Dodaj do ulubionych

afera w Irlandii

24.02.05, 15:56
za www.irishexaminer.com/pport/web/ireland/Full_Story/did-sgawHgfmQB3jwsg7IQHSmeYhNE.asp

No i wybuchla awantura na 1 strone gazety i newsow w radio i tv.
Zamiast 15e/h dostaja 8 co i tak jest wiecej niz minimalne 7 plus zakwaterowanie (dublin jest drogi) i przeloty i diety ale SIPTU (zwiazek zawodowy) nie lubi jak mu sie miesza pod nosem i wzywa rzad zeby w przypadku zawierania kontraktow rzadowych "zmuszal" firmy z eastern europe do placenia ich pracownikom takich samych stawek jak dostaja irishe

Chyba troche glupio robi ta polska firma, bo lepiej zaplacic im ta pelana stawke a potem odjac za zakwaterowanie i przeloty i zostanie im te 8 euro
Obserwuj wątek
    • maja92 Re: afera w Irlandii 24.02.05, 16:52
      Bylo juz to wspomniane tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=115&w=20973252
      Troche nie jest to tak, jak to przedstawiasz. Polska firma podwykonawcza ma
      kontrakt na wiecej tylko wlasnym pracownikom - Polakom zatrudnionym przy
      kontrakcie - placi €8 na godzine oraz nie placi im za wakacje i nadgodziny.
      Takze niezgodnie z prawem nie wydaje pracownikom payslip'ow, czyli
      potwierdzenia zarobkow. Ciekawe gdzie reszta z zakontraktowanego €15 idzie????
      Pan Prezes???

      Pozdrowienia,
      • bigstrand Re: afera w Irlandii 24.02.05, 17:54
        nie do konca tak jest jak mowisz
        jesli firma z Polski wygrywa kontrakt na budowe czegos tam to znaczy ze dala najlepsze warunki okreslone w specyfikacji, glonym kryterium jest zawsze cena (poza tym to jest subcontractor) A cana to glownie robocizna itp. Jesli dodamy te 8 plus przeloty plus zakwaterowanie plus diety to dostaniemy wlasnie cos kolo tych 15€. Poza tym ci polacy zatrudnieni sa w polsce na zasadach polskiego prawa pracy i w polsce prawdopodobnie dostaja swoje wynagrodzenie (na 95% w zlotych) i w polsce dostaja payslip. Jesli chodzi o wkacje itp to rzeczywiscie przeginaja.
        Pisze to bo znam podobna sprawe tez w IRL i tez ludzie z SIPTU weszyli wokol tej firmy na koniec odchodzac z kwitkiem ze wzgledow jak powyzej. Inna sprawa ze tez byly duze naduzycia np praca po 12 godzin dziennie. Chlopaki narzekali jak djabli ale jak dostali propozycje pracy w firmie IRL to nikt sie nie zdecydowal jak podliczyli ile beda musieli placic za mnieszkanie i ze skoncza im sie darmowe przeloty (co 6 tygodni wizyta w domu samolotem SAS)
        • Gość: maja92 Re: afera w Irlandii IP: *.aib.ie 24.02.05, 18:08
          Jezeli pracuja w Irlandii to polskie prawo pracy tutaj nie obowiazuje, tylko
          irlandzkie. Nawet jezeli pracuja na zasadzie expatow - zawsze lokalne prawo
          pracy jest wazniejsze.
          Payslip jest wymagany przez irlandzkie prawo i chociazby za to mozna Pana
          Prezesa wziac do sadu pracy. SIPTU ma juz punkt numer 1 do zaczepienia. I chyba
          raczej nie jest tak czarno na bialym jak piszesz, jezeli glowny kontraktor sie
          drapie po glowie.....

          Pozdrowienia,
          • bigstrand Re: afera w Irlandii 25.02.05, 10:16
            przyznam szczerze ze nie znam sie na tych przepisach. Wydaje mi sie jednak ze te zagadnienia sa regulowane prawem europejskim i maja chyba jkis zwiazek z deklarowana swoboda przeplywu kapitalu i uslug w EU. W IRL (i nie tylko np Niemcy) sa setki polskich firm podwykonawczych ktore wykonuja uslugi na rzecz kogos tam. Stosowanie sie za kazdym razem do przepisow kazdego z krajow moglo by byc upierdliwe zwlaszcza dgy podpisujesz krotkie kilkumiesieczne kontrakty w roznych krajach. Z cala pewnoscia czesc przepisow musi byc adaptowana np health and safety, ale czy wszystkie np odnosnie payslip? Bo jesli payslip to i podatek a jesli podatek to PPS no tez itd itd...
            pzdr
            oooo aib??? brrrrr
            • Gość: maja92 Re: afera w Irlandii IP: 194.69.198.* 25.02.05, 10:58
              Wszystkie przepisy lokalne musza byc przez firme kontraktowa respektowane.
              Jezeli te osoby nie maja PPS to znaczy, ze sa zatrudnione na czarno w Eire, a
              to raczej jest nieprawdopodobne przy rzadowym kontrakcie jakim jest Port
              Tunnel. Dlatego tez stawki i inne rzeczy sa regulowane przez SIPTU. Jezeli
              polska firma ma problem z respektowaniem wewnetrznych przepisow roznych krajow
              to jest tej firmy problem. Pamietaj, ze Unia nie miesza sie zupelnie we
              wszystko. Np. kazdy kraj Unii ma odrebny system podatkowy - te nie sa
              regulowane przez Unie. Tak samo jak nie sa regulowane ubezpieczenia, wyplaty
              socjalne i pensje.

              Pozdrowienia,

              P.S.
              AIB - so what??? pracodawca jak inni - dzieki Bogu, dla mnie, przestrzega
              wszystkie uklady dotyczace platnych wakacji, podwyzek, premii, nadgodzin i
              warunkow pracy;-))
              Kiedys pracowalam w pewnej miedzynarodowej firmie produkujacej
              oprogramowanie......nie masz pojecia ile ludzi mi sie skarzylo na Windows;-)))))
              a ja tylko pracowalam w projektach dla ksiegowosci i taki mialam na to
              wplyw.......;-)))))))))))))))))
              • bigstrand Re: afera w Irlandii 25.02.05, 12:28
                z racji ze jestem ignorantem w tej dziedzinie tak jak napisalem przyznaje ci racje, pewnie wiesz o czym mowisz

                co do aib jestem ich klientem i to od kilku lat (ale juz nie dlugo), nie chce ci opisywac przygod z nimi bo zajelo by to kilka stron. Ale rozumiem ze chwalisz go jako przcodawce bo dlaczego by nie :))
                mnie tez ludzie sie pytaja dlaczego musza jezdzic tak kiepskimi drogami jak sie dowiaduja ze pracuje "przy drogach" he he he
                • maja92 Re: afera w Irlandii 25.02.05, 17:27
                  ciag dalszy:

                  www.irishexaminer.com/pport/web/ireland/Full_Story/did-sg14cBZhlzw56sg7IQHSmeYhNE.asp

                  Pozdrowienia,
                  • Gość: expat Brawo Irlandia ! IP: 83.71.3.* 25.02.05, 19:45
                    No i dobrze sie stalo.
                    Reakcja rzadu Irlandii byla natychmiastowa, nawet minister sie wypowiadal w radiu.
                    A szefowi firmy Format Construction, Wojciechowi Mikuleckiemu, zycze wszystkiego najgorszego. Najlepiej, zeby trafil go szlag.

                    Tu nalezy byc wdziecznym rzadowi Irlandii, zwiazkom zawodowym SIPTU i gazecie Irish Examiner za naglosnienie sprawy.
                    Irlandczycy staneli w obronie obcokrajowcow !
                    Takie cos jest nie do pomyslenia w obecnej Polsce, gdzie ludzi sie gnoi i oszukuje na codzien i nikt nie reaguje.
      • dcio Re: afera w Irlandii 04.03.05, 14:40
        Tia i teraz ludzie straca prace zamiast zarabiac kilka razy tyle co w Ojczyznie,
        wiadomoze ze nikt nie lubi konurencji. Ja tam bym najol sie za 3 EURO.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka