cien_slonca
21.03.07, 19:49
Witam,
moja 2,5 letnia córeczka ostatnio choruje. Spędziła w szpitalu ponad tydzień,
a ja byłam oczywiście z nią. Nie jest to (mam nadzieję) nic bardzo poważnego,
ale na pewno nie jest to też jakaś banalna choroba. Właściwie nie bardzo
wiadomo co się dzieje a ona nadal jest chora. Ona ten pobyt w szpitalu bardzo
przeżyła a ja nie potrafię sobie z tą sytuacją poradzić. Jestem przerażona,
mam najczarniejsze wizje, ledwie się trzymam na nogach ze strachu co będzie
dalej. Mam jeszcze 10 miesięcznego synka i wiem, że oboje bardzo mnie
potrzebują ale chwilami wydaje mi sie że nie wytrymam juz ani chwili tej
niepewności i strachu. Dodam, że jestem z dziećmi w domu praktycznie bez
przerwy, zwłaszcza teraz bo ani nie chcę ani nie moge ich zostawić, zwłaszcza
córeczki kiedy tak bardzo do mnie lgnie.
Czy jest jakis sposób, żeby nie zwariować?