danka123.2
15.06.08, 18:59
Troche duzo bedzie pisania ale postaram sie wskrocie...drugi raz wyszlam za
maz,mam dwoje dzieci z pierwszego malzenstwa i roczna coreczke z obecnego
zwiazku.Moj maz uparl sie na corke ktora ma 11 lat i ciagle jej cos
wytyka,ciagle karze cos jej robic jak widzi ze ona na chwile siadzie kolo mnie
albo chociaz w naszym pokoju zaraz jej karze isc do sojego pokoju.Miedzy nami
stosunki tez sie bardzo popsuly,prwie juz o niczym nie rozmawiamy,on ma do
mnie pretensje ze sobie nie zrobie porxadku z corka,ja nie wiem juz kto ma
racje ja czy on!!!Corka jest wzorowa uczennica,pomyje,posprzata,przypilnuje
mala siostre on tego nie potrafi docenic,ciagle jej mowi ze ma isc mieszkac do
swojego taty,ona juz tego nie umi wytrzymac i dzis napisala do swojego taty
esa-ze ma juz tego dosc bo krzysiek ja ciagle wygania zeby poszla mieszkac do
taty.Znowu dzis byla klotnia-ja juz mam tego dosc,co ma robic????