Dodaj do ulubionych

Magdolot o duchowości - cyklu wykładów

29.04.09, 21:04
Tajnych Kompletów Dworskich część pierwsza. Nie mylić ze
spirytyzmem !

Pani Profesor, Pani pozwoli na mównicę i odczyci na troszkę o tych
duchach. Jakieś rekwizyty przynieść ?
Obserwuj wątek
    • magdolot Re: Magdolot o duchowości - cyklu wykładów 29.04.09, 21:05
      Dużo kaszy jaglanej, bo bez tego NIC!
      • gat45 Już czeladź ze spichrza dwa worki po pół puda 29.04.09, 21:11
        magdolot napisała:

        > Dużo kaszy jaglanej, bo bez tego NIC!

        taszczy - dosyć będzie jak na pierwszy odczyt ?
      • ave.duce Re: Życzliwie donoszę > 29.04.09, 21:21
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=89075&w=94532496

        magdolot napisała:

        > Dużo kaszy jaglanej, bo bez tego NIC!

        Ziobra do tego nie mięszać! ;)

        :p
    • magdolot Re: Magdolot o duchowości - zarys problemu 29.04.09, 21:39
      Sporo lat przeżyłam nie zawracając sobie głowy szeroko pojętą duchowością. Aż do
      momentu, kiedy kobieta którą kocham gdzieś od 7 roku życia istnienie tego
      problemu ujawniła mi. Rzekła mi ona albowiem, że spore zmartwienie ma, że w
      wychowaniu jej synka, w ciele i duszy jej synka, okropną pustką zazieje
      straszliwy brak duchowości, bo na katechezę ona nie posyła go. Ja najpierw się
      wkurzyłam i zapytałam ją, czy ona siebie i mnie za wypławki uważa, skoro na
      katechezę owszem, nie uczęszczamy też. Czy śfiatopogląd nasz, filozoficznie
      rzecz biorąc [a nie trywialnie] materialistyczny, jeno flaki w człeku zakłada i
      wypróżnienia i więcej NIC?!

      I żem myślała pochopnie, że problem załatwiłam. Ale pewnego dnia podsłuchałam
      znad garów w kuchni fragment programu o duchowości właśnie. W onym programie
      scenarzysta serialu "Kiepscy" wywnętrzał się, że w Kraju Nad Wisłą czuł
      obrzydliwy deficyt duchowości, tym większy i tym bardziej obrzydliwy, im
      bardziej urodził się jego syn i on go musiał wychować. I żeby pierworodny
      duchowości niepozbawiony był, nie do czysta wyprany, to ojciec jego
      odpowiedzialnością dręczony został muzułmaninem i wyemigrował do Egiptu i tam
      jest OK.

      I wtedy poważnie zaniepokoiłam się, czy nie jestem wypławkiem jakowymś.

      Broniąc się jeszcze przed strasznym tym podejrzeniem, resztką sił ukułam
      definicję prześmiewczą duchowości onej:

      Duchowość = metafizyka + kasza jaglana.


      I obserwacje prowadzę, wzięłam problem pod lupę i wychodzi mi, że jak to prawda,
      to wypławek eufemizmem jest. Bo u mnie z metafizyką krucho jest szalenie, a z
      kaszą jaglaną to już zupełny kanał. Lubię gryczaną jedynie.

      Moją przedprzedostatnią nadzieją, deską ratunku jest to, że może kus-kus da się
      jakoś podciągnąć pod kaszę jaglaną.

      Przedostatnią nadzieją moją jest seksizm jakowyś okrutny, bo może ludzie fiksują
      wychowując SYNA. Może kobitom duchowość niepotrzebna jest? I dlatego jako
      kobieta, w dodatku matka córek, nie jestem zupełnym wypławkiem? Ale czy nim nie
      jestem, czy też jako kobieta, a więc byt pośledni, nie powinnam duchowych
      aspiracji mieć?

      A najostateczniejszą nadzieją mą na duchowość, choćby ułomną, garbatą i
      powykręcaną, jest to, że może to w Kraju Nad Wisłą duchowość tak pojmowana jest?

      • magdolot Re: Magdolot o duchowości - zarys problemu 29.04.09, 21:44
        Ilustracja 1
        ---------------
        interesuje mnie rozwoj duchowy,bioenergoterapia,tarot,runy,jestem
        chetna uczenia sie od podstaw.Prosze o informacje na
        adres:Izabella.m2@op.pl
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
        • magdolot Re: Magdolot o duchowości - zarys problemu 29.04.09, 21:45
          Ilustracja 2
          -------------
          szukam dobrej wróżki w Kielcach
          • magdolot Re: Magdolot o duchowości - zarys problemu 29.04.09, 21:49
            Ilustracja 3
            --------------
            - mam pytanie a zarazem ogromną prośbę: co się dzieje z duszą która
            popełniła samobójstwo?? jak można jej pomóc?? wiem że jest to
            najgorsza rzecz jaką można zrobić, będę wdzięczna za każdą
            odpowiedź, gdyż jest to dla mnie ogromnie ważne

            -ponieważ samobójca zniszczył swoje ciało 'przedwcześnie' musi poniewierać się po
            planecie jako tzw duch, aż do czasu aż nadejdzie jego 'naturalny' koniec...
            jak pomóc .. trudno powiedzieć.. módl się za niego?
            zwykle zaraz po śmierci kręci się po domu, bo nadal myśli ze jest żywy, poza tym
            gdzie ma pójść?
            puszczaj mu pieśni religijne, muzykę medytacyjną czy
            postaw formy Pana Jezusa, niech patrzy.

            ---------------------------------------------------
            Reakcja wypławka : Jak dusza może popełnić samobójstwo!?
            • magdolot Re: Magdolot o duchowości - zarys problemu 29.04.09, 21:52
              Ilustracja 4
              ----------------
              - szukam dobrego egzorcysty!!

              odpowiedź
              wariant a:
              trzeba w google wpisać- adrian prager - to syn strasznej wiedzmy
              wandy prager i chłopak lilith ale bez 666vip więc uboższej wersji.I
              to jest odpowiedni chłopak do mokrej roboty.
              to zależy s zczym masz odczynienia czy z duchem szukającym pomocy czy z demonem

              wariant b:
              mam 25 lat a zajmuje się demonologiom wudu i egzorcyzmem od 6 roku życia i na
              wstępie ci powiem że walka z duchem a z demonem to duża rusznica chętnie ci
              pomogę za darmo
              • ave.duce Egzorcyzmy mi wiszą i powiewają, więc no comment! 29.04.09, 21:58
                Pozdrówka.
            • ave.duce Re: Magdolot o duchowości - zarys problemu 29.04.09, 21:56
              magdolot napisała:

              > Ilustracja 3
              > --------------
              > - mam pytanie a zarazem ogromną prośbę: co się dzieje z duszą która
              > popełniła samobójstwo?? jak można jej pomóc?? wiem że jest to
              > najgorsza rzecz jaką można zrobić, będę wdzięczna za każdą
              > odpowiedź, gdyż jest to dla mnie ogromnie ważne
              >
              > -ponieważ samobójca zniszczył swoje ciało 'przedwcześnie' musi poniewierać się
              > po
              > planecie jako tzw duch, aż do czasu aż nadejdzie jego 'naturalny' koniec...
              > jak pomóc .. trudno powiedzieć.. módl się za niego?
              > zwykle zaraz po śmierci kręci się po domu, bo nadal myśli ze jest żywy, poza ty
              > m
              > gdzie ma pójść?
              > puszczaj mu pieśni religijne, muzykę medytacyjną czy
              > postaw formy Pana Jezusa, niech patrzy.
              >
              > ---------------------------------------------------
              > Reakcja wypławka : Jak dusza może popełnić samobójstwo!?

              Newswieś(ci) wdałyby się w polemikę z Reakcją WYPŁAWKA ;)

              :p
          • ave.duce Re: Magdolot o duchowości - zarys problemu 29.04.09, 21:53
            magdolot napisała:

            > Ilustracja 2
            > -------------
            > szukam dobrej wróżki w Kielcach

            Jeśli chodzi o Kilece, to mam uczucia mieszane. Dobraz wróżka? Proszę o sprecyzowanie przydawki ;)

            :p
        • ave.duce Re: Magdolot o duchowości - zarys problemu 29.04.09, 21:51
          magdolot napisała:

          > Ilustracja 1
          > ---------------
          > interesuje mnie rozwoj duchowy,

          Niestety, znam jedynie rozwój duchowNy, David zresztą ;)

          > bioenergoterapia,tarot,runy,

          A horoskopy gdzie? Majówki się zbliżają ;)

          > jestem
          > chetna uczenia sie od podstaw.

          Niestety, z wyżyn swego intelektu podstaw już nie widzę, bom nieco krótkowzroczna.


          > Prosze o informacje na
          > adres:Izabella.m2@op.pl

          Aaaa, o to chodzi! Nie ze mną takie numery, Izko! ;)

          > Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

          Wicewersja, mimo wszystko ;)

          :p
          • magdolot horoskopy 29.04.09, 22:00
            Oj, z tym problem poważny jest, bo są te prawdziwe i te nieprawdziwe.

            Za to sie dowiedziałam, że wróżbiarstwo nazywa się DYWINACJA.

            Przepełniona duchowością na wskroś idę zadbać o fizys mej córki. Kanapkami. I o
            fizys psa, michą i o swój burczący brzuszek.

            Mam nadzieję, że Szanowne Państwo ustosunkuje się jakoś do tego poważnego
            problemu i może czegoś pocieszającego się dowiem.

            To dobranocka
            i fik
            i znik
            M

            • ave.duce Re: horoskopy 29.04.09, 22:26
              magdolot napisała:

              > Oj, z tym problem poważny jest, bo są te prawdziwe i te nieprawdziwe.

              No popatrz! Po czym się to poznaje?

              > Za to sie dowiedziałam, że wróżbiarstwo nazywa się DYWINACJA.

              Ja za to dowiedziałam się (czego to ludzie nie plotą u dilerki siary), że DYWAGACJE.

              >
              > Przepełniona duchowością na wskroś idę zadbać o fizys mej córki.
              > Kanapkami.

              Twarzowo będzie córce na kanapce, o ile stylowa jakaś.

              > I o fizys psa, michą i o swój burczący brzuszek.

              Tylko nie zjedz psa, kiedy on juz połknie te michę! Lepiej jeść psy bez michy.

              >
              > Mam nadzieję, że Szanowne Państwo ustosunkuje się jakoś do tego poważnego
              > problemu i może czegoś pocieszającego się dowiem.

              To masz, Pani, jak w bangu. Skok i już!

              >
              > To dobranocka
              > i fik
              > i znik
              > M
              >

              Dobra > kaczuchi pod poduchi! :)))

              :p
            • belgijska Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 01:57
              magdolot napisała:

              > Za to sie dowiedziałam, że wróżbiarstwo nazywa się DYWINACJA.

              Guglowszczyzna bezposrednia:


              Symbole dobrych znaków:
              Amulet, anioł, arka, bukiet, but, byk, dąb, figa, girlanda, gołąb, kaczka,
              koniczyna, korona, kosz kwiatów, kotwica, krąg, krowa, kukurydza, kwiaty,
              łabędź, most, narcyz, orzeł, palma, podkowa, pszczoła, ptaki, róg obfitości,
              róża, ryba, słoń, statek, żołędzie.

              Symbole złych znaków:
              Bęben, chmury, czarna flaga, czaszka, flaga, klepsydra godzinna, kosa, kruk,
              krzyż, kwadrat, łuk, małpa, miecz, mysz, nietoperz, sowa, strzelba, szczur,
              szkielet, trumna, wąż, wrak.

              W ukladzie alfabetycznym.
              • who.is.who Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 02:01
                W "znakach dobrych" jest ewidentna pomyłka! ;-)
                • belgijska Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 02:05
                  who.is.who napisał:

                  > W "znakach dobrych" jest ewidentna pomyłka! ;-)

                  Jest! Niezaprzeczalnie!;)
                  Jedna ewidentna ponad wszelka ewidencje - nad innymi mozna sie zastanawiac ;)
                  • who.is.who Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 02:10
                    Nad którymi? ;-)
                    • belgijska Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 02:16

                      who.is.who napisał:

                      > Nad którymi? ;-)

                      Na pierwszy ogien poslalabym arke (co z gospodarzem?;)) :)

                      Uwaga!- Ogien (podobno) nalezy do repertuaru dywinacji ... bezposrednich ;)

                      Juz czytam sygnaturke! ;))
                      • who.is.who Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 06:59
                        Wykrakałem (w myślach)! Pisałem właśnie, czy to "dobry znak", że ten wątek założyła Pani Gat, kiedy TO się stało! Przepraszam!

                        To spóźniona ilustracja do bajki

                        https://www.blogownik.pl/pliki/blog/0603/1746/251/wieza.gif

                        P/S. Jest takie przysłowie: szewc bez butów chodzi. Kapelusznik, rękawicznik i szewc, a na końcu - rycerz ;-)))
                        • belgijska Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 08:48
                          who.is.who napisał:

                          > Wykrakałem (w myślach)! Pisałem właśnie, czy to "dobry znak", że ten wątek zało
                          > żyła Pani Gat, kiedy TO się stało! Przepraszam!

                          CO? Przyskrzynili??? ;)

                          Prosze juz wiecej nie krakac ani w myslach ani w mowie ani w uczynkach ;)


                          > To spóźniona ilustracja do bajki
                          >
                          > https://www.blogownik.pl/pliki/blog/0603/1746/251/wieza.gif

                          I nareszcie krolewna odlozy w cholere te bezsensowne robotki reczne ;)


                          > P/S. Jest takie przysłowie: szewc bez butów chodzi. Kapelusznik, rękawicznik i
                          > szewc, a na końcu - rycerz ;-)))

                          Prosze sie nie martwic - przewidziane, ze rycerz ma byc bez glowy ;)
                          • who.is.who Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 08:57
                            Gdyby przyskrzynili, dałbym radę! Ładunek prądu nagły walnął i było po ptakach :-( A że szewc itd. - po znajomych musiałem szukać tych różnych takich. Nieważne. Jest ok :-)))
                            Komunikacja inna zadziałała, to najważniejsze :-)))
                            Robótki ręczne - może się ładnie kojarzyć ;-)
                            Nic dodać, nic ująć albo na odwrót raczej :-)
                            • belgijska Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 09:11
                              who.is.who napisał:

                              > Gdyby przyskrzynili, dałbym radę! Ładunek prądu nagły walnął i było po ptakach
                              > :-( A że szewc itd. - po znajomych musiałem szukać tych różnych takich. Nieważn
                              > e. Jest ok :-)))

                              Wszystko dobre, co sie dobrze ... to z Rycerzy Okraglego stolu jak sie Pan, na
                              pewno, domysla ;))

                              > Komunikacja inna zadziałała, to najważniejsze :-)))

                              Wczoraj wrocilam bardzo pozno do domu ale czekal na mnie prezent komunikacyjny -
                              (powinno znalezc sie w watku o przyjazni ... ;)))

                              > Robótki ręczne - może się ładnie kojarzyć ;-)

                              Prawda? Nigdy z drutami a bron Boze z szydelkiem, czy szydlem :)

                              > Nic dodać, nic ująć albo na odwrót raczej :-)

                              Wszystko na odwrot - juz wlaczac wsteczny? ;)
                              • who.is.who Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 09:25
                                belgijska napisała:

                                >
                                > Wszystko dobre, co sie dobrze ... to z Rycerzy Okraglego stolu jak > sie Pan, na pewno, domysla ;))

                                Nie domyślam się, ciężko mi się myśli "humanistycznie".
                                To będzie

                                www.youtube.com/watch?v=7yuUAj2WwuM&hl=pl
                                >
                                > Wczoraj wrocilam bardzo pozno do domu ale czekal na mnie prezent komunikacyjny
                                > -
                                > (powinno znalezc sie w watku o przyjazni ... ;)))

                                No comment ;-)

                                >
                                > Prawda? Nigdy z drutami a bron Boze z szydelkiem, czy szydlem :)

                                Szydło z worka - kot w worku? ;-)

                                >
                                > Wszystko na odwrot - juz wlaczac wsteczny? ;)
                                >

                                W żadnym wypadku! O wstecznictwie nie ma mowy! 1, 2, 3, 4, 5!, gaz i heta, wiśta, wio! ;-)
                                • belgijska Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 10:02
                                  who.is.who napisał:


                                  > Nie domyślam się, ciężko mi się myśli "humanistycznie".

                                  Dla chcacego nie ma nic trudnego - nawet z mysleniem mozna sobie poradzic ;)

                                  > No comment ;-)

                                  Dlaczego? Wiem, wiem "ekonomiczne myslenie" tez Panu (podobno) obce ;))

                                  > Szydło z worka - kot w worku? ;-)

                                  Nie taki kot w worku straszny, jak go maluja ;)

                                  > W żadnym wypadku! O wstecznictwie nie ma mowy! 1, 2, 3, 4, 5!, gaz i heta, wiśt
                                  > a, wio! ;-)

                                  Kto furmam? Ja tylko klac jak furman umiem! ;))) Nie swieci garnki tluka! ;)

                                  www.dailymotion.com/relevance/search/furman/video/x8pcuk_furman-stanisyaw-jopekmazowsze_creation
                                  • who.is.who Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 10:12
                                    belgijska napisała:

                                    >
                                    > Dla chcacego nie ma nic trudnego - nawet z mysleniem mozna sobie poradzic ;)

                                    Łatwo mówić, Szanowna Pani! Nie każdy myśliwy myśli, często dziala instynkt łowcy ;-)


                                    > Dlaczego? Wiem, wiem "ekonomiczne myslenie" tez Panu (podobno)
                                    > obce ;))

                                    www.youtube.com/watch?v=RkS18S4LVGY&hl=pl
                                    >
                                    > Nie taki kot w worku straszny, jak go maluja ;)

                                    I nie wszystko zloto, co się świeci, np. kaczka ;-)

                                    >
                                    > Kto furmam? Ja tylko klac jak furman umiem! ;)))

                                    Przecież TO jest najważniejsza kompetencja! ;-)

                                    > Nie swieci garnki tluka! ;)

                                    Znam kogoś, kto je potrafi sklejać! :-)
                                    >
                                    > www.dailymotion.com/relevance/search/furman/video/x8pcuk_furman-stanisyaw-jopekmazowsze_creation
                                    >

                                    To kiedy wybierzemy się na przejażdżkę po Pani mieście?
                                    Dynia będzie czekać w wyznaczonym terminie! ;-)
                                    • belgijska Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 11:04
                                      who.is.who napisał:

                                      > Łatwo mówić, Szanowna Pani! Nie każdy myśliwy myśli, często dziala instynkt łow
                                      > cy ;-)

                                      Jesli wielki i koronowany - niech lowi a tortury myslenia zostawi ofiarom (losu)
                                      ;)))

                                      > I nie wszystko zloto, co się świeci, np. kaczka ;-)

                                      www.youtube.com/watch?v=O89IHZWInOw
                                      :))

                                      > Przecież TO jest najważniejsza kompetencja! ;-)

                                      Uniwersalna! ;)))

                                      > Znam kogoś, kto je potrafi sklejać! :-)

                                      Ja tez! ;)

                                      > To kiedy wybierzemy się na przejażdżkę po Pani mieście?
                                      > Dynia będzie czekać w wyznaczonym terminie! ;-)

                                      Prosze poczekac az sobie buty kupie - Kopciuszek, zgoda ale nie bosonoga
                                      Ra/Contessa( od ra/conter, nie compter) ;))
                                      • who.is.who Re: Dywinacja (znaki dobre i niedobre) ;))) 30.04.09, 11:15
                                        belgijska napisała:

                                        > Jesli wielki i koronowany - niech lowi a tortury myslenia zostawi ofiarom (losu);)))
                                        >

                                        Nie wielkość się liczy i nie korona, co może łatwo spaść! Przedstawiam Pani najlepszego łowcę świata i najdoskonalszego biegacza:

                                        www.youtube.com/watch?v=FkZUd4IFnXE&hl=pl

                                        > > I nie wszystko zloto, co się świeci, np. kaczka ;-)
                                        >
                                        > www.youtube.com/watch?v=O89IHZWInOw
                                        > :))
                                        >

                                        Młodym być => duchem ;-)

                                        > Prosze poczekac az sobie buty kupie - Kopciuszek, zgoda ale nie bosonoga
                                        > Ra/Contessa( od ra/conter, nie compter) ;))
                                        >

                                        Poczekam. Da Pani znać, kiedy dokona już zakupu? ;-)
                                        Do wieczora (I hope)? Byle nie w wątku Pani Gat! ;-)))
    • marouder.eu O w morde!! 29.04.09, 22:52
      Ale sie zapoznilem, ze nic z tego nie pojmuje:/
      • tojajurek Eeeeeeeeeeee tam! 29.04.09, 23:45
        Tu jest mowa o duchowości jako takiej, więc nie wszyscy kumają o co
        biega. Dlatego będę pisał powoli.
        Po długoletnich doświadczeniach, eksperymentach naukowych i
        wnikliwych dociekach - mogę wyjawić istotę zjawiska zwanego
        duchowością.
        Istota ludzka dwunożna i wyprostna, czy chce czy nie, wytwarza ze
        swej natury duchowość. Jedni więcej, inni mniej, ale nieuchronnie.
        Proces ten odbywa się na tej samej zasadzie, na jakiej stajnia
        wytwarza konie, kurz pod podłogą wytwarza myszy, a obornik wytwarza
        smród. Najlepiej jednak zjawisko to ilustruje przykład drożdży
        winnych, które żyjąc wytwarzają alkohol (excusez le mot) z natury
        rzeczy, jednakowoż - gdy wytworzą go zbyt dużo - onże w krótkim
        czasie zabija je bezlitośnie.
        I z duchowością jest analogicznie. Nie ma jednak co panikować, bo
        człowiek wytwarza i absorbuje więcej alkoholu, ale zanim on
        wszystkich wykończy, zrobi to wcześniej świńska grypa. A w pierwszej
        kolejności zatłucze niepijących, bo są nieodporni na mikroby.
        I to by było na tyle.
        A kasza najlepsza jest krakowska, bo wytwarza ją gryka, a Kiciuś
        gotuje co rano w formie polewki i podaje z masełkiem.
    • belgijska Re: Magdolot o duchowości - cyklu wykładów 30.04.09, 00:28

      A niech to diabli wezma - otwieram i co widze - duchy na noc - duchy pod poduchy
      Magdolocie; dobranoc ;)
    • ave.duce Ty Magdolocie jeden, Ty! Apetytu narobiłaś i co, 12.05.09, 22:55
      ja się grzecznie pytam?!

      gat45 napisała:

      > Tajnych Kompletów Dworskich część pierwsza. Nie mylić ze
      > spirytyzmem !
      >
      > Pani Profesor, Pani pozwoli na mównicę i odczyci na troszkę o tych
      > duchach. Jakieś rekwizyty przynieść ?

      Może mównica nie taka? To sobie wybierz sama:

      www.mownice-online.pl/product_info.php?cPath=56&products_id=203
      i dawaj o tych duchach, ale jużżż... ! ;)))

      :p
    • ave.duce Magdolot > do roboty! ;))) 28.05.09, 16:43
      Ile można czekać na wykład?! Kwadrans akademicki już dawno minął i żeby to jeden! ;)
      :p
      • magdolot Zaraz! ;))) 28.05.09, 23:23
        Wykład numer dwa wygłosił przepięknie Pan Profesor Jajurek, w dużej mierze
        wyczerpując skomplikowany temat duchowości.

        Profesor Jajurek ukoił także moje niepokoje. Wygląda na to, że człek posiadający
        kurz, myszy lub drożdże, posiada także i duchowość jednak! To ja mam, z
        przeproszeniem, w sroc. Kurz zawsze się znajdzie, mysz jeden u mnie zimował, a i
        drożdże mam. Nie wiem tylko, czy mogą być suszone. Prawda, jeszcze obornik!
        Jeśli koński też jest obornik on, to mam w odległości ok. 300 metrów. Rżenie
        spokojnie dociera, więc może obornik też...

        W temacie duchowości pozostało więc jedynie rozwinąć smakowity aspekt drożdży. I
        to chętnie uczynię wróciwszy jutro z rehabu, gdzie m.in. skonsultuję jeszcze
        zagadnienie holistyki. Dokładnie, albowiem holistyka szalenie jest nabrzmiała i
        niepokojąca.

        A jeśli chodzi o mównicę, to preferuję składną [bo "składana", to chyba
        literówka przecie!], najchętniej z herbem i logo i koniecznie ze słupkiem
        konferencyjnym. Lecz jeśli w związku z ogólnym kryzysem takowa mównica wydaje
        się marnotrawstwem, to proszę raczej nakarmić sieroty po maklerach, ja zaś
        zadowolę się słupkiem, bo to wystarczy by stanąć i w duchowości trwać.

        a teraz dobranoc
        bo muszę zarypać pszychufka
        i duchowość mna sięgnie bruku
        :)(:
        M
        • ave.duce Re: Zaraz! ;)) Wróci Gat, to zrobi tu porządek! ;) 28.05.09, 23:34
          • magdolot Re: Zaraz! ;)) Wróci Gat, to zrobi tu porządek! ; 29.05.09, 19:49
            To czekam na Gat z następnym wykładem. Się ostro ściorałam i mózgownica nietęga.
            Se pójdę przed tivi, a za to jutro mnie zleci z nieba prawdziwy monż!

            to papa
            M
            • ave.duce Re: Zaraz! ;)) Wróci Gat, to zrobi tu porządek! ; 29.05.09, 19:55
              magdolot napisała:

              > To czekam na Gat z następnym wykładem. Się ostro ściorałam i mózgownica nietęga
              > .
              > Se pójdę przed tivi, a za to jutro mnie zleci z nieba prawdziwy monż!
              >
              > to papa
              > M

              No to dalej się otępiaj! Gat wróciła... na rekamierę ;)

              :p
    • dziwka_marchewka Szkoda czasu ===> KULT CIAŁA rulez ! 30.05.09, 11:19
      • magdolot Re: Szkoda czasu ===> KULT CIAŁA rulez ! 31.05.09, 14:54
        Jaki kult ciała, Pani?!
        I gdzie?!
        Jak wlezę na basenie w ławicę dwudziestek, to widzę duchowość jeno.
        Wszechogarniającą. :(
        • belgijska Re: Szkoda czasu ===> KULT CIAŁA rulez ! 31.05.09, 14:58
          magdolot napisała:

          > Jaki kult ciała, Pani?!
          > I gdzie?!
          > Jak wlezę na basenie w ławicę dwudziestek, to widzę duchowość jeno.
          > Wszechogarniającą. :(

          Ty wchodzisz??? Ja sie boje grzybow! ;))
          • ave.duce Re: Szkoda czasu ===> KULT CIAŁA rulez ! 31.05.09, 15:00
            Rydzyków?! ;)

            :p
            • belgijska Re: Szkoda czasu ===> KULT CIAŁA rulez ! 31.05.09, 15:23
              ave.duce napisała:

              > Rydzyków?! ;)

              www.mazury.nek.pl/images/grzyby/niejadalne/mleczaj-welnianka.jpg
              mycologie.catalogne.free.fr/ImagePagePhoto/Lactarius_torminosus.jpg
              W kazdej szerokosci - to 'Satyry na zdrowe grzyby' ;))

              Lysiczek tez! ;))
              • ave.duce Re: Szkoda czasu ===> KULT CIAŁA rulez ! 01.06.09, 07:10
                belgijska napisała:

                > Lysiczek tez! ;))

                Górskich? ;)

                :p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka