Dodaj do ulubionych

Nie chwalący się...

21.01.06, 13:04
... taką aurę wokół siebie rozsiewam,że wszystko kwitnie...:)Nawet
choinka,która wcale się nie sypie,tylko - wręcz przeciwnie - powypuszczała
masę ślicznych,jasnozielonych gałązeczek.Mam wiosnę w domu!:)))Goście się
zachwycają,a ja mam problem - jak coś tak pięknego wyrzucić na śmietnik po
Gromnicznej?
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Nie chwalący się... 21.01.06, 13:11
      Ja tam problemu nie mam - choinki w ogóle w tym roku nie miałem, więc nic nie
      trzeba było ubierać, stroić, a potem rozbierać i wynosić. :-)
      • caro333 Re: Nie chwalący się... 21.01.06, 13:28
        Szkoda...Ale mam dla Ciebie "patent": kupujesz ozdoby i sztuczną choinkę na
        poświątecznych wyprzedażach,ubierasz ją pięknie i następnie wkładasz do dużego
        plastikowego worka a potem wynosisz do piwnicy albo jakiejś komórki.Na następne
        święta nie masz już kłopotu...Ale ja pozostanę wierny tradycji i zawsze będę
        kupował żywą:)
        • qwerty.tarnow Re: Nie chwalący się... 21.01.06, 21:53
          Patent znam. :-) Kiedyś nawet w praktyce był wypróbowany. :-) Ale teraz to po
          prostu nawet nie było gdzie tej choinki postawić - nie ma miejsca. Ale palma za
          to była - co w sumie jest bardziej naturalną rośliną historycznie do Bożego
          Narodzenia. :-)
          • teklat Re: Nie chwalący się... 23.01.06, 00:09
            Ja swoją dziś wyrzuciłam, więcej igieł poleciało na podłogę niż zostalo na
            choince. Miałam odkurzanie całego prawie mieszkania i zamiatanie korytarza i
            klatki schodowej... Święta, święta...
        • malkontent_jeden Re: Nie chwalący się... 23.01.06, 00:47
          A zastanowiles sie kiedys, ile taka choinka musi rosnac? Nawet na plantacji
          choinek. Lepiej, zeby sobie rosly i rosly. Swieta trwaja krotko.
          • teklat Re: Nie chwalący się... 23.01.06, 09:20
            Ja się zastanawiałam - dlatego co roku kupuje taką w doniczce z myślą, że może
            tym razem się uda ją ocalić i przekazać przyjaciołom - posiadaczom ogrodu.
            Niestety, co roku spotyka mnie porażka...

            Do Caro - jeśli ta Twoja choinka zaczyna wypuszczać zielone, to znaczy, że dla
            niej zaczęła się wiosna - no i w ogóle, że żyje. Jeśli teraz ją wyrzucisz na
            mróz, to z pewnością nie będzie miała żadnych szans. Powinieneś zatrzymać ją w
            domu (lub przynajmniej na korytarzu) do wiosny.
            • qwerty.tarnow Re: Nie chwalący się... 23.01.06, 11:06
              Ale jeśli ta choinka akwitnie, to wyrzucaj ją czym prędzej, bo to będzie dość
              mocno podejrzane. Jeszcze się wówczas okaże że to jakaś odmiana rosiczki, albo
              co... ;-)
              • kuczman Re: Nie chwalący się... 23.01.06, 13:39
                Drzewka z plantacji nie ma co zalowac- tak samo jak plakac nad kazdym klosem z
                lanu. Co innego drzewko z lasu, gdzie ma ono swoja role!.

                Sztuczna choinka? Nigdy wiecej- to magnes na kurz i wszystko co sie z nim wiaze
                (zyjatka, mikroby, tfuj!).
                Co wiecej- plantowac sobie w domu kilkadziesiat czy kilkaset m2 plastiku z jego
                wyziewami? Do tego jeszcze wszystkie przeciwzapalne dodatki tak oskarzane za
                rakotworczosc?
                Latwo jest machnac na to reka, ciut wiecej klopotliwe posledzenie tematu.
                A skoro w temacie, dawniej byly w stanach afery z opryskiwaniem zywych drzewek
                bardzo szkodliwymi srodkami konserwujaca upiekszajacymi... ale to dawno, a i te
                najpiekniejsze- "Frasier fir"- nie sa kolorowane.
                • qwerty.tarnow Re: Nie chwalący się... 23.01.06, 13:49
                  Ja bym tam najtańszych sztucznych choinek nie podejrzewał o posiadanie
                  specjalnych substancji ognioodpornych. ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka