17.09.18, 08:15
Cześć. Mam dylemat, może podpowiecie jak postąpić. Co byście powiedzieli, gdyby teściowa bez Waszej wiedzy i zgody, zapisała Wasze dziecko ma bierzmowanie? Córka (16 lat) powiedziała, że nie przystąpi i koniec. Nie jesteśmy wierzący, a tym bardziej praktykujący. Teściowa do tych nadgorliwych raczej nie należy ale co jakiś czas nam gada o chodzeniu do kościoła. Kiedyś jej powiedziałam, co o tym myślę. Temat się zakończył. Jest samotną 70-cio letnią, nadal aktywną zawodowo osobą. Może nie jest toksyczna ale na pewno jest wampirem energetycznym. Manipuluje, wtrąca się i narzuca swoje. Kompletnie nie licząc się że zdaniem innych. Toleruję ją tylko ze względu na męża. Wracając do tematu. Szczerze, jakbym w twarz dostała. Na dodatek, nie zadzwoniła do mnie tylko do męża... Zastanawiam się, zadzwonić i opier.... Czy zostawić, dla świętego spokoju. Córa stwierdziła, że i tak nie pójdzie
Obserwuj wątek
    • anku1982 Re: Teściowa 17.09.18, 08:22
      Jaki masz problem ..to jest sakrament dojrzałości chrześcijańskiej...to Twoja córka ma chcieć a nie babcia...porozmawiać z córką...jeśli jeszcze nie wie co zrobiła babcia, żeby wiedziała, z teściową to niech mąż rozmawia...jeśli fakt zapisania wymaga jakiegoś formalnego odpisania również podejść do biura i złożyć ustne oświadczenie że babka zrobiła to wbrew woli Twojego dziecka i poprosić o nie przyjmowanie tego typu deklaracji od osób które nie są opiekunami orawnymi. ..sama jestem praktykująca ale nie zamierzam moich dzieci zmuszać do sakramentów a taka sytuacja z babka też by mnie wkurzyła.
    • alpepe Re: Teściowa 17.09.18, 10:33
      Jak nie przystąpi, w czym problem? Pewnie myśli, że bez bierzmowania jej wnuczka nie będzie mogła mieć ślubu kościelnego, uświadom babcię, że i owszem, to nie jest przeszkoda.
      • megg.pop Re: Teściowa 17.09.18, 15:52
        Młoda jest rozsądna. Wczoraj z Nią rozmawiałam, powiedziała, że jak będzie gotowa to bez problemu sama sobie załatwi i będzie miała bierzmowanie ale babci nie zaprosi.
        • budyniowatowe Re: Teściowa 19.09.18, 21:18
          nena20 napisała:

          > Jest przeszkodą brak bierzmowania. Trzeba mieć zaświadczenie o bierzmowaniu ina
          > czej ze ślubu kościelnego nici.

          Przykro mi, ale polscy ksieza oklamuja wiernych. Nie trzeba miec bierzmowania aby miec slub koscielny. Np. moj maz nie ma bierzmowania a slub koscielny mamy.
          • ola_dom Re: Teściowa 20.09.18, 07:06
            alpepe napisała:

            > Bzdura, jesteś niedouczona, albo okłamana przez księdza.

            A cóż Cię tak bardzo wzburzyło, że aż ubliżasz nenie?
    • tt-tka Re: Teściowa 17.09.18, 10:40
      A jak zareagowal maz na te wiadomosc ?
      zalatwianie spraw z jego matka zostawilabym jemu... co najwyzej, przy okazji (telefon, spotkanie) powiedzialabym slodko "aha, mamo, przy okazji - niech mama uzgadnia z Kasia, jesli mama chce jej cos ofiarowac czy zalatwic. Szkoda mamy fatygi na zapisywanie, skoro ona i tak nie pojdzie/nie przyjmie/nie skorzysta".
      • megg.pop Re: Teściowa 17.09.18, 15:43
        Mąż w sumie, mało powiedział. Chyba sam nie wie jak to rozegrać. Wczoraj, po tej całej akcji widzieliśmy się tylko chwilę. On z pracy, ja do pracy. Dziś porozmawiamy.
      • fusun1804 Re: Teściowa 18.09.18, 00:25
        To nie mama, to TESCIOWA.
        Forma „ niech mama „ jest obrzydliwa. Poza tym tu raczej trzeba ryknąć, huknąć „ to sprawa mojego dziecka a nie twoja ! Źebys sie wiecej nie ważyła! „
        • ola_dom Re: Teściowa 18.09.18, 08:58
          fusun1804 napisała:

          > To nie mama, to TESCIOWA.
          > Forma „ niech mama „ jest obrzydliwa.

          Funsun - wszystko zależy od tego, jak jest w danej rodzinie przyjęte. Mówienie "mamo" do teściowej jest dość powszechne i to jest wyłącznie sprawa danej rodziny, czy mówią po imieniu, na pan/pani, czy mamo/tato.
          Jak się nam to nie podoba, to u siebie stosujemy inaczej - i tyle.
      • megg.pop Re: Teściowa 17.09.18, 15:49
        Dlatego ponieważ wcześniej wiara była silniejsza. W trakcie przygotowań do komunii, zmienił się proboszcz i tu się zaczęły schodu. Dzieci zeszły na plan dalszy. Kasa, kasa, kasa... zwyżki, bo pajęczyny trzeba zdjąć, i tu pada kwota, prezent dla proboszcza.. i na zebraniu tekst: a może byście się złożyli na wymianę mebli w kuchni bo już takie stare.... miało nie być zbieranej tacy, bo wielu gości zostawiło ofiary na rzecz kościoła, oczywiście puścił koszyki.. dzieci mdlały, i co z tego. Matce jednej dziewczynki nie pozwolił podejść do niej, żeby ją zabrać na zewnątrz. Poza tym, myślę , ze Bóg jest wszędzie, nie muszę chodzić do kościoła. Jeśli wiara wróci, pomodlę się w domu.
        • anku1982 Re: Teściowa 17.09.18, 18:41
          A ja że swej strony mogę tylko powiedzieć że warto, jeśli masz wewnętrzna potrzebę, poszukać innej parafii, może prowadzonej przez zakonników, tak aby móc przyjmować sakramenty, chodzić na Mszę Św. z radością. Chrześcijaństwo to religia wolnego wyboru i nie warto tracić różnych wartościowych rzeczy z nią związanych przez osoby, które zatraciły sens swojego powołania....to tak do przemyślenia 😉
        • prenessa Re: Teściowa 20.09.18, 21:02
          SERIO?! To jest powód? Dla mnie żaden. To jakby sfochowana pannica obraziła się na mamę bo nagle zmieniła zdanie i nie pozwoliła pójść na urodziny do koleżanki. Ja nie chrzczę ponieważ zwyczajnie nie czuję się w żaden sposób związana z sektą pt. Kościół, nie zamierzam wychowywać dzieci w wierze ani chodzić z nimi do kościoła, w Boga wierzę ale on jest wszędzie. Nie wierzę w kościół, księży i innych poddanych.
            • anku1982 Re: Teściowa 20.09.18, 22:28
              No zdecydowanie megg ... przecież napisała że chrzciła i do komunii też dziecko przystąpiło, ale mają beznadziejnego proboszcza....i ja, gdyby coś takiego, o czym pisze wyżej, spotkało moja rodzinę, niespecjalnie chciałabym mieć kontakt z tą parafią...stąd szukałabym miejsca gdzie polityka, radyjko i kasa są na ostatnim miejscu u pasterzy danego miejsca....my w zeszłym roku posyłalisny syna do sakramenty komunii i żadna z opisywanych sytuacji nie miała miejsca.
              • anku1982 Re: Teściowa 20.09.18, 22:39
                Poza tym całkiem niedawno ksiądz Boniecki wypowiedział się (oddaje mniej więcej sens), iż papiez Franciszek zgadza się z myślą ks. Józefa Tischera, który powiedział iż nie zna ani jednego człowieka, który by odszedł od wiary po przeczytaniu prac Marksa i Engelsa, ale zna wielu, którzy ją stracili po spotkaniu ze swoim proboszczem...
              • echt_poznaniara Re: Teściowa 02.10.18, 09:54
                anku1982 napisała:

                > No zdecydowanie megg ... przecież napisała że chrzciła i do komunii też dziecko
                > przystąpiło, ale mają beznadziejnego proboszcza....i ja, gdyby coś takiego, o
                > czym pisze wyżej, spotkało moja rodzinę, niespecjalnie chciałabym mieć kontakt
                > z tą parafią...stąd szukałabym miejsca gdzie polityka, radyjko i kasa są na ost
                > atnim miejscu u pasterzy danego miejsca....my w zeszłym roku posyłalisny syna d
                > o sakramenty komunii i żadna z opisywanych sytuacji nie miała miejsca.

                Używasz czasami kropek zamiast tych durnych wielokropków?
    • nanokogirl Re: Teściowa 17.09.18, 19:31
      "jeśli fakt zapisania wymaga jakiegoś formalnego odpisania również podejść do biura i złożyć ustne"

      skoro nie ma podpisu twojej córki, to w spokoju można olać bierzmowanie i cala imprezę nie przejmując się niczym.
      Gorzej jak się każe, ze twoja córka ZOSTAŁA bierzmowana nie będąc na tej mszy... :) :) :)
      I wcale nie uważam tego za takie zupełnie absurdalne.
      Oczywiście to również nie ma żadnego znaczenia co sobie KK wpisze w księgach. Do uczestnictwa w sakramentach PÓKI co nikt nikogo fizycznie nie przymusi.
    • barbra25 Re: Teściowa 18.09.18, 14:49
      Jeśli mąż nie wie jak rozmawiać z nadgorliwą mamą może niech zapyta dlaczego wbrew woli wnuczki oraz pomijając całkowicie konsultację z rodzicami zadecydowała o zapisaniu młodej. Wy poinformujcie babcię, że zapisaliście ją na zajęcia uniwersytetu trzeciego wieku i ma wpłacić za pierwszy semestr jaknajprędzej żeby nie przypadło. Niech się uczy a nie po kościołach lata i decyduje za innych. Może nauczy się szanować wolę innych bo narazie sama za Boga robi.
        • jematkajakichmalo Re: Teściowa 19.09.18, 20:26
          Ewentualnie mozesz udac glupa i powiedziec slodko, ze bardzo dziekujesz za zapisanie corki na bierzmowanie i od razu dodac, ze chyba to odwolacie, bo co to za impreza jak "mamy nie bedzie"... jak zapyta dlaczego, to powiecie, ze w tym czasie zapisaliscie ja na tygodniowa wycieczke np.: do Czestochowy :D
        • tt-tka Re: Teściowa 19.09.18, 15:13
          megg.pop napisała:

          > Może i tak, tylko, że po tej całej akcji, młoda zapowiedziała, ze szybko babci
          > nie odwiedzi. Dzwonić też nie zamierza;)

          Dobrze byloby (msz) wyjasnic babci powody tej absencji, ale poczekajcie z tym, az sama zauwazy, ze wnuczki cos nie widac i nie slychac :)

          I uzgodnijcie z corka, czy sama to babci wyjasni, czy woli scedowac to na was, a konkretnie na ojca, babcinego syna.
    • ola_dom Re: Teściowa 19.09.18, 13:45
      megg.pop napisała:

      > Córa stwierdziła, że i tak nie pójdzie

      Zastanawiam się, czy jest możliwe, żeby córka powiedziała coś w stylu:
      - Weź się babcia puknij, sama się bierzmuj, jak tak chcesz.
      • aqua48 Re: Teściowa 19.09.18, 14:33
        Zamiast szukać niegrzecznych i agresywnych odzywek wystarczy, że córka za Waszą wiedzą i zgodą po prostu nie będzie chodziła na przygotowanie do bierzmowania, bo o to chodzi jak sądzę. Nie komentować w żaden sposób, nie zwracać uwagi babci, to najlepsze wyjście w tej sytuacji.
        Jeśli chce wnuczkę zapisać bez konsultacji z rodzicami i samą dziewczyną na kurs dla kosmonautek, woltyżerek, czy łowców mamutów, też niech zapisuje do woli, po prostu dziewczyna nie będzie chodzić i koniec sprawy :)
        • fusun1804 Re: Teściowa 19.09.18, 15:37
          W zasugerowane przez Oli odpowiedzi nie widze agresji i niegrzeczności. Poza tym to absurd, zeby oczekiwać grzeczności sytuacji, gdy sie jest do czegos wbrew własnej woli zmuszanym. Ja bym raczej dziecku dobitnie powiedziała, ze w takich sytuacjach należy reagować ostro. Inaczej w przyszłości mąż i koledzy w pracy wejdą jej na glowe.
          • ola_dom Re: Teściowa 19.09.18, 15:44
            fusun1804 napisała:

            > W zasugerowane przez Oli odpowiedzi nie widze agresji i niegrzeczności.

            No nie, to byłoby niegrzeczne i wręcz bezczelne. Bezczelnością, na którą mógłby zdobyć się zbuntowany nastolatek. I chyba nikt więcej w takiej sytuacji.
        • ola_dom Re: Teściowa 19.09.18, 15:13
          megg.pop napisała:

          > Niemożliwe, myślę, że brzmiałoby to jakoś: "babciu, nie pójdę, czy Ci sie to podoba czy nie". ;)

          To w sumie dobrze.
          Wyobrażałam sobie, że nastolatka bez problemu może coś takiego powiedzieć - ale skoro nie, to dobrze o nastolatkach świadczy :)
    • koronka2012 Re: Teściowa 19.09.18, 15:21
      Opieprzyłabym za wtrącanie się w nie swoje sprawy, bo przy takim charakterze na takie akcje trzeba reagować ostro, inaczej się nasilą. Samo niepójście nie wystarczy.
    • heniek.8 Re: Teściowa 20.09.18, 19:03
      podsumowując:
      jak zwykle OLa wypada najmądrzej w tych dyskusjach, ale nie chcę tutaj pokazywać końca tabeli :)
      stoicka postawa będzie tu najlepsza - to co zrobiła babcia nie wymaga żadnych działań, po prostu młoda nie idzie i koniec,
      nie potrzeba żadnych awantur
    • enith Re: Teściowa 21.09.18, 05:28
      Najpierw pomyślałam, że w analogicznej sytuacji zwyczajnie zignorowałabym całe wydarzenie. Córka nie ma zamiaru iść, więc można spuścić na sprawę zasłonę milczenia. Potem jednak pomyślałam, że jak się z teściową nie rozmówię, to odwalać podobne kwiatki może w przyszłości, a są sytuacje, gdzie takie zachowanie może narobić kłopotów (np. podanie gdzieś mojego, męża, córki numeru PESEL/adresu/numeru telefonu/innych danych osobowych w "dobrej wierze"). A to już może wygenerować problem. Ja więc obstawiałabym za tym, żeby się z teściową jednak kulturalnie rozmówić (może to zrobić mąż, w końcu to jego matka, a jeśli odmówiłby, porozmawiałabym z nią osobiście).
      • megg.pop Re: Teściowa 21.09.18, 18:33
        Mam taki zamiar. Męża nie chcę stawiać w sytuacji, gdzie będzie jakimś rozjemcą. I tak to wszystko na swój sposób znosi. Teściowa mu powiedziała, że chciała dobrze.... Tylko to dobrze, jej by zrobiło. Trudno. Na początku myślałam podobnie i doszłam do tego samego wniosku. Rozmowa odbyć się musi. Jak się potoczy, zobaczymy.
        • fusun1804 Re: Teściowa 21.09.18, 22:11
          Bedzie płakać i szlochać „ ja dobrze chciałam, przeciez ja tylko dobrze chciałam”. To z dobrego serca i z miłości. Będą szlochy i spazmy a Wy będziecie nazwani niewdziecznikami. Tak się matce za dobroć i serce odwdzieczacie?
          • megg.pop Re: Teściowa 22.09.18, 09:24
            Za jej wtykanie nosa w nie swoje sprawy mam się odwdzięczać? Serio? Zresztą, chyba mam już za dużo lat, żeby ze swojego życia robić jakiś teatr i podporządkować wszystko bo komuś się tak podoba. Z tym płaczem to przesada. Ona jest taka... (brak mi słowa) dumna? wyniosła? Raczej strzeli focha względem mnie ( nie pierwszy raz 😉). Szczerze, mam to gdzieś. Nigdy jej o pomoc nie prosiłam i tym razem zdania nie zmienię. Jak ją znam, walnie jakiś tekst o naszym (złym) wychowaniu i tyle. Dodam, że jednego syna pozbawiła żony, właśnie wyrącaniem się. A że szwagier ma dość specyficzny charakter... Stało się jak się stało. Ja sobie na to nie pozwolę i wiem, że mąż myśli tak jak ja. Pozdrawiam 😉
            • barbra25 Re: Teściowa 22.09.18, 10:11

              Dołączę do fusun i przygotuj się na atak dobrze wychowanej babci: dobre wychowanie polega na całkowitym podporządkowaniu się woli najstarszej i najmądrzejszej osoby w rodzinie. Takiej osoby należy słuchać a nie udawać, że jest sie mądrzejszym ponieważ bycie młodszym oznacza słabszą pozycję w hierarchii rodzinnej. Bycie najstrszym w rodzinie wiąże się z możliwością nadużywania swojej pozycji i unikania konsekwencji tych nadużyć. Jeśli młodsza osoba w rodzinie nie zastosuje się do wymysłów starszej poniesie konsekwencje na przykład rozpadnie się jej małżeństwo w sposób naturalnie niezależny od najstarszej osoby w rodzinie. ;)

              megg.pop napisała:

              > Za jej wtykanie nosa w nie swoje sprawy mam się odwdzięczać? Serio?

              Jak najbardziej serio w myśleniu najstarszych w rodzinie. Jeśli jestem najstarsza to nie muszę liczyć się z nikim.


              >
              Zresztą, chyba mam już za dużo lat, żeby ze swojego życia robić jakiś teatr i podporządkować wszystko bo komuś się tak podoba.



              Wciąż jednak masz mniej lat niż najstarsza w rodzinie osoba. W jej mniemaniu możesz uchodzić nawet z gó...arę. Mam doświadczenie w byciu gó...arą około 30-stki.


              >
              Z tym płaczem to przesada. Ona jest taka...(brak mi słowa) dumna? wyniosła? Raczej strzeli focha względem mnie ( nie pie
              > rwszy raz 😉). Szczerze, mam to gdzieś.

              Być może Ty masz to gdzieś ale Twój mąż będzie mieć poczucie winy ponieważ on w przeciwieństwie do Ciebie był dobrze wychowany a Ty sprowadzasz go na manowce, powinien rozwieśc się z Tobą tak jak jego brat ze swą małżonką.
              • heniek.8 Re: Teściowa 22.09.18, 12:08
                powiem wam szczerze że macie galimatias w głowach :)
                młoda czyli 16-letnie dziecko może się wyluzować w stosunku do babci,
                a wy stare baby przygotowujecie autorkę jakby to miała być wojna.

                a gdyby to mucha brzęczała? to co byście poradziły?
                "tak, tak, mucha za kilka dni zabrzęczy, więc już dzisiaj się zdenerwuj, wytocz pianę, nastrosz pióra, zrób focha"
                a po co? zalecam medytację

                akurat nie zgadzam się z podejściem autorki że cyt. "Męża nie chcę stawiać w sytuacji, gdzie będzie jakimś rozjemcą"
                zna swoją matkę od 40 lat więc to jego naturalna rola że jakieś kontrowersyjne zdania od waszej rodziny ona dostaje od niego

                megg - gdyby twojemu ojcu np. śmierdziały nogi, to kto ma mu o tym (delikatnie!) powiedzieć?
                (zakładając że chodzi z tymi nogami po waszym mieszkaniu i wam to przeszkadza)

                przecież nie wasze dziecko ani nie twój mąż
                to by była jak najbardziej twoja rola - nie że on to weźmie na siebie i będzie poruszał temat syfiastych stóp z teściem, bo ciebie nie chce stawiać w roli rozjemcy.
            • zuzi.1 Re: Teściowa 24.09.18, 20:31
              Powiedz po prostu teściowej żeby przestała się wtrącać w nie swoje sprawy. Niech się zajmie swoim życiem, a nie cudzym. Plus, że sakramenty to prywatna sprawa każdej osoby i teściowej nic do tego.
      • aqua48 Re: Teściowa 23.09.18, 10:42
        alba27 napisała:

        > Ja bym odpuściła, córka i tak nie przystąpi. Możesz w ramach psikusa teściową
        > też gdzieś zapisać.

        Proponuję na arabian dance - taniec brzucha albo gimnastykę na rurze. I koniecznie się sfochować gdy odmówi uczestnictwa :)
      • ola_dom Re: Teściowa 24.09.18, 09:49
        alba27 napisała:

        > Ja bym odpuściła, córka i tak nie przystąpi. Możesz w ramach psikusa teściową
        > też gdzieś zapisać.

        Odpuszczanie i przemilczanie nie jest rozwiązaniem w tej sytuacji. Warto byłoby jasno dać do zrozumienia, że nie akceptuje się takich pomysłów. To moim zdaniem rozwiązanie idealne.
        Bo, żeby było jasne, sama nie za bardzo umiem rozmawiać z tego typu osobami i sama chciałabym umieć załatwić sprawę w ten sposób - grzecznie i spokojnie, ale kategorycznie i stanowczo. Uczę się tego :)

        A pomysł z zapisaniem babci na zajęcia ogromnie mi się podoba :)
        • heniek.8 Re: Teściowa 24.09.18, 18:45
          ola_dom napisała:


          > Odpuszczanie i przemilczanie nie jest rozwiązaniem w tej sytuacji. Warto byłoby
          > jasno dać do zrozumienia, że nie akceptuje się takich pomysłów. To moim zdanie
          > m rozwiązanie idealne.

          dać do zrozumienia, czyli zareagować w sposób adekwatny do "szkody"
          nie powinno być miejsca, moim zdaniem, na jakieś nastawianie się "będą szlochy, spazmy"

          zresztą, największą "ofiarą" tej sytuacji jest 16-letnia dziewczyna - prawie dorosła (a z tego co pamiętam z prawa cywilnego to gdyby zaszła w ciążę i dostała zgodę na małżeństwo to dorosła w sensie zdolności do czynności prawnych)

          kierując się zatem czystym rozumem, a nie archetypową nienawiścią synowej do teściowej mamy w kolejce do rozmowy z babcią (o ile "ofiara" widzi taką potrzebę):

          1. "ofiarę" we własnej osobie
          2. jej ojca czyli syna "prześladowcy"

          i dopiero na końcu
          3. "wybawcę" czyli matkę "ofiary"

          a gdyby w podobnej sytuacji moja córka powiedziała "olewam ten temat, nigdzie się nie wybieram, co ta babcia" to bym w ogóle nie rozkręcał "trójkąta dramatycznego"
    • jehanette Re: Teściowa 01.10.18, 14:18
      Skoro córka nie zamierza korzystać ze "wsparcia" babci w tym temacie, to w ogóle nie ma tematu. Przecież babcia 16letniej pannicy do kościoła nie zaciągnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka