dolina25
28.08.07, 00:29
Zdradziłam swojego faceta jest tu dużo do pisania ale postaram się w skrucie mamy trzy letnią curke gdy miała cztery miesiące odeszłam od mojego bo z dnia na dzień było coraz to gorzej kłutnia na kłutni wruciłam do rodziców a po jakimś miesiącu do pracy tam poznałam faceta który mnie wysłuchał pocieszył i zrozumiał uwielbiałam z nim gadać tym bardziej że nikomu nie rozpowiadałam o problemach to on wzbudził moje zaufanie zaprzyjaźniliśmy się i to nawet bardzo bardzo Ale mnie gryzło cały czas tylko jedno że rozbiłam curce rodzine że zabrałam jej ojca ta myśl mnie dobijała Pracowałam non stop po 12 godzin by małej nic nie zabrakło ale zmęczenie i dolina bardzo szybko mnie dopadło więc zaczełam spotykać się raz na jakiś czas z tym gościem z pracy to było spodkanie dla relaxu Az wreszcie nadszedł dzień kiedy powiedziałam dość przecież ja tak nie moge żyć zachowuje się jak pospolita dz..... a zawsze marzyłam o szcześliwej rodzinie co ja robie Postanowiłam że wruce do mojego że dam mu szanse i sobie i że odratujemy rodzine on gdy się tylko o tym dowiedział zgodził sie odrazu ale nasze szcześćie a zwłaszcza moje nie trwało zbyt długo dowiedziałam sie że jestem w ciązy ale nie z nim spanikowałam i wmówiłam mu że to jego dziecko a teraz nie daje rady kłamstwo za kłamstwem już sama sie gubie a wyżuty sumienia mnie pożerają już nie daje rady jak mam z tym dalej zyć Na dniach urodzi się maleństwo a ja nie potrafie się cieszyć non stop myśle do koge będzie podobne jak sie skapną będe przegrana rodzina mnie znienawidzi zabiorą mi curcie mam tylko czarne myśli najchętniej bym ze sobą skończyła ale trzymie mnie przy życiu trzy latka i kopiacy łobuz w brzuszku
Pomóżcie doradzcie bo ja sobie nie radze...
Prosze