amb25
11.05.17, 09:24
Wlasciwie nie wiem po co pisze. Mam nastolatka z ZA. Glowny jego problem to obecnie kompletny brak motywacji do czegokolwiek (szkola, zainteresowanie, leczenie itp).
Rozmawialam wczoraj z Pania Doktor. Przerazajace to co uslyszlam: dla nastolatkow z ZA okres dojrzeania jest wyjatkowo trudny. Pojawiaja sie rozne problemy, ale rodzic wlasciwie niewiele na nie moze poradzic. Bo bunt nastolatka (czyli hormony) plus cechy ZA. Owszem, efekty pracy przyjda i beda widoczne ale jak juz minie ten bunt nastolatka. A teraz to sie wydaje syzyfowa praca i musze sie z tym pogodzic, bo nic na to nie poradze. Po prostu nadal robic swoje, bez wzgledu na brak efektow teraz. Jedyne co, to ludzie z zewnatrz (np. terapeuta, lekarze, jesli sa to koledzy) moga wplynac na niego i jego brak motywacji o ile znajda sposob szybciej niz uspokoi sie burza hormonalna.
Trudno pogodzic sie z takim brakiem wlpywu na wlasne dziecko, i czekac z nadzieja, ze zmadrzeje albo ktos na niego wplynie....