paulinka2589
07.01.10, 13:11
Witam!
Mój problem wynika z tego,ze wydaje mi sie ze moj 3,5 letni syn jest
manipulowany przez ojca.Dodam ze nasza sprawa jest w sadzie o opieke
nad dzieckiem.Jak odbieram malego od ojca po paru dniach,to wogole
nie chce do mnie isc,mowi ze mnie nie kocha,ze mam isc sobie,a on
zostanie u taty.Jak jestem sama z dzieckie to jest dobrze,ale tez
notorycznie mowi o ojcu,ze tata to,tata tamto.Juz niewiem co mam
robic,jak mu tłmaczyc!U mnie ma o wiele lepsze warunki,ma swoj
pokoj,ale widocznie to za mało,niewiem jak mam do niego dotrzec.Moze
problem polega w tym ze ja jestem za badzo stanowcza,a ojciec go nie
wychowoje tylko rozpieszcza.Miedzy nami jest duzy konflikt. A co do
spawy w sadzieto boje sie ze prawa do dziecka przyznadza ojcu,bo
dziecko jest badziej za nim ! Co robic? Prosze o pomoc!!!