Dodaj do ulubionych

CICHE DNI-pomocy

07.01.14, 10:56
Jestem po rozwodzie.Rozwód był w w marcu a moja sytuacja jest dość kiepska.Z narzeczonym spotykam się ponad rok-super się zgadzamy, jesteśmy bardzo dopasowani.Z mężem wzięłam rozwód bo mnie zdradzał i oszukiwał,ale byłam z nim 17 lat. Żyliśmy się i tęskniłam...to chyba przyzwyczajenie bo do żadnych intymnośći nim mnie nigdy nie ciągnęło. Narzeczony mieszka w Niemczech. Ja w Polsce wynajmuje mieszkanie- pech chciał ze były miał operacje i przyjęłam go pod swój dach-narzeczony wiedział o tym. I to był błąd-bo teraz jest sytuacja ciężka z wyprowadzeniem,nasze dziecko płacze gdy o tym słyszy. Narzeczony przyjechał do Polski na dwa miesiące i mieszka u moich rodziców, nie podoba mu się to i nie dziwie się wcale. Były siedzi u mnie stara się i nie dochodzi do niego ze mam kogoś i kocham.A dziecko płacze by tata nie odchodził...kłoci się ze mną przy dziecku (12 letnim)-jest fatalnie. A narzeczony jest bardzo zazdrosny...dwa dni temu miała miejsce sytuacja ze chciałam spotkać się z koleżanką, nie spodobało mu się to, mówił ze zaraz wyjeżdża i wtedy będę mogła się spotykać ze powinniśmy spędzać teraz czas razem...ale dwa miesiąca olewać przyjaciół??powiedziałam że się spotkam i tak. Pojechaliśmy na basen,razem, z synem.I tak zaczęło się od drobiazgu, zapytałam czy może mi pożyczyć samochodu a on że nie ze jak ja jadę się bawić on tez jedzie...- a ja jechałam tylko na godzinę do sklepu!!więc zapytałam- to mam jechać tramwajem??tak to sobie jedz-zabrzmiała odpowiedz. i potem było już tylko gorzej...napisałam mu SMS ze zachowuje się źle i trochę tam w SMS pojechałam nie fajnymi słowami.i cisza już dwa dni-wczoraj chciała pogodzić nas mama u której on mieszka, a słyszałam ze on nie odezwie się pierwszy bo nie pokaże ze jest uległy.Pokręcone to wszystko i sama nie wiem co robić.Mieszkanie z byłym dla dziecka, narzeczony u rodziców,tez jest na to zły wiem o tym ma prawo.Dziecko płacze żeby tata nie odchodził z domu,narzeczony się wścieka że mieszka z nami...i do tego obecna sytuacja a tak naprawdę bzdura. Co zrobić powinnam??czy się odezwać??jak??
Obserwuj wątek
    • basiastel Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 12:08
      Nie tylko powinnaś się odezwać, ale też przeprowadzić byłego do swojej matki, a narzeczonego od matki do siebie. Dziecko będzie miało tatę blisko - musi się pogodzić z waszym rozstaniem, dużo z nim rozmawiaj.
      • anula36 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 12:18
        tez bym tak zrobila, ustawila priorytety - mieszkac masz z tym z kim planujesz przyszlosc, a nie oplakujesz teotycznie zamknieta przez was oboje przeszlosc.
    • marzeka1 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 13:13
      Zostawić narzeczonego, bo nie umiesz/nie chcesz/nie potrafisz zamknąć przeszłości i właściwie poukładać sobie relacji z eksmężem.
      • kimpla Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 13:40
        właśnie. tu chyba prawda. nie umiem zamknąć przeszłości? dlaczego? były mnie zdradzał i wiele przez niego przeszłam. cierpiałam. tu mam dobrego kochającego faceta, co powinna zrobić?
        • anula36 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 13:47
          zadzialac nim narzeczony straci cierpliwosc.
        • marzeka1 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 14:33
          Nie wiem, ale z mężem się rozwiodłaś, to PRZESZŁOŚĆ, a jeśli chcesz z kimś innym- dobrym, lepszym od eksa- to zamknij to, nim narzeczony straci cierpliwość, do czego ma prawo. Zacznij od eksmisji eksa z domu.
          • kimpla Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 15:42
            eks zachowuje się idealnie chociaż wiem ze to pozory,wiem i przerabiałam to nie wierze w jego zmiany. zdradzał mnie i oszukiwał, kredyty brał po cichu, nie ma zaufania, ciągle się kłóciliśmy. błąd był że wpuściłam go pod swój dach-ale problem jest teraz tego typu ze syn plączę i w histerie wpada ze ten się ma wyprowadzić. gdy nie ma dziecka wyjść nie chce,a jak jest robi to oficjalnie i dzieciak płacze. od chwili wprowadzenia opłaca mieszkanie,robi zakupy gotuje pierze sprząta-robi wszystko a mi nie daje zrobić nic,stara się i zabiega na wszystkie sposoby kupuje kwiaty itd.mi jest ciężko nie umiem sie uwolnić od wspomnieć bo bylismy razem 17 lat,ale wiem ze to toksyczny związek. co powinnam zrobić?a moze inaczej-jak pwoinnam to zrobic?
            • anula36 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 15:44
              a zameldowany jest?
          • matisson Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 16:15
            Dokładnie, dobrze prawisz!
    • altz Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 16:00
      Jakaś maskara. Może poligamia by rozwiązała sprawę? ;-)
      Zapytaj obu panów, czy są gotowi mieszkać razem i dzielić się kobietą?
      Może by się z czasem polubili? :-D
      • sebalda Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 16:11
        Ale kto się kłóci przy dziecku, bo się pogubiłam i nie mogę sie połapać?
        Akcja z pokazówką przy synu jest dla mnie nie do przyjęcia, a Twoja naiwność woła o pomstę do nieba! Tyle lat dawałaś się oszukiwać i nadal nie czujesz, czym to pachnie? Może napisz sobie o kilku jazdach byłego i czytaj przed snem:P
        Z synem pogadaj szczerze, dzieci czasami są mądrzejsze, niż nam się wydaje. Ja bym powiedziała wprost, że tatuś niestety oszukuje, bo ma w tym interes. A jak dalej będzie płakał, to postaw go przed faktem dokonanym, wytłumacz, że z tatą będzie nadal miał kontakt, ale nie pod wspólnym dachem. W końcu to Ty jesteś dorosła. A jak młody sam dorośnie, to może wszystko zrozumie.
        Nowemu panu jednak bym się przyjrzała, bo takie stawianie sprawy, że nie wolno Ci wyjść, nie jest fajne. Inna sprawa, że i tak wykazuje się anielską cierpliwością, godząc się na mieszkanie u Twoich rodziców. Na hotel go nie stać? Czy to nie jest dla wszystkich strasznie krępujące? Ogólnie dziwne klimaty.
        • kimpla Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 16:38
          Eks nie jest zameldowany.Ja wynajmuje mieszkanie z synem. To własnie eks kłoci się przy dziecku,udaje płacz i jak tak na niego patrze widzę niezrównoważenie emocjonalne jakieś. Dziecku jest mi ciężko wytłumaczyć, wiem bo rozmawiałam już z synem. Obojętnie co zrobił eks i obojętnie co mowie i tak jest za tatą;( Narzeczony jest bardzo zazdrosny to drugi fakt, to jest jego jedyny minus bo naprawdę się stara. Syna traktuje jak własne dziecko i kontakt mają dobry.
          • anula36 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 16:54
            no to proste - mowisz ex- mezowi ze wynajmujacy wam mieszkanie nie zgadza sie na jego pobyt i juz.
          • krokodil123 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 17:03
            Wystarczy że eksowi powiesz że mieszkanie kosztuję 1500 (przykładowo) na miesiąc i tyle ci ma płacić tobie za odstępne. Jak taki dobry ojciec-zostawić go z dzieckiem niech pomieszkają razem do "pełnego wyzdrowienia".
            A ty jak pisali (ale na serio) wraz z narzeczonym do rodziców.

            I jak uważasz-przy takim rozwiązaniem jaki będzie problem?
        • allegra1002 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 16:41
          Ja bym zrobiła tak: narzeczonego wsadziła do tego tramwaju którym nie chciałaś jechać razem z tą koleżanką z którą się spotkałaś chociaż przez dwa miesiące spotykać nie mogłaś i wysłać ich na ten basen. Płaczącego eks męża z dzieckiem, czy też dziecko płaczące z eks mężem wsadzić do tego samochodu którym przyjechał obecny narzeczony i wysłać ich do Niemiec, bo przecież jak narzeczony w Polsce to jego mieszkanie tam stoi puste.Sama przenieść się do rodziców bo narzeczony przez dwa miesiące będzie z koleżanką na basenie, po drodze do nich iść dalej na te zakupy ale na piechotę, bo autem jedzie eks mąż z dzieckiem a tramwajem narzeczony z koleżanką. I w międzyczasie nastukać smsów do wszystkich że zachowują się nie fajnie .
          • igge Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 16:52
            allegra :))))))))))))
            mmam podły humor bo napchałam się kanapkami niepotrzebnie - dzięki Tobie śmiech gwarantowany :))
            • allegra1002 Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 17:01
              Strasznie skomplikowane bywa życie rodzinne ;-) . Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku że nie było to optymalne wyjście. Lepiej wszystkich zainteresowanych wpakować do tego wynajmowanego mieszkania, a samej wyruszyć np. do kraju anglojęzycznego w poszukiwaniu nowego narzeczonego, bo ten ze strefy germańskiej jakiś zazdrosny jest i dość konfliktowy.
              • glamourous Re: CICHE DNI-pomocy 09.01.14, 22:08
                allegra1002 napisał(a):

                > Lepiej wszystkich zaintereso
                > wanych wpakować do tego wynajmowanego mieszkania, a samej wyruszyć np. do kraju
                > anglojęzycznego

                ...tramwajem.
    • enith Re: CICHE DNI-pomocy 07.01.14, 19:58
      Krótka piłka: dziecko do rodziców na cały dzień, a panu ultimatum, że ma dwie godziny na spakowanie i wypad z twojego mieszkania i twojego życia, a jak się będzie stawiał, wzywasz policję, a potem wymieniasz zamki w drzwiach.

      A twój narzeczony to pipa jakaś bezjajeczna. Normalny facet przyszedłby do tego twojego mieszkania i zwyczajnie gościa nękającego narzeczoną wypierniczył, bez względu na szlochy, histerię i inne.
      • anomalia_pogodowa81 Re: CICHE DNI-pomocy 09.01.14, 14:01
        Pomyślałam dokładnie to samo - narzeczony zamiast po męsku nakłaść ex-mężowi i wykwaterować go z mieszkania, stroi fochy, obraża się i zabrania pani spotkań z koleżankami.
        Pewnie to będzie podłe, co napiszę, ale jakoś masz fatalnych mężczyzn w życiu - beznadziejny ex, pipowaty narzeczony i histeryczny nastoletni syn. Nie zazdroszczę (aczkolwiek, jak znam życie, to trochę swojej ręki przyłożyłaś do tego wszystkiego).
    • anomalia_pogodowa81 Re: CICHE DNI-pomocy 09.01.14, 14:03
      btw dlaczego dwa razy założyłaś wątek o tym samym?

      forum.gazeta.pl/forum/w,898,148904048,148904048,Glupia_glowa_Pani_Agnieszko_potrzebuje_rady.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka