ewazdrzewa7
10.02.09, 17:16
jestem w 5 tym miesiacu ciazy, dziecko planowane i chciane, w
małżenstwie układa nam sie super. co do teściów to teściową mam
fajną, gorzej z teściem. teść przed ślubem był nie do zniesienia,
może na tydzień przed zainteresował sie co ja w życiu robie, jakie
studia skonczylam, na szczescie pamietał jak mam na imie... w miedzy
czasie ciezko zachorowal, wiec starał sie mąż również, załagodzić
konflikty miedzy nimi. jak tylko wyzdrowiał zdarzyło mu sie wyrzucic
nas z domu, bylismy po prostu na wizycie, pozniej przepraszal,
twierdzil ze to sie wiecej nie powtorzy... ostanio znow dal popis:
stiwrdzil ze pewnie jego syn nie wie co to orgazm od 5 m-cy (taki
żarcik przy zonie i synowej w ciazy), taki komentarz nie wiadomo do
czego przy herbatce. mi juz rece opadly, poprosilam meza zeby
zadzownil do ojca i poprosil o wiecej taktu, nie zycze sobie
komentowania mojego zycia intymnego. zwłaszcza, że to nie byl
pierwszy tekst tego typu. tesc sie wsciekl, nawyzywał mojego meza i
powiedzial ze nie chce go widziec (pewnie mial na mysli nas). Jak
myślicie zerwac kompletnie kontakty? juz nie mam sily, liczylam po
cichu na pomoc tesciowej przy dziecku, ale ona jak twierdzi musi
siedziec z mezem bo jemu sie nudzi bz niej i nie ma mu kto robic
herbaty... troche sie boje ze nie damy rady sami, ale jego tekstów
eicej nie zniose. co byscie zrobiły?