Dodaj do ulubionych

co zrobic z teściową

21.02.08, 12:00
Mam problem. Niedawno rozstałam się z mężem. Przychodzi do mnie
pomagać przy dzieciach teściowa i tu się zaczyna.... Przychodzi i
poucza mnie, co mam robic, jak wychowywać dzieci, jak się zachowywac
w stosunku do jej synka, a nawet, co myslec i czuć. Doprowadza mnie
to do wściekłosci. Zadaję sobie pytanie, po co ona to robi. Nie było
jej przez wiele lat naszego małżeństwa, widywałysmy się w zasadzie
na uroczystościach rodzinnych. Teraz nagle się pojawiła, jestem jej
wdzięczna że mi pomaga, bo mam maleńkie dziecko i w zasadzie bez
niej nie mogłabym się nigdzie ruszyć. Ale nie chcę by ktoś mną
dyrygował, tym bardziej że tak naprawdę żyję w wielkim napięciu,
jestem samotną mamą i świat mi się zawalił na głowę, bo tego się nie
spodziewałam. Wychowałam starsze dziecko sama, bez jej pomocy, bez
beznadziejnych wskazuwek i oczywistych rad. Wiem jak się wychowuje
dziecko. Najgorsze jest to, że ona swoich dzieci nie wychowywała
sama, nie karmiła, nie ubierała, nie chodziła z nimi na spacery-
robiła to za nią babcia. Nasze poglądy na temat wychowania dzieci
różnią się zasadniczo. Jej zdaniem niemowlę, jeżeli nie płacze, to
może cały dzień przelżeć w łóżeczku samo. Nakarmione i przewinięte
dziecko ma się wg. niej zająć sobą samo-jestem tym przerażona. Nie
chcę jej urazić, bo przestanie przychodzić do dzieci. Co mam robić?
Obserwuj wątek
    • kicia031 Re: co zrobic z teściową 21.02.08, 13:03
      Moze po prostu wpuszczaj jednym uchem, a wypuszczaj drugim? Wiesz,
      na zasadzie: lekarz kazal potakiwac?
      • mamotek Re: co zrobic z teściową 21.02.08, 13:47
        to bardzo cenna rada, mam szczęśliwie żyjącą 85 letnią znajomą, która młodo
        owdowiała mając dwoje maleńkich dzieci, jej teściowa była niczym postać z
        horroru ale ona miała na to własny sposób: nie dowidzieć, nie dosłyszeć, nie
        dopytywać się a w najtrudniejszych okresach powtarzała sobie: to wszystko minie,
        to też minie (musiała oddać na 2 lata swoje kilkumiesięczne dziecko pod opiekę
        swoich rodziców mieszkających kilkaset kilometrów od niej bo teściowa nie
        akceptowała jego obecności w domu)
      • your_and szacunek 22.02.08, 10:00
        Rany, Kicia co za brak szacunku do drugiej strony od której się w
        końcu kogoś oczekuje i jest do czegoś potrzebna!
        Charakterystyczna zresztą i do twoich rad co do relacji z facetami w
        związkach.
        Obie strony muszą mieć świadomośc odmmienności wizji świata, potrzeb
        i wypracować coś po środku kompromis, ustępstawa.
        Na dłuższą metę tęściowa odpłaci za brak szacunku zimną nienawiścią,
        przekonaniem o złośliwości i tempocie umysłowej synowej, tkórą
        bedzie sączyć w męża.
        • kicia031 Re: szacunek 22.02.08, 11:01
          Bylego meza
    • gosiakd1 Re: co zrobic z teściową 22.02.08, 08:24
      Moim zdaniem mawsz dwa wyjścia:
      1) jak pisały poprzedniczki jednym uchem wpuszczac drugim wypuszczać
      i cierpliwie znosić to gadanie;
      2) porozmawiac z teściową. Znasz ją, wiesz mniej więcej,jak do niej
      mówić i Ty majlepiej będziesz tez wiedziała jak poryszyć ten temat.

      Powodzenia życzę.
    • alexxa6 Re: co zrobic z teściową 22.02.08, 10:06
      Też jestem za tym by puszczać te gadki mimo uszu i szybko zmieniać temat
      rozmowy.Tłumaczenie teściowej że nie życzysz sobie takich"porad" nic nie da a
      ona się obrazi.Jeśli to jedyna jej wada a zależy Ci na dobrych stosunkach z nią
      to ignoruj taką gadaninę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka