Dodaj do ulubionych

wiersze...

18.10.08, 22:51
Wiem, że jest podobny wątek na tym forum, ale pomyślałam sobie że
może ktoś z nas zechciałby się podzielić wierszami, które mają dla
nas jakieś znaczenie...
Ja sama jakoś ostatnio bardzo często szukam słów, które potrafiłyby
chociaż w niewielkim stopniu wyrazić to co czuję... Bo czasem po
prostu brakuje mi słów...

Na początek znalezione gdzieś w sieci...:

A więc to już trzy lata odkąd Cię nie ma.
Ja wciąż żyję- tak jak prosiłeś.
Każdego ranka połykam garść tabletek przeciwdepresyjnych,
zgodnie z zaleceniem doktora.
Zimą- karmię sikorki.
Latem-oglądam zachód słońca.
Z okna mego pokoju.
Wychodzę z domu dwa razy w tygodniu.
Raz na cmentarz i raz do kościoła.
Do kościoła.
By wykrzyczeć Bogu, że w niego
już nie wierzę.
Wiesz?
Nawet się uśmiecham.
Trzy razy dziennie-tak jak prosiłeś.
I już nie płaczę.
A ludzie mówią, że nie mam serca.
I nawet nie wiedzą, że mają rację.
Nie mam serca.
Umarło razem z Tobą.
Obserwuj wątek
    • ls48 Re: wiersze... 19.10.08, 14:09
      Piękny ten wiersz.Bardzo się wzruszylam. 4 miesiące temu pochowałam
      mojego ukochanego męża.pozdrawiam cieplutko.
    • ls48 Re: wiersze... 19.10.08, 14:11
      Przyjaciele są jak ciche anioly, które podnoszą nas
      Gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać
      • kukusia_1 Re: wiersze... 16.03.09, 20:35
        Nie jest to wiersz ale jedna z kominkowych przypowieści. Mnie
        osobiście wzrusza do łez.


        Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział
        niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem:
        -"Jestem ślepy, proszę o pomoc".

        Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego zauważył, ze jego
        kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy... Wrzucił mu parę
        monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę wziął jego kartonik,
        odwrócił na druga stronę i napisał coś....

        Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna znowu przechodził obok
        tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest
        pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka i zapytał go,
        czy to on odwrócił kartonik i coś na nim napisał......

        Mężczyzna odpowiedział:
        -" nic co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje
        zdanie tylko troszkę inaczej."

        Uśmiechnął się i oddalił....

        Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było
        napisane:

        -"dziś wszędzie dookoła jest wiosna.. A ja nie mogę jej zobaczyć..."
        **********************************

        Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nad powrotem
        do "normalności" nie jest "profesjonalna" powiedz sobie, że Arkę
        Noego zbudowali amatorzy, a Titanic profesjonaliści...
    • ls48 Re: wiersze... 19.10.08, 14:14
      Znów zapaliłam Ci świeczkę
      siadłam przy Tobie troszeczke
      kwiaty w wazonie zmieniłam
      W nocy myślami przy Tobie byłamI dniami także bywam stale
      Targana niekończącym się żalem
    • ls48 Re: wiersze... 19.10.08, 14:20
      Przyszlam do swego domu
      zastalam wielka ciszę
      I wszędzie Twoje rzeczy
      I wszędzie Ciebie słyszę
      Przyszlam do swego domu
      I Ciebie widzę wszędzie
      Nie mogę w to uwierzyć
      Ze byłeś...a nie będziesz!
      • magda-live Re: wiersze... 19.10.08, 16:39
        Nie stój nad mym grobem i nie roń łez.
        Nie ma mnie tam; nie zasnąłem też.

        Jestem tysiącem wiatrów dmących.
        Jestem diamentem na śniegu lśniącym.
        Jestem na skoszonym zbożu światłem promiennym.
        Jestem przyjemnym deszczem jesiennym.

        Kiedy tyś w porannej ciszy zbudzona,
        Jestem ruchem - szybkim, wznoszonym,
        Ptaków cichych w locie krążących.
        Jestem łagodnym gwiazd blaskiem nocnym.

        Nie stój nad mym grobem i nie roń łez.
        Nie ma mnie tam; nie zasnąłem też.
        Nie stój nad mym grobem i nie płacz na darmo.
        Nie ma mnie tam. Ja nie umarłem.
        • trelka10 Re: wiersze... 19.10.08, 17:36
          "Ci, którzy umarli, nigdy stąd nie odeszli:

          Są tutaj w gęstniejącym cieniu

          Umarli nie są pod ziemią:

          Są w drzewie, które szumi,

          Są w drewnie, które jęczy,

          Są w wodzie, która płynie,

          Są w wodzie, która śpi,

          Są w chacie, są w tłumie:

          Umarli nie są martwi

          Ci, którzy umarli, nigdy stąd nie odeszli:

          Są w piersi kobiety,

          Są w dziecku, które płacze

          Są w głowni, która płonie,

          Umarli nie są pod ziemią:

          Są w ogniu, który umiera,

          Są w trawie, która zawodzi,

          Są w skamlących skałach,

          Są w lesie, są w domu.

          Umarli nie są martwi...
          • zagubiona1988 Re: wiersze... 19.10.08, 18:58
            Mój ulubiony... Przepiękny...

            "Boję się jutra.
            Jakie upokorzenia przyjdzie jeszcze znieść?
            Z jaką samotnością się zmierzyć?
            Czy "jutro" będzie gorsze niż "dzisiaj"?
            albo czy będzie lepsze?
            Kolejne złudzenia znów nie chcą dotknąć prawdy.
            Kiedy dla nikogo się nie liczysz
            Kiedy codzienność jest tak smutna i zła,
            rzeczywistość szara i bez wyrazu,
            a perspektywa przyszłości cię przytłacza.
            Kiedy życie przelatuje obok ciebie, a ty
            mimo rozpaczliwych prób
            w żaden sposób nie możesz go pochwycić.
            Kiedy wszystko się wali, a nic nie chce poukładać.
            Kiedy wystarczy chwila, żeby cały świat przestał istnieć
            i wszystko straciło sens (sens - czyli coś, czego nigdy nie było).
            Kiedy wszystkie marzenia okazują się fikcją,
            bo kolejny deszcz niepowodzeń uświadamia ci,
            że żadne z nich nie ma prawa się spełnić
            i kiedy dokładnie wiesz co będzie dalej.
            Kiedy zamiast żyć - przeżywasz
            Kiedy wszystkim wokół jest wszystko jedno,
            czy jesteś, czy cię nie ma.
            Kiedy żadne czułe spojrzenie nie spotka się z twoim
            gdy rzucasz rozpaczliwe wezwania SOS,
            które spadają ci na nos, bo nikt nie chce ich pochwycić.
            Kiedy wciąż przed kimś grasz
            udając, że jakoś się trzymasz, podczas gdy tak naprawdę
            dawno się rozsypałeś.
            Kiedy czujesz się tak, że lepiej byłoby już nic nie czuć.
            Kiedy nie ma się na czym oprzeć...
            Wtedy wzbiera rozpacz, która cię pochłania.
            Przy każdym niepowodzeniu,
            przy każdym upokorzeniu,
            pustce...
            Kolejna kropla rozpaczy dołącza do pozostałych
            by cię zatopić.
            Toniesz.
            Dlaczego tak trudno jest zrobić coś,
            co dla innych mogłoby wydawać się najprostsze?
            Dlaczego gdy przestaję oddychać
            po chwili jakiś odruch, nad którym nie panuję
            każe mi nabrać powietrza?
            Dlaczego życie jest chwilami (chwilami?)
            takie podłe i uporczywe?
            Dlaczego tak trudno jest zrobić sobie miejsce na ziemi
            i dlaczego mnie się to nie udaje?
            Dlaczego potrzebuję czuć, że jestem kochany
            i dlaczego tego nie czuję?
            Tak trudno jest żyć, gdy nikogo nie razi twoja nieobecność!
            Gdy nie ma już marzeń, postanowień, ideałów,
            wiary, młodości, nadziei,
            celów, szczęścia, miłości, prawdy...
            Nie ma nic.
            Jest tylko szara pusta, dziura zamiast serca.
            Kolejny dzień do przeżycia - wyzwanie, które ma wymiar wyroku.
            Kolejna wiosna, chociaż wcale na nią nie czekałeś...
            Gdy ktoś utracił nadzieję zwykle nie dba o resztę.
            Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra.
            Żeby już więcej nie bolało..."
    • edyta.g.25 Re: wiersze... 19.10.08, 20:10
      Znajdziesz mnie w szeptach traw kochany
      Usłyszysz w locie ćmy
      Będę gdzie piach i pył
      Będę gdziekolwiek byś był
      Będę w spojrzeniu kocich oczu
      Będę w milczeniu drzew

      Jestem w mijaniu dni
      Jestem Twym cieniem gdy spisz
      Tak jakbym wciaz zyla
      A Ty jakbys mogl jeszcze raz dotknac moich ust

      Ksiezyc to niemy moj poslaniec
      Noc to cien moich rak
      Wiatr niespokojny duch
      Pamieta dzis kazde z mych slow...

      Tak jakbym wciaz zyla
      a Ty jakbys mogl jeszcze raz dotknac moich ust...
    • idealnie_zagubiona Re: wiersze... 20.10.08, 02:25
      "Stoje w progu
      wciąż niewiedząc
      co mam robić,
      doskonale zagubiona."
    • kasik2222 Re: wiersze... 20.10.08, 15:56
      przepiękne
      • idealnie_zagubiona Re: wiersze... 21.10.08, 14:23
        przeczytałam to w metrze niedługo po...
        • kenaya Re: wiersze... 21.10.08, 15:56
          Weyston Hugh Auden
          "Funeral Blues"

          Niech staną zegary
          Zamilkną telefony
          Dajcie psu kość
          Niech nie szczeka, niech śpi najedzony.
          Niech milczą fortepiany
          I w miękkiej werbli ciszy
          Wynieście trumnę
          Niech przyjdą żałobnicy
          Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije
          I kreśli na niebie napis "On nie żyje!"
          Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych
          Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki.
          W nim miałem moją północ, południe i zachód i wschód
          Niedzielny odpoczynek i codzienny trud.
          Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew
          Miłość, myślałem, będzie trwała wiecznie,
          Myliłem się,
          Nie potrzeba już gwiazd - zgaście wszystkie - do końca
          Zdejmijcie z nieba Księżyc i rozmontujcie słońce
          Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień
          Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się.
    • 0czarna74 Re: wiersze... 20.10.08, 20:20
      ŻYCZENIE

      Minęła wiosna,minęło lato
      I smutna jesień już mija-
      Każdy dzień nową żegna mnie stratą
      I resztę łez mych wypija.

      Skończy się jesień,nadejdzie zima,
      Pajęcza zerwie się przędza-
      Serce chwil jasnych w locie nie wstrzyma...
      Zostanie rozpacz i nędza.

      I zima minie,i świat na nowo
      Przybierze postać wiośnianą;
      Lecz mnie nie zbudzi miłości słowo-
      Umarli z grobu nie wstaną !

      Na godach życia duchem i ciałem
      Inni już będą przytomni...
      Lecz niech ta,którą tyle kochałem,
      Czasami jeszcze mnie wspomni !
    • zagubiona1988 Re: wiersze... 21.10.08, 21:05
      Jestem nikim
      Zwykłym człowiekiem
      który trwa
      bo musi
      bo żyje
      Tyle chwil premija
      Wspomnienia,
      Owszem. Zostają
      Ale nie można
      w nich wiecznie trwać
      Choć się piękne
      i ważne
      Trzeba iść do przodu
      Oderwać się od nich
      zacząć nowe życie
      Myśleć o tym o
      będzie
      Nie wracać tu
      nigdy. Bo
      jestem tylko człowiekiem
      śmierć przyjdzie
      i tak
      • kasik-1974 Re: wiersze... 23.10.08, 09:15
        WPISANY W CIEBIE

        Pragnę czasem w czasie się zgubić
        Jak klucz, czy drogę - gubi się w lesie
        Ale się boję, że nikt mnie nie znajdzie
        I, że już z drogi mnie nie podniesie.

        Wyrwać się stąd - jak kartkę z notesu
        Jak ząb obolały - w nieobecność
        I wysłać bez zwrotnego adresu
        List, że wrócę nim skończy się wieczność.

        Pragnę uciec ucieczką udaną
        Przed pościgiem napomnień otyłych
        Myślą o Tobie, zawsze co rano
        Na drugie życie nabierać siły.

        Jestem tu gdzie jestem
        W każdą noc, w każdy dzień
        Rzucić chcę to wszystko
        A jedynie rzucam cień.

        Pragnę przepaść, jak czasem przepada
        Cała wypłata w nadziei kasynie
        Nim bezlitosnym miną mijaniem
        Jedni dla drugich - ważni jedynie.

        Jak w automacie ostatni żeton
        Zniknąć rozmową przerwaną w pół słowa
        Z tą świadomością, że jesteś - nadziejo
        Że z Tobą warto zaczynać od nowa.

        Pragnę czasem w czasie się zgubić
        Jak klucz, czy drogę - gubi się w lesie
        Lecz gdy na drodze, znajdziesz mą drogę
        Czy mnie z tej drogi, jak klucz podniesiesz?
        [Buszman Krzysztof Cezary]
        • kasik-1974 Re: wiersze... 23.10.08, 09:18
          Gdybym tylko mógł przekazać Ci choć cząstkę własnego szczęścia, abyś już na
          zawsze była wolna od smutku i melancholii.
          Albert Einstein
          • zagubiona1988 Re: wiersze... 23.10.08, 20:50
            Jeśli mnie przyjdzie odejść pierwszemu,
            Nie daj zachmurzyć się swemu niebu.
            I myśl uparcie, bez chwili wątpienia:
            to tylko zmiana, a nie rozstanie.
            (...)
            Czym byliśmy – jesteśmy.
            Co mieliśmy – posiadamy.
            Jest wspólna przeszłość niezniszczalna teraz,
            Kiedy więc idziesz lasem, po którymś my kroczyli,
            lub próżno szukasz nad rzeką mego obok cienia,
            albo zatrzymujesz się na szczycie w miejscu,
            skąd zwykliśmy rozglądać się po łąkach,
            czy też na widok czegoś bezwiednie szukasz mojej ręki,
            a gdy jej nie ma czujesz, jak rośnie w Tobie smutek -
            poczekaj.

            Przymknij oczy.
            Odetchnij.
            Wsłuchaj się w moje kroki w Twoim sercu.
            Wcale nie odszedłem, ja dalej idę z Tobą.

    • kasik2222 Re: wiersze... 14.11.08, 08:53
      Siądź z tamtą kobietą twarzą w twarz,
      Kiedy mnie już nie będzie.
      Spalcie w kominie moje buty i płaszcz.
      Zróbcie sobie miejsce.
      A mnie zabawiaj smutnie
      Uśmiechem, słowem, gestem,
      Dopóki jestem...
      Dziel z tamtą kobietą chleb na pół,
      Kiedy mnie już nie będzie.
      Kupcie firanki, jakąś lampę i stół.
      Zróbcie sobie miejsce.
      Płyń z tamtą kobietą w górę rzek,
      Kiedy mnie już nie będzie.
      Znajdźcie polanę, smukłą sosnę i brzeg.
      Zróbcie sobie miejsce.
      A mnie wspominaj wdzięcznie,
      Że mało tak się śniłam...
      A przecież byłam...
      No, przecież byłam...
    • kasik2222 Re: wiersze... 14.11.08, 09:01
      POMYŚLAŁAM DZIŚ O TOBIE...
      pomyślałam dziś o Tobie któryś raz
      w chwili, gdy smutek znowu
      nade mną się nachylił
      i podał mi swą dłoń
      taką szorstką, taką zimną
      pomyślałam dziś o Tobie któryś raz
      gdy słońce na niebie
      przez chmury się przedarło
      a mnie serce znów w bólu zamarło
      pomyślałam dziś o Tobie któryś raz
      w chwili, gdy łzy do oczu
      znowu się cisnęły i jak rwąca rzeka
      po policzkach płynęły
      pomyślałam dziś o Tobie któryś raz
      gdy tak bardzo chciałam
      żebyś był przy mnie, objął ramieniem
      przytulił do swego boku
      uspokoił zszargane nerwy
      ukoił niezasłużoną dobrocią i ciepłem
      które tylko Ty nosisz
      dla mnie... pod sercem...
      • trelka10 Re: wiersze... 14.11.08, 10:06
        Po niepowstrzymane łzy
        Nigdy niespełnione sny

        Słowa których było brak
        Dziś do siebie mamy żal

        Wciąż tłumiony w sobie krzyk
        Ból co zadrą we mnie tkwił
        Strach przed tym co piękne jest
        Dziś zapomnieć już chce
        Czas nie będzie na nas czekał
        Wiec wybaczmy sobie to co było w nas złe
        Nie umiem żyć bez ciebie
        Teraz dobrze to wiem




        • zagubiona1988 Re: wiersze... 14.11.08, 13:40
          Byłeś moją siłą, kiedy byłam słaba...
          Byłeś moim głosem, kiedy nie mogłam mówić...
          Byłeś moimi oczami, kiedy nie mogłam widzieć...
          Widziałeś to, co najlepsze we mnie...
          Dałeś mi wiarę, bo wierzyłeś...
          Jestem tym kim jestem, bo mnie kochałeś...
          Teraz czuję się, jakby brakowało połowy mnie...
          Wszyscy potrzebujemy kogoś na kim możemy się oprzeć...
          Jak bezbronne dziecko...
          Każdy chce być kochany...
          Raz na jakiś czas...
          I teraz wiem...
          Czego szukałam...
          Przez tak długi czas
    • idealnie_zagubiona Re: wiersze... 17.11.08, 01:32
      Czy marzysz czasem o ucieczce?
      Czy nigdy nie marzysz o ucieczce?
      Żałosne zapomnienie
      Zapomniane nadzieje pogrzebane w samotnym grobie duszy
      Żałosne zapomnienie
      Przypomnij sobie jaka byłaś zanim zamknęłaś swe serce pod kluczem
    • idealnie_zagubiona Re: wiersze... 17.11.08, 01:39
      ONE LAST GOODBYE (autor tekstu : Danny Cavanagh)

      How I needed you
      How I grieve now you're gone
      In my dreams I see you
      I awake so alone
      I know you didn't want to leave
      Your heart yearned to stay
      But the strength I always loved in you
      Finally gave way
      Somehow I knew you would leave me this way
      Somehow I knew you could never, never stay
      And in the early morning light
      After a silent peaceful night
      You took my heart away and I grieve
      In my dreams I can see you
      I can tell you how I feel
      In my dreams I can hold you
      And it feels so real
      I still feel the pain
      I still feel your love
      I still feel the pain
      I still feel your love
      And somehow I knew you could never, never stay
      And somehow I knew you would leave me
      And in the early morning light
      After a silent peaceful night
      You took my heart away
      Oh, I wished, I wished you could have stayed


      i tłumaczenie:

      Jak potrzebowałem ciebie
      Jak się smucę teraz nie ma ciebie
      W moich snach widzę cię
      Budzę się tak samotny
      Wiem, że nie chciałaś odejść
      Twoje serce pragnęło zostać
      Lecz siła, którą w tobie zawsze kochałem
      Ostatecznie ustąpiła
      Jakoś wiedziałem, że opuścisz mnie w ten sposób
      Jakoś wiedziałem, że nigdy, nigdy nie zostaniesz
      I w świetle wczesnego poranka
      Po cichej spokojnej nocy
      Skradłaś me serce, a ja jestem smutny
      W moich snach widzę cię
      Mogę ci powiedzieć jak się czuję
      W moich snach mogę cię zatrzymać
      I to wydaje się tak realne
      Wciąż czuję ból
      Wciąż czuję twoją miłość
      Wciąż czuję ból
      Wciąż czuję twoją miłość
      I jakoś wiedziałem, że nigdy, nigdy nie zostaniesz
      I jakoś wiedziałem, że mnie opuścisz
      I w świetle wczesnego poranka
      Po cichej spokojnej nocy
      Skradłaś me serce
      Ah, chciałbym, chciałbym, abyś mogła zostać
    • idealnie_zagubiona Re: wiersze... 18.11.08, 17:16
      "to była długa zimna zima bez ciebie
      długo płakałam w środku przez ciebie
      wyślizgnąłeś mi się przez palce na zakręcie życia
      od tego dnia nastała długa zimna zima
      trudno jest znaleźć, trudno znaleźć
      trudno znaleźć teraz siłę, ale się staram
      i nie chcę, nie chcę
      nie chcę mówić o tym co przeminęło
      bo nie ważne co powiem, nie ważne co zrobię
      nie mogę zmienić tego co się stało
      nie ważne co powiem, nie ważne co zrobię
      nie mogę zmienić tego co się stało
      wyślizgnąłeś mi się przez palce
      i jestem tak zawstydzona
      wyślizgnąłeś mi się przez palce
      i zapłaciłam"
    • kasik2222 Re: wiersze... 05.12.08, 08:53
      Pochylasz się nade mną...
      Dotykasz białego czoła swoją ciepłą dłonią
      i tym samym okrywasz mnie płaszczem utkanym z marzeń...
      Niczego się nie lękam,
      bo trwasz przy mnie...
      zawsze
      Jesteś częścią tego co nieśmiertelne
      Jesteś Aniołem...
      Aniołem mojej duszy...
      Więc wejrzyj w nią swymi gwieździstymi oczami,
      roztop ten kryształowy mur mojego serca,
      w którym lśni "Jezioro Łez"...
      Nie pozwól by znowu wezbrało...
      Zostań
      na zawsze...
      Bo przecież jesteś częścią tego, co nieśmiertelne...
      Jesteś aniołem...
      Aniołem mojej duszy.
      • dakam751 Re: wiersze... 22.12.08, 00:37
        Nokturn

        Gorzko pachną samotną jesienią
        te wieczory bez Ciebie umarłe,
        kiedy marzę zaplątana w jesień,
        kiedy serce mnie dławi pod gardłem.
        Kiedy liście żółtawym odblaskiem
        spełzną na dół na ściśnięte pięście,
        w mgłach daleko zagubiona radość,
        w mgłach daleko zagubione szczęście.
        Potem noce mnie ciszą umęczą,
        myśli spali błyskawicą drżenie,
        potem serce mi wydrze przymarłe
        jesień w wieczór spłakany wspomnieniem.

        K.K.Baczyński


        Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
        bo właśnie oni są uparcie obecni
        nie zasypiają
        mają okrągły czas więc się nie spieszą
        spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
        nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
        nie połykają tak jak my przerażonego sensu
        nie udają ani lepszych ani gorszych
        nie wydajemy o nich tysiąca sądów
        zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
        znają nawet prywatny adres Pana Boga
        nie deklamują miłości
        ale pomagają znaleźć zagubione przedmioty
        nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
        nie straszą pustka pełną erudycji
        nie łączą świętości z apetytem
        bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilkę
        przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem
        ocalili znacznie więcej niż duszę


        Bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
        niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
        miłości się nie szuka - jest albo jej nie ma
        nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
        są i tacy co się na zawsze kochają
        i dopiero dlatego nie mogą być razem
        jak bażanty, co nigdy nie chodzą parami

        Można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
        Nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem

        x.J.Twardowski



        ***


        przychodzisz...
        gdy już nie słyszę
        Twoich kroków
        Nachylasz się nade mną
        i całujesz w czoło

        Potem siadasz
        przy łóżku
        i chwytasz mą dłoń
        delikatnie ją gładzisz
        szepcząc czułe słówka

        Kiedy chcę Ci powiedzieć.
        że też Cię
        Kocham
        ... budzę się i znikasz
        Na stałe mieszkasz
        w moich snach...



    • idealnie_zagubiona Re: wiersze... 28.01.09, 21:43
      Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
      Padać boleśnie i znów się podnosić,
      Krzyczeć tęsknocie "precz" i błagać "prowadź"
      Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...

      Leopold Staff
    • kasik2222 Re: wiersze... 29.01.09, 08:44
      Pokaż mi niebo...
      zabierz tam,
      gdzie smutek nie dociera...
      -Otrzyj łzy,
      gdy chłód ogarnia serce me,
      pomóż się podnieść
      gdy nadzieja gaśnie-
      pokaż mi niebo...
      Nie pozwól by wiatr
      porwał wszystkie marzenia,
      daj siłę by żyć...
      Pokaż mi niebo
      wśród rozpaczy mijającego czasu
      muśnięciem ust ostudź tęsknotę
      silnym ramieniem ochroń przed złem...
      Pokaż mi niebo...
      nie zostawiaj mnie samej
      czuję się taka słaba,
      Boję się...
      Pokaż mi niebo...
      • zagubiona1988 Re: wiersze... 29.01.09, 18:12
        Dawał mi to wszystko i nie chciał nic w zamian. Nic zupełnie.
        Żadnych obietnic, zadnych przyrzeczeń, żadnych przysiąg, że "tylko
        on i nigdy nikt inny". Po prostu nic. To była ta jego jedyna
        potworna wada. Nie może byc dla kobiety wiekszej udręki niz
        mężczyzna, który jest tak dobry, tak wierny, tak kochający, tak
        niepowtarzalny i który nie oczekuje żadnych przyrzeczeń. Po prostu
        jest i daje jej pewność, że będzie na wieczność. Boisz się tylko, ze
        ta wieczność - bez tych wszystkich standardowych obietnic- będzie
        krótka.
        • dakam751 Re: wiersze... 30.01.09, 21:24

          --Tyś wplótł mi we włosy
          nitkę babiego lata.
          Tyś na mych rzęsach
          zostawił kroplę rosy.
          Tyś w mych oczach
          utopił lazur morza.
          Tyś memu sercu pokazał
          jak miłość odmierza czas.
          Tyś mej duszy
          uchylił rąbek tajemnicy nieba.
          Tyś mnie nauczył,
          że do szczęścia więcej nic nie trzeba.

          Danka
    • kasik2222 Re: wiersze... 11.02.09, 09:49
      Mówiła, że naprawdę można kochać umarłych
      bo właśnie oni są uparcie obecni
      nie zasypiają
      mają okrągły czas więc się nie spieszą
      spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
      nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
      nie połykają tak jak my przerażonego sensu
      nie udają lepszych ani gorszych
      nie wydajemy o nich tysiąca sądów
      zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
      znają nawet prywatny adres Pana Boga
      nie deklamują miłości
      ale pomagają znaleźć zgubione przedmioty
      nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
      nie straszą pustką pełną erudycji
      nie łączą świetości z apetytem
      bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdzali na chwilę
      przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem
      ocalili znacznie więcej niż duszę

      Ks.Jan Twardowski
    • kasik2222 Re: wiersze... 12.02.09, 08:35
      Tak naprawdę nigdy nie tracimy tych, których kochamy.
      Bez względu na to, co nas podzieliło: czas, odległość,
      związki, które pojawiały się kolejno, nawet śmierć.
      Miłość, którą dzieliłeś i dusza,
      z którą jednoczyłeś się poprzez tą miłość, jest twoja w twym sercu
      na zawsze,
      w tym jaki jesteś, w jaki sposób kochasz.

      Odrzuć wszystko to, co cię powstrzymuje i rzuć się w wir przypadku i
      kochania.
      Posiadaj, czuj, ciesz się, ryzykuj, otrzymuj.
      Nawet gdyby jutro twoje marzenia rozjechała ogromna ciężarówka,
      to, co włożyłeś w twoją miłość, jest tym, co będziesz zawsze
      pamiętał.
      Lecz jeśli nie wskoczysz obiema nogami,
      pozostaniesz jedynie z myślami o tym, jak to mogłoby być.

      (Daphne Rose Kingma)
    • kasik2222 Re: wiersze... 17.02.09, 13:05
      „Sen….”

      Gdy się do snu zaczynam układać,
      Oczami patrzę zawsze w stronę Twoją.
      I tak marzenia próbuję pokładać
      W tym, że tej nocy będziesz jawą moją.

      Że przyjdziesz do mnie i do moich oczu,
      Zawładniesz ciałem i mymi myślami.
      Bym mogła Ciebie chociaż we śnie poczuć
      I byśmy wreszcie byli sami…

      Wtedy już czasu liczyć nie będę,
      Nie będzie godzin, nie będzie lat.
      Spragnionym ciałem Twe ciało zdobędę
      I nagle dla nas zatrzyma się świat…

      Odgarniesz kosmyk włosów z mojej twarzy,
      Pocałunkami zamkniesz usta me.
      I choć to dzisiaj się nie zdarzy,
      To wciąż czuję tylko dłonie Twe…

      • dakam751 Re: wiersze... 17.02.09, 16:19

        • dakam751 Re: wiersze... 17.02.09, 16:27

          • dakam751 Re: wiersze... 21.02.09, 20:22

            • dakam751 Re: wiersze... 12.03.09, 10:44

              • mariola008 Re: wiersze... 16.08.09, 13:37
                Życzę ci odwagi, jaką ma słońce, które codziennie od nowa wschodzi nad wszelką
                nędzą świata. Niektórzy po zapadnięciu zmroku już nie potrafią uwierzyć w
                słońce. Brakuje im tej odrobiny cierpliwości, aby doczekać nadchodzącego
                poranka. Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na ciebie
                słońce. Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie, jeśli nie schowasz się w
                cień. Z każdym dobrym człowiekiem, który zamieszkuje ziemię, wschodzi jakieś słońce.
                Phil Bosman


    • madzik2-4 Re: wiersze... 18.08.09, 23:07
      Droga
      Niemiłowany idę drogą,
      Idę sam jeden - bez nikogo,

      Pełen żałości i goryczy
      Idę bez celu sam i niczyj.

      Złe niepokoje serce pieką,
      Dom niedaleko, lecz daleko,

      A ja tak smutnie i ubogo
      Idę bez celu, idę drogą,

      I niepotrzebny już nikomu
      Idę i wracam - nie do domu.

      Ileż mi życia pozostało?
      Nie wiem. Za dużo czy za mało?

      Śnieg jest na prawo i na lewo,
      Na lewo słup, na prawo drzewo,

      A ja tak idę sobie drogą
      Niemiłowany przez nikogo.

      Nikt mnie nie żegnał, nikt nie czeka,
      I wisi ciemność niedaleka,

      A ja, czekając aż się zmierzchnie,
      Idę - poeta! Jak to śmiesznie...

      Jan Brzechwa
    • constelacja Re: wiersze... 18.09.09, 21:42
      Już nigdy nie będzie tak jak miało być
      Spaliłam na stosie wspomnienia
      Teraz mogę tylko patrzeć]
      Jak ogień trawi mój świat
      Jak niszczy moje marzenia
      Niweczy przyszłość i zamyka przeszłość
      Nie mam już nic do czego mogę wracać
      Fotografie, rzeczy … nie zastąpią mi dotyku
      Ciepła rąk
      Miłości
      Czułości
      Nie ma słów, które zapełnią pustkę
      Bo choćby były najpiękniejsze, wypowiadane innym niż twój głosem
      Są tylko zlepkiem liter
      Nic nie warte
      Bez sensu
      Nijakie
      Wszędzie tylko krzyże.. kamienne lasy
      Aleje kwiatów płaczących za tymi, którzy są po drugiej stronie jeziora
      Nie mam już nic.. niczego…idę do nikąd
      Ale jestem
      • kasik2222 Re: wiersze... 05.10.09, 13:25
        Gdy odejdę nie myśl o mnie z żalem, nie rozpaczaj...
        Los człowieka, lot cmy nad świecą.
        Myśl żem wyszedł z domu na dłużej,
        myśl cokolwiek lub myśl byle co,
        uśmiechnięta w słoneczny poranek
        wstaw gałązkę dzikiej róży w dzbanek na stoliku-
        tak myśl o mnie.
        • digirec Re: wiersze... 09.10.09, 21:34
          Ile kosztuje nadzieja
          I jej spokojny czas
          Czy serce ma coś do powiedzenia
          A może ceną za nią jest strach?
          Ile kosztuje ciepłe słowo otuchy
          I jego delikatny szept
          Ile kosztuje wiara, która mnie otuli
          Ta, która nadaje memu życiu sens?
          Ile kosztuje ciche marzenie
          Które w sercu skrywam
          Ile kosztuje jego spełnienie
          Gdy film nagle się urywa...
          Te pytania zadaje sobie dziś
          Lecz nikt nie zna odpowiedzi
          A z moich oczu płyną łzy
          Te łzy cichutkiej nadziei...
          • zagubiona1988 Re: wiersze... 09.10.09, 23:12
            "Zapomnij o nim
            - dobrze
            zapomnij o jego ciemnych oczach
            - dobrze
            zapomnij o jego zapachu
            - dobrze
            zapomnij o jego uśmiechu
            - dobrze
            zapomnij o jego spojrzeniu
            - dobrze
            zapomnij o delikatnym dotyku
            - dobrze
            zapomnij o lekkich i czułych słowach
            - dobrze
            zapomnij o słodkich pocałunkach
            - dobrze
            musisz przestać go kochać, rozumiesz ?!
            - rozumiem
            więc już go nie kochaj
            - nie
            dlaczego ?
            - bo ja tak nie umiem."
            • tilia7 Re: wiersze... 10.10.09, 11:53
              Nie znam piękniejszego i doskonalszego wiersza o rozpaczy.Na
              dzisiejszą pogodę jak znalazł:(

              "Deszcz jesienny" L.Staff


              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
              I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
              Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
              Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
              I światła szarego blask sączy się senny...
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...



              Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
              Na próżno czekały na słońca oblicze...
              W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
              W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...
              Odziane w łachmany szat czarnej żałoby
              Szukają ustronia na ciche swe groby,
              A smutek cień kładzie na licu ich młodem...
              Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem
              W dal idą na smutek i życie tułacze,
              A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze...



              To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
              I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
              Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
              Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
              I światła szarego blask sączy się senny...
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...



              Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny...
              Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny...
              Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię...
              Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
              Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
              Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
              Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
              Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
              Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą...
              Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą...



              To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
              I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
              Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
              Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
              I światła szarego blask sączy się senny...
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...



              Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
              I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
              Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
              I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
              Trawniki zarzucił bryłami kamienia
              I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
              Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
              Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
              By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
              I smutków potwornych płomienne łzy płacze...


              To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
              I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
              Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
              Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
              I światła szarego blask sączy się senny...
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...



              • angel259l Re: wiersze... 11.10.09, 22:43
                Choć na chwilę zapomnieć, że żyję i uciec w tę, gdzie Ty jesteś,
                krainę
                Obudzić się i dotknąć Twej twarzy, moje serce o tym marzy,
                Bo nikt tu na Ziemi nie wie,
                Jak jemu tęskno do Ciebie..
                • tilia7 Re: wiersze... 29.10.09, 22:54
                  Sokół
                  "Niech nikt nad grobem mi nie płacze"

                  Niech nikt nad grobem mi nie płacze, krom mojej jednej żony
                  Za nic wasze łzy zobaczę, I żal ten wasz zmyślony
                  Niech dzwon nad trumną mi nie kracze
                  Ni śpiewy wrzeszczą czyje, Niech deszcz na pogrzeb mój zapłacze
                  I wicher niech zawyje, Niech kto chce grudę ziemi ciśnie
                  Aż koniec mnie przywali, Nad kurhan słońce niechaj błyśnie
                  I zeschłą glinę pali, a kiedyś,może kiedyś jeszcze
                  Gdy mi się sprzykrzy leżeć, rozburzę dom ten gdzie się mieszczę
                  I w słońce pocznę wierzyć,gdy mnie ujrzycie takim lotem
                  Że postać mam już jasną, to zawołajcie mnie spowrotem
                  Tą mową moją własną, bym ją posłyszał tam do góry
                  Gdy gwiazdy będę mijał, podejmę może po raz który
                  Ten trud co mnie zabijał.

                  • tilia7 Re: wiersze... 29.10.09, 23:11

                    Krystyna Janda

                    "W ciemności do siebie idziemy"

                    W ciemność, nieznaną dokładnie nikomu
                    Wyszliśmy ze światełkiem wiary z naszych domów.
                    I tak chcieliśmy żeby się paliło
                    Żeby w nas było i biło i żyło.
                    Tak otulaliśmy je czule palcami, że zgasło.
                    I w ciemności zostaliśmy sami.

                    W ciemności do siebie idziemy,
                    Ja niema i ty niemy, i ręce wyciągamy
                    I znowu się mijamy.
                    W ciemności tak bolącej jak najjaskrawsze słońce
                    Z ustami pełnymi mrozu,
                    Z gardłem ściśniętym powrozem.
                    Tak wędrujemy latami,
                    Nieznani, nienazwani,i ręce wyciągamy i znowu się mijamy
                    Zanim się wreszcie spotkamy,
                    Dotkniemy palców palcami,
                    Jakbyśmy chwycili w dłonie po świeczce zapalonej.

                    Skąd to zmęczenie w nas każdego rana,
                    Jakby noc każda źle była przespana.
                    Skąd twarze takie szare, skąd oczy tak stare?
                    Czemu gonimy tacy zadyszani jakby nam się ta ziemia chwiała pod stopami?
                    I skąd to, że nie wiemy dokąd tak biegniemy?
                    Skąd ten krzyk: szybciej, szybciej, szybciej, szybciej, szybciej, szybciej.
                    Inaczej padniemy!

                    W ciemności do siebie idziemy,
                    Ja niema i ty niemy, i ręce wyciągamy
                    I znowu się mijamy.
                    W ciemności tak bolącej jak najjaskrawsze słońce.
                    Z ustami pełnymi mrozu,
                    Z gardłem ściśniętym powrozem.
                    Tak wędrujemy latami,
                    Nieznani, nienazwani, ręce wyciągamy i ręce wyciągamy
                    W ciemności tak bolącej jak najjaskrawsze słońce.
                    Z ustami pełnymi mrozu,
                    Z gardłem ściśniętym powrozem.











    • ola180809 Re: wiersze... 30.10.09, 20:54
      Jest taki moment,kiedy bol jest tak duzy,ze nie moszesz oddychac.To
      jest taki sprytny mechanizm.Mysle ze przecwiczony wielokrotnie przez
      nature.Dusisz sie,instynktownie ratujesz sie i zapominasz na chwile
      o bolu.Boisz sie nawrotu bezdechu i dzieku temu mozesz przezyc...
    • misiaczek2906 Re: wiersze... 31.10.09, 18:18
      Wszystkich Świętych się zbliża
      W niebie huczna zabawa.
      Ludzie na ziemi płaczą,
      Lecz to już nie Boga sprawa.

      Bliscy znicze zapalają,
      Kwiatami groby dekorują.
      Wśród płomyków ciepłych,
      Ciemnymi dróżkami spacerują.

      W ten dzień
      Pamięć ma wielkie znaczenie.
      Odzyskać bliskich
      - ludzi jedyne marzenie.

      A ja czekam do jutra,
      Zrobię to dla Ciebie.
      Zapalę znicz czerwony,
      Żebyś zobaczyła go w niebie.

      Płomyczek nadziei nie zgaśnie,
      Będzie płonął wiecznie.
      Chcę byś tam na górze
      Poczuła się bezpiecznie…
      • vipercia Re: wiersze... 23.11.09, 01:03
        a mnie się od kilku dni kołacze po głowie wiersz Marii Pawlikowskiej-
        Jasnorzewskiej - "Fotografia"

        Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
        czyjeś ciało i ziemię całą,
        a zostanie tylko fotografia,
        to - to jest bardzo mało.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka