kamelia_77
09.05.12, 14:24
sytuacja: rodzice maja dwoch doroslych synow. synom wiedzie sie niezle, starszemu lepiej i obaj mieszkaja daleko od domu rodzinnego. rodzice zostali sami w wielkim domu, z polowy ktorego nawet nie korzystaja. na jego budowe bardzo sie zadluzyli, do tego po drodze przeszli troche problemow zawodwych i ich finanse sa w tragicznym stanie. ledwo wiaza koniec z koncem i wciaz zalegaja z oplatami i ratami. starszy syn nie chce im pomagac, bo uwaza, ze powinni sprzedac dom. mlodszy pomaga, ile moze, ale ma swoja rodzine i tez splaca swoje mieszkanie, choc tez uwaza, ze sprzedaz domu to najlepsze rozwiazanie. rodzice zas, nawet nie chca o tym slyszec. twierdza, ze to dzielo ich zycia, ich krwawica, miejsce na ziemi itp. wciaz, tez powtarzaja, ze to ich finansowa spuscizna dla synow- po ich smierci kazdy ma dostac polowe domu. wciaz placza, jak im ciezko i prosza o drobne pozyczki, ktorych nie maja z czego zwracac. mieli okazje wynajac pokoje na pietrze, ale stwierdzili, ze nikt obcy nie bedzie im sie po domu paletal. pat...
mlodszy syn ma realna prespektywe na wieksza sume pieniedzy i ma straszny dylemat. moglby spokojnie splacic swoje mieszkanie i zyc spokojnie, ale nie chce zostawic rodzicow samych w tarapatach. z drugiej strony, boi sie ze beda to utopione pieniadze- bo o przepisaniu chocby czesci wlasnosci domu na niego, w zamian za splate zadluzenia, tez nie bedzie nawet mowy. dom ma pozostac rodzicow, jako ich zabezpieczenie, a potem synowie maja dostac rowno, po polowie i kropka....jednoczesnie jest oczekiwanie, z ich strony, ze skoro syn ma pieniadze, to im pomoze. no bo jemu,mimo kredytu na wszystko starcza, a im nie (ostatnio na jakis czas odcieli im nawet gaz, bo nie placili rachunkow). mozna sie domyslac, ze rodzice beda bardzo rozczarowani, jesli im nie pomoze i tu jest dylemat...o zamieszkaniu w tym domu przez syna, nie ma mowy, z powodu pracy. syn boi sie, ze wkoncu ten dom zostanie zlicytowany, za dlugi i wszystko przepadnie. a rodzicow nie da sie przekonac, do sprzedazy. co myslicie?