Dodaj do ulubionych

manipulacja?

02.07.09, 00:44
Dzień dobry,
opiszę krótko sprawę, która mnie męczy, z moim partnerem często się kłócimy, niezależnie od tego co i które z nas jest przyczyną kłótni, winą obarcza zazwyczaj mnie.
W moim odczuciu, wina leży przynajmniej po środku. Kłótnie o nic które w moim odczuciu dają mu okazję aby wyrzucić to co go gryzie: to, że jak mówi nie okazuję mu uczucia przy innych, że nie mówię często, że kocham, że jak to określił jestem "krową", że rozmawiałam z obcymi facetami, że nie pytam jak minął mu dzień, nie zawsze całuję na powitanie.
W przypadku kłótni zazwyczaj to ja wyciągam pierwsza rękę. On jest obrażony, ja nalegam na spotkania!!, on mówi, że nie chce, że chce odpocząć ode mnie, często sprawia mi przykrość slowami, a jednocześnie nie chce się oddalić za bardzo, kontroluje mnie,np. pytając gdzie jestem. Kłótnie są coraz bardziej uporczywe, moim błędem jest, że przepraszam i toleruję takie zachowanie. Jego okresy obrażania się trwają coraz dłużej, ja czasami jestem nieustępliwa, a czasami jeszcze bardziej chce ugody i zabiegam o niego mocno, żeby mu wszystko "wynagrodzić"..czuję że wysysa ze mnie energię.
Czy możliwe jest to, że poprzez takie zachowanie mój partner manipuluje mną tak abym okazywała mu więcej uczucia (należę do grupy kobiet mało wylewnych)? Czy to możliwe, że facet jest tak "niedokochany"? Czy mogło to być spowodowane brakiem ojca? Jak postępować z taką osobą? Dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • efi-efi Re: manipulacja? 02.07.09, 08:38
      po co Ci ktoś taki?
      piszesz, że wysysa z Ciebie energię, ja uważam, że chciażbyś stanęła na rzęsach
      to mu nie dogodzisz, są takie osbniki i już.
      • cichociemnylas Re: manipulacja? 06.07.09, 14:47
        Wiesz co dla mnie ten facet jest jakis niezdecydowany i
        rozkapryszony........

        Chce odpoczac OK, zaproponuj mu ze Ty chcesz od niego odpoczac i
        trzymaj sie tego zero kontaktow przez jakis czas.

        Moze sie zastanowi czego chce.
        • kontome Re: manipulacja? 06.07.09, 22:39
          W naszych relacjach były 2 sytuacje w których zachowałam się tak jak napisałaś,
          tzn. stanowczo unikałam jakiegokolwiek kontaktu, wtedy to on po kilku dniach
          przychodził, jak to się mówi na kolanach, wtedy ustępowałam, było ok, poźniej
          takie same sytuacje, tyle,że ja nie chcę ciągle się złościć, dlatego wtedy to ja
          przepraszałam.
    • wczorajsza77 Re: manipulacja? 02.07.09, 08:47
      Tak - to jest manipulacja i to raczej nie po to abyś okazywała mu
      więcej uczuć - jeżeli kobieta nie ma problemów emocjonalnych to
      najczęsciej potrafi okazać uczucia prtnerowi jeżeli go kocha i czuje
      się przez niego kochana, nawet jeżeli jest mało wylewna, a powody
      Twojego nieokazywania podawane w poście są porostu śmieszne. Facet
      nie jest "niedokochany" on poprostu, wnioskując z tego co piszesz,
      w ten sposób znęca sie na dobą (przemoc psychiczna to się zowie).
      Mogło to być spowodowane brakiem ojca, ale na brak ojca w
      dzieciństwie nie zwalałabym w tym przypadku winy tylko skupiła się
      na tym co się teraz dzieje. Przeczytaj sobie posty kobiet gnębionych
      w związkach, niszczonych psychicznie. Jeżeli masz czas i chęci to
      zamiast tłumaczyć takie zachowania nie doszukuj się powodów tylko
      zacznij rozmawiac z partnerem o tym, ze Ci sie to nie podoba i
      chcesz to zmienić. Uda się, to tylko gratulować, jeżeli nie to masz
      dwie mozliwości albo uciekać i to szybko, albo zostać i za pare lat
      będąc juz wrakiem pisac znowu na forum, że nie masz już siły do
      życia bo żyjeśz w totalnie toksycznym związku - z facetami pokroju
      Twojego partnera zazwyczaj jest tak, że jak już moga robic to co
      lubią to będą to robic coraz częsciej i coraz mocniej, żadko kiedy
      świadomie i z własnej woli zrezygnują z takiej przyjemności jaką
      daje całkowita władza nad kobietą.
    • 18_lipcowa1 Re: manipulacja? 02.07.09, 09:11
      Nie, Twoj panicz nie jest niedokochany ani nie domaga sie uwagi.
      On ma zwyczajnie Cie w dupie.
    • kicia031 Re: manipulacja? 02.07.09, 10:22
      Uwazam, ze moje przedmowczynie nie maja racji. Twoja analiza
      sytuacji jest bardzo trzezwa.

      jak to zmienic?

      zasada jest prosta - przestan nagradzac zle zachowania, a zacznij
      promowac odbre. Kiedy jestescie niepokloceni, spobuj okazywac
      partnerowi wiecej uczucia, gdy on probuje sie klocic - przy
      pierwszym sygnale nadciagajacej awantury ucinaj kontakt.
      Zapomnialam, ze umowilam sie z Ania, musze isc. Pa.

      kiedy awantury przestana muy przynosic korzysci w postaci twojej
      uwagi, przestanie je robic.
      • aneckey Re: manipulacja? 06.07.09, 12:33
        W zupełności zgadzam się z Kicią.Mój mąż kiedyś zachowywał się bardzo
        podobnie.Po jakimś czasie też miałam tego dość,ale szkoda było mi odejść,bo
        wiedziałam,że on mnie kocha.Miał po prostu pozostałości po trudnym
        dzieciństwie.Zaczęłam szukać artykułów w necie m.in.o obrażaniu,w ten sposób
        przygotowywałam się do rozmowy.Później wytłumaczyłam,że obrażanie to szantaż
        emocjonalny,a nawet psychiczne znęcanie się.Poza tym jest to bardzo
        dziecinne.Takie zachowania są bardzo krzywdzące dla drugiej osoby,a jeżeli się
        kogoś kocha to się go świadomie nie krzywdzi.Twój partner robi to prawdopodobnie
        nieświadomie tak jak mój zanim mu to uświadomiłam.Następnie kazałam dokonać
        wyboru mężowi (wtedy jeszcze nim nie był),czy chce być dorosłym odpowiedzialnym
        mężczyzną,dbającym o swoją kobietę,czy gó...arzem (jeżeli tak to zabawki i do
        piaskownicy :) ).A ta jego "dorosłość" miała polegam m.in. na tym,że jak mamy
        jakiś problem lub wyniknie kłótnia to tylko szczera rozmowa może go
        rozwiązać.Nie było łatwo,ale powoli zmieniał się na lepsze (trwało to jakieś
        kilka miesięcy).Było warto-teraz mam bardzo kochanego męża,który tak jak Twój
        potrzebuje dużo okazywania miłości.Ja mu ją okazuję,a w zamian otrzymuję jeszcze
        więcej :).Spróbuj,życzę powodzenia
    • kontome Re: manipulacja? 02.07.09, 11:18
      sama nie wiem już co robić, męczy mnie bardzo ta sytuacja, najgorsze jest to, że
      jeśli wszystko wróci do normy, nie będę musiała czekać długo, aby wszystko się
      powtórzyło
      • marzeka1 Re: manipulacja? 02.07.09, 11:25
        To DLACZEGO z nim jesteś,skoro tak się męczysz???? Bo męczysz się.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: manipulacja? 04.07.09, 18:50
      Myślę, że nie jest ważny temat kłótni. Mimo, że dotyczy okazywania uczuć, nie o
      to tu chodzi. Chodzi raczej o ustalenie, kto ma kontrolę w związku. I na razie
      jest ona po stronie Pani partnera.
      Związek z takim mężczyzną może być trudny, bo co i raz takie sytuacje mogą się
      powtarzać. Obawiam się, że jemu może nie chodzić w związku o wzajemną bliskość
      i jej pogłębianie, lecz o niezachwiana pozycje i władzę. Bliskości może się ,
      bowiem, obawiać.Jest to bowiem sytuacja, w której trzeba uznać swoja zależność
      od drugiej osoby oraz narażać się czasem na stany niepewności. Myślę, że Pani
      partner może mieć z tym trudność. Może także nie być świadom tego, ponieważ w
      ten sposób przeżywa on miłość. Opiera ją na innych podstawach niż Pani.
      Albo to Pani zrozumie i zaakceptuje życie w trudnym związku albo nastąpi
      rozstanie. Jest natomiast nadzieja, że jak będziecie razem a Pani, nie ulegając
      jego manipulacjom, mimo wszytko będzie potwierdzać jego ważność innymi
      sposobami, to on się zacznie zmieniać i uspokajać. Lub pójdzie na terapię, co
      może być bardzo wartościowe. Ważne, aby Pani nie wchodziła w jego grę. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
      • kontome Re: manipulacja? 05.07.09, 11:52
        Proszę powiedzieć w takim wypadku, jaki to sposób przeżywania miłości przez
        niego, co on czuje i czy stały związek ma z takim człowiekiem jakąś przyszłość?
        Chciałabym również wiedzieć co to znaczy nie wchodzić w jego grę, czy to znaczy,
        że mam cierpliwie czekać, gdy on po kłótni po jakimś czasie sam się odezwie? Co
        to jest za gra którą stosuje, to ona ma służyć ubezwłasnowolnieniu mnie?
        • zielonatosia Re: manipulacja? 05.07.09, 18:46
          to akurat prosta odpowiedź: jeśli widzi twoją reakcję na swoje dąsy to ma nad
          tobą kontrolę.Myślę, ze częste prowokowanie kłótni i granie roli "obrażonego" to
          jego sposób kontroli nad twoimi uczuciami. Jak to wyżej napisała pani Agnieszka
          - facet raczej z tych niedowartościowanych i niepewnych w związku. Jeśli widzi,
          że ma dam tobą kontrolę, to czuje się pewniej, ale sam bliskości nie chce bo się
          jej boi. Może z powodu kompleksów, złego wzorca w domu? Jeśli go kochasz to
          masz trudna drogę do przebycia. Po pierwsze jasno i szczerze wyraź swoje
          uczucia, nie kłócąc się i nie dając się wyprowadzić z równowagi (dla pewności
          możesz sobie najpierw wypisać argumenty w punktach), po drugie jeśli to nie
          zadziała namów go na terapię u psychologa. Natomiast jeśli jak napisałaś
          czujesz, że wysysa z ciebie energię i ten związek cię wypala to odpowiedz sobie
          na pytanie czy chcesz z nim być. Ja zawsze mówię, że jeśli jest co ratować to
          warto podjąć próbę. Jeśli jest co ratować- podkreślam.
    • gra.fix mialam tak samo 06.07.09, 16:21
      Mialam tak samo. Tylko moj partner pochodzi z Brazylii. Zachowywal
      sie tak to momentu kiedy juz mi zaufal i uwierzyl ze go kocham.
      Obecnie to ja przejelam kontrole nad zwiazkiem haha. Jesli chodzi o
      calowanie i publiczne okazywanie uczuc to tu w Brazylii jest
      normalne a wrecz 'wymagane'... a Twoj partner skad jest? Czy to
      Polak?
      pozdr.!
      • kontome Re: mialam tak samo 06.07.09, 22:34
        Hej gra.fix tak z Polski, ponad 3 lata trwa ta sytuacja, czasami jest naprawdę
        ciężko..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka