Dodaj do ulubionych

Strach o zdrowie dzieci

21.03.07, 19:49
Witam,
moja 2,5 letnia córeczka ostatnio choruje. Spędziła w szpitalu ponad tydzień,
a ja byłam oczywiście z nią. Nie jest to (mam nadzieję) nic bardzo poważnego,
ale na pewno nie jest to też jakaś banalna choroba. Właściwie nie bardzo
wiadomo co się dzieje a ona nadal jest chora. Ona ten pobyt w szpitalu bardzo
przeżyła a ja nie potrafię sobie z tą sytuacją poradzić. Jestem przerażona,
mam najczarniejsze wizje, ledwie się trzymam na nogach ze strachu co będzie
dalej. Mam jeszcze 10 miesięcznego synka i wiem, że oboje bardzo mnie
potrzebują ale chwilami wydaje mi sie że nie wytrymam juz ani chwili tej
niepewności i strachu. Dodam, że jestem z dziećmi w domu praktycznie bez
przerwy, zwłaszcza teraz bo ani nie chcę ani nie moge ich zostawić, zwłaszcza
córeczki kiedy tak bardzo do mnie lgnie.
Czy jest jakis sposób, żeby nie zwariować?
Obserwuj wątek
    • dominika1975 Re: Strach o zdrowie dzieci 22.03.07, 10:13
      Ja też proszę o podobną radę,u mnie ten strach o zdrowie dzieci jest bez
      przerwy,podwyższona temperatura,kilka kaszlnięć i strach dosłownie mnie
      paraliżuje,ściska w żołądku,w głowie oszołomienie.Gdy sa zdrowe to "czekam" na
      chorobę,praktycznie cały czas je sprawdzam,badam,sprawdzam temperature kilka
      razy dziennie,każde odstepstwo w ich zachowaniu to u mnie już sygnał,że coś nie
      tak.Co powinnam zrobić,to nie depresja poporodowa bo dzieci juz
      kilkuletnie.Oczywiście nie chodzą do przedszkola bo tam tyle chorób.Nigdy nie
      przeżyłam żadnego traumatycznego przeżycia związanego z ich zdrowiem a mimo to
      jestem delikatnie mówiąc przewrażliwiona.Zdaje sobie sprawę,że to nie jest
      normalne,rodzina tez mnie upomina,żebym nie przesadzała a ja ne potrafię.
      • dyrgosia Re: Strach o zdrowie dzieci 22.03.07, 11:20
        Mam podobne odczucia. O dziwo dwóch starszych synów wychowałam bez takich lęków,
        teraz to prawie dorosłe zdrowe konie. Niestety przy najmłodszym pojawił się
        ciągły lęk, wydaje mi się,że choruje bardziej intensywnie, raz miał podejrzenie
        posocznicy, karetka odwiozła nas do szpitala, przeżyłam horror, na szczęście
        podejrzenia się nie potwierdziły...Jednak cały czas mam dziwne przeczucie,że
        czeka go ciężka choroba..., trudno z tym żyć...
    • asiamarta1 Re: Strach o zdrowie dzieci 22.03.07, 17:46
      Moja córa ma prawie 3 lata i do niedawna miałam to samo."Wyczekiwałam"chorób z
      uporem maniaka.Każdy katar był dla mnie niemal końcem świata...Aż pewna mądra
      osoba powiedziała mi że takie nastawienie ma moc sprawczą-im bardziej będziemy
      myśleć o chorobach naszych dzieci tym większe jest prawdopodobieństwo że je
      wywołamy.To był pierwszy krok do tego by przestać myśleć w ten sposób.Drugim
      krokiem była rozmowa z moją koleżanką ,która ma dziecko z zespołem Downa.
      Zaskoczył mnie jej optymizm!!!I wiecie co -doszłam do wniosku że mam wspaniałe,
      ZDROWE dziecko,więc po co dorabiam sobie na siłę problemy...
      • florcia732 Re: Strach o zdrowie dzieci 22.03.07, 19:19
        Bardzo mądre słowa:).Napewno wszystkim ciut przewrażliwionym matką(mnie również)
        dodadzą otuchy.Dzięki!
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Strach o zdrowie dzieci 23.03.07, 01:06
      Niepokój o zdrowie dzieci jest naturalny i biologicznie zakorzeniony. Każda
      matka instnktownie pragnie zapewnić bezpieczny rozwój swoim dzieciom. Rozumiem,
      zatem Pani niepokoje.Jednak, jak wynika z listu, są one trochę nadmierne.
      Może zdrowie dzieci traktuje Pani jako poświadczenie swojej kompetentnej opieki
      nad nimi? Może bliska Pani jest taka myśl, że dzieci troskliwej mamy nie chorują
      i uważa Pani, że ich zrdowie to Pani odpowiedzialność.
      Myślę, że nawet zapewniając dzieciom masymalne bezpieczeństwo, nie uchroni ich
      Pani przed chorobami. To się zdarza. I dlatego, przy zapewnienieu dzieciom
      rozsądnej opieki, warto kierować się zasadą, że jak zdarzy się choroba, wtedy
      Pani zacznie działać.
      Dobry kontakt z lekarzem i odwołanie się do fachowej wiedzy medycznej też czasem
      pomaga się uspokoić.
      W czasie choroby , o czym Pani pisze w liście , dzieci Pani potrzebują. Również
      po to aby Pani je uspakajała, wyjaśniała im różne tejemnice organizmu i jego
      fizjologii, przynosiła ulgę. Powinna być Pani spokojniejasz od nich, gdyż ich
      niepokój wynika z tego, że nie wiedzą co się wokół nich dzieje, a Pani powinna
      im to właśnie objaśniać. Warto koncetrować się na ich niepokoju , a nie na
      włanym. To pomoże racjonalizować sytuację. To jest właśnie Pani rola, jako
      troskliwej mamy.
      Warto pamiętać również i to, że Pani stała, nadmierna wrażliwość na stan zdrowia
      dzieci może uruchomić w nich ich własny niepokój o zdrowie. Krótko mówiąc może
      je Pani "zainfekować" swoim lękiem, którego one jeszcze nie odczuwają.Może to
      powstrzymać dzieci przed spontanicznymi, ale bezpiecznymi, zachowaniami, obniżać
      ich naturalną skłonność do aktywności, głównie fizycznej. Dlatego trzeba uznać,
      że choroba się zdarza i już.
      W końcu może Pani odpowiedzieć sobie na pytanie czy w innych obszarach życia nie
      reaguje Pani nadmiernym lękiem. może to jest jakaś Pani ogólna skłonność. Wtedy
      warto zastanowić się , skąd pochodzi ten lęk, czego dotyczy. mMże okazać się, że
      jest on kompetnie irracjonalny.
      Niech Pani również rozważy fakt, aby jakś bliska dzieciom osoba przejęłą, raz
      na jakiś czas, też opiekę nad chorymi dziećmi. W tym czasie Pani sobie
      odpocznie. To też będzie dobra opieka. Życzę powodzenia i powrotu córeczki do
      zdrowia. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka