Dodaj do ulubionych

W Łódzkiem zatrzęsła się ziemia dzis rano

IP: 91.182.29.* 22.01.10, 08:50

4,7 stopnia

Ziemia zatrzęsła się w województwie łódzkim, wstrząsy odczuwalne były na
terenie Bełchatowa, Działoszyna i Pajęczna - podała TVN24.
Obserwuj wątek
    • Gość: bumerang Re: W Łódzkiem zatrzęsła się ziemia dzis rano IP: *.urbizone.be 22.01.10, 14:18
      wierze, bo az podskoczylem na stolku
      • Gość: Na serio Z onetu.pl IP: 91.182.29.* 22.01.10, 18:26
        Łódzkie: podano przyczynę trzęsienia ziemi
        Trzęsienie ziemi w okolicach Bełchatowa to reakcja na wyciągnięcie ogromnej masy
        ziemi i składowanie jej w innym miejscu - tłumaczy sejsmolog, dr Paweł Wiejacz z
        Polskiej Akademii Nauk. Zaznacza jednak, że duże trzęsienia ziemi nam nie grożą,
        bo Polska leży z dala od granic płyt tektonicznych.
        Wstrząs sejsmiczny, który w piątek nad ranem odczuli mieszkańcy okolic
        Bełchatowa i Pajęczna (Łódzkie), miał siłę 4,42 stopnia w skali Richtera. Doszło
        do niego kilka minut po 5 rano w okolicach nowej odkrywki węgla brunatnego w
        Szczercowie należącej do PGE KWB Bełchatów, gdzie od niedawna trwa wydobycie węgla.

        Jak wyjaśnił dr Wiejacz, umieszczenie kopalni odkrywkowej w okolicach Bełchatowa
        wynika ze specyficznej budowy geologicznej tego terenu. W uformowanych tam
        zgłębieniach - powstałych w efekcie uskoków tektonicznych - odkłada się węgiel
        brunatny. Wydobywanie węgla z kopalni odkrywkowych wymaga zdjęcia bardzo dużego
        nadkładu ziemi i złożenia go w innym miejscu. "W efekcie w jednym miejscu
        podłoże jest dociążone, w innym odprężone i raz na kilka lat dochodzi do takich
        zjawisk" - mówi.

        Dr Zbigniew Gardziel z Zakładu Geologii i Ochrony Litosfery Uniwersytetu Marii
        Skłodowskiej-Curie w Lublinie opisuje, że w kopalniach odkrywkowych powodujący
        nacisk nadkład ziemi, który był do tej pory nakierowany na głębokie warstwy
        ziemi, zostaje zdjęty. "W efekcie następuje rozprężanie gruntu i skał
        znajdujących się pod tym nadkładem. Gwałtowne przekroczenie naprężenia powoduje
        wstrząs - tłumaczy naukowiec.

        - Wstrząsy związane bezpośrednio z wydobyciem węgla w kopalni Bełchatów zdarzają
        się, ale są to zjawiska na tyle małe, że poza siecią sejsmiczną samej kopalni
        nikt tych wstrząsów nie rejestruje - dodaje z kolei dr Wiejacz.

        Wstrząsy związane bezpośrednio z wydobyciem mogą zdarzać się w kopalniach miedzi
        i kopalniach węgla kamiennego. Jednak to, jak często występują, zależy od
        szybkości prowadzonego wydobycia i zachowanych środków ostrożności. Jak zaznacza
        dr Wiejacz, wielkie wstrząsy górnicze występują jednak znacznie rzadziej niż
        przed 1989 rokiem - liczba zjawisk tego typu spadła pięciokrotnie.

        Dr Gardziel zwraca uwagę, że w kopalniach głębinowych na Górnym Śląsku, węgiel
        eksploatuje się od bardzo dawna. - Rozpoczyna się jednak od czerpania węgla z
        pokładów najpłytszych, stopniowo je pogłębiając. W związku z tym skały mogą
        odprężać się bardzo powoli, co zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia trzęsień
        ziemi - mówi.

        Dr Wiejacz zauważa, że Polska ma to szczęście, że leży z dala od granic płyt
        tektonicznych, więc duże trzęsienia ziemi nam nie grożą. Jednak płyty
        tektoniczne składają się z mniejszych jednostek, a na ich granicach mogą zdarzać
        się mniejsze trzęsienia. - Niekiedy mogą się one przenosić poprzez całą płytę na
        jej granice lub przeciwną stronę. Tego przykład mieliśmy w 2004 roku, kiedy
        zaobserwowano niespodziewane wstrząsy kaliningradzkie - dodaje.

        Tłumaczy, że w Polsce regionem narażonym na wystąpienie trzęsienia ziemi są
        Zachodnie Karpaty i Podhale. - Tam średnio raz na 30 lat dochodzi do wstrząsów,
        które byłyby wyczuwalne i powodowały niewielkie szkody - mówi. Dr Gardziel
        dodaje, że narażone są również Sudety, pas od Szczecina w kierunku Hrubieszowa,
        czyli granica platformy wschodnioeuropejskiej, jak również obszar Gór
        Świętokrzyskich.

        Dr Wiejacz przypomina, że największe trzęsienie ziemi na terenie Polski - o
        amplitudzie 5,7 - miało miejsce w 1786 roku w rejonie Myślenic. - Gdyby
        wystąpiło ono dzisiaj byłaby to katastrofa, choć nie tak poważna jak na Haiti.
        Nie mówiłoby się o tysiącach, ale o dziesiątkach ofiar - ocenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka