kompolanta
20.03.08, 15:04
wszystkich którzy oczekują maleństwa albo maja małego bobaska w domu.
Mój partner od zawsze marzył żebyśmy mieli dziecko. Właśnie
spodziewamy się dziecka (5 miesiąc) i jestem rozczarowana,
rozgoryczona jego zachowaniem. Spodziewałam się ze będzie dbał o
mnie, troszczył się. Niestety to ja dźwigam wszystko na swoich
barkach. Obydwoje pracujemy ale to ja sama płace za swoje wizyty u
lekarza, badania, lekarstwa. Na mojej głowie są zakupy związane z
łóżeczkiem, cala wyprawką, z wyborem szpitala, szkołą rodzenia.
Mojego partnera interesuje tylko zakup nowego samochodu, wizyty po
rodzinie, odpoczywanie na kanapie, gazety motoryzacyjne. Nie ma mowy
żeby on przeczytał czy gazetę czy książkę związana z narodzinami
dziecka. Próbowałam poruszać temat, ale zawsze kończyło się to
sprzeczką. Podsuwałam lektury pod nos, raz udało się siłą zaciągnąć
jego do sklepu dla dzieci. Ostatnio powiedział żebym przestała
marzyc o wózku bo on pójdzie i kupi pierwszy lepszy a jak będzie
dziecko to wózek będzie w piwnicy bo on nie zamierza dźwigać wózka
na 4 piętro (blok bez windy). Nie mam już siły z nim walczyć. Myślę
o przeprowadzce do moich rodziców (którzy mieszkają 20km od nas).
Proszę o radę co dalej robić? Jak wasi mężczyźni zachowywali się gdy
wy byłyście w ciąży?