man_sapiens
03.06.17, 10:12
Za to, jak wodził za nos bolszewików w czasie stanu wojennego, za to, co zrobił dla naszej wolności, za samodzielność i niezależność, za jego poglądy i last not least za to, jak je umie wyrażać. Ostatnio za to:
Dziennikarz: Dla obozu Andrzeja Dudy 4 czerwca to dzień zdrady narodowej: spisek w Magdalence, układ okrągłostołowy...
Frasyniuk: Kompletnie bym się tym nie przejmował. Bo nie należy przejmować się głosem ludzi, którzy żyją w innej rzeczywistości. Kiedy takie opinie wygłasza jakiś profesor, to nie pozostaje mi nic innego, jak machnąć ręką. Myślę wtedy: no dureń zwykły.
D.: Ale mówią tak też pana koledzy z opozycji. Na przykład Kornel Morawiecki.
F.: Jak mówi to Kornel, to odpowiadam zawsze: chłopie, przecież ty od tamtego czasu startowałeś we wszystkich możliwych wyborach! I mogłeś brać w nich udział nie dlatego, że zastrzeliłeś Kiszczaka, nie dlatego, że powiesiłeś na szubienicy Jaruzelskiego, tylko dlatego, że dał ci tę możliwość „Okrągły Stół”. Ten, któremu tak się sprzeciwiałeś. Powtarzam: to nie powstanie warszawskie i nie Armia Krajowa przyniosły Polsce wolność. Dała ją nam pierwsza „Solidarność”! I to, że usiedliśmy z komunistami do rozmów. I dzięki temu dało się to przeprowadzić bez rozlewu krwi. To jedyna udana rewolucja na przestrzeni ostatnich 300 lat!