Dodaj do ulubionych

Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;)

23.05.09, 08:29


Wczoraj przez cały biały dzień > z małymi brejkami > siedziałam w PI.
„Newswieś(ci)” 28 mają być gotowe na 23 maja, a roboty huk! ;)))
Późnym wieczorem zjechali znajomi > m.in. na pokera.
Było nieźle > _ do przodu (każdy niech sobie wstawi tyle zlp, ile mi życzy)..
Spać poszłam ok. 4 nad ranem, kiedy już świta, ptaki zaczynają szaleć głosowo,
a Pani B. chrapie w najlepsze.
Wg planów > nikt nikogo nie budzi > każdy śpi, ile chce.
Zwykle wstaję wcześnie, ale w końcu nie po 3 godzinach od gry & innych swawoli.
Gdyby nie telefon > spałabym pewnie dalej albo > co bardziej prawdopodobne >
czytałabym coś tam, coś tam, popijając pierwszą kaFF i paląc papierosa. Pogoda barowa.
Nie na ognisko, ale na kominek w sam raz.
Komuś jednak bardzo przeszkadza spokojny, miły ŁYKend.
To telefon jednego z forumowiczów, którego znam OSOBIŚCIE od lat (i nie tylko ja), skłonił mnie do włączenia komputera.
Komuś (eufemizm) bardzo przeszkadza Forum ze Dworum.
Tak bardzo, że nie cofnie się przed niczym.
Vel, vel, vel > to nie błąd!
Też umiem cytować, znajdować w wyszukiwarce pasujące mi posty.
Oto próbka, jedna > żeby ToOnJurek nie narzekał, a autorka czuła się wyróżniona:

Autor: paczula8 20.04.09, 16:42

Marouderze! byłam, próbowałam ...

wiesz gdzie mnie szukać :)

cześć

*co „próbowała” zrobić autorka postu?

Prawidłowa odpowiedź jest prosta jak budowa cepa: rozwalić kolejne forum.
Po FKK (ile ich tam było), po TpG (ile ich tam było), etc.
Rozwalić je dlatego, że jest. I ma się dobrze. I będzie, dopóki nie uda się go zatruć jadem bezpodstawnych pomówień.

Doszły mnie słuchy, że „wilk” opublikował na swoim forum „korespondencję” adminów TpG. Czy ktoś z licznych panów-admiratorów wysnuł jakieś wnioski? Dla mnie nie było to nihil novi sub sole.

I tyle. Może jeszcze się „dopiszę”, może nie. Może wytnę sama swój wątek, jeśli uznam to za najlepsze rozwiązanie dla Forum ze Dworum...

ps. zacytuję sama siebie z wątku Izy.belli.izy:

... weszła, zaczęła od swoich gierek, dostała odprawę, na jaką zasłużyła i tyle - poszła knuć i intrygować gdzie indziej... Pan Henryk.log nie miał z tym nic wspólnego. Gdybyś bywał tu częściej - wiedziałbyś o tym ...

Przepraszam, że post nie jest tak krótki, jakbym chciała.
Pewnie za chwilę się dowiem, kim naprawdę jestem.
Tylko że mnie to ani ziębi, ani grzeje. Zależy mi tylko na opinii osób, które są dla mnie ważne > opinie miernot mnie nie obchodzą.

Udanego ŁYKendu! :)))
Obserwuj wątek
    • jola.iza1 Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 23.05.09, 11:31
      Obiecałam sobie,że nigdy więcej nie wejdę w konflikty personalne, nie warto:( Rodziny to ja mam dosyć na zdjęciu:)
      Znasz mój adres prywatny( jak mnóstwo innych internautów, pewnikiem) Zatem?? Zatem czekam na NWieści:)
      Poker, cholera, nawet nie wiem co jest lepsze: poker libo brydż?
      Zostaję przy brydżu:)
      A u Nas w LublYnie fiździ fujowo, znaczy damsko-męska pogoda:)
      W żadnoM grafologię się nie mam zamiaru bawić, trza było dawaĆ?
      Dasz, czy nie dasz i tak zwiędniesz:)
      Miłego kominka Tobie, jako i Sobie życzę, pozdrów wszystkie:)
      • ave.duce Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 24.05.09, 12:24
        Wpadam i spadam > wizytacja na spacerze, Pani B. przewodniczy wycieczce, ufff... :)
        W pokera można grać ze wszystkimi, w brydża - nie.
        "Wszystkie" goście pozdrowione, rewanżują się w wicewersji tym samym!
        Kominek zawsze miły.
        Do miłego! :)

        :p
    • marouder.eu Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 23.05.09, 13:31
      ..Glupstwa piszesz Ave:/ tak nadinterpretowujesz wypowiedzi, ze sie zastanawiam
      nad tegoz przyczyna..
      I coz cie tak zezlilo, co?
      Czy ja krylem, ze lubie Tawerne i wielu z jej userow?!
      Czy krylem zlosc na Swinie i jego akolitow, ze ja rozwalaja?!
      • ave.duce Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 24.05.09, 12:40
        Mogłabym zrewanżować Ci się tym samym i napisać, że bzdury pleciesz.
        Dobrze wiesz, o co chodzi > na pewno nie o założenie przez Ciebie nowego forum.
        Ani mnie ziębi, ani grzeje, kogo lubisz, a kogo nie. Dopóki któr/yś/aś z Twoich faworyt/ów/ek albo Ty sam nie przekraczacie granicy zabawy.

        Ani świnia, ani wilk, ani "akolici" owych mnie nie interesują. Nie mają związku ze sprawą.

        Może przeczytaj ponownie na spokojnie mój pierwszy post, choć jestem pewna, że doskonale go zrozumiałeś za pierwszym razem. I dlatego zbaczasz na inny temat. Odpowiedz sobie na pytanie: skąd te "wieści dziwnej treści" pochodzą?

        Do jutra.
        • marouder.eu Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 26.05.09, 14:53
          Skoro tak uwazasz, to czemu czasem drzysz o FzD, ze ulegnie wrazej
          inwazji z tej, czy innej strony?:)
          ..inna rzecz, swiadomie odchodze od tematyki watku bogato
          przeplecionej dygresjami, bowiem malo mnie obchodza rozmowy
          telefoniczne prowadzone w realu a majace za tematyke poszczegolnych
          uzytkownikow, czy cale fora, jako i tez cala ta zakulisowa, glownie
          plotkarskiej natury aktywnosc mailowa.
          • ave.duce Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 27.05.09, 08:53
            Zyski: tylko jeden leszcz :(((
            Straty: spławik! :(

            Pozdrawiam! :)))
            • marouder.eu Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 27.05.09, 11:06
              Ja tam lubie leszcze:)
              Trzeba je tylko obsmazyc i wrzucic na jakis czas do octowej zalewy.
              Ale takiego np lina, to naprawde bardzo chetnie bym zlapal i zjadl:)
              • ave.duce Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 27.05.09, 19:23
                marouder.eu napisał:

                > Ja tam lubie leszcze:)

                Ja też, ale MŁODE. Ten był stary, aż pożółkły mu łuski ... :(

                > Trzeba je tylko obsmazyc i wrzucic na jakis czas do octowej zalewy.

                Ja robię z grilla albo w piekarniku - te drobne ostki wyparowują! ;)

                > Ale takiego np lina, to naprawde bardzo chetnie bym zlapal i zjadl:)

                Na świetnego lina jeżdżę tu:
                (to rzut beretką od WSI ;)

                zlotylin.pl/restauracja/
                Zajrzyj do menu ;)

                :p
    • who.is.who Re: Samych takich :-))) 23.05.09, 23:16
      https://www.badbeat.pl/img/royal.gif
      • jola.iza1 Re: Samych takich :-))) 23.05.09, 23:45
        Szlem w piki??
        Jak żyję nieM widziała:)
        A grałam , nawet w takim Płocku , w turnieju z tym na JKM:)
        Precisionem da się lekucienko ograć:)
        Pokera Ave od zawsze:)
        • who.is.who Re: Samych takich :-))) 23.05.09, 23:56
          Nie wiem, czy dobrze rozumiem. Brydż i poker w jednym? ;-)
        • ave.duce Re: Samych takich :-))) Cześć, Jolu! ;))) 26.05.09, 09:50
          NW do tego kuferka poszły, tak mi było wygodniej, ok? :)

          :p
      • ave.duce Re: Samych takich :-))) 24.05.09, 12:44
        Królewski poker :))) ThnX! :)
        Chyba ze dwa razy w życiu miałam. Ale nie tym razem :(
        Ogólnie i tak nie było źle. Jestem do przodu i jeszcze mogłam oddać za papierosy, o! :)

        :p
        • who.is.who Re: Samych takich :-))) 27.05.09, 16:52
          Texas/Omaha czy klasyk? ;-)
          • ave.duce Re: Samych takich :-))) 27.05.09, 19:25
            who.is.who napisał:

            > Texas/Omaha czy klasyk? ;-)

            Klasyk, of koZ! ;)
            Żeby było śmieszniej > w Texas grałam w UK! ;)

            :p
    • grand_bleu Ave 26.05.09, 13:53
      Przez jakiś czas bylam poza siecią, wracam i co widzę? niekończącą się historię!


      ave.duce napisała:


      > Komuś jednak bardzo przeszkadza spokojny, miły ŁYKend.
      > To telefon jednego z forumowiczów, którego znam OSOBIŚCIE od lat (i nie tylko j
      > a), skłonił mnie do włączenia komputera.
      > Komuś (eufemizm) bardzo przeszkadza Forum ze Dworum.
      > Tak bardzo, że nie cofnie się przed niczym.
      > Vel, vel, vel > to nie błąd!
      > Też umiem cytować, znajdować w wyszukiwarce pasujące mi posty.
      > Oto próbka, jedna > żeby ToOnJurek nie narzekał, a autorka czuła się wyróżn
      > iona:
      >
      > Autor: paczula8 20.04.09, 16:42
      >
      > Marouderze! byłam, próbowałam ...
      >
      > wiesz gdzie mnie szukać :)
      >
      > cześć
      >
      > *co „próbowała” zrobić autorka postu?
      >
      > Prawidłowa odpowiedź jest prosta jak budowa cepa: rozwalić kolejne forum.



      I po co te kłamstwa i insynuacje? Nie wystarcza Ci, że zamknęłam konto? Musisz kontynuować nagonkę?

      W poście, który zacytowalaś zwróciłam sie do Maroudera, ktory zapraszajac mnie na to forum użyl słow: bądź i pisz!

      A tym wątkiem się po prostu skompromitowałaś :/




      > Po FKK (ile ich tam było), po TpG (ile ich tam było), etc.

      No ILE ich tam bylo? Na ilu forach prywatnych wg Ciebie pisałam i ile rozwalilam???

      Ave, dlaczego tak kłamiesz ... forum FKK bylo pierwszym prywatnym forum , na ktorym pisalam z Tobą i grupą Twoich znajomych ... potem byla Tawerna, czyli 'ile ich tam bylo'?

      Ciebie wcześniej nie znałam i teraz znać nie chcę ... NIE OBCHODZISZ MNIE, Twoje forum rownież.



      > Rozwalić je dlatego, że jest. I ma się dobrze.

      Tak, ja chcialam rozwalic FKK i Tawerne ... i pewnie dlatego z obu odeszłam przed ich zamknięciem ... ech ... :/



      >
      > I tyle. Może jeszcze się „dopiszę”, może nie. Może wytnę sama swój
      > wątek, jeśli uznam to za najlepsze rozwiązanie dla Forum ze Dworum...


      Zanim skasujesz - bo, że teraz skasujesz, to nie wątpię - przeczytaj uważnie zasady, które podobno na tym forum obowiazują:

      - za atak ad personam > ostrzeżenie imienne

      - 3 ostrzeżenia > ban na tydzień

      - za wielonickową próbę obejścia bana > ban permanentny

      - za przenoszenie sporów z innych forów > ostrzeżenie imienne, etc.



      ... i IDŹ SIĘ WYTNIJ ... może :/



    • zapijaczony_ryj_12345678912345 ZAwszw lepiej Łykenda spędzać z "gościami"niźli sa 26.05.09, 18:43
      motnie w obadwa w rejonie ufortyfikowanym Hel?
      Niestety trzeba wtedy spełniać dwa warunki, być lubianym i mieć przyjaciół, bo
      jak nie to pozostaje:
      www.efakt.pl/m/Repozytorium.Podglad.aspx/-580/-500/faktonline//1218101921941.jpg
      • magdolot Niezła forma 27.05.09, 00:31
        Wielka Niebieska Paczula w formie, jak widzę.
        Idę się uczyć rozbiorów Polski. Na dziś. Dziecka książkę do historii chyba
        schizoid pisał jednak. Nic nie rozumi, biedactwo.:(
        • ave.duce Re: Niezła forma 27.05.09, 08:51
          :))) No comment ;)

          Wysłałam na ten adres NW28 > nasza Przekaźnikowa zajęta! > nie załamuj się > "rozbiory" rozbieraj powoli, jak kaczkę! ;)

          :p
      • ave.duce Re: ZAwszw lepiej Łykenda spędzać z "gościami"niź 27.05.09, 08:49
        Ryjku,
        piękny post i fot. > biorę do teQi! :)

        ps. na Helu w Helu spedzałam przez lata przed laty cudowne wakacje.
        Hel jest ok, tylko "cyrkowcy" nie :)

        :p
        • zapijaczony-ryj Re: ZAwszw lepiej Łykenda spędzać z "gościami"niź 27.05.09, 10:03
          ave.duce napisała:

          > Ryjku,
          > piękny post i fot. > biorę do teQi! :)
          >
          > ps. na Helu w Helu spedzałam przez lata przed laty cudowne wakacje.
          > Hel jest ok, tylko "cyrkowcy" nie :)
          >
          > :p

          Ja też parę w Helu takowe spędziwszy kilka razy ( w młodości), ale nigdy na
          knowaniu:

          bi.gazeta.pl/im/9/4652/z4652419X.jpg
          • ave.duce Re: ZAwszw lepiej Łykenda spędzać z "gościami"niź 27.05.09, 19:29
            Ryjku,
            gdzie mieszkałeś?
            Ja przy samym Porcie Wojennym.
            Nad pełne morze miałam dobry spacer, ale nad Zatokę +/- 50 metrów.

            :p
            • magdolot Bym powiedziała 27.05.09, 21:51
              Bym powiedziała ma Pani kacze zacięcie! Cóże Pani zrobiły te dwa urocze
              bliźniątka? Toż to geny, to geny, nie żadna wola zła!

              W klasie mojego dziecka były jedne bliźniątka, dzieweczka i chłopię i niecałe
              dwa latka im zajęło doku-mętne wzięcie małej klasy za ryj. Sprawiedliwie -
              dzieweczka dzieweczki, a chłopię chłopczyków. A potem się rodzice za nie
              obrazili, że nie doceniamy ich, jak myśmy ich właśnie... docenili. A teraz są
              dzieweczki dwie i moja dzieweczka była koziołkiem ofiarnym. Ale twarda jess i
              żeśmy fspólnymi siłami [ona i ja] porzundek w klasie zrobiły i dziecka wiedzom,
              że BLIŹNIAKOM PALCA NIE DAJE SIĘ.

              A jak już przeszłam wczoraj przez te konfederacje i te insurekcje... to se
              mściwie pomyślałam, że było nas rozebrać od razu do cna, zamiast się, kurna,
              pieprzyć latami.

              dzięki i pozdrufki
              i letę pisać do Arabii Saudyjskiej, psiakita
              M
              • ave.duce Re: Bym ODpowiedziała, ale na dziób padam :))) 27.05.09, 22:01
                Jutro szerzej.
                Leć, leć, w końcuś magdoLOTEM (niebawem magdoLUFTHANSĄ?!) ;)

                :p
              • ave.duce Re: ODpowiadam ;) 28.05.09, 09:07
                magdolot napisała:

                > Bym powiedziała ma Pani kacze zacięcie! Cóże Pani zrobiły te dwa urocze
                > bliźniątka? Toż to geny, to geny, nie żadna wola zła!

                Geny genami, a kaczyści do kacznika! ;)

                > W klasie mojego dziecka były jedne bliźniątka, dzieweczka i chłopię i niecałe
                > dwa latka im zajęło doku-mętne wzięcie małej klasy za ryj. Sprawiedliwie -
                > dzieweczka dzieweczki, a chłopię chłopczyków. A potem się rodzice za nie
                > obrazili, że nie doceniamy ich, jak myśmy ich właśnie... docenili. A teraz są
                > dzieweczki dwie i moja dzieweczka była koziołkiem ofiarnym. Ale twarda jess i
                > żeśmy fspólnymi siłami [ona i ja] porzundek w klasie zrobiły i dziecka wiedzom,
                > że BLIŹNIAKOM PALCA NIE DAJE SIĘ.

                Ani guzika! Ani ziobra! NUL. ZERO. Nothing (hill), niczewo.

                > A jak już przeszłam wczoraj przez te konfederacje i te insurekcje... to se
                > mściwie pomyślałam, że było nas rozebrać od razu do cna, zamiast się, kurna,
                > pieprzyć latami.

                Dewiza, płynąca z głębi mego jestestwa (@nie chce mi się@) >
                Raz a dobrze! ;)

                > dzięki i pozdrufki
                > i letę pisać do Arabii Saudyjskiej, psiakita
                > M

                Żebyś tylko w aeroplanie nie trafiła na małżeństwo sakramentalne (?!) z czeluści piekielnych wprost! Krzyż (im) na drogę ;)

                :p
                • magdolot Re: ODpowiadam ;) 28.05.09, 23:46
                  Pozwolę sobie wygłosić zdanie obrębne, albowiem obrębianie to jedno z moich
                  hobbuf jest i niecnie porzucić go nie myszlę fcale i dlatego KATEGORYCZNIE
                  odmawiam robienia CZEGOKOLWIEK w towarzystwie małżeństw [a szczególnie sakra
                  mentalnych], bo w takim menage a trois... czeluście nie pasują, a wykręcać się
                  nie lubię piekielnie. Szczególnie lewą nogą, w czym co prawda jestem
                  niedościgła, lecz następne próby sobie podaruję. Howgh.
                  • ave.duce Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 28.05.09, 23:57
                    Co Ty tam w tej Arabii robisz, żeś taka kłótliwa? ;)

                    :p
                    • magdolot Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 29.05.09, 18:57
                      Jak to, co?! Ropę. Specjalny gatunek do zaspanych ślipiów. No, po prostu
                      leworucja! :)
                      • ave.duce Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 29.05.09, 19:06
                        magdolot napisała:

                        > Jak to, co?! Ropę. Specjalny gatunek do zaspanych ślipiów. No, po prostu
                        > leworucja! :)

                        Nie wierzę Ci! Na pewno robisz lopę, a mnie tylko nabierasz.
                        Tak w ogóle, to żadna lopa, ani ropa (sic!), tylko to się nazywa oil
                        i Ty tam idź z tymi oczami, leczyć się:

                        www.nil.org.pl/xml/oil/oil68
                        :p
                        • magdolot Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 31.05.09, 14:27
                          Ja w Wawie TYLKO kolana, oczu za nic, ani guzika, choćby jak talerze.
                          Poza tym, czy lobię ropę, czy też ropię lobę... to w końcu niewielka różnica.
                          • ave.duce Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 31.05.09, 14:47
                            magdolot napisała:

                            > Ja w Wawie TYLKO kolana, oczu za nic, ani guzika, choćby jak talerze.

                            Teraz będzie serio.serio > masz dobrego lekarza od kolan?

                            > Poza tym, czy lobię ropę, czy też ropię lobę... to w końcu niewielka różnica.

                            Będę szczera aż do bólu >>> Gat!!! :))))) >>> dla mnie ŻADNA! ;)

                            :p
                            • magdolot Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 01.06.09, 10:39
                              Mam SUPER lekarza od kolan. Dzięki temu resztkę kolana posiadam. Jak chcesz, to
                              Ci napiszę na priva.
                              • ave.duce Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 01.06.09, 11:07
                                Chodziło o wicewersję ;)))

                                :p
                                • magdolot Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 01.06.09, 11:27
                                  Wicewersję? Kolano od lekarzy czy mam? Owszem. Dwóch skopię niebawem kolanem
                                  tym, żeby ICH zaboliło, a nie MNIE. Po to ostro ćwiczę pod okiem trzeciego. Howgh.
                                  Do oczu jeszcze mi się nie dobrali :)
                                  • ave.duce Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 01.06.09, 11:29
                                    Kurczę, to już wiem, dlaczego Kraków głosuje na Zero ;)

                                    JA MAM też ŚWIETNEGO od kolan > to była wicewersja ;)))

                                    :p
                                    • magdolot Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 02.06.09, 01:12
                                      Brodaty i kroi we Wawie w niebieskim tużurku. To ten sam?

                                      A na Ziobry nie głosujem fcale. Do tego wicewersja niepoczebna jess, ino kapka
                                      oleju jeno.
                                      • ave.duce Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 02.06.09, 08:43
                                        magdolot napisała:

                                        > Brodaty i kroi we Wawie w niebieskim tużurku. To ten sam?

                                        Na Szaserów kroi? ;)

                                        > A na Ziobry nie głosujem fcale. Do tego wicewersja niepoczebna jess, ino kapka
                                        > oleju jeno.

                                        Baryłka by się przydała, nie kapka! ;)
                                        Coś kręcicie, centusie! ;)
                                        Fcale nie głosujecie, a Zero rulez! ;)

                                        :p
                                        • magdolot Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 03.06.09, 14:00
                                          W Menelmedzie na Gilarskiej mnie poszatkował cudnie a spektakularnie.

                                          My krencimy centusie, a u Was górą PIS... Tak, tak, tam na dworzu taple Ci się
                                          Kaczuch w Narwi pod bokiem samym! Na larum grać niskopienne, a nie cudzych
                                          górali czepiać się przystoi. W Krakowie PO ostatnie wybory wygrało, to bida
                                          galicyjska głosowała na PIS.

                                          Ziobro chyba upad na mózek, żeby tak w Krakufku traktować prawdziwe hrabinie!
                                          Teraz se może liczyć jeno na moher z Huty [nadzieję mam], konus jeden przaśny,
                                          Janosik prowincjonalny.
                                          • ave.duce Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 03.06.09, 16:51
                                            magdolot napisała:

                                            > W Menelmedzie na Gilarskiej mnie poszatkował cudnie a spektakularnie.

                                            Ok, jak rozumiem > w razie czego > wzajemnie jesteśmy do usług, oui? :)

                                            > My krencimy centusie, a u Was górą PIS... Tak, tak, tam na dworzu taple Ci się
                                            > Kaczuch w Narwi pod bokiem samym!

                                            W Narwi perkozy ćwiczą układy zbiorowe przed Igrzyskami w Londynie. Żadnych kaczych tuszek niet! Regularnie obalam pRezydĘta! ;)

                                            > Na larum grać niskopienne, a nie cudzych
                                            > górali czepiać się przystoi.

                                            Jakie niskopienne?! Na skarpie jam! ;)

                                            > W Krakowie PO ostatnie wybory wygrało, to bida
                                            > galicyjska głosowała na PIS.

                                            A bida mazowiecka na kogo niby? ;)

                                            > Ziobro chyba upad na mózek, żeby tak w Krakufku traktować prawdziwe hrabinie!

                                            Hrabinia - hrabinią, ale niekumata ona, choć z pozoru sztuka konwersacji wydaje się nie być jej całkiem obca :(

                                            > Teraz se może liczyć jeno na moher z Huty [nadzieję mam], konus
                                            > jeden przaśny, Janosik prowincjonalny.

                                            Janosik to z Beskidu Śląskiego był przeca, a Zero z Pienin ;)
                                            Oj, rozbiorów to Ty może i nauczyła się przy dziecku, ale o reszcie > szkoda gaTać ;)

                                            :p
                                            • magdolot Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 05.06.09, 01:02
                                              Niskopienne znaczy kacze. No, to z najwyższej półki.

                                              A hrabinia dzisiaj przekupiła mnie, ale nie ze szczętem. W zaprzyjaźnionej
                                              knajpie bawilim wolność świętując, aż tu pachołki hrabini nam dali po róży z
                                              ulotkom. Tfierdzili, że całkiem bezinteresownie, ha. Moja znajoma hrabianka
                                              okazała się skoligacona, ale to wywołało jedynie dyskusję o wyższości karpia
                                              rodzimego nad jakowymiś tuńczykami. Ot, Krakówek niewdzięczny.

                                              A co do zaboruf, to jestem za świętowaniem 4 czerwca jednak, bo 3 maja to w
                                              sumie była klenska. Może klenski śfientować wolimy my? A pieluchomajtki we
                                              knajpie zgromadzone licznie, wolności równolatki, to nie bardzo kumały o co w
                                              ogóle biega. Matki Boskiej której dziś?! O żesz JP ich wychował!

                                              Biografia y lata, to jess coś. Jakem wlazła, to jeden pieluchomajtek mej
                                              przyjaciółce właśnie tłomaczył z przejęciem, że samego Kaczmarskiego poznał on
                                              osobiście. To żem się wcięła z opowiadaniem mej przyjaciółki z USA, co nocowała
                                              i lulała polskie tuzy przez lata, że Kaczmarskiego spotkała potem w teatrze w
                                              Wawie i nieco nerwowo on z nią konwersował, bo nie pamiętał, przeleciał ją, czy
                                              nie...

                                              A kiedyś nawet pisałam ci ja test z PRL, a potem jeden młody pan dochtor
                                              historii się zachowywał obleśnie przy omawianiu wynikuf, co moją Szefę fkurzało
                                              w tle coraz bardziej... i jak on rzekł, że niektórzy tutaj na pytanie o "bijące
                                              serce partii" odpowiadali dowcipnie, choć nieprawidłowo, że to było ZOMO... to
                                              Szefa [koncesjonowana Kobieta Opozycji] mu karteczki nasze odebrała i rzekła
                                              "Siadaj, synku, to jest jedyna prawidłowa odpowiedź."
                                              • ave.duce Re: ODpowiadam ;) for goodness' sake! ;) 05.06.09, 18:46
                                                www.youtube.com/watch?v=TaD7zl1p_Og&hl=pl
                                                Zmieniam temat > ktoś we dworze coś o harlekinach nadmieniał > oto wersja dla facetów (dostałam niedawno):

                                                O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
                                                sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża.
                                                Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła...

                                                Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
                                                =====================================================================

                                                Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć.
                                                Usiadła w kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomy warkot. Jej mąż wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki. Za chwilę wszedł do domu, cmoknął Annę w policzek. Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki butelkę piwa. Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem wyrwała mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno.

                                                Śmierć miała szybką.
                                                =====================================================================

                                                Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu.
                                                Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik...
                                                Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...
                                                Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni w delegację służbowym samochodem.
                                                W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać...
                                                Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem = otworzyła drzwi...
                                                - Gdzie mój zabytkowy ford mustang... - jęknął tylko.
                                                - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować. Cieszysz się, kochanie??
                                                Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć "A może VW golf to nie był dobry wybór.. może toyota...".

                                                Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...
                                                ====================================================================

                                                :p
            • zapijaczony-ryj Re: ZAwszw lepiej Łykenda spędzać z "gościami"niź 30.05.09, 21:27
              ave.duce napisała:

              > Ryjku,
              > gdzie mieszkałeś?
              > Ja przy samym Porcie Wojennym.
              > Nad pełne morze miałam dobry spacer, ale nad Zatokę +/- 50 metrów.
              >
              > :p

              Ja w paru miejscach, ale naprawdę już nie pamiętam. Pamiętam jakąś latarnię
              morską, i coś gdzie nie mozna było , bo był teren wojskowy i...dziewczyny z
              którymi tam byłem. Bo to było najwazniejsze i nikt mi tego nie zabierze!
              I tyle
              • ave.duce Re: ZAwszw lepiej Łykenda spędzać z "gościami"niź 31.05.09, 08:04
                Pytałam dlatego, że "stary" Hel znałam jak własną kieszeń.
                Ale masz rację > dziewczyny najważniejsze! :)))

                :p
    • grand_bleu Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 28.05.09, 14:52
      Widzę, że szkalujący mnie post wisi dalej, ok.

      Pozwolę więc sobie wkleić zdanie odrębne...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=90096&w=95785472&a=95785472
    • dziwka_marchewka No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 11:22
      spokój był?

      Baw się dobrze, czego sobie i wzystkim życze i pędzę sie szykowac na wieczór,
      żeby byc szik! Belgijska, ja ci dobrze radze z tym logopedą.
      Ciao!
      • ave.duce Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 13:59
        Spokój. Goście dopiero wieczorem. Pada, ale jest fajnie, bo pachnie GRZYBAMI ;)

        ps. wpadaj częściej! ;)

        :p
        • dziwka_marchewka Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 18:31
          Wpadam tak często, jak sie da, ale postaram sie.
          Hasta la vista!
      • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 16:43
        dziwka_marchewka napisała:

        > spokój był?
        >
        > Baw się dobrze, czego sobie i wzystkim życze i pędzę sie szykowac na wieczór,
        > żeby byc szik! Belgijska, ja ci dobrze radze z tym logopedą.
        > Ciao!

        Czzesc Dziwko! Milo, ze wpadlas - ja tez tylko na moment ale... z TYM LOGOpeda??
        ;) Chyba z PODOlogiem... ;)))
        Pan WHO chcial sie ze mna po muzeach i innych Toledach wloczyc, tom sobie obow
        sprawila i KATAstrEfa kompletna na MAXA mi sie przydarzyla - to nie obow - to
        kajdany. Lece po jakies trupiegi dla starszych dam - Sziku i Sznytu nie bedzie
        ..... ;(((
        shoescollector.files.wordpress.com/2009/02/untitledkkkkk.jpg
        - Ajajajajaj - Vanitas vanitatis ;))

        belcikowski.org/ladormeuseblogue/wp-content/uploads/080423_autressouliers/080423_magritte.jpg
        Bajbajbaj ;))

        www.youtube.com/watch?v=Gvp5ICC7tK4

        Sam smutek! ;)
        • dziwka_marchewka Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 18:35
          Od seplenienia jest logopeda, nie wiesz?
          Jak ty bedziesz takie buty nosic, to on zaraz sie za inną rozejrzy. Nie chce byc
          złą wróżką, ale nawet starsza pani powinna dbac o szyk.
          Nie martw się. Nie będzie ten, to będzie inny.
          • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 19:51
            dziwka_marchewka napisała:

            > Od seplenienia jest logopeda, nie wiesz?

            Ty mi po odciskach depCeS.

            > Jak ty bedziesz takie buty nosic, to on zaraz sie za inną rozejrzy. Nie chce by
            > c
            > złą wróżką, ale nawet starsza pani powinna dbac o szyk.

            Jakas dyskalkulia Cie opetala? Ten od korekty rachunkow, to jak on sie zwie?

            > Nie martw się. Nie będzie ten, to będzie inny.

            Chyba Cie poslucham, bo widze, ze doswiadczenie przez Ciebie mowi, Marchewko!
            ;)) Chociaz.... na dwoje babka wrozyla.... ;)
            • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 20:08
              www.youtube.com/watch?v=V0CG4eN8SUQ&feature=related
              • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 20:13
                www.youtube.com/watch?v=mPsbzAmjMKo
                ??? ;-)
              • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 20:31

                www.youtube.com/watch?v=WaHKoxq3opc&feature=related
                :)
                • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 20:40
                  It's no need at all, here

                  video.libero.it/app/play?id=cf63758765aad9f81f2b89718147fa92
                  :)))
                  • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 20:51
                    who.is.who napisał:

                    > It's no need at all, here

                    > :)))

                    Uwaga!! ;))

                    Le grillon
                    ;))))))

                    Un pauvre petit grillon
                    Caché dans l'herbe fleurie
                    Regardait un papillon
                    Voltigeant dans la prairie.
                    L'insecte ailé brillait des plus vives couleurs ;
                    L'azur, la pourpre et l'or éclataient sur ses ailes ;
                    Jeune, beau, petit maître, il court de fleurs en fleurs,
                    Prenant et quittant les plus belles.
                    Ah! disait le grillon, que son sort et le mien
                    Sont différents ! Dame nature
                    Pour lui fit tout, et pour moi rien.
                    je n'ai point de talent, encor moins de figure.
                    Nul ne prend garde à moi, l'on m'ignore ici-bas :
                    Autant vaudrait n'exister pas.
                    Comme il parlait, dans la prairie
                    Arrive une troupe d'enfants :
                    Aussitôt les voilà courants
                    Après ce papillon dont ils ont tous envie.
                    Chapeaux, mouchoirs, bonnets, servent à l'attraper ;
                    L'insecte vainement cherche à leur échapper,
                    Il devient bientôt leur conquête.
                    L'un le saisit par l'aile, un autre par le corps ;
                    Un troisième survient, et le prend par la tête :
                    Il ne fallait pas tant d'efforts
                    Pour déchirer la pauvre bête.
                    Oh! oh! dit le grillon, je ne suis plus fâché ;
                    Il en coûte trop cher pour briller dans le monde.
                    Combien je vais aimer ma retraite profonde !
                    Pour vivre heureux, vivons caché. !!! ;))))
                    • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 21:00
                      Pani Belgijska dixit.
                      Tak jest! but vita somnium breve ;-)
                      W necie - jak mgnienie oka, najczęściej.

                      www.dailymotion.pl/video/x2ocub_iron-maiden-journeyman-live ;-)
                      • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 21:08
                        who.is.who napisał:

                        > Pani Belgijska dixit.

                        To nie ja, na milosc Boska - to Florian!!! ;)))

                        > Tak jest! but vita somnium breve ;-)
                        > W necie - jak mgnienie oka, najczęściej.

                        ALE W NECIE NIE MOZNA SIE DRZEC - to co ??? !!! :)))

                        > www.dailymotion.pl/video/x2ocub_iron-maiden-journeyman-live ;-)
                        • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 21:18
                          belgijska napisała:

                          > who.is.who napisał:
                          >
                          > > Pani Belgijska dixit.
                          >
                          > To nie ja, na milosc Boska - to Florian!!! ;)))

                          Przy Pani tracę głowę raz po raz ;-)))

                          1. Frankie
                          2. Grillon - Pour vivre heureux, vivons caché.

                          P/S. Przetłumaczyłem TYLKO to ;-)))

                          Gdzie jest FLORIAN?! ;-)

                          > ALE W NECIE NIE MOZNA SIE DRZEC - to co ??? !!! :)))

                          www.youtube.com/watch?v=9hUy9ePyo6Q&hl=pl
                          P/S. Niech się już Pani nie gniewa, proszę :-)
                          • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 21:23
                            who.is.who napisał:


                            > P/S. Przetłumaczyłem TYLKO to ;-)))

                            Wystarczy! ;)))
                            >
                            > Gdzie jest FLORIAN?! ;-)

                            Tu, na ten przyklad:

                            poesie.webnet.fr/lesgrandsclassiques/poemes/jean_pierre_claris_de_florian/jean_pierre_claris_de_florian.html
                            >
                            > > ALE W NECIE NIE MOZNA SIE DRZEC - to co ??? !!! :)))

                            > P/S. Niech się już Pani nie gniewa, proszę :-)

                            Ja sie gniewam? To Pan (wyraznie pod wplywem marchewki ;))) szuka dziury w calEm
                            i znajduje kijaszka ;))
                            • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 21:36
                              belgijska napisała:

                              > Wystarczy! ;)))
                              > >
                              > > Gdzie jest FLORIAN?! ;-)
                              >
                              > Tu, na ten przyklad:
                              >
                              > poesie.webnet.fr/lesgrandsclassiques/poemes/jean_pierre_claris_de_florian/jean_pierre_claris_de_florian.html

                              Tak też myślałem ;-) Mądry Polak po szkodzie ;-)

                              > Ja sie gniewam? To Pan (wyraznie pod wplywem marchewki ;)))

                              Powiem Pani w sekrecie, że NIE przepadam za ;-) Właściwie - nie trawię ;-)))

                              > szuka dziury w calEm
                              > i znajduje kijaszka ;))

                              Wcalem nie szukał dziury, nawet dziurki najmniejszej! Szukam kawy, bo mam tylko jakąś podłą = zdrową. A z tym "kijaszkiem" to Pani przesadziła! ;-)

                              P/S. Nic Pani nie powiedziała, że już buty zakupione (podczytałem, sorry!). Idziemy? ;-)
                              • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 21:59
                                who.is.who napisał:


                                > Tak też myślałem ;-) Mądry Polak po szkodzie ;-)

                                Latwiej Polakowi przez Brame Florianska, niz brunetowi wieczorowa pora do .... :)))

                                zarod.zdjecia.polska.pl/galerie/slide,Brama_Florianska,pid,317778,gid,317751,cid,2827.htm?sh=2

                                > Powiem Pani w sekrecie, że NIE przepadam za ;-) Właściwie - nie trawię ;-)))

                                Ja tylko surowej nie znosze. I z groszkiem. Fuj! ;))


                                > Wcalem nie szukał dziury, nawet dziurki najmniejszej! Szukam kawy, bo ma
                                > m tylko jakąś podłą = zdrową. A z tym "kijaszkiem" to Pani przesadziła! ;-)

                                Te bez kafeiny? Prosze Pana - to zupelnie, jak mydlo bez mydla!! ;))

                                > P/S. Nic Pani nie powiedziała, że już buty zakupione (podczytałem, sorry!). Idz
                                > iemy? ;-)

                                Trzy dni swiat a ja bez butow - nie ma co wlozyc - jeno wsuwki meskie zostaly -
                                luzem. I ostrogi. Acha ... i gdynki ;))) Pasuje Panu taki CHIC? Mnie ani do
                                Toledo ani do Saragossy nie po drodze - moze do Canossy... ? ;))
                                • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 22:21
                                  belgijska napisała:

                                  > Latwiej Polakowi przez Brame Florianska, niz brunetowi wieczorowa pora do ....
                                  > :)))
                                  > zarod.zdjecia.polska.pl/galerie/slide,Brama_Florianska,pid,317778,gid,317751,cid,2827.htm?sh=2

                                  Na szczęście nie jestem brunetem ;-)
                                  Lubię Kraków. Co prawda "dzieła" wiszące na murach w pobliżu Bramy Floriańskiej przyprawiają mnie o - mniejsza z tym ;-)

                                  > Ja tylko surowej nie znosze. I z groszkiem. Fuj! ;))
                                  W ostateczności, taka "na ciepło" zjem, ale zdecydowanie wolę buraczki i szpinak ;-)

                                  > Te bez kafeiny? Prosze Pana - to zupelnie, jak mydlo bez mydla!! ;))

                                  Papierosy BEZ nikotyny, kawa BEZ kofeiny, myśli BEZ sensu ;-)
                                  Przeoczyła Pani?:

                                  A z tym "kijaszkiem" to Pani przesadziła! ;-)

                                  > Trzy dni swiat a ja bez butow - nie ma co wlozyc - jeno wsuwki meskie zostaly -
                                  > luzem. I ostrogi. Acha ... i gdynki ;))) Pasuje Panu taki CHIC?

                                  Bezwzględnie ;-)

                                  > Mnie ani do
                                  > Toledo ani do Saragossy nie po drodze - moze do Canossy... ? ;))

                                  Nie byłem, a Pani? W każdym razie => bardzo proszę, jest co zwiedzać:

                                  www.trivago.pl/canossa-408076/zamek-grod/votigno-di-canossa-816151
                                  • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - Canossa ;-) 30.05.09, 22:27
                                    www.comune.canossa.re.it/
                                    • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - Canossa ;-) 30.05.09, 22:37

                                      www.youtube.com/watch?v=Ef6brWiyOQ0
                                      :))
                                      • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 30.05.09, 22:51
                                        Furia Gburia ;-)

                                        s3.alejka.pl/i2/p/43/17/707e7f6901184_0_n.jpg
                                        To znaczy nie? ;-)
                                        Myślałem, że znowu Panią uratuję! ;-)

                                        www.youtube.com/watch?v=q5MKURoYWuQ
                                        • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 30.05.09, 23:26
                                          who.is.who napisał:

                                          > Furia Gburia ;-)
                                          >
                                          > s3.alejka.pl/i2/p/43/17/707e7f6901184_0_n.jpg
                                          > To znaczy nie? ;-)
                                          > Myślałem, że znowu Panią uratuję! ;-)

                                          Dobrze, ze mi Pan tak podrzuca - jak kukulka ale zlote ;)))

                                          Dlaczego nie??? Przypominam, ze to JA Pana ratowalam. Kosa! ;))

                                          > www.youtube.com/watch?v=q5MKURoYWuQ

                                          www.youtube.com/watch?v=WHxJF1y2Auk&feature=related
                                          • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 30.05.09, 23:44
                                            belgijska napisała:

                                            > Dobrze, ze mi Pan tak podrzuca - jak kukulka ale zlote ;)))

                                            img.interia.pl/koneser/nimg/w/Zloty_ideal_piekna_2784125.jpg
                                            ideały ;-)

                                            > Dlaczego nie??? Przypominam, ze to JA Pana ratowalam. Kosa! ;))

                                            No właśnie! KOSĄ =>

                                            kaczy9191.webpark.pl/user/image/Kosa.jpg
                                            one should never be
                                            Where ones does not belong

                                            www.youtube.com/watch?v=Xz3iGvZI_Pg

                                            P/S. Album Dylana był pierwszym w moim życiu longplayem ;-)
                                            • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 31.05.09, 00:07
                                              who.is.who napisał:

                                              > belgijska napisała:

                                              > ideały ;-)

                                              Przyszla mi do glowy mysl potargana, ze gdybym tego idealu materialnie dosiegla
                                              to bym go .... rozmienila na drobne ;)))))

                                              > No właśnie! KOSĄ =>

                                              To byl jedyny horror mego sielskiego i anielskiego dziecinstwa ... z wierszykiem
                                              w kompleciku gora i dol ;)

                                              Był sobie dziad i baba,

                                              Bardzo starzy oboje,

                                              Ona kaszląca i słaba,

                                              On skurczony we dwoje.

                                              Mieli chatkę maleńką,

                                              Taką starą jak oni,

                                              Jedno miała okienko

                                              I jeden był wchód do niej.

                                              Żyli bardzo szczęśliwie

                                              I spokojnie jak w niebie,

                                              Czemu ja się nie dziwię,

                                              Bo przywykli do siebie.

                                              Tylko smutno im było,

                                              Że umierać musieli,

                                              Że się kiedyś mogiłą

                                              Długie życie rozdzieli.

                                              I modlili się szczerze,

                                              Aby Bożym rozkazem,

                                              Kiedy śmierć ich zabierze,

                                              Zabrała dwoje razem.

                                              – Razem? To być nie może,

                                              Ktoś choć chwilę wprzód skona!

                                              – Byle nie ty, nieboże!

                                              – Byle tylko nie ona!

                                              – Wprzód umrę! – woła baba.

                                              – Jestem starsza od ciebie,

                                              Co chwilę bardziej słaba,

                                              Zapłaczesz na pogrzebie.

                                              – Ja wprzódy, moja miła.

                                              Ja kaszlę bez ustanku

                                              I zimna mnie mogiła

                                              Przykryje lada ranku.

                                              – Mnie wprzódy! – Mnie, kochanie!

                                              – Mnie, mówię! Dośćże tego,

                                              Dla ciebie płacz zostanie!

                                              – A tobie nic, dlaczego?

                                              I tak dalej, i dalej

                                              Jak zaczęli się kłócić,

                                              Jak się z miejsca porwali,

                                              Chatkę chcieli porzucić.

                                              Aż do drzwi, puk, powoli:

                                              – Kto tam? – Otwórzcie, proszę,

                                              Posłuszna waszej woli,

                                              Śmierć jestem, skon przynoszę!

                                              – Idź, babo, drzwi otworzyć!

                                              – Ot to, idź sam, jam słaba,

                                              Ja pójdę się położyć –

                                              Odpowiedziała baba.

                                              – Fi! Śmierć na słocie stoi

                                              I czeka tam nieboga!

                                              Idź, otwórz z łaski swojej!

                                              – Ty otwórz, moja droga
                                              .

                                              Baba za piecem z cicha

                                              Kryjówki sobie szuka,

                                              Dziad pod ławę się wpycha…

                                              A śmierć stoi i puka.

                                              I byłaby lat
                                              dwieście

                                              Pode drzwiami tak stała,

                                              Lecz znudzona, nareszcie

                                              Kominem wejść musiała.


                                              > one should never be
                                              > Where ones does not belong

                                              To mysl uczesana na "Witaj smutku" ;))))

                                              bdi1.eyeka.com/JPG/320x240/0/45/11d7.jpg
                                              > P/S. Album Dylana był pierwszym w moim życiu longplayem ;-)

                                              Moim - "Tercet egzotyczny" ;))

                                              www.youtube.com/watch?v=tlvlC8YNbUA
                                              • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 31.05.09, 00:20
                                                belgijska napisała:

                                                > > ideały ;-)
                                                >
                                                > Przyszla mi do glowy mysl potargana, ze gdybym tego idealu materialnie dosiegla
                                                > to bym go .... rozmienila na drobne ;)))))

                                                Bywa - często - i tak :-(

                                                > To byl jedyny horror mego sielskiego i anielskiego dziecinstwa ... z wierszykie
                                                > m
                                                > w kompleciku gora i dol ;)

                                                Nie uwierzy Pani, ale mój też! Znam/znałem kilkoro dzieci, którym TO nie dawało spać po nocach ;-)

                                                > To mysl uczesana na "Witaj smutku" ;))))

                                                "Podkochiwałem się" w aktorce, która grała w filmie :-)

                                                > Moim - "Tercet egzotyczny" ;))

                                                Ona ("Pamela") jest niesamowita ;-)))
                                                • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 31.05.09, 00:33
                                                  who.is.who napisał:

                                                  > Bywa - często - i tak :-(

                                                  To az tak zle? :(



                                                  > Nie uwierzy Pani, ale mój też! Znam/znałem kilkoro dzieci, którym TO nie dawało
                                                  > spać po nocach ;-)

                                                  Na szczescie, dla rownowagi bylo to:

                                                  Niedaleko od Krakowa, oj!
                                                  Tam, gdzie góra jest zamkowa, oj!
                                                  Stoi kościół murowany, oj!
                                                  W tym kościele drzwi i ściany, o jo jo joj!

                                                  Same dzwony tam dzwoniły, oj!
                                                  Gdy dziad ciągnął z całej siły, oj!
                                                  Same drzwi się otwierały, oj!
                                                  Gdy się baby mocno pchały, o jo jo joj!

                                                  Stał się cud pewnego razu, oj!
                                                  Dziad przemówił do obrazu, oj!
                                                  A obraz doń ani słowa, oj!
                                                  Taka była ich rozmowa, o jo jo joj!

                                                  ;)))

                                                  > "Podkochiwałem się" w aktorce, która grała w filmie :-)

                                                  Musialam sprawdzic, bo nie bylam pewna - rozumiem - chyba nie Pan jeden. W
                                                  autorce ksiazki byloby trudno ;)))

                                                  > Ona ("Pamela") jest niesamowita ;-)))

                                                  Tez sie Pan podkochiwal? ;))
                                                  • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 31.05.09, 00:43
                                                    belgijska napisała:
                                                    >
                                                    > To az tak zle? :(

                                                    Nie, tylko szkoda, że głupi człowiek taki :-)

                                                    > Na szczescie, dla rownowagi bylo to: ...

                                                    Nie znałem tego w calości! :-)))

                                                    > Musialam sprawdzic, bo nie bylam pewna - rozumiem - chyba nie Pan jeden. W autorce ksiazki byloby trudno ;)))

                                                    Może "na żywo" zyskiwałaby? W końcu to jednak ONA tworzyła, mówiąc górnolotnie ;-)

                                                    > Tez sie Pan podkochiwal? ;))

                                                    Never.never ;-)))
                                                    W tej może, who knows? =>

                                                    www.youtube.com/watch?v=OBwS66EBUcY&hl=pl
                                                    Żartuję ;-)))
                                                  • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 31.05.09, 01:06
                                                    who.is.who napisał:

                                                    > Nie, tylko szkoda, że głupi człowiek taki :-)

                                                    Podobno, z wiekiem, sie nabywa rozumu ;))))))

                                                    > Nie znałem tego w calości! :-)))

                                                    To nie calosc (chyba nie calosc) :)


                                                    > Może "na żywo" zyskiwałaby? W końcu to jednak ONA tworzyła, mówiąc górnolotnie
                                                    > ;-)

                                                    I to jak!!! Mowiac szczerze ;))


                                                    Wzial Pan sobie do serca ;))) Wedlug potrzeb:))

                                                    www.youtube.com/watch?v=ZQ7fwti11RM&feature=related
                                                    HI, hi, hi :))
                                                  • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend ;-) 31.05.09, 01:16
                                                    belgijska napisała:
                                                    >
                                                    > Podobno, z wiekiem, sie nabywa rozumu ;))))))

                                                    :-)))))))))) Doprawdy? ;-)

                                                    > To nie calosc (chyba nie calosc) :)

                                                    Dłuższe musi zatem być. Mnie chyba wystarczy ;-)
                                                    >
                                                    > I to jak!!! Mowiac szczerze ;))
                                                    > Wzial Pan sobie do serca ;))) Wedlug potrzeb:))
                                                    >
                                                    > www.youtube.com/watch?v=ZQ7fwti11RM&feature=related
                                                    > HI, hi, hi :))

                                                    www.youtube.com/watch?v=d7MxPFCCKwU&hl=pl :-))))))))))))))))
                                  • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 22:48
                                    who.is.who napisał:


                                    > Na szczęście nie jestem brunetem ;-)

                                    Kaszkiet Pan ma - nie widac. A zreszta - kim Pan moze nie byc? ;))

                                    > Lubię Kraków. Co prawda "dzieła" wiszące na murach w pobliżu Bramy Floriańskiej
                                    > przyprawiają mnie o - mniejsza z tym ;-)

                                    To jeszcze NIC. Bywaja miejsca, gdzie.... no, mniejsza z tym ;)))


                                    > W ostateczności, taka "na ciepło" zjem, ale zdecydowanie wolę buraczki i szpina
                                    > k ;-)

                                    Szpinak??? Ja go tylko pichce dla bliznich - horror! ;)) Buraczki tak - w kazdej
                                    postaci. Fasolki zielone, zolte, mamuty ... i szparagi, brokuly, kabaczki, ..... ;))


                                    > Papierosy BEZ nikotyny, kawa BEZ kofeiny, myśli BEZ sensu ;-)
                                    > Przeoczyła Pani?:

                                    Mysli Pan, ze to zle, ze bez sensu i "nieuczesane"? A mozna tak caly czas z
                                    sensem? Toz to nudne jak... nie powiem, bo moze dzieci jeszcze nie spia ;))

                                    > Bezwzględnie ;-)

                                    Okrutnik??? ;))

                                    >

                                    > Nie byłem, a Pani? W każdym razie => bardzo proszę, jest co zwiedzać:
                                    >
                                    > www.trivago.pl/canossa-408076/zamek-grod/votigno-di-canossa-816151

                                    W Canossie nie bylam, choc region znany ;) Lepiej chyba turystycznie niz inaczej
                                    ...? ;)

                                    Jest czym "oddychac" ;))
                                    • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 23:01
                                      belgijska napisała:

                                      > Kaszkiet Pan ma - nie widac. A zreszta - kim Pan moze nie byc? ;))

                                      Jestem NIKIM ;-)

                                      > To jeszcze NIC. Bywaja miejsca, gdzie.... no, mniejsza z tym ;)))

                                      Pani tak specjalnie? Pani chce koniecznie, żeby mnie jednak trafił szlag? Proszę się w takim razie nie krępować i iść na całość ;-)))

                                      > Szpinak??? Ja go tylko pichce dla bliznich - horror! ;))

                                      Bardzo dobrze => oddam marchewkę za szpinak! :-)

                                      > Buraczki tak - w kazdej
                                      > postaci. Fasolki zielone, zolte, mamuty ... i szparagi, brokuly,
                                      > kabaczki, ..... ;))

                                      Proszę:

                                      https://images37.fotosik.pl/130/cf14590e51fedff6.jpg

                                      >
                                      > Mysli Pan, ze to zle, ze bez sensu i "nieuczesane"? A mozna tak caly czas z
                                      > sensem? Toz to nudne jak... nie powiem, bo moze dzieci jeszcze nie spia ;))

                                      Z tymi myślami (na końcu!) to był żart ;-)

                                      > Okrutnik??? ;))

                                      :-))) Jak musi? www.hickerphoto.com/data/media/40/ad_22606n.jpg

                                      > W Canossie nie bylam, choc region znany ;) Lepiej chyba turystycznie niz inacze
                                      > j
                                      > ...? ;)
                                      >
                                      > Jest czym "oddychac" ;))

                                      Może Canossa się źle kojarzy? ;-)
                                      • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 23:40
                                        who.is.who napisał:

                                        > belgijska napisała:
                                        >
                                        > > Kaszkiet Pan ma - nie widac. A zreszta - kim Pan moze nie byc? ;))
                                        >
                                        > Jestem NIKIM ;-)

                                        ""He's a real UNIX Man
                                        Sitting in his UNIX LAN (local network)
                                        Making all his UNIX plans
                                        For nobody.

                                        Knows the blocksize from du(1)
                                        Cares not where /dev/null goes to
                                        Isn't he a bit like you
                                        And me?

                                        UNIX Man, please listen(2)
                                        My lpd(8) is missin'
                                        UNIX Man
                                        The wo-o-o-orld is at(1) your command.

                                        He's as wise as he can be
                                        Uses lex and yacc and C
                                        UNIX Man, can you help me At all?

                                        UNIX Man, don't worry
                                        Test with time(1), don't hurry
                                        UNIX Man
                                        The new kernel boots, just like you had planned.
                                        He's a real UNIX Man
                                        Sitting in his UNIX LAN
                                        Making all his UNIX plans For nobody ...
                                        Making all his UNIX plans For nobody.""


                                        > Pani tak specjalnie? Pani chce koniecznie, żeby mnie jednak trafił szlag? Prosz
                                        > ę się w takim razie nie krępować i iść na całość ;-)))

                                        A tu, na przyklad:

                                        www.geraldbrimacombe.com/France/France%20-%20Carcassone.jpg



                                        > Bardzo dobrze => oddam marchewkę za szpinak! :-)

                                        Gotowana marchewke ;))



                                        > Z tymi myślami (na końcu!) to był żart ;-)

                                        On byl nic nie wart, ten zart, bo ja sie na zartach nie "wyznaje" ;)

                                        > :-))) Jak musi?

                                        Mowili, za moich czasow, ze musi, to na Rusi ;))


                                        > > Jest czym "oddychac" ;))
                                        >
                                        > Może Canossa się źle kojarzy? ;-)

                                        W Belgii? ;)) W Belgii sie jedynie Karol Wielki czasem (na przyklad o tej porze
                                        roku) zle kojarzy ... :))

                                        www.youtube.com/watch?v=IYS--50eGds&feature=related
                                        • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 30.05.09, 23:54
                                          belgijska napisała:

                                          > Making all his UNIX plans For nobody.""

                                          Nieprawda ;-)

                                          > A tu, na przyklad:
                                          >
                                          > www.geraldbrimacombe.com/France/France%20-%20Carcassone.jpg

                                          TU na całość? Słowo? ;-) Wie Pani, które miasto jest nazywane polskim Carcasonne? ;-)

                                          > Gotowana marchewke ;))

                                          Każdą ;-)

                                          > On byl nic nie wart, ten zart, bo ja sie na zartach nie "wyznaje" ;)

                                          Nie był ;-(

                                          > Mowili, za moich czasow, ze musi, to na Rusi ;))

                                          a w Polsce nikt/nic nie musi ;-)
                                          Tyle że ja tu czasem muszę jednak ;-)

                                          > W Belgii? ;)) W Belgii sie jedynie Karol Wielki czasem (na przyklad o tej porze
                                          > roku) zle kojarzy ... :))

                                          www.youtube.com/watch?v=IYS--50eGds&feature=related
                                          :-)))
                                          • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 31.05.09, 00:15
                                            who.is.who napisał:

                                            > Nieprawda ;-)

                                            Prosze udowodnic, ze nieprawda! ;))

                                            > TU na całość? Słowo? ;-) Wie Pani, które miasto jest nazywane polskim Carcasonn
                                            > e? ;-)

                                            Slowo - gorzej niz Lourdes, bo ciasniej ;) Tak myslalam ale sprawdzilam - prosze
                                            napisac! ;))


                                            > Nie był ;-(

                                            Jezeli go nie bylo, to olewka ;))

                                            > a w Polsce nikt/nic nie musi ;-)
                                            > Tyle że ja tu czasem muszę jednak ;-)

                                            Kazdy cos musi - teraz, na przyklad musze pozmywac - moze mi sie jakas mysl
                                            uczesze... Dobranoc ;)


                                            > :-)))

                                            Panu to dobrze sie smiac a ja tu MUSZE:

                                            www.youtube.com/watch?v=L_Hs4kNchuI
                                            ;)))
                                            • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 31.05.09, 00:28
                                              belgijska napisała:

                                              > who.is.who napisał:
                                              >
                                              > > Nieprawda ;-)
                                              >
                                              > Prosze udowodnic, ze nieprawda! ;))

                                              Nie mogę. Albo mi Pani uwierzy, albo nie :-(

                                              > Slowo - gorzej niz Lourdes, bo ciasniej ;) Tak myslalam ale sprawdzilam - prosze
                                              > napisac! ;))

                                              Paczków.

                                              > Jezeli go nie bylo, to olewka ;))

                                              Merci :-)

                                              > Kazdy cos musi - teraz, na przyklad musze pozmywac - moze mi sie jakas mysl
                                              > uczesze... Dobranoc ;)

                                              Pójdę na spacer. Dobranoc.

                                              >
                                              > Panu to dobrze sie smiac a ja tu MUSZE:
                                              >
                                              > www.youtube.com/watch?v=L_Hs4kNchuI
                                              > ;)))

                                              Nie musi Pani! :-)

                                              www.youtube.com/watch?v=4oT7njAyQwY&feature=related
                                              Good night ;-)))
                                              • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 31.05.09, 00:32
                                                www.youtube.com/watch?v=6PDmZnG8KsM
                                                Tomorrow? ;-)
                                                • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 31.05.09, 00:59
                                                  who.is.who napisał:

                                                  www.youtube.com/watch?v=N8BiQqYWqaI&feature=PlayList&p=A75382C751F39F6D&playnext=1&playnext_from=PL&index=62
                                                  :))))

                                                  > Tomorrow? ;-)

                                                  Jesli Bog da a .... pozwoli ;)))
                                                  • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 31.05.09, 01:04
                                                    belgijska napisała:

                                                    > Jesli Bog da a .... pozwoli ;)))

                                                    :-))) Liczę zatem, że "przynajmniej" =>

                                                    www.youtube.com/watch?v=uqTHdWL32rg&hl=pl
                                                  • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 31.05.09, 01:09
                                                    Tamte SMOKI były zbyt, więc na dobranoc =>

                                                    www.youtube.com/watch?v=4O_YMLDvvnw
                                                    P/S. Jak się takie COŚ nazywa? ;-)
                                                  • belgijska Re: No i co? Znowu jest łykend - 31.05.09, 01:26
                                                    who.is.who napisał:


                                                    > P/S. Jak się takie COŚ nazywa? ;-)

                                                    Na pamiec? Na pamiec! O reszte niech "sie martwi kompozytor" ;)))

                                                    Niech sie Pan cieszy. Roznica percepcji ;)))

                                                    www.youtube.com/watch?v=zsoCLxLSY6Q
                                                  • who.is.who Re: No i co? Znowu jest łykend - 31.05.09, 01:32
                                                    belgijska napisała:

                                                    > Na pamiec? Na pamiec! O reszte niech "sie martwi kompozytor" ;)))

                                                    Niech się martwi, nic mi do tego ;-)
                                                    >
                                                    > Niech sie Pan cieszy. Roznica percepcji ;)))
                                                    >
                                                    > www.youtube.com/watch?v=zsoCLxLSY6Q

                                                    Dlaczego oni się tarzają po scenie? ;-)

                                                    Niespodzianka:

                                                    Proszę zwrócić uwagę na to, KTO śpiewa, na bogactwo scenografii i na "obrazek" z lewej strony ;-)

                                                    video.mail.ru/bk/swetlana-1009/640/643.html
    • ave.duce Re: Mili moi, jest ŁYKend, mam gości... ;) 31.05.09, 08:16
      Nie pada! Jak tylko się goście wszyscy oba ogarną > idziemy "w Polskę", przez
      pola i lasy! ;)

      Na kaczki! >

      www.youtube.com/watch?v=wgbNhNTT7zM&hl=pl
      :p
      • malymisdolasubalsieisc Uwaga! 31.05.09, 11:29
        Rodzina Misiaków wychodzi na żer.



        ave.duce napisała:

        >
        • ave.duce Re: Uwaga! 31.05.09, 14:09
          Wszystkie kaczki w okolicy już zjedzone ;(
          Trzeba było wysłać gości na pizzę ;)

          :p
    • manny-jestem Wiesz co Ave 03.06.09, 14:48
      Nie zgadzam sie z Toba.

      Nie wiem czemu czuje do Ciebie pewna sympatie choc kompletnie sie nie zgadzamy,
      ale ten watek wiesz jest taki... malostkowy.

      Przykro czytac i spodziewalby sie czlowiek wiecej.
      • ave.duce Wiesz co, Manny? 03.06.09, 16:55
        Ja też się z Tobą nie zgadzam. W dodatku wydaje mi się, a raczej wiem na pewno, że nie znasz tej sprawy. Ponieważ Cię też jakoś > wbrew zdrowemu rozsądkowi > lubię mimo wszystko > proszę, nie mieszaj się do tego. Już masz DRUGI RAZ kipisz u siebie. I nie ja go wywołałam, n'est-ce pas vrai? ;)

        Pozdrawiam.
        • manny-jestem Krytyka wywoluje u Ciebie kipisz? 03.06.09, 17:12
          Jesli sprawa nie toczy sie takze pozaforumowo to mysle ze dosc dobrze orientuje
          sie w sprawie.

          Niemniej nawet jesli nie to w sytuacji kiedy sprawa przebrzmiala. Paczula
          zlikwidowala konto i wycofala sie z forum to wzniecenie sprawy ponownie daje cos
          do myslenia.

          Dodatkowo to jest otwarte forum i otworzylas watek ktory moga czytac wszyscy
          wiec pisac komus zeby sie nie wtracal takze jest dosc problematyczne. Otwierajac
          watek sama otwarlas sprawe dla wszystkich.

          Jesli nie chce aby sie ktos wtracal zalatwiam sprawe na privie.
          • ave.duce Nie, nie wywołuje ;) 03.06.09, 17:34
            Ależ wtrącaj się do woli! To była moja prośba.

            :p
        • vargtimmen Ave 03.06.09, 17:31

          Byłaś łaskawa użyć w poście do Manny'ego słowa "kipisz" więc się czuję wezwany
          do tablicy.

          Uważam, że takie zniesławiające wątki jak ten tutaj są wyjątkowo nieprzyzwoite i
          nie powinny się wcale pojawiać.

          Admin na swoim forum, otoczony gronem znajomych rzucajacy bardzo deprecjonujące
          i niczym nie podparte oskarżenia wobec osoby, która wcale nie pisała wówczas na
          forum GW w oparciu o... no właśnie - o co?

          O plotki? Wiedzę tajemną? Głębokie przekonanie?

          Znam bardzo dobrze szczegóły upadku FKK i TPG i wiem, że Twoje oskarżenia są
          fałszywe i krzywdzące. FzD to sympatyczne forum, któremu życzę dobrze, ale
          powtarzające się sytuacje ataku na ludzi, którzy tu nie piszą na podstawie
          "wiedzą za co" budzą mój ostry sprzeciw.

          Czy chcesz o tym uczciwie porozmawiać, kto i jak się przyczynił do którego
          upadku, czy wystarczy Ci rzucenie zawieszonych w powietrzu oskarżeń?
          • ave.duce Vargtimmenie > EOT > nie interesuje mnie, co masz 03.06.09, 17:38
            do powiedzenia. Sorry!

            :p
            • vargtimmen Sorry 03.06.09, 17:43

              Jeśli nie potrafisz uzasadnić przekonująco swoich oskarżeń, to nie jesteś na
              dobrej pozycji by zamykać wątek. Publiczne oskarżenia należy umieć publicznie
              uzasadnić lub je wycofać.
            • manny-jestem Naprawde mnie dzis zadziwiasz Ave 03.06.09, 17:49
              wiec co Cie interesuje? Poklask tych co tu przybiezeja badz juz przybiezeli i
              napluli na Paczule pod wplywem tekstu?

              Do czego Ci potrzebny taki grupowy lincz?

              Nie chce wojny Ave naprawde, ale wiesz ze sympatie czuje tez do Paczuli i trudno
              mi przejsc o tak sobie nad tym tesktem tym bardziej ze akurat nie potrafie sie
              zgodzic ze wine za rozwalenie Tawerny ponosi Paczula. Absolutnie nie.
              • ave.duce Wiesz co, Manny? Żal mi Ciebie, serio.serio EOT 03.06.09, 17:52
                Piszcie sobie, co chcecie.
                Ja mam bardzo dobrą pamięć, wzrokową także.

                Pozdrawiam.
                • manny-jestem Re: Wiesz co, Manny? Żal mi Ciebie, serio.serio E 03.06.09, 17:56
                  ave.duce napisała:

                  > Piszcie sobie, co chcecie.
                  > Ja mam bardzo dobrą pamięć, wzrokową także.


                  Jak i ja. Zal jest obopolny wiec.
                • vargtimmen Re: Wiesz co, Manny? Żal mi Ciebie, serio.serio E 03.06.09, 18:03
                  ave.duce napisała:

                  > Piszcie sobie, co chcecie.
                  > Ja mam bardzo dobrą pamięć, wzrokową także.


                  Ave, to zupełnie niczego nie wyjaśnia.

                  Przeprowadziłaś niesprowokowany atak personalny, sformułowałaś w nim całkiem
                  poważne (choć niedopowiedziane) oskarżenia, a la Kaczyński ("oni się posuną do
                  wszystkiego") i nie potrafisz tego w żaden sposób obronić. W tym momencie,
                  posługujesz się metodą pomówień, niedomówień i insynuacji. To nie jest w porządku.
        • grand_bleu Re: Wiesz co, Manny? 03.06.09, 19:39
          ave.duce napisała:

          > Ja też się z Tobą nie zgadzam. W dodatku wydaje mi się, a raczej wiem na pewno,
          > że nie znasz tej sprawy.

          TEJ sprawy, czyli jakiej? Prosze jaśniej Ave, bo skoro wątek o mnie, to może
          wreszcie dowiem się o co Tobie chodzi?


          > proszę, nie mieszaj się do tego.

          Do czego?



          > Już masz DRUGI RAZ kipisz u siebie. I nie ja go wywołałam, n'est-ce pas vrai? ;)

          ???

          Kobieto, o czym Ty piszesz? U Mannego nie piszę już od bardzo dawna, nb
          zniechęciło mnie Twoje pojawienie się tam. A od czasu kiedu zlikwidowałam konto
          paczula8 nie mam tam dostępu.
          Więc pisz jasno, albo skończ te insynuacje!

          Jeszcze jedno, łamiesz nie tylko zasady, które sama ogłosiłaś na swoim forum,
          ale po raz kolejny wynosisz sprawy z forum UKRYTEGO.


          I na koniec prośba, odpieprz się ode mnie kobieto, raz na zawsze!
          • ave.duce :))))))))))))))))))) b/t 03.06.09, 19:41
          • manny-jestem Cholera jasna Baby 03.06.09, 20:17
            buzki dobrze albo cholera mnie wezmie.
            • ave.duce Re: Nie jestem sama ;) 15.06.09, 00:53
              forum.gazeta.pl/forum/w,28,96603538,96631140,Re_He_.html
              :p
              • pozarski Re: Nie jestem sama ;) 15.06.09, 00:56
                To,ze nie jestes sama jeszcze nie znaczy,ze masz racje. Wg mnie nie masz racji.
                • ave.duce Re: Nie jestem sama ;) 15.06.09, 01:06
                  Jaka szybka odsiecz ;)

                  To Twoje zdanie ;)

                  :p
                  • pozarski Re: Nie jestem sama ;) 15.06.09, 08:34
                    Odsiecz? Zwrocilem ci jedynie uwage,ze choc w kupie,niekoniecznie masz racje.;)
                    • ave.duce Re: Nie jestem sama ;) 15.06.09, 09:38
                      Bardzom wdzięczna ;)

                      :p
    • ave.duce (prawie) ROCZNICA >>> 24.04.10, 14:35
      Nie zarchiwizuje się.

      :p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka