Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc

01.06.10, 11:49
Witam.Mam 33 lata,dwie córki jedna ma roczek a druga ma 6 lat.Mieszkam razem z
konkubentem w wynajętym mieszkaniu.Bardzo prosze o pomoc doradzcie coś bo juz
nie daje rady.Obecnie przebywam na urlopie wychowawczym,ale mój problem polega
na tym,że chcę odejsc od konkubenta a nie mam gdzie isc.Codziennie słyszę ty i
tu sie zaczyna k...o,szmato zdziro żydówo,nie chce mi damac pieniędzy na
jedzenie,sam chodzi na zakupy,żebym nie przywłaszczyła sobie jego
pieniędzy,kupuje chleb,mleko,smalec i cebulę,bo on moze to jeść,a jak mu
mówię,żeby kupił coś młodszej córce to mam iść zarobic pod latarnie.Ja
otrzymuję 560zl i z tego muszę dawac na opłaty polowę ,muszę kupić dziecku
pieluchy bo on nie kupuje,stwierdził,że mogłam juz dawno nauczyć ją na nocnik
dodam,że dwa dni temu miała roczek i sama nie chodzi.Starsza corkę wyzywa od
palantów ,tępa głowo jak mu się cos nie spodoba.Jak sobie wypije to sika na
podłoge w pokoju,twierdz,że skoro oplaca polowę to moze robić co chce a
starsza córka to widzi.Mam złożony wniosek o mieszkanie,byłam na rozmowie z
burmistrzem wszystko mu opowiedziałam,ale mieszkań nie ma.Mogłabym iśc do
pracy ale nie mam z kim zostawic córki młodszej bo starsza chodzi do
przedszkola.Moja mama mieszak 15 km odemnie,ale on ją z tad wygonil jak u mnie
kiedys była,stwierdzil,że cos mu ukradła,że przyjeżdza i je jego
jedzenie,wyzwal ja od najgorszych,powiedzial,ze zawiadomi policję ,ze jest
zlodziejką i alkoholiczką jak zostawię z nia dziecko, on się nie zgadza ,żeby
ona się nia zajmowała,a opiekunka nie wchodzi w grę,bo powie ze widział jak ja
biła,a że nie umie mówić to nic malutka nie powie i mu uwierzą.Byłam w opiece
społecznej,moga zalatwic mi dom samotnej matki,ale tam można być tylko trzy
miesiace a pózniej to muszę sobie radzić.Moj tata jeżdzi jako kierowca,życzy
mu śmierci,żeby zdechł,albo żeby miał wypadek i nie przezył.Jego rodzice nie
żyją nie ma nikogo,ja nie mam mozliwości zamieszkania z moimi rodzicami bo oni
maja mieszkanie socjalne tylko jeden pokój bez łazienki.Prosze abyscie mi cos
doradziły,ja jestem silna ale juz powoli nie daje rady.Przepraszam za błędy i
czekam na porady pozdrawiam jolanta g
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 12:18
      co sie stalo, ze facet stal sie taki?
      nie wierze, ze sie zmienil nagla z dnia na dzien.
      on musial taki byc wczesniej przeciez...
      nie zauwazylas wczsniej nic niepokojacego w jego zachowaniu?
      • malwa200 Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 12:23
        a czy byłaś w opiece społecznej? moze złożyć pozew w sądzie o jakąś
        separację albo wytoczyc mu proces za znecanie się psychiczne nad
        Tobą i dziećmi, prawnika dostaniesz za darmo z urzędu na wniosek.
        spróbuj iść do jakiegoś prawnika po poradę prawną, są tacy, co
        przyjmują w jakieś dni bezpłatnie, poszukaj w necie jaki prawnik i
        kiedy tak przyjmuje w Twojej miejscowości
        • ania19771 Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 12:42
          malwa200 napisała:

          > a czy byłaś w opiece społecznej? może złożyć pozew w sądzie o jakąś
          > separację

          hmmm
          może by tak przeczytać dokładnie co Pani napisała...

          A do autorki wątku -zmykać choćby do tego domu samotnej matki -tam powinni być specjaliści którzy powiedzą co dalej robić -bo to o czym piszesz to jakiś mix nieszczęść i wszech ogarniającego strachu
          Możesz wnieść sprawę o alimenty dla dzieci -to na początek a w tym ośrodku zapewne znajdzie się ktoś kto Wami pokieruje ...biedne dzieci -musisz jakieś kroki poczynić jak nie dla siebie to dla dziewczynek
          To co opisujesz to wola o pomstę do nieba
        • babasiak Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 12:55
          Alkoholikiem nie jest bo jak pracuje to nie pije,czasami wypije w snieobote lub
          niedziele ale nie tak,zeby pic do nieprzytomnosci czasami nie wypije piwa przez
          miesiac.Malwa200 pisałam wczesniej o opiece.On nie stal się taki z dnia na dzien
          były wyzwiska wczesniej ale to bardzo rzadko teraz to mu odbija.Byłam u prawnika
          własnie z opieki społecznej i poradził mi zeby podać go o alimenty,ale on nie ma
          nigdzie meldunku,pracuje na czarno,i jak dzwoniłam do sądu to muszę miec
          swiadków na to jeg zachowanie a po zatym on tez powiedział ,ze jak dostanie
          wezwanie to go nie odbierze a jak by pojechał do sądu to powie że ja go jeszcze
          bardziej wyzywam.Co do alimentów to będzie to długo trwało bo on nie ma nigdzie
          meldunku sad ustanawia dla niego kuratora rodzinnegożeby go znalazł,jak by się
          wyprowadził jja tez musiałabym tez go szukac ,powiedział,ze nie będzie
          odbierał,zadnej korespondencji
          *




          • ania19771 Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 13:12
            :-(
            jej...to faktycznie pod górkę będzie z tymi alimentami ale jeżeli by Ci się udało jakimś cudem doprowadzić do rozprawy i szanowny Pan by nie płacił <bo i tak bywa>to pamiętaj żeby sprawę zgłosić do komornika potem do MOPSu -pieniążki będziesz mieć wypłacane od nich i to oni będą go "ścigać" i droczyć się z jego zaległościami
            Sprawa się trochę komplikuje ze względu na brak meldunku i jego "pracę na czarno" ale myślę że jakoś da się przeskoczyć ten próg tylko trzeba wiedzieć jak :-(
            Trzymaj się
            • kammik Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 15:21
              Tu nie żaden cud z alimentami jest potrzebny, tylko działanie. Wynieść się do
              domu samotnej matki, wniosek o alimenty napisać, podać adres zamieszkania (po co
              komu zameldowania), jeśli nie odbierze wezwań, wystąpić o ustanowienie kuratora
              (czysta formalność). Po uzyskaniu wyroku udać się do komornika, wnieść sprawę o
              egzekucję. Zapewne okaże się bezskuteczna, wystąpić o wypłatę świadczeń z
              Funduszu Alimentacyjnego i po sprawie.
          • znowuniedziela Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 18:04
            jeśli nie ma meldunku, zamknij drzwi przed nosem i nie wpuszczaj faceta do domu,
            nie przyjdzie z policja, skoro nie ma meldunku. Idz do tego domu dla samotnej
            matki-zawsze to 3 miesiace spokoju, a oni potrafią zarówno doradzić jak i pomóc
            w znalezieniu opieki dlas dziecxka, jak i pomocy psychologicznej dla Ciebie i
            coreczki-szok i chwała, ze nic wam nie zrobił do tej pory-gdy juz zaczniesz cos
            robic, zrób krok, a bedzie LEPIEJ !! Gdy zamieszkasz w domu samotnej matki -to
            bedzie znak , ze to Tobie jest zle, a nie jemu, ze to on ciebie wyzywa, nie Ty
            jego, ze to on gnebi ciebie id zieci, nie on !!
            Poza tym sa rozne gformy opieki nad molestowanymi psychicznie
            kobietami-koneicznie zacznij działać, bo to, co napisałas, jest straszne,
            trzymam kciuki za WAs :)
    • premeda Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 13:56
      Piszesz, że mieszkacie w wynajętym mieszkaniu idź pogadaj z
      właścicielem, żeby wypowiedział facetowi umowę i przepisał ją na
      Ciebie. Następnie do sądu złóż wniosek o alimenty na dzieci i
      Ciebie.
      • malwa200 Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 14:17
        tak jest! i nie przejmuj sie tym, że gada, ze nie odbierze wezwania
        czy pozwu. wreszcie będzie musiał. myślę, ze sądy maja sposoby na
        takich migantów. głowa do góry, bedzie dobrze!
        • malwa200 Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 14:20
          aha, i staraj sie pozyskać swiadków. zapraszaj znajomych do domu lub
          choćby sąsiadów, spróbuj w ich obecności sprowokować go do kłótni,
          niech widzą, jak Cię traktuje. nawet jeśli później nie zechcą
          zeznawać w sądzie, to przynajmniej wyrażą swoja opinię w wywiadzie
          środowiskowym jak kurator będzie robił wywiad
      • kammik Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 15:22
        Tak, genialny pomysł z umową, ciekawe z czego dziewczyna będzie opłacać to
        mieszkanie, gdyby miała pieniądze na wynajem to przecież już dawno by się
        wyprowadziła. Alimenty na nią? Nie jest przecież żoną.
    • babasiak Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 16:31
      Umowę najmu mieszkania mamy podpisana we dwójkę dlatego mam dawac polowę za
      wynajem.Pan od którego wynajmujemy jest za granicą i na konto wplacamy
      pieniądze.W niedzielę moja corcia miała roczek to jak przyjechał mój brat to
      poszłam z nim na spacer bo nawet nie mógł wejść ja dzwoniłam na policję i
      pytałam czy może go nie wpuścić skoro ja też jestem na umowie i niestety takie
      jest prawo że mógł.Opieka załatwiła mi taką kartę na żywność będę jedzenie
      dostawać z caritasu.W sądzie pani mi powiedziąła że w mojej sytuacji sprawa może
      się ciągnąć nawet dwa lata.Za niedługo to nawet nie będę miała w co ubrać dziecko.
      • p_wolf Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 18:25
        > On nie stal się taki z dnia na dzien
        > były wyzwiska wczesniej ale to bardzo rzadko teraz to mu odbija.


        Dopóki dawał trochę więcej pieniędzy i trochę mniej wyzywał, to szło jeszcze wytrzymać, ale teraz już biedactwo nie masz siły.
        Młodsze dziecko jak sama piszesz ledwo skończyło rok, więc machnęłaś je dopiero co.

        Myślę, że matka jest w znacznym stopniu odpowiedzialna za to, na jaki kawałek świata sprowadza swoje dziecko. Gdy ten kawałek świata to bieda, patologia, kawałek wynajętego mieszkania, oraz troglodyta oddający mocz na podłogę, a mimo to z premedytacją decydujesz się na ciąże, to mój poziom empatii względem Ciebie drastycznie spada. Zastanawiam się czy istnieje taki punkt krytyczny po przekroczeniu którego głupota przeradza się w podłość...

        Prawdopodobnie połamaliście już z konkubentem starszej córce życie jak zapałkę, prawdopodobnie połamiecie również młodszej. Rad żadnych nie ma sensu dawać, przecież gdyby konkubent dawał te 200zł więcej nie byłoby problemu. Prawda?
    • doctor.no.1 Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 18:35
      im szybciej zaczniesz sprawy formalne tym szybciej się one zakończą.
      Nie ma na co czekać. Alimenty należą się maluszkowi i koniec! Byłoby
      dobrze, gdybyś nagrała zachowania konkubenta.

      Uciekaj do domu matki z dzieckiem. Są różne placówki, w niektórych
      mozna przebywac do 12 miesięcy. Nie masz pracy, nie masz mieszkania,
      to możesz szukać swojego miejsca na świecie w całej Polsce. Jak się
      wyprowadzisz, od razu wyślij maila lub list polecony z
      wypowiedzeniem umowy najmu.

      DZIAŁAJ!! NIE CZEKAJ!!

      Poszukaj forów, z pomocą dla samotnych matek z dzieckiem. Tam są
      eksperci, którzy pomogą Ci od strony formalnej. Działać jednak
      możesz tylko Ty sama.

      Jak już dzisiaj zaczniesz, to za rok będziesz wolną i szczęśliwą
      kobietą :)))
      • aadzia21 o czym Wy tu w ogóle piszecie?! 03.06.10, 23:11
        Tłuczecie dziewczynie o tych alimentach, jakby to miało uzdrowić jej
        sytuację. Nikt nie ma mądrzejszej rady, tylko alimenty i alimenty.
        Zdajecie sobie sprawę, że panu mogą zasądzić jakieś grosze na dzieci? Na
        przykład po 50zł na głowę? Autorka wątku dostanie stówkę miesięcznie i
        dopiero poczuje się jak w raju, nie? Szlag mnie trafia.
        Owszem, trzeba walczyć o to co się należy, o alimenty też. Rozpocząć
        formalności od razu. Ale po pierwsze- w perspektywie nawet dwa lata
        oczekiwania, po drugie- to czekanie najprawdopodobniej na grosze. Więc
        może ktoś ma bardziej konstruktywne rady?
    • leni6 Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 19:43
      Jesteś młodą i zdrową osobą, państwo nie ma powodu by ci pomagać. Za to ojciec
      dzieci ma obowiązek je utrzymywać, więc proponuje wystąpienie o alimenty.

      No i najważniejsze - idź do pracy. Dziecko do żłobka/opiekunki a ty do pracy.
      Jak nie chcesz to poszukaj pracy jako opiekunka dziecka/osoby starszej i chodź
      do pracy z dzieckiem.
      • aryanna Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 21:52
        Na początku proszę Cię byś się zastanowiła, czego chcesz od życia. Sytuacja
        bardzo trudna, ale jeszcze nie niemożliwa do rozwiązania, tylko wymaga spokoju,
        rozsądku i konsekwencji w działaniu. Musisz spokojnie przeanalizować i
        zaplanować "krok po kroku", co po kolei zrobisz. Musisz działać. Jak
        najszybciej. O ile nie chcesz pozwolić krzywdzić dzieci, a nie chcesz, bo to
        zasygnalizowałaś, tylko - niestety - zbyt późno, bo córki pewnie się już
        nasłuchały i napatrzyły na skandaliczne wybryki "tatuśka". Z autopsji wiem, że
        brak ojca jest zdecydowanie lepszy dla spokoju dzieci niż taki łajdak. Dasz
        sobie radę, a 33 lata to już czas, by stanąć na nogi o własnych siłach, nie
        oglądając się za siebie.
    • marianka_marianka Re: Proszę o pomoc 01.06.10, 22:48
      Nie miałam czasu czytać innych wypowiedzi więc nie wiem czy czegoś nie powielę: idź do domu samotnej matki, masz swoje skromne dochody, są tam matki które nie mają nic. Nieprawda, że możesz mieszkać zaledwie 3 miesiące, z tego co się orientuję to jest rok.
      Idź do pracy, nawet jeżeli musiałabyś zostawić młodsze dziecko z obcą osobą.
      Współczuję Ci sytuacji, ale Twój partner to psychopata i jedynym lekarstwem to zostawić go i dać sobie szansę i dzieciom na normalne życie.
      • babasiak Re: Proszę o pomoc 02.06.10, 10:58
        Witam i bardzo dziękuję tym które mnie wspierają.Mam nadzieję że wszystko juz mi
        sie ułoży.Mój tata nic nie wiedzial co sie u mnie dzieje,wczoraj nie wytrzymalam
        i pojechalam do rodziców i wszystko opowiedziałam,tata postanowił mi pomóc,żebym
        nie musiala tułac się po domach samotnej matki i wczoraj oglądalismy z rodzicami
        mieszkanie do wynaj ecia dla mnie i dzieci.Bedę mogla w nim zamieszkac od 10
        czerwca.Tata zaplaci mi za trzy miesiące z góry a ja wrócę do pracy i w ratach
        mu oddam,moja mama zajmie sie córka ,.zebym nie musiała opłacac opiekunki,bo u
        nas żłobka nie ma.W poniedzialek jade do sądu i sładam wniosek o alimenty dla
        dzieci.Myślę,że wszystko będzie dobrze,nie zabronię mu spotykac się z dziecmi
        ale w mojej obecnosci nie chcę żeby zabierał je do siebie. Dziękuje wam i
        pozdrawiam.Napisze jak już wszystko załatwie.
        • mojko-2 Proszę o pomoc 02.06.10, 12:21
          Trzymam za ciebie kciuki. Z pomocą wspierających rodziców staniesz na nogi,a
          dzieci będą miały szansę na spokojne życie.
          Jesteś silna .
            • ania19771 Re: Proszę o pomoc 02.06.10, 13:09
              Silna z Ciebie kobieta
              Myślałam że się nie zdecydujesz a tu miłe zaskoczenie
              Tylko nie wycofuj się z tej decyzji, skorzystaj z pomocy rodziców i zobacz jak może cudownie wyglądać życie!!!
              Trzymam za Ciebie kciuki :-)
              No i czekamy na dalsze informacje -jeśli będziesz potrzebowała "wirtualnego kopniaka" to my ci tu go urządzimy
              Pamiętaj walczysz o spokój dla siebie i dzieci
              Pozdrawiam
        • baszi Re: Proszę o pomoc 03.06.10, 00:03
          trzymam kciuki! jak już od niego uciekniesz to za jakiś czas wszystko się ułoży,
          ważne, że masz oparcie w rodzicach, nie zmarnuj tego i jak najlepiej wykorzystaj
          tę szansę bo to wielki prezent, niestety wiele kobiet na nią nie może liczyć.
          robisz to nie tylko dla siebie ale dla dzieci, żeby miały szczęśliwy dom. może i
          skromny ale z miłością, szacunkiem, spokojem a to najważniejsze.
          • warszawianka1982 Odezwij sie do mnie :) 05.06.10, 03:21
            Witaj,normalnie porażka wsółczuję.Ale zaczynasz od tego że skladasz w sądzie o
            alimenty-ich sprawa jak go znjdą jeśli będzie bezzskutecznie poszukiwany
            składasz papiery do komornika i wystepujesz do funduszu oni ci wypłacją bez
            zadnej laski co miesiąc kase.Załatw sobie również rodzinne na 2 dzieci (?) chyba
            jakieś 150zł idz do opieki jeśli spełnisz kryterium dochodowe 351zł na osobę
            dostaniesz pomoc z opieki poproś także o "zasiłek celowy" tzn(na
            ubrania,opał,wyżywienie)następnie załatw sobie "Niebieską
            kartę"www.kampaniaprzemoc.pl/2007/018.php,złóż podanie o lokal
            socjalny,komunalny zbierz wszystkie potrzebne dokumenty i złóż.Opieka społeczna
            może przyznać ci stały zasiłek okresowy.Urząd gminy wypłaca zawsze we wrzesniu
            100zł na książki jak córcia zacznie szkołe,zgłoś się do psychologa w szkole (jak
            już zacznie naukę) bo będzie ci przysłógiwać również na córę "stypendium"
            szkolnę moja siostra dostaje 2 X w roku po 450zł także powodzenia i odezwij sie
            do mnie na priv pomogę chetnie ciuchów na 6-latke mam fulll:)moje gg 839-637 i
            pomyślimy co dalej
          • babasiak Re: Proszę o pomoc 05.06.10, 06:52
            Warszawianka bardzo Ci dziękuję że odpisalas.Ja bylam w opiece mam zalozona
            niebieską kartę,dostaję tez żywność z caritasu tez mi opieka załatwiła dostaję
            pieniądze za urlop wychowawczy 400zł i rodzinne 159 zł.Ja nie mam gg ale podaję
            ci maila jola2630jg@gmail.com,jeżeli mozesz to napisz,ten komputer jest jego i
            za wiele nie moge z niego korzystać.Pozdrawiam
        • twanda :-) 05.06.10, 07:53
          Moje gratulacje, uciekaj jak najdalej, nawet nie wiesz, jakie spustoszenie
          wywołują u dzieci takie obrazy w dzieciństwie - kalectwo duchowe na całe życie.
          To tak z doświadczenia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka