frog-1
16.03.10, 15:29
Witam wszystkie zołzowate synowe.Chciałabym zapytać jak to jest z szacunkiem i teściową.To że należy szanować ludzi to rzecz normalna i wiadoma,ale co z teściową która szacunku oczekuje,ale sama nie szanuje nikogo z własnym synem na czele.Czy należy zacisnąć zęby i milczeć,czy dać upust nerwom i wygarnąć co leży na sercu.Jak czytam co tu piszecie to mam wrażenie że każda teściową ma taka synową na jaką zasłużyła. Jak się ludzi poniewiera to nie można oczekiwać że będą jej sercem odpłacać.Jedyne co zawdzięczam mojej teściowej to wiedzę jaką teściową nigdy nie będę.