaa Re: Madness of the Seas 21.05.17, 19:26
                  Wierszykiem okolicznościowym zapragłam uczcić rejs uff, bardzo proszę o dopisywanie się:

                  Harmonia płynie z wolna
                  (na falach istny raj)
                  rozrywka dookolna,
                  miasteczko? co tam: kraj!
                  W tym (k)raju tak ponuro,
                  że aż przeraża mnie -
                  wariatów nie wpuszczają,
                  a mnie samotnej źle.

                  Solarium otworzyli
                  100krotka wita mnie:
                  - To jednak cię wpuścili?
                  Twe miejsce ffszak na dnie?




            • man_sapiens Re: Madness of the Seas 22.05.17, 16:44
              > jak plywajace miasteczko i prawie wogole nie odczuwa sie , ze jestes na statku

              Zapraszam cię do mojej dziury na prowincji: to nie jest "jak miasteczko" tylko prawdziwe miasteczko i też w ogóle nie odczuwa się, że się jest na statku, bo na nim się nie jest.

              > Mnie majbardziej podobalo sie solarium ( tylko dla doroslych).

              Solarium dla golasów jest też w moim miasteczku, w sąsiednim zapiecku jest nawet sauna ze sporym ogrodem dla golasów (w Polsce ewenement, a na dodatek w zimie po saunie można się wytarzać w śniegu) a dla bardzo dorosłych także burdel (był jakiś na tej Harmonii?). Przyjedź: taniej, bezpieczniej, oszczędzisz środowisko i jeszcze można się wyrwać gdzieś gdyby było nudno. Knajp dużo przeróżnych - niektóre w przewodniku Michelina ale McDo i kilka kebabiarni też jest, disco chyba ze 3 w promieniu paru km (taksówka dowiezie), kino, koncerty, parki wodne i zwykłe baseny, kościołów od groma, lasy do biegania, spacerowania i rowerowania, jak kto ma krwiożercze instynkty to może polować, o rzut kartoflem są góry ze śniegiem w zimie, w pobliskim sanatorium baseny ze słoną wodą. Kabiny są gigantyczne, np. moja jednoosobowa ma 65m2, trzy koje, luki wychodzące na przeciwległe strony świata północ i południe. Delfinów niestety nie ma, ale podejrzewam, że z Harmony też ich nie widziałaś a tym bardziej nie słyszałaś.

              Ja się wyrywam wczesną jesienią na 40 stopowy jacht na Morzu Płn. Nie będzie ani trochę jak w miasteczku i będzie się bardzo silnie odczuwało że się jest na statku (malutkim). Solarium o tej porze roku nie będzie, ale mimo to będzie tylko dla dorosłych, zwłaszcza gdy przywieje 9B.
    • gat45 Re: Madness of the Seas 05.02.17, 10:20
      Nawet kiedy jeszcze wycieczkowce były trochę mniejsze zastanawialiśmy się z Tubylcem, ile by nam trzeba było zapłacić za tygodniowy rejs na czymś takim. Nie pamiętam już, jaka padła kwota, żebyśmy w ogóle zaczęli się zastanawiać, ale była wysoooooka, oj wysoka.
      Po czym Tubylec zapakował puchowy śpiwór, dwie lornetki i kapelusz pszczelarza (komary!!!) i - jak zwykle - pojechał na Sybir.
      O, Marinerze, to powinno Cię zainteresować. Ja tam byłam raz i z portu magadańskiego płynęliśmy na wysepkę Tałan. Nie powiem Ci, jakiego typu była jednostka pływająca, bo prawdopodobnie był to składak z wielu zezłomowanych jednostek i trudno byłoby ją zakwalifikować. Na mnie największe wrażenie wywarła opowieść kapitana (pana na siedmioosobowej załodze + pies Pirat) o tym, jak to on łączy w sobie marynarkę z lotnictwem i wojskami lądowymi : miał dwa silniki, jeden wymontowany z czołgu, a drugi z samolotu.
      Na Tałanie spędziliśmy 10 dni (połączenie z lądem wyłącznie iskrówką) w towarzystwie czterech osób, trzech psów i młodego orlęcia w trakcie leczenia - huragan zawiał je na tę wysepkę i ornitologiczna ekipa obserwacyjna z uniwersytetu wzięła się - skutecznie - za leczenie ptaka. Powrót na tej samej jednostce, ale inaczej woniejącej, bo ładownie już były po brzegi wypełnione. Boże, jakie tam były pyszne ryby ! A jakie kraby ! A ikra - piatiminutka !
      No ale co ja się tu rozpisuję, to było absolutne przeciwieństwo wycieczkowca.
      • man_sapiens Re: Madness of the Seas 22.05.17, 16:47
        > No ale co ja się tu rozpisuję, to było absolutne przeciwieństwo wycieczkowca.

        I dobrze. Jakby te parę tysięcy ludzi z wycieczkowca trafiło na Tałan, to zaraz by się tam zrobiło jak na wycieczkowcu. I nawet nie czułoby się, że się jest na lądzie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka