Polisa posagowa?

05.08.03, 19:24
Co sądzicie o polisach posagowych? Macie jskieś doświadczenia? Czy to ma sens?
    • edziecko_gosiah Re: Polisa posagowa? 06.08.03, 08:57
      Cześć Ewo, nie wiem czy to ma sens, ale my dla naszych dwóch synków założyliśmy
      takie polisy... łatwiej jest odkładać dla dziecka po 100 zł m-cznie (lub
      mniej), niż dać mu na początek dorosłego życia nawet te kilkanaście, czy
      kilkadzieśiat tysięcy złotych... dlatego my mamy dla nich takie polisy...
      Pozdrawiam serdecznie, gosiah
      • ochotka69 Re: Polisa posagowa? 06.08.03, 09:06
        Tez uwazam ze warto, wlasnie jestesmy na etapie spotykania sie z
        przedstawicielami roznych firm.
    • kaakaa Re: Polisa posagowa? 06.08.03, 10:12
      My założyliśmy synkowi taką polisę w ramach prezentu na pierwsze urodziny.
      Uznaliśmy, że warto. Ale być może się mylimy wink
      • dru.ga Re: Polisa posagowa? 06.08.03, 13:13
        Mi wiele osób/równiez z tego forum/ odradzało takie rozwiązanie twierdząc,że
        zbyt wiele pieniedzy pochłania firma,która zarządza polisą .Może odkładaj na
        osobne konto bankowe?
    • fasolka10 Re: Polisa posagowa? 06.08.03, 13:45
      Ewulko

      Ja pracowałam w jednej z firm ubezpieczeniowych i szczerze odradzam taką polisę.
      Za 18 lat kiedy Wasze dzieciątko będzie mogło wypłacić sobie pieniążki starczy
      mu może na lizaka chociaż firma ubez. sądzi inaczej.
      Lepszym pomysłem na zabezpieczenie Dziecka jest np. kupno kawalerki nawet
      jakiejś starej rudery,wymalowanie jej na 'oko' i wynajęcie.
      Jeszcze na tym zarobicie a mieszkania po nowym roku idą w górę.Wiem że to
      straszny wydatek ale lepsza taka inwestycja niż po 18 latach oszczędności lizak
      lub ciasteczko.
      Szczerze jako była ubezpieczycielka odradzam.

      POZDRAWIAM I ŻYCZĘ TRAFNYCH INWESTYCJI
      • mamabasi Re: Polisa posagowa? 06.08.03, 14:32
        Mój mąż od wielu lat pracuje w ubezpieczeniach, zna je doskonale
        od "technicznej" strony. Ani on, ani jego koledzy - specjaliści w tej branży -
        nie kupiliby tego rodzaju polis. Firma ubezpieczeniowa bardzo wiele zabiera z
        naszych składek - zdziwiłabyś się jak duża część Twojej składki jest
        przeznaczona dla Twojego agenta ubezpieczeniowego. Oczywiście najwięcej
        tracisz, gdy z jakiegoś powodu musisz zrezygnować z polisy - zazwyczaj,
        zwłaszcza w pierwszych latach, otrzymujesz znacznie mniej (nominalnie) niż
        wpłaciłaś.
        Największą zaletą takich polis jest to, że jesteś zmuszona do systematyczności.
        Jeżeli sama oszczędzasz, trudniej zmusić się do tak regularnego wpłacania
        pieniędzy na konto, zawsze znajdą się ważniejsze wydatki.
        Jednak zdecydowanie korzystniej jest oszczędzać samemu - są stabilne fundusze
        inwestycyjne, obligacje, długoterminowe lokaty w bankach.

        Pozdrawiam
    • agatka Re: Polisa posagowa? 06.08.03, 20:50
      Witam,
      z tym odkładaniem pieniążków na oddzielne konto to jest dobry pomysł (też taki
      miałam), jet tylko jeden problem: nie można założyć konta na dziecko, a jak za
      ileś tam lat będziesz chciała je przekazać dziecku to będzie ono musiało
      zapłacić podatek od darowizny. Albo ubezpieczyciel, albo US. Ja jeszcze nie
      wymyśliłam jak odkładać dla dziecka. Ale może ktoś wpadł na idealny sposób?

      pozdrawiam,
      Agatka
      • iffona Re: Polisa posagowa? 18.08.03, 10:24
        agatka, ja mam założone konta na chłopców, każdy ma swoje, ja jedynie jestem
        pełnomocnikiem, nie wiem o czym piszesz darowizna ?? jeśli Twój bank nie
        zakłada kont niepełnoletnim, to załóż na siebie i wpłacaj, wypłacisz jak dzieci
        będą większe i im dasz do ręki

        jeśli zas chodzi o mieszkanie to i tak pewniej bedziesz się czuła kupując na
        siebie a nie na dziecko, bo wszelkie sprawy formalne łatwiej bedzie Ci
        załatwić, a poza tym są rózne losy, może będziesz potrzebowała ja sprzedać i
        stanie sie ona Twoim zabezpieczeniem na czarną godzinę ?

        ja wycofałam polisę dla chrześniaka, i z ponad 3 tys które zdążyłam wpłacić
        przez 4 lata teraz odzyskałam aż 1350 zł, sama wpłacam chłopcom co miesiąc po
        50 zl i teściowie też
        pozdrawiam
    • aniask_mama Re: Polisa posagowa? 18.08.03, 10:56
      Nie założyłam polisy dla dziecka, bo...
      Tak się składa, że ja i mąż mamy wykupione polisy, więc jakby coś się nam
      stało, to koleś finansowe zabezpieczenie będzie miał.

      Faktem jest, że firmy ubezpieczycielskie biorą masę pieniędzy tzw. koszty
      administracyjne, ja sobie sprawdziłam, po 5 latach wpłat firma wzięła mi
      całoroczne wpłaty!!!! - zmienia się to oczywiście na moją korzyść pooooooowoli
      z biegiem lat.
      Dla dziecka wpłacam co miesiąc kwotę na fundusz powierniczy: tańsza obsługa i
      wypłacić mogę całość moich pieniędzy w dowolnym czasie (to ja decyduję, kiedy
      kończę wpłacać) - ja oczywiście jestem właścicielem konta
      , póki co mam lepsze oprocentowanie niż na standardowym koncie z lokatą

      Każda z tych form oszczędzania ma wady i zalety
      • aamanda Re: Polisa posagowa?-ja w tym pracuje 20.08.03, 12:49
        Dziewczyny, postanowiłam zwrócić Waszą uwagę na to jaki sens ma taka polisa,
        gdyż zauważyłam, że niezbyt dobrze to rozumiecie.
        Otóż polisa kupiona w towarzystwie ubezpieczeniowym nie jest tylko formą
        oszczędzania pieniędzy. Jej podstawowym zadaniem jest ochrona życia - czyli w
        wypadku smierci rodzica, dziecko ma zabezpieczenie finansowe. Może się zdarzyć,
        ze rodzic umrze po wpłaceniu jednej składki, dziecko wtedy dostaje rentę aż do
        dorosłości (wiek ustala się przy zakupie polisy), a po ukończeniu okreslonego
        na polisie wieku, otrzymuje sumę ubezpieczenia na jaką polisa została
        wystawiona. Nie wiem czy ta kwota wystarczy na lizaka, markowe buty czy
        mieszkanie, ale to trochę o czym innym. Fundusze powiernicze, inwestycyjne nie
        dadzą nic, gdy rodzic umrze, poza tym co zostało uzbierane, dlatego są dużo
        tańsze!!! A jak myślicie skąd firma ubezpieczeniowa ma wziąć pieniadze dla
        dziecka, któremu rodzic zmarł po opłaceniu jednej składki???? Przecież to
        ryzyko trzeba wkalkulować w cenę takiej polisy.
        Problemem są owszem prowizje dla agenta, które podwyższają cenę, zwykle jednak
        płaci się ją w pierwszych dwóch latach ubezpieczenia, stąd zerwanie polisy
        powoduje, ze otzrymuje się mniej nominalnie niż się wpłaciło. Poza tym firma,
        gdy kupujecie polise na 20 lat, liczy na strumień wpłat przez tych 20 lat,
        jeśli go nie ma, to traci, musi też w cenę polisy wkalkulować ryzyko, że polisa
        zostanie zerwana. I za to tez płacicie.
        Co warto zrobić?
        Odpowiedź jest prosta - jeśli wierzysz we własne szczęście i nie zakładasz
        przedwczesnej śmierci, nie kupuj polisy, tylko oszczędzaj inaczej (konto,
        fundusze, inwestycje), jeśli wolisz się zabezpieczyć na wypadek śmierci, kup
        polisę, ale nie musi to być polisa posagowa. Najzwyklejsze ubezpieczenie na
        wypadek śmierci jest najtańsze, a daje ochronę - wypłata sumy ubezpieczenia
        uposażonemu w razie śmierci ubezpieczonego. Natomiast gdy się dożyje
        określonego wieku nie dopstaje sie nic - to takie auto casco na życie wink. Jaki
        jest minus w porównaniu do polisy posagowej? - nie ma renty dla dziecka, do
        czasu osiągnięcia 18-25 lat. Ale za to jest duuużo taniej.
        A oszczędzać można niezależnie od polisy gdzie się chce. Jednak dla
        zabieganych, najprostszym rozwiązaniem jest polisa posagowa.
        Życze dobrych wyborów i pozdrawiam smile
Pełna wersja