Po świętach

28.12.14, 12:57
No i juz po. Jaka ulga.Stres zwiazany ze swietami jest tak potworny,ze zastanawiam sie nad ich sensem. A moze to my Polacy tylko tacy jestesmy?
    • hunkis Re: Po świętach 28.12.14, 13:09
      nie, my Polacy tacy nie jesteśmy
      widocznie ty taka jesteś i tak sobie organizujesz rzeczywistość
      albo masz w otoczeniu konfliktogenne osoby.
      ja miałam fajne miłe święta,
      z ludzmi którzy chcieli się razem widzieć, pobyć ze sobą
      szkoda, że święta już minęły.
      • molly_wither Re: Po świętach 31.12.14, 23:04
        Dzieki za mile slowa:)
    • differentview Re: Po świętach 28.12.14, 13:22
      moje swieta tez byly bardzo sympatyczne, luzna atmosfera, nikt sie nie napinal, jedzenia bylo w sam raz( nie za duzo jak zwykle) jedyne co nie wypalilo to pogoda;)
      • hunkis Re: Po świętach 28.12.14, 13:41
        u mnie nawet pogoda była całkiem dobra
        słoneczna piękna wiosenna wigilia,
        pierwszy dzień w kratkę
        a później świeżutki śnieg
        czysta przyjemność.
        obsługa obiadowa gości bardzo sprawna
        a ten makowiec ....mhmmm...palce lizać :) zaraz sobie podam ostatni kawałek ;)
    • ola_dom Re: Po świętach 28.12.14, 13:22
      molly_wither napisał(a):

      > No i juz po. Jaka ulga.

      Hehe, po zeszłorocznych świętach jeszcze do Nowego Roku nie mogłam uwierzyć, że TO już za mną :D. Pamiętam, jak co i rusz "uświadamiałam sobie", że to JUŻ, że już minęło - i radość, jaką czułam z tego powodu :)

      Nie wiem, czy "tylko Polacy" mamy taki stres związany ze świętami, ale sądząc po tym, jaki obłęd okołoświąteczny ogarnia wielu Polaków - sądzę, wyjątkowo, że: tak, Polacy przeżywają ten czas szczególnie.
      I nie mam wcale na myśli szaleństwa zakupowego, prezentowego, bo w innych krajach pod tym względem pewnie bywa gorzej - tylko tego "rodzinno-obowiązkowego", że trzeba, że musi być, że to i tamto. "Rodzinnie, ciepło, przy suto zastawionym stole i serdecznie". MUSI tak być, bo jak nie, to w pysk!
      • verdana Re: Po świętach 28.12.14, 13:43
        A mnie zawsze zastanawia takie traktowanie świąt, jakby to był kataklizm, na który wpływu nie mamy. Musimy się podporządkować,mimo, ze nienawidzimy świąt i jakoś nie wierzę, aby tego nie było widać. Po co? Jeśli mamy tak marne stosunki z rodzina, ze jej towarzystwo jest dla nas udręką, stresem i td - to po co robimy wszystko, aby te kontakty podtrzymywać?
        • hunkis Re: Po świętach 28.12.14, 13:54
          tym bardziej, że zapewne z wzajemnością rodzina się męczy z nimi...
          to przecież się wyczuwa, gdy siekiera niechęci wisi w powietrzu.
          życzenia można załatwić telefonicznie, odwiedziny niezbyt lubianych symbolicznie w godzinę albo wcale
          a robi się wszystko, żeby te kontakty podtrzymywać właśnie w takim męczącym niechętnym stylu. zamiast zmienić samemu styl..

          • ola_dom Re: Po świętach 28.12.14, 14:56
            hunkis napisała:

            > tym bardziej, że zapewne z wzajemnością rodzina się męczy z nimi...

            zapewne... zapewne dlatego przed świętami szlocha w słuchawkę, że "przecież wiesz, że Wigilia albo z tobą - albo wcale!"

            > to przecież się wyczuwa, gdy siekiera niechęci wisi w powietrzu.

            No i co z tego? Przecież ta siekiera to także element wieloletniej tradycji, jakże się bez niej obejść? :D
            • aqua48 Re: Po świętach 29.12.14, 16:05
              ola_dom napisała:

              > zapewne... zapewne dlatego przed świętami szlocha w słuchawkę, że "przecież wie
              > sz, że Wigilia albo z tobą - albo wcale!"

              No to wcale jeśli dorosła osoba wyłącznie taki daje sobie wybór. To jej decyzja jak ta siekiera. Za którą nawiasem mówiąc mama wcale nie chce ponieść odpowiedzialności zręcznie wrzucając Ci ją w ramiona. A Ty ją łapiesz, hołubisz, tulisz i narzekasz, że sobie paluszki pocięłaś.

              > ta siekiera to także element wieloletniej tradycji, ja
              > kże się bez niej obejść? :D

              Normalnie. Siekierę zamiast wieszać przy pasku wbić w pień i wyjść.
              >
              • zuzi.1 Re: Po świętach 29.12.14, 17:35
                10/10, trzeba byc czasem stanowczym i dla dobra mamy pozwolic jej na spedzenie Swiat bez towarzystwa corki maskotki :-) mama nie jest staruszka, ma kilka siostr , wiec ma szeroki wybor. A z partnerem wyjechac w tym czasie na wczasy czy gdziekolwiek indziej. Mozna przetestowac w czasie Wielkanocy, drobnymi kroczkami zrywac pepowine. Takie podejscie jest wrecz bardzo wskazane, aby uzdrowic ta relacje :-)
      • pade Re: Po świętach 28.12.14, 14:50
        Ola, ale za to, jak przeżywasz święta jesteś odpowiedzialna Ty sama.
        Nie ONI, Polacy, trendy, tylko Ty sama.
        Skoro masz misję poświęcania się i zaciskania zębów, "dla mamy", to taki jest rezultat.
        • ola_dom Re: Po świętach 28.12.14, 14:58
          pade napisała:

          > Ola, ale za to, jak przeżywasz święta jesteś odpowiedzialna Ty sama.
          > Nie ONI, Polacy, trendy, tylko Ty sama.

          Oczywiście. Ale jak widać po wielu wątkach na samym tym forum - nie jestem jedyna w tym kraju :)
          • pade Re: Po świętach 28.12.14, 15:09
            Marne pocieszenie:)
            Na Twoim miejscu już teraz zapowiedziałabym mamie, że następne święta spędzam z partnerem. Całe. Będzie miała cały rok, żeby się psychicznie przygotować, ewentualnie poszukać towarzystwa.
    • pade Re: Po świętach 28.12.14, 14:47
      Ja, Polka, taka nie jestem:)
      I wcale nie czuję ulgi. Cieszę się, że tylko jutro idę do pracy, mąż ma urlop, dzieci wolne, więc będziemy mieli mnóstwo wolnego czasu dla siebie. Pogramy w planszówki, w karty, pooglądamy filmy, pogadamy, zjemy coś pysznego, mmm, sielanka:)
    • enith Re: Po świętach 28.12.14, 15:47
      W tym roku ze względu na beznadziejną atmosferę w domu rodzinnym, olałam wyjazd do Polski na święta. Spędziliśmy je tylko z mężem i kotami, jedzenie zamówiliśmy z restauracji, wigilię i pierwszy dzień świąt spędziliśmy popijając mimozy, oglądając tv, troszkę dziabiąc w ogródku (ja), na rowerze (mąż). I cóż mogę powiedzieć, poza tym, że to były najlepsze od wielu lat święta?
      Zastanawiam się poważnie nad całkowitą rezygnacją lotów do Polski w okresie świątecznym.
    • angazetka Re: Po świętach 29.12.14, 13:53
      Jacy "my Polacy"? U mnie żadnego stresu nie było, miły relaks rodzinny.
      • algavre.live Re: Po świętach 29.12.14, 14:56
        U mnie również czas upłynął miło i przyjemnie - trochę w gościach, trochę goście u mnie. Jednych ludzi nie widziałam od kilku dobrych lat, kiedyś nasze "klimaty" różniły się sporo i niekoniecznie chciałam być w ich towarzystwie, ale postanowiłam sobie, że nastawię się bardzo pozytywnie, bo CHCE spędzić miło czas. I magia zadziałała:) Wydaje mi się, że w nastawieniu się pozytywnym bądź negatywnym do sprawy czy np. człowieka można osiągnąć "zamierzony" cel.
    • julita165 Re: Po świętach 29.12.14, 15:56
      Ale co Cię tak stresuje ? Ja i wszyscy znani mi ludzie miło spędzamy święta i poza ewentualnie dolegliwościami ze strony układu pokarmowego nie mamy z nimi problemów
      • ola_dom Re: Po świętach 29.12.14, 16:29
        julita165 napisała:

        > Ale co Cię tak stresuje ? Ja i wszyscy znani mi ludzie miło spędzamy święta

        To wspaniale. Szkoda więc, że się nie znamy :>
    • danaide Re: Po świętach 31.12.14, 23:25
      Widziałam dziś reklamę: mruga do mnie Żebrowski i napis
      Teatr 6. Piętro
      Życzymy rodzinnych Świąt
      bez scen.
      ;)
      U mnie było piernikowo-telewizyjno-sennie.
Pełna wersja