jezowska15
26.05.10, 09:49
Witam
Historia strasznie skomplikowana
Rozwód trwał kilka lat i był bardzo burzliwy (obie rodziny strasznie
skłócone)
Mąż wyjechał z kraju i od kilku lat układał sobie życie na nowo
alimenty płacił raczej regularnie (zdarzały się opóźnienia 2-3
mies.)
ale jak to w życiu różnie bywa stała się tragedia i zginął w wypadku
i jakby tego było mało to jak jego ojciec się o tym dowiedział to
dostał zawału serca i tez umarł.
Tragedia, tragedią ale żyć trzeba dalej więc trzeba pomyśleć o
rencie dla dziecka.
Była żona kilka dni po pogrzebie dzwoni do eks-teściowej (nadmienię
że teściowa zadzwoniła do niej z wiadomością o pogrzebie i że na
pewno wolą tragicznie zmarłego byłoby aby dziecko było na pogrzebie)
i zaczynają się schody. Teściowa twierdzi że nie wie gdzie i czy w
ogóle syn pracował. W urzędzie stanu cywilnego obaj panowie nie sa
zgłoszeni jako zmarli i podobno nie ma takiego obowiązku
nie był pobrany zasiłek pogrzebowy i zus twierdzi że trzeba podać
zakład w którym eks pracował aby wystapić o rentę.
Problemem jest czas i kasa bo w przypadku niskich dochodów matki
dziecka to niestety ma znaczenie każdy dzień i każda złotówka
prawnik w urzędzie miasta jest chwilowo niedostępny więc albo ktos
podpowie co robić albo proszę o info gdzie szukać pomocy
ile czasu trwa załatwienie renty bez komplikacji?
Będę wdzięczna za każda wskazówkę