CHCE JECHAĆ Z BRATEM DO SZKOCJI DO PRACY

IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 24.05.05, 14:43
JEŚLI KTOŚ JUŻ TAM BYŁ W PODOBNYCH ZAMIARACH PROSZE GO O NAPISANIE KILKU
WSKAZÓWEK ODNOŚNIE:SZUKANIA,NOCLEGU I ŻYCIA W SZKOCJI.TAK NA MARGINESIE CHCE
KUPIC BILTY DO GLASGOW.PODZIELCIE SIE INFORMACJAMI,MOŻE KOMUŚ TEŻ SIE PRZYDA.
    • natalia.brzeska Re: CHCE JECHAĆ Z BRATEM DO SZKOCJI DO PRACY 24.05.05, 14:58

      Skontaktuj sie z vsn, ale na poczatku przejrzyj jego posty!!!

      Gość portalu: bobsley napisał(a):

      > JEŚLI KTOŚ JUŻ TAM BYŁ W PODOBNYCH ZAMIARACH PROSZE GO O NAPISANIE KILKU
      > WSKAZÓWEK ODNOŚNIE:SZUKANIA,NOCLEGU I ŻYCIA W SZKOCJI.TAK NA MARGINESIE CHCE
      > KUPIC BILTY DO GLASGOW.PODZIELCIE SIE INFORMACJAMI,MOŻE KOMUŚ TEŻ SIE PRZYDA.
      • vsn Szkocja zaprasza i Ciebie, i brata! :) 24.05.05, 15:16
        a to ja mam takie az straszne posty? ;) Powinien byc przy wszystkich moich
        postach taki napis: Przed uzyciem zapoznaj sie z instrukcja.. :)

        A tak calkiem na powaznie - najprosciej bedzie, jak zaprosze Cie na forum o
        Glasgow i nie tylko, ktore znajdziesz pod adresem
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29126
        Tymczasowo tam troszke pustawo, ale mam nadzieje, ze troszke sie rozrusza, bo
        poki co dostaje wiecej maili niz postow :)

        Poza tym mysle, ze jezeli chcesz polaczyc walory estetyczne z zarobkowymi, bo
        trudno nie powiedziec, ze Szkocja jest sliczna, to jak najbardziej popieram
        Twoja inicjatywe - wyjazd do Glasgow bedzie dobrym rozwiazaniem, ale... Ale
        caly problem polega na tym, ze wbrew pozorom Polakow jest tutaj juz naprawde
        masa.. Jeslii chodzi o prace - co potraficie, co robiliscie w zyciu? Moze to
        jakos cos ulatwi, bede mogl wtedy wiecej powiedziec. Tak bardziej 'ogolnikowo'
        to pisze obszerna relacje z pobytu. Caly czas cos nwego dopisuje, mam nadzieje
        ze sie nie poddam, nie zapomne jezyka i uda mi sie to gdzies opublikowac.. :)
        Pozdrawiam serdecznie z nieco zachmurzonego dzisiaj Glasgow..

        Lukasz 'Vision'
        ______________________________
        vsn@gazeta.pl
        GG 8881188
        mob 07815 60 11 30
        • natalia.brzeska Re: Szkocja zaprasza i Ciebie, i brata! :) 24.05.05, 15:21
          Hej,
          Nie chodzilo o to, ze posty sa straszne, ale o uzycie wyszukiwarki zanim sie
          zada ktorys raz to samo pytanie.
          Pozdrawiam :-)
          • vsn Re: Szkocja zaprasza i Ciebie, i brata! :) 24.05.05, 15:29
            a juz myslalem, ze tak strasznie, ze ludzie zaczynaja sie mnie bac.. :]
            Czasami warto zadac pytanie jeszcze raz, bo mozna uzyskac nieco inna odpowiedz,
            bardziej wyczerpujaca na 'ten konkretny' watek.. :)

            Pozdrawiam!
        • bobsleyos Re: Szkocja zaprasza i Ciebie, i brata! :) 24.05.05, 15:32
          no witam.juz znalazłem twoje forum ale chyba jak tu cos napisze to
          przeczytasz.jeśli możesz to napisz mi jakie są początkowe koszty wyjazdu(bez
          kosztów przejazdu)gdzie można najtaniej przespać pierwszy tydzień?czy długo
          szukałeś pracy? ogólnie to ja z bratem studiuje.uczymy sie angielskiego około
          10 lat wieć z dogadaniem nie bedzie dużych problemów. pracowałem dorywczo przy
          zbiorach owoców,w restauracji jako pomoc w kuchni.na początek wspaniałym
          rozwiązaniem byłaby praca jako jakis pomocnik na budowie (ale wiem ze wymagane
          jest jakies doświadczenie) , sprzątacz czy jakas robótka przy linii
          produkcyjnej. nie ma co ale i tak pojade z bratem. zawsze bede wiedział jak
          jest jak sie nie uda.pozdro dla wszystkich "poszukiwaczy" i powodzenia.
          • vsn Re: Szkocja zaprasza i Ciebie, i brata! :) 24.05.05, 17:18
            Jestes w bledzie, zawsze najpierw zagladam na tamto forum :) i tam bym predzej
            przeczytal! :) Wiec wszytsko po kolei..

            "jakie są początkowe koszty wyjazdu(bez kosztów przejazdu?"
            - najrozsadniejsza kwota moim zdaniem jest okolo 2000.- PLN lub zblizona (na
            osobe), na dwie moze okolo 3000 PLN etc, poniewaz zycie tutaj do tanich nie
            nalezy..

            "gdzie można najtaniej przespać pierwszy tydzień?"
            - w hostelach, ale mysle ze od poczatku warto przed przyjazdem cos
            wstepnie 'namierzyc' i przyjechac na gotowe; najtansze lokale to wydatek okolo
            35£ za tydzien/osoba

            "czy długo szukałeś pracy?"
            - to moje ulubione.. Dlugo.. Tak na prawde szukam do dzisiaj, mam w piatek 2
            interview. Jedno na 10, drugie na 12.. Jest ciezko, nawet bardzo ciezko. W 90%
            to raczej kwestia szczescia..

            "uczymy sie angielskiego około 10 lat wieć z dogadaniem nie bedzie dużych
            problemów"
            - i tu jestes w bledzie.. Miej caly czas na uwadze, ze Glasgow lezy w Szkocji.
            Tu sie nie mowi po Angielsku tylko po Szkocku. Mozesz w domu pocwiczyc. Wypij
            dwa piwa, nawpychaj paluszkow do ust i mow po Angielsku.. :) Akcent jest
            straszny, mowa szybka i niewyrazna. Ja sam ich jeszcze czesto nie rozumiem.. :)

            "pracowałem dorywczo przy zbiorach owoców,w restauracji jako pomoc w kuchni. na
            początek wspaniałym rozwiązaniem byłaby praca jako jakis pomocnik na budowie
            (ale wiem ze wymagane jest jakies doświadczenie) , sprzątacz czy jakas robótka
            przy linii produkcyjnej."
            -pozytywne podejscie to podstawa; nie mozna sie nastawiac od razu ze chce sie
            zwojowac swiat - przy odrobinie szczescia i pewnosci siebie znajdziesz prace w
            przemysle na tasmie etc. Jako Kitchen Porter ciezko, duzo pracy dla barmanow,
            ale musisz miec podstawy Szkokiego akcentu. Na budowie bez kwalifikacji
            cieeeeezko, wrecz bez szans.. Probowalem - no ba! 10£ a czasami i wiecej za
            godzine kusilo.. Ale niestety.. Referencje, doswiadczenie etc.. Cleaner - moze
            sie tez udac, ale i tutaj ciezko.. Kazdy chce zaczac od sprzatania i kuchni
            i... I tam juz zostaje, przez co te wysoko postawione pozycje sa juz obsadzone,
            czesto przez naszych rodakow.. :)

            "nie ma co ale i tak pojade z bratem. zawsze bede wiedział jak jest jak sie nie
            uda.."
            - MYSL POZYTYWNIE! Co ma sie nie udac! :) A z bratem zawsze razniej! :)

            I na koniec - jak masz mozliwosc, pracowales gdzies wczesniej to przywiez ze
            soba referencje. To stokroc razy wazniejsze niz tlumaczenia jakichs dyplomow
            etc. :)

            Pozdrawiam serdecznie, Lukasz! :)


Pełna wersja