Na TVN24 pojawił się artykuł na ten temat.
www.tvn24.pl/0,1625233,0,1,xi-nie-piratuj,wiadomosc.html
I muszę przyznać, że moim zdaniem jest stronniczy. Zjawisko nie jest ani czarne ani białe. Tak widzi świat tylko Genialny Strateg.
Np. pliki mp3. W samochodzie mam kilka płyt z tymi plikami, wszystko zgrane z moich własnych zasobów. To ja sobie stworzyłem muzykę do jazdy i czegoś takiego nie znajdę nigdzie w sieci. Gdzie indziej nabędę płytę słuchając, której nie będę odczuwał potrzeby jej zmienienia przed dojechaniem do Budapesztu, Hamburga, czy Pragi?
Ale oryginalnych płyt nigdy w życiu bym nie kupił, gdybym nie słyszał ich wcześniej, nie pożyczył od znajomych, nawet w pirackich wersjach.
Autorzy artykułu takiej możliwości nie widzą. Albo piracisz, albo kupujesz. Bo inaczej jest jak z samochodem. Nie wiem tylko czy słyszeli o jeździe próbnej i rekomendacji znajomych.