Dodaj do ulubionych

juz nie moge

13.04.10, 05:16
I to nie ma nic wspolnego z moim mezem...
Mam straszna samotnosc.Sama przed soba.Rozum mowi jedno a wybor
pozostawiam mnie!!!jestem kowalem swojego losu bo analizuje i wiem
ze moj maz jest spelnieniem marzen.Dlaczego nie potrafie sie cieszyc
tym co mam.Czy ma sie wydarzyc jakas rewolucja zebym zrozumiala.....
Przepraszam was bo ogolnie to ja silna i wyatkowo obwiazka jestem i
w ogole umiem sobie radzic : ((((((
Obserwuj wątek
    • rumpa Re: juz nie moge 13.04.10, 12:11
      bo analizuje i wiem
      > ze moj maz jest spelnieniem marzen.


      niekoniecznie facet będący spełnieniem marzeń jest tym dla którego i z
      którym chce się żyć...
      • kochamkotyijuz Re: juz nie moge 14.04.10, 03:08
        Oczywiscie juz sie nad tym zastanawialam i doszlam do wniosku ,ze
        moj maz to jednak jest "ten".Piszac tego posta chyba chcialam z
        siebie wywalic jakies wybujale smutki,bo poczytujac sobie to forum
        doszlam do wniosku ,ze mam skarb w domu.Moje zycie rodzinne jest tak
        doskonale,ze az mnie to przeraza.Moj maz taki przewidywalny,czlowiek
        z pasjami,dobra praca i celem w zyciu.
        A ja tesknie za tymi czasami kiedy moj maz dawal mi buziaka przed
        wysciem do poracy,bo sie staral a teraz jest tak zabiegany ,ze nie
        ma na to czasu.A ja przeciez nigdzie nie uciekne,kroliczek
        zdobyty : ))
        Brakuje mi tego romantyzmu ktory juz dawno zanikl,tych ochow i achow
        tylko jeszcze mam odrobine zdrowego rozsadku i wiem ze z innym tez
        dopadlaby mnie stagnacja.
        Musze znalezc jakis zloty srodek aby moc, potrafic na nowo cieszyc
        sie zyciem i docenic co mam.
        I dziekuje ci rumpo za odpowiedz bo uwielbiam cie poczytywac na
        forum sex(badz jego brak)w malzenstwie : ))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka