bez_mapy
04.08.05, 20:18
Mam pytanie do ludzi pracujących za granicą:
- Jak się czujecie wykonując na zachodzie prace, których nikt inny wykonywać
nie chce?
- Jak to jest być na samym dole hierarchii społecznej, mimo dobrego
wykształcenia?
-Jak to jest nie mieć nadziei na awans (również społeczny)?
- Jak to jest, wykonywać monotonne prace, bez możliwości podnoszenia
kwalifikacji? Kim się będzie na starość?
Rozumiem studentów, którzy zarabiają na studia, ale jednocześnie się kształcą
i mają perspektywy. Rozumiem osoby, które zarabiają i inwestują np. we własną
działalność gospodarczą, jakieś kursy doszkalające, spejalistyczne, podnoszą
kwalifikacje. Ale co z osobami, które pracują na zachodzie, potem wracają do
Polski i konsumują całą kasę, znowu jadą, znowu konsumują, i tak w kółko.
Znam pełno takich osób, ale jakoś nie mogę zapytać ich o to wprost.