Dodaj do ulubionych

Nastolatki

11.05.17, 09:24
Wlasciwie nie wiem po co pisze. Mam nastolatka z ZA. Glowny jego problem to obecnie kompletny brak motywacji do czegokolwiek (szkola, zainteresowanie, leczenie itp).
Rozmawialam wczoraj z Pania Doktor. Przerazajace to co uslyszlam: dla nastolatkow z ZA okres dojrzeania jest wyjatkowo trudny. Pojawiaja sie rozne problemy, ale rodzic wlasciwie niewiele na nie moze poradzic. Bo bunt nastolatka (czyli hormony) plus cechy ZA. Owszem, efekty pracy przyjda i beda widoczne ale jak juz minie ten bunt nastolatka. A teraz to sie wydaje syzyfowa praca i musze sie z tym pogodzic, bo nic na to nie poradze. Po prostu nadal robic swoje, bez wzgledu na brak efektow teraz. Jedyne co, to ludzie z zewnatrz (np. terapeuta, lekarze, jesli sa to koledzy) moga wplynac na niego i jego brak motywacji o ile znajda sposob szybciej niz uspokoi sie burza hormonalna.
Trudno pogodzic sie z takim brakiem wlpywu na wlasne dziecko, i czekac z nadzieja, ze zmadrzeje albo ktos na niego wplynie....
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Nastolatki 11.05.17, 12:53
      amb25 napisała:

      > Trudno pogodzic sie z takim brakiem wlpywu na wlasne dziecko, i czekac z nadzi
      > eja, ze zmadrzeje albo ktos na niego wplynie....

      Szczerze mówiąc to KAŻDY nastolatek, całkowicie zdrowy również, przechodzi taki okres buntu, że czasami człowiekowi ręce opadają i ma ochotę wyprowadzić się z własnego domu z krzykiem.
      U Ciebie do tego dokładają się problemy z ZA. Myśl pozytywnie i pracuj (tłumacz, rozmawiaj wskazuj konsekwencje i skutki wyborów, pokazuj dobre strony, dawaj wybór nie między dobrym a złym, tylko między dobrym a jeszcze lepszym) nad dzieckiem nawet nie widząc na razie żadnych efektów, a być może czasami nawet regres. To minie. A do tego czasu dbaj też o własne zdrowie psychiczne i funduj sobie odpoczynek, relaks, zresetowanie kiedy i jak tylko zdołasz najczęściej.
      Dzieci na szczęście na ogół mądrzeją, a jeśli mają mocno ugruntowane przez rodziców wartości to na ogół potrafią do nich potem w potrzebie sięgnąć.
    • iziula1 Re: Nastolatki 11.05.17, 17:23
      amb25 napisała:

      > Trudno pogodzic sie z takim brakiem wlpywu na wlasne dziecko, i czekac z nadzi
      > eja, ze zmadrzeje albo ktos na niego wplynie....

      Pewnie,że trudne. To chyba najtrudniejsza rzecz jaką musi zrobić rodzic. I to bez względu czy dziecko z ZA czy nie.
      Wiem,że oczekujesz od nas pocieszenia i takie z pewnością dostaniesz, bo wiele osób tu piszących ma etap dojrzewania dziecka za sobą. Powiem,że kiedyś minie.
      Przypomnij siebie z tego okresu, swoje myśli. Potem pomyśl jak ciężko temu dzieciakowi odnaleźć się w tym "dziwnym świecie" a tu jeszcze hormony, nastroje, pojawia się popęd, świat staje się jakiś niezrozumiały, czasem wręcz beznadziejnie głupi a tu tyle myśli kłębi się w głowie a tu matka czegoś jeszcze chce ;)
      To naprawdę przeminie, postaraj się o więcej wyrozumiałości i do siebie i do syna. Czasem "ugryź się " w język za nim coś powiesz. No i pamiętaj : pukaj do pokoju syna zanim wejdziesz, bo wiesz ;).
      Acha i gwarantuję ci ze twój syn zmądrzeje ale na swój własny sposób. Niekoniecznie twój/wasz.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Nastolatki 18.05.17, 03:17
      Pani Doktor pokazała Pani jedną stronę: trudno jest mieć wpływ na nastolatka z ZA.
      Ale jest druga strona: rodzice powinni mieć wpływ na rozwój własnego dziecka, szczególnie, że jest on z skonfigurowany z ich postawami, emocjami czy zachowaniami.
      Wyobrażam sobie, że intencją Pani Doktor było wskazanie ograniczeń, a nie abdykację z rodzicielskich funkcji czy rodzicielskiego wpływu na dziecko.
      Dlatego teraz , świadoma swoich ograniczeń, będzie mogła Pani wznowić swoje rodzicielskie kompetencje, których dla dziecka nigdy dość. Mimo kłopotów i ograniczeń należy być rodzicem nastolatka i nie zrażać się jego zniechęceniem. Wbrew pozorom jemu zależy na rodzicielskiej uwadze. Nie można dać się zwieść tej iluzji, że Pani wpływ na syna nie ma znaczenia, bo akurat w tym momencie życia go nie przyjmuje. Tu trzeba by wytrzymałą. Jest trudniej bo jest ZA. Ale to nie oznacza niemożliwości. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka