Dodaj do ulubionych

szkola europejska-polska sekcja

IP: *.csk.pl 06.08.05, 16:59
Poszukuje rodzicow dzieci uczeszczajacych do polskiej sekcji szkoly europejskiej w Uccle. W starym watku znalazlam, iz polska sekcja to tylko 34 dzieciaczki. Moze w miedzyczasie ktos przybyl? Moja coreczka (jesli wszystko sie pomyslnie ulozy)pojdzie do drugiej klasy podstawowki w pazdzierniku. Szukam dla niej jakiegos towarzystwa mowiacego po polsku. Szukam rodzicow, ktorzy podzieliliby sie swoimi doswiadczeniami.Odezwijcie sie! Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sofi Re: szkola europejska-polska sekcja IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 18:03
      Moj syn idzie od wrzesnia, ale do przedszkola.

      Powiem szczerze ze niewiele znam osob, z nowo przyjetych, ktore puscily swoje
      dzieci do Ukkle. Zwykle rodzice jednak decyduje sie (z bardzo roznych wzgledow)
      na przedszkole belgijskie. Co do podtswowki - nie wiem czy mozesz liczyc na
      odzew na tym forum - przewazajaca wiekszosc stanowia tam dzieci pracownikow
      polskiej ambasady, a oni raczej nie zagladaja na to forum.

      Od "starego watku" moglo przybyc jakies ... 4 osoby, bo tyle bedzie liczyc
      najmlodszy rocznik przedszkolakow. Nie wiem ile ubylo, ale jesli w ogole to
      niewiele, bo w najstarszej klasie byly 2 osoby.
      • Gość: elma Re: szkola europejska-polska sekcja IP: *.csk.pl 06.08.05, 18:36
        Sofi, pamietam z forum Twojego przystojniache Patryka.Czy on bedzie chodzil do swietlicy? A jesli tak - to do ktorej? Chyba w swietlicy nie ma podzialu ze wzgledu na wiek dzieci? Czy dzieci ze szkoly sa odbierane przez jakis autokar i dowozone do swietlicy? Czy trzeba je samemu po lekcjach dowozic?
        Mam nadzieje, ze jeszcze moze ktos sie odezwie na tym forum, kto ma dzieci. Ciekawa jestem, czy klasy sa laczone - tzn. w jednej sali ucza sie dzieci z I i II klasy? Czy dzieci jest tyle, aby funkcjonowaly odzielne klasy?
        • Gość: Sofi Bedzie chodzil IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 20:06
          do swietlicy w Ukkle, sa bez problemu miejsca i zrobilam to z dwoch powodow:
          - czasami bede go odbierac ja (w innych przypadkach maz) i musze jakos to
          pogodzic z praca (a swietlica dziala do 18.30) - oczywiescie nie chce zeby
          spedzal tam az tyle czasu, ale do 17.30 raczej bedzie musial
          - chcialabym aby nie obracal sie tylko w grupie polskiej, ale mial kontakt z
          innymi dzieciakami, a w swietlicy raczej nie ma takiej "segregacji" :), wiec
          moze zalapie troche FR zanim zacznie primary

          Co do swietlicy i autobusu:
          - z tego co mnie poinformowano, to jest to wybor albo-albo. Poniewaz obydwa
          udogodnienia prowadzone sa przez instytucje a nie przedszkole i obydwa sa
          odplatne, mozesz korzystac ze swietlicy albo autobusu.
          oznacza to, ze albo dziecko jest odwozone do domu po lekcjach i ktos musi byc w
          domu zeby je odebrac labo spedza czas w swietlicy i odbierasz je wieczorem.

          ja wybralam druga opcje ze wzgledy na tygodniowy rozklad zajec.
          Zapoznaj sie moze ze strona szkol europejskich, tam wszystko jest, a jak
          bedziesz miala jeszcze jakies pytania, to zapraszam:
          www.eursc.org/SE/htmlEn/IndexEn_home.html
          • Gość: elma szkola europejska IP: *.csk.pl 06.08.05, 20:35
            Dzieki Sofi za info.To dobra wiadomosc, ze sa jeszcze wolne miejsca w swietlicy w Ukkle.
            Mam nadzieje rowniez, iz po weekendzie dolaczy do naszej rozmowy jeszcze jaki rodzic - chyba, ze wszyscy wyjechali na wakacje.
        • Gość: Sofi Co do klas IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 20:10
          Wiem ze jest taki przepis (przynajmniej jesli chodzi o przedszkole), ze jesli
          grupa nie liczy wiecej niz 10 szt. to jest jedna nauczycielka.

          Grupy maluchow i sredniakow w zwiazku z tym prawdopodobnie beda polaczone.

          Co do szkoly - nie mam pojecia. Wiem ze w ubieglym roku klasa V i Vi byly
          polaczone, gdyz lacznie mialy 5 osob.
          Jak wyglada kwestia klas I i II - nie wiem.
          Raz na jakis czas organizowane sa tez dni europejskie: dzieci z roznych sekcji
          jezykowych sa mieszane i te przedmioty, dla ktorych program jest taki sam we
          wszystkich sekcjach (np. geografia) maja razem. To wiem od mojej sekretarki,
          ktorej dziecko przez przypadek nabylo w ten sposob podstawy wloskiego, mimo iz
          nie ma tego jezyka w szkole - po prostu jego najlepszy kolega jest Wlochem.
          • Gość: elma Re: Co do klas IP: *.csk.pl 06.08.05, 20:48
            Te laczone klasy (np I i II)to mi troche przypominaja wiejskie szkolki, ale mam nadzieje, iz to nie odbija sie negatywnie na poziomie nauczania. Z drugiej strony na pewno jest to utrudnienie dla nauczyciela, ktory musi na jednej lekcji wytlumaczyc i jednej klasie i drugiej. Bo chyba juz trzech klas to nie lacza?
            Pozdrawiam
            • Gość: Sofi Re: Co do klas IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 21:08
              To chyba nie tak sie odbywa. raczej bardziej przypomina to indywidulany tok
              nauczania. Przypomnij sobie swoja szkole z 30. dzieci w klasie i pomysl jak by
              wygladala lekcja, jakby was bylo 5-oro. Nawet jesli 2 osoby z tego ida innym
              programem, to i tak taki nauczuciel jest ci w stanie poswiecic 6 razy wiecej
              czasu niz bywalo za naszych czasow.
              Na razie nie spotkalam sie z negatywnymi opiniami co do funkcjonowania szkoly.

              pozdrawiam
              • Gość: elma Co do klas IP: *.csk.pl 06.08.05, 21:37
                Tez mam taka nadzieje,ze wszystko bedzie w porzadku z ta edukacja.Najwazniejsze, ze moje dziecko juz zaakceptowalo pomysl zmiany szkoly i kraju pobytu. Nawet jej sie spodobaly zdjecia szkoly zamieszczone w internecie. Niezbyt jej sie tylko podoba pomysl komunikowania sie po francusku, ktorego zupelnie nie zna, ale mysle, ze i to sie zmieni na miejscu. Generalnie jest bardzo zainteresowana nowym otoczeniem.
                • Gość: Sofi Oj a Ukkle piekne, ale ... IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 22:01
                  ... do mieszkania za drogie niestety.

                  Zreszta nie wiadomo, czy szkola tam pozostanie, wiec nie ma co gdybac.

                  Chociaz nowy teren w laeken tez sie ladnie prezentuje.
                  • Gość: elma Oj a Ukkle piekne, ale ... IP: *.csk.pl 06.08.05, 22:30
                    A to szkoda, ze to Ukkle jest droga dzielnica, bo mialam na nia chetke-wiadomo blisko szkoly - nawet babcia, jakby przyjechala, to by trafila do szkoly po dziecko.
                    A propos przeniesienia szkoly - to chyba nie nastapi to wczesniej niz za 5 lat?
                    Sofi, powiedz prosze, jesli wiesz - jakie dzielnice wchodza wiec w gre za w miare przystepna cene do zamieszkania w okolicach szkoly lub Beaulieu? Ty chyba mieszkasz na Etterbecku?
                    • Gość: Sofi Re: Oj a Ukkle piekne, ale ... IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 22:55
                      Szkole w laeken planuja otworzyc w 2009/2010, natomiast decyzje o tym, ktore
                      sekcje zostana tam przeniesione obiecali podjac w ciagu 2 lat (ale juz wiadomo
                      ze raczej bedzie to 3 lata).
                      To nie jest istotne kiedy przeniosa i czy w ogole, ale kiedy podejma decyzje -
                      ja bym chciala za rok zaczac szukac mieszkania na wlasnosc, a laken i Ukkle
                      leza dokladnie po dwoch roznych koncach Bxl - skad mam wiedziec gdzie szukac.
                      To nie bulka z maslem, zeby tak sobie wydac kase ...

                      Co do mieszkania - ja mieszkam w Foret (Vorst) jakis 15 - 20 minut rowerem do
                      szkoly (mierze rowerem, bo rano w korkach to chyba wszystko jedno). 3
                      przystanki tramwajem od malego ringu (czyli centrum).
                      Mozna probowac czegos szukac na obrzezach miasta w Ukkle - stamtad jest dobry
                      dojazd kolejka do Intytucji ze stacji St. Job. jak znasz rozklad jazdy pociagow
                      to w 10-15 minut jestes w centrum. Tam jeszcze da sie znalezc cos w
                      przystepnych cenach, ale okolice wokol obserwatorium to raczej domki i
                      mieszkania Head of Unit :) Zapomnij ;)
                      • Gość: elma Oj a Ukkle piekne, ale ... IP: *.csk.pl 07.08.05, 11:15
                        Faktycznie kupno mieszkania to nie kupno bulki z maslem. Trzeba sie powaznie zastanowic. Ja narazie o tym nie mysle, bo mam bardziej przyziemne sprawy - np. znalezienie jakiegokolwiek sympatycznego lokum dla rodziny. Ztego, co slysze - to mieszkan troche jest - trzeba tylko poszukac.
                        Sofi, nie wiem czy moge Cie prosic, abys mi podeslala te umowe najmu mieszkania po ang.i franc., o ile jej nie wyrzucilas.Bede bardzo wdzieczna.
                        elma18@vp.pl
                        • Gość: Sofi OK, postaram sie ale w tym adresie to chyba IP: *.242.81.adsl.skynet.be 07.08.05, 11:33
                          wp.pl ?
                          • Gość: elma Re: OK, postaram sie ale w tym adresie to chyba IP: *.csk.pl 07.08.05, 11:59
                            vp.pl
                            • Gość: elma podbijam watek IP: *.csk.pl 31.08.05, 23:28
                              Moze wrocili z wakacji rodzice dzieci z polskiej sekcji szkoly europejskiej?
                              Straszny niz demograficzny wyczuwam na tym forum.A moze jakies dziecko zamierza
                              dolaczyc do sekcji w Ukkle w najblizszej przyszlosci?
                              • Gość: Emma Re: podbijam watek IP: *.cec.eu.int 01.09.05, 10:32
                                Ja mam corke ktora tez idzie do drugiej klasy ale w szkole w Ixelles.
                                Polskiego bedzie sie uczyla w srody w polskiej szkole.

                                Towarzystwo zawsze mile widziane.

                                • pmadziar1 Re: podbijam watek 01.09.05, 12:40
                                  Mój syn w listopadzie zacznie III kl podstawówki. Mam nadzieję, ze w Uccle
                                  • Gość: elma do pmadziar1 IP: *.csk.pl 01.09.05, 12:58
                                    Niewykluczone,ze nasze dzieci beda uczyly sie w jednej sali, bo klasy sa
                                    prawdopodobnie laczone - tak duzo jest dzieci!!!
                                  • epsoelka Re: podbijam watek 01.09.05, 22:07
                                    pozwole sobie zapisac Twoj adres intenetowy.Moja cora w przyszlym roku pojdzie
                                    do IV ( w tym roku zostanie jeszcze w Polsce). ela
                                    • Gość: Damian Re: podbijam watek IP: *.localdomain / 213.25.181.* 02.09.05, 08:15
                                      No tak, o dzieci trzeba dbać...
                                    • Gość: elma podbijam watek IP: *.csk.pl 02.09.05, 19:53
                                      sorry Ela, ale dopiero teraz dojrzalam w srodku ukryty Twoj post. Ja tez myslalam, ze dziecko przyjedzie do Brukseli za rok, ale zdecydowalismy, ze nie ma co odwlekac przeprowadzki.Corka pojdzie do szkoly najprawdopodobniej od pazdziernika.
                                      • epsoelka Re: podbijam watek 03.09.05, 18:51
                                        a moze moglabys podac mi swoj adres to w przyszlosci skontaktowalabym sie z
                                        Toba z porsba o podzielenie sie wrazeniami.Ciekawa jestem jak sie dziecko
                                        zaaklimatyzuje.Ela
                                        • Gość: elma do Eli IP: *.csk.pl 04.09.05, 21:23
                                          Nie ma sprawy - pisz
                                          elma18@vp.pl

                                          • Gość: Damian Re: do Eli IP: *.localdomain / 213.25.181.* 09.09.05, 07:30
                                            Dziecko, aklimatyzacja, a o mężach to już się nie myśli:(
                                            Damian
                                • Gość: elma podbijam watek IP: *.csk.pl 01.09.05, 12:44
                                  A co to za szkola w Ixelles? I czym sie kierowalas posylajac dziecko do tej
                                  szkoly? Czy dlugo juz jestescie w Brukseli? A poza tym co to za szkola polska-
                                  czy to jest ta przy ambasadzie?
                                  Jak widzisz zasypalam Cie lawina pytan, ale mam nadzieje, ze Cie nie zrazilam
                                  moja nieposkromiona ciekawoscia.
                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Emma Re: podbijam watek IP: *.cec.eu.int 01.09.05, 13:14
                                    Elma,

                                    Jestesmy dwujezyczni wiec nie musialam jej slac do sekcji polskiej gdzie jest
                                    malo dzieci, lacza klasy, i nie bardzo tez wiem jakie uzywaja procedury do
                                    rekrutacji nauczycieli.

                                    W Ixells jest szkola europejska nr 3. A szkola polska to ta przy ambasadzie.
                                    Jestem tu dokladnie od 1 Maja 2004.

                                    Ze szkoly w Ixelles jestesmy bardzo zadowoleni bo mala klasa i kadra bardzo
                                    dobra z wyjatkiem kobiety od francuskiego ktora moze w tym roku sie zmieni.
                                    Ale podsumowujac to te szkoly ogolnie potrzebuja porzadnej reformy ale to
                                    pewnie nastapi za kilka lat dopiero.
                                    • Gość: elma podbijam watek IP: *.csk.pl 01.09.05, 13:45
                                      Dzieki Emmo za info.Sytuacja Twego dziecka jest faktycznie troche inna.Ja w
                                      zasadzie nie mam zadnego wyboru.Moje dziecko nie zna francuskiego - wiec szkola
                                      miejscowa nie wchodzi w gre.Ciesze sie, ze jest sekcja polska i mysle, ze
                                      wszystko ulozy sie pomyslnie. Nie pytam Cie o powody dla ktorych potrzebna jest
                                      reforma szkol europejskich, bo to z pewnoscia temat rzeka i pewnie sama sie juz
                                      dowiem, bedac na miejscu.
                                      • Gość: Emma Re: podbijam watek IP: *.cec.eu.int 01.09.05, 16:24
                                        Elma bylabys zdziwiona ilu ludzi z nowych panstw woli zeby ich dzieci wlasnie
                                        poszly do sekcji francuskich czy angielskich. Przeciez jak dziecko jest jeszcze
                                        mlode to szybko jezyk zalapie a w szkolach jest specjalny tok nauczania zeby te
                                        dzieci szybko sie dostosowaly. Maja rozne inne zajecia itp ktre usprawniaja
                                        nauke jezyka.

                                        Polacy maja bardzo luksusowa sytuacje bo sa dobre srodowe lub sobotnie szkoly
                                        polskie gdzie mozna tez uczeszczac.

                                        Ale tak naprawde to nie wiem czy szkoly daja wybor ludziom w tej sprawie za
                                        bardzo. Moze sie inni wypowiedza. U mnie bylo to proste bo oficjalnie jestesmy
                                        ze starej dziesiatki.

                                        • tomi_22 moze to pomoze 01.09.05, 16:33
                                          Sytuacja co prawda z Luxa, ale chyba to nie ma znaczenia.

                                          Jak oboje rodzicow sa z PL, to dziecko idzie do sekcji PL.
                                          Jak rodzice sa z roznych krajow, to mozna wybrac.
                                          Ci co poslali dzieci do Szkoly EU, przed 1.05.2004, mogli wybrac.

                                          • Gość: elma moze to pomoze IP: *.csk.pl 01.09.05, 17:10
                                            Tomi masz racje, gdy rodzice sa z PL, to dziecko moze pojsc tylko do polskiej
                                            sekcji. Pozostaje jednak gardieri, w ktorej dziecko bedzie mialo kontakt z
                                            roznymi narodowosciami i bedzie musialo sie dogadac.
                                            • Gość: Doki Re: moze to pomoze IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.09.05, 22:57
                                              Moze glupio pytam, ale nie mozna poslac dziecka do zwyczajnej, nie- epsowej szkoly?
                                              Jakos nawet nie rozwazamy z zona ani nauki polskiego w szkole (po co? Przeciez
                                              umie, bo korzysta na co dzien). Niderlandzki i francuski, plus jeszcze jeden
                                              jezyk to i tak wystarczy, zeby zajac dziecko.
                                              • Gość: miki Re: moze to pomoze IP: *.23-136-217.adsl.skynet.be 01.09.05, 23:08
                                                Taaak - a potem wasze dziecko w wieku 15 lat nie bedzie umialo poprawnie
                                                sklecic zdania po polsku, przynajmniej na pismie. Nie przesadzajmy, dziecko i
                                                tak sie nauczy obcych jezykow mieszkajac za granica, ale zeby tak calkiem
                                                polski zaniedbywac... Wstydzicie sie czegos ?
                                                • Gość: Doki Re: moze to pomoze IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.09.05, 23:14
                                                  > polski zaniedbywac... Wstydzicie sie czegos ?

                                                  Nie. Wszyscy sasiedzi wiedza, ze jestesmy z Polski i w domu rozmawiamy
                                                  przewaznie po polsku.

                                                  Do 15 lat mojemu dziecku jeszcze daleko (wlasnie dzis po raz pierwszy poszlo do
                                                  pierwszej klasy), ale nie widze sensu, zeby marnowac mu srody i soboty na cos,
                                                  co przeciez "przyjdzie samo". Sklecic zdanie po polsku to ono juz umie, a na
                                                  pismie- coz, trzeba ustalic jakies priorytety. W koncu polskiej matury nie
                                                  bedzie zdawac.
                                              • Gość: ala Re: moze to pomoze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 23:09
                                                > Moze glupio pytam, ale nie mozna poslac dziecka do zwyczajnej, nie- epsowej
                                                szkoly?

                                                pewnie, ze mozna, ale jak dziecko na starcie nie zna nic innego oprocz
                                                polskiego? Jeszcze u takich maluchow to pol biedy, ale takie troche starsze
                                                dzieciaki to pewnie mialyby niezly stres z tego powodu...
                                                • Gość: Doki Re: moze to pomoze IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.09.05, 23:12
                                                  Nie jest tak zle. Dzieci szybko lapia, zreszta mam wsrod znajomych przyklady, ze
                                                  to dziala.

                                                  Moje dziecko jest akurat dwujezyczne.
                                                  • Gość: ala Re: moze to pomoze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 23:18
                                                    nie watpie w to, ze to nie dziala ale stres jest gwarantowany! Wiadomo przeciez
                                                    jakie sa dzieciaki wchodzace w wiek dojrzewania...

                                                    Ile lat ma Twoje dziecko, jesli mozna wiedziec??

                                                  • Gość: Doki Re: moze to pomoze IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 02.09.05, 07:58
                                                    Gość portalu: ala napisał(a):

                                                    > nie watpie w to, ze to nie dziala ale stres jest gwarantowany!

                                                    No to co? Wcale nie chce, zeby moje dziecko nie doswiadczalo stresow, wrecz
                                                    przeciwnie- co mnie nie zabija, to mnie wzmacnia.

                                                    > Ile lat ma Twoje dziecko, jesli mozna wiedziec??

                                                    To, o ktorym mowa (starsze)- 6.
                                              • Gość: elma moze to pomoze IP: *.csk.pl 01.09.05, 23:30
                                                Moze i mozna poslac dziecko do zwyczajnej, nie-epsowej szkoly, ale na poczatek
                                                moze to byc szok dla dziecka i rodzicow, ktorzy nie znajac francuskiego z nikim
                                                nie beda mogli sie dogadac w takiej szkole.A poza tym czy ta szkola europejska
                                                jest zla? Nikt jeszcze nic zlego na jej temat nie powiedzial.Ciagle czekam na
                                                wypowiedz rodzica, ktory ma jakies doswiadczenia z ta szkola. Jesli szkola okaze
                                                sie fatalna - to przeciez mozna ja zmienic. Nie wiem, jak Wy podchodzicie do tej
                                                sprawy, ale ja bym chciala, zeby moje dziecko rowniez poprawnie pisalo i
                                                wypowiadalo sie po polsku.
                                                • Gość: Doki Re: moze to pomoze IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 02.09.05, 08:02
                                                  > A poza tym czy ta szkola europejska jest zla?

                                                  Nie wiem. Moge tylko teoretyzowac. Wydaje mi sie, ze ciezko jest w takich
                                                  epsowarunkach stworzyc normalna, dobra szkole.

                                                  > Jesli szkola okaze sie fatalna - to przeciez mozna ja zmienic.

                                                  Nie odzyskasz straconego czasu.

                                                  > ale ja bym chciala, zeby moje dziecko rowniez poprawnie pisalo i
                                                  > wypowiadalo sie po polsku.

                                                  Pewnie, ze byloby dobrze, im wiecej jezykow znasz, tym lepiej i traktuje polski
                                                  na rownych prawach (no, moze z istotnym wskazaniem na) z chociazby hiszpanskim.
                                                  Tylko ze uwazam, ze do nauki poprawnego wyrazania sie po polsku nie potrzeba mi
                                                  szkoly. Wystarczy codzienne zycie w polskojezycznym domu.
                                                • Gość: Doki ps. IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 02.09.05, 08:03
                                                  > rodzicow, ktorzy nie znajac francuskiego z nikim

                                                  Gdybym rozwazal poslanie dziecka do "normalnej" szkoly w Belgii, to bylaby to
                                                  szkola niderlandzkojezyczna. I innym tez radze.
                                                • Gość: Emma Re: moze to pomoze IP: *.207-200-80.adsl.skynet.be 02.09.05, 08:10
                                                  Szkola europejska wcale nie jest zla. Coprawda do dobrych International Schools
                                                  to jej jeszcze sporo brakuje ale za te placi sie 20 000 EUR na rok i moim
                                                  zdaniem doplacanie az tyle za ta odrobine luksusu to troche za duzo.

                                                  Jesli chodzi o nauke polskiego to nie oszukujmy sie bez zadnej szkoly dziecko
                                                  owszem bedzie bilingual w mowie ale napewno nie bedzie biliterat.

                                                  Suma sumarum to sytuacja czesto zalezy od jakosci indywidualnych nauczycieli.
                                                  Jak sie trafi na kogos dobrego to jest dobrze, jak nie to cos sie robi zeby
                                                  sytuacje poprawic. Z drugiej strony to dziwi mnie ze probationary period dla
                                                  nauczycieli w szkolach europejskich to 3 lata. I ciekawa jestem jak sie
                                                  pozbywaja i czy maja sposob na pozbywanie sie slabych kandydatow.

                                                  Jest troche ludzi ktorzy wybieraja lokalne szkoly ale to chyba w wiekszosci ci
                                                  ktorzy juz mogli poslac dzieci od przedszkola i nie ma problemu w przeciwnym
                                                  razie radze sie przygotowac na wydatki na dodatkowe korepetycje szczegolnie
                                                  jesli dziecko jest juz starsze.
                                                • Gość: kolezanka Re: moze to pomoze IP: 212.190.72.* 02.09.05, 09:12
                                                  A poza tym czy ta szkola europejska
                                                  > jest zla? Nikt jeszcze nic zlego na jej temat nie powiedzial.

                                                  Na tym forum akurat nie, ale porozmawiaj z rodzicami dzieci z innych krajow,
                                                  nie tylko z Polski. Opinie sa bardzo rozne.
                                                  A juz chyba najlepiej byloby porozmawiac z rodzicami tych starszych
                                                  nastoletnich dzieci.
                                                  Ja na przyklad jakos nie widze zeby moje dzieci wracaly do Polski na studia,
                                                  wiec mysle, ze umiejetnosc pisania i czytania w obcych jezykach bedzie im
                                                  bardziej potrzebna niz po polsku, a mowic przeciez juz mowi.
                                                  • Gość: Emma Re: moze to pomoze IP: *.cec.eu.int 02.09.05, 10:07
                                                    Kolezanko,
                                                    We wczesniejszych postach juz pisalam ze tej szkole jeszcze brakuje do tych
                                                    najlepszych szkol ale wiesz skala oceny szkoly to jest od 0 do 20. Akurat znam
                                                    ta tematyke bardzo dobrze (inspekcje szkol, ocena poziomu nauczania itp) z
                                                    mojego poprzedniego wcielenia i zeby wypowiedziec sie kompleksowo na ten temat
                                                    to potrzeba by bylo kilkanascie stron.

                                                    W kazdej szkole nawet tej rzekomo najlepszej sa osoby zadowolone i nie
                                                    zadowolone. Znam mase ludzi ktorych dzieci uczeszczaja lub uczeszczali do tych
                                                    szkol i opinie ogolnie sa raczej pozytywne co nie znaczy ze to jest bardzo
                                                    dobrze.

                                                    Osobiscie moje pierwsze wrazenie bylo dosc negatywne bo spodziewalam sie ze te
                                                    szkoly beda naprawde na tip top a okazalo sie ze wcale tak nie jest i nie
                                                    zdziwilo mnie ani odrobiny jak ludzie zaczeli sie domagac reformy.

                                                    Sprawdzalam z ciekawosci inne opcje w Brukseli i te ktore byly interesujace
                                                    kosztuja 20 000 EUR a szkoly europejskie nie sa az tak zle zeby te pieniadze
                                                    wylozyc na troche lepsza alternatywe.

                                                  • Gość: Doki Re: moze to pomoze IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 02.09.05, 10:14
                                                    > Sprawdzalam z ciekawosci inne opcje w Brukseli i te ktore byly interesujace
                                                    > kosztuja 20 000 EUR a szkoly europejskie nie sa az tak zle zeby te pieniadze
                                                    > wylozyc na troche lepsza alternatywe.

                                                    To dziwne, bo szkolnictwo w Belgii jest bezplatne. Jakie szkoly masz na mysli?
                                                    Tak z ciekawosci pytam.
                                                  • Gość: Emma Re: moze to pomoze IP: *.cec.eu.int 02.09.05, 10:24
                                                    Z racjii tego ze od nastu lat podruzuje po swiecie to dla mnie jedyna opcja
                                                    jest szkola anglojezyczna. Te szkoly sa prywatne, prawie ze w kazdym panstwie
                                                    na swiecie jest conajmniej jedna ( w Polsce w samej Warszawie jest 2 bardzo
                                                    dobre i kilka srednich).

                                                    W wiekszosci przypadkach czesne za szkole jest placone przez pracodawce wiec
                                                    nie jest to przeszkoda dla rodziny a w Brukseli jest ich kilka i ceny sa
                                                    wlasnie mniej wiecej takie jak pisalam.

                                                    Niestety EU tego nie sponsoruje bo ma wlasne szkoly ale np jesli ktos zostaje
                                                    oddelegowany do innych panstw do delegacji to owszem ta opcje ma za darmo albo
                                                    prawie ze za darmo.

                                                    Jakbym miala wybor nie zastanawialabym sie ani minuty.
                                                  • ella111 Re: moze to pomoze 02.09.05, 10:26
                                                    Niektore (prywatne) szkoly sa platne. Np. Lycée français jest podobno bardzo
                                                    drogie (i snobistyczne ;-)). Sa tez szkoly w ktorych nie ma czesnego ale
                                                    rodzice sa czlonkami asbl w ktorej placa skladki (nie sa obowiazkowe ale
                                                    wiekszosc placi). Np. w szkole Decroly.

                                                    Przy okazji, znam polskie dziecko ktore przyjechalo do Francji w wieku 8 lat
                                                    nie znajac francuskiego, rodzice tez nie znali, i bardzo szybko sie
                                                    francuskiego nauczyl (szkola, w ktorej jest duzo dzieci z roznych krajow,
                                                    organizowala "douczanie" francuskiego), chodzi do francuskiej szkoly i nie ma
                                                    zadnych problemow jezykowych.
                                                  • Gość: anwi Re: moze to pomoze IP: *.cec.eu.int 02.09.05, 18:02
                                                    Zgadzam się z Emmą - bardzo wiele zależy od konkretnego nauczyciela. I dlatego,
                                                    jak sama piszesz, tak wiele różnych opinii. Polscy nauczyciele są rekrutowani
                                                    przez nasze rodzime Ministerstwo Edukacji. A czy jest to konkurs obiektywny -
                                                    tego raczej trudno się dowiedzieć. Miejmy nadzieję, że tak.
                                            • tomi_22 Garderie - Elma 02.09.05, 10:30
                                              To fakt, tam - przynajmniej w Luxie - nie ma PL sekcji. Wczoraj pani z Gar.
                                              powiedziala, ze bardziej rodzice sie boja o to czy dziecko da sobie rade, niz
                                              samo dziecko, i ze to rodzice jej wystraszaja :)))
                                              • Gość: kolezanka Re: Garderie - Elma IP: 212.190.72.* 02.09.05, 10:43
                                                ze bardziej rodzice sie boja o to czy dziecko da sobie rade, niz
                                                > samo dziecko, i ze to rodzice jej wystraszaja :)))
                                                Dokladnie, bo dzieci maja niesamowite mozliwosci adaptacyjne, czego dowodem sa
                                                dzieci Polakow pracujacych tu na czarno, ktorych na zapisanie dzieci do szkoly
                                                europejskiej lub innej prywatnej nie stac, a w tradycyjnych belgijskich
                                                szkolach radza sobie nierzadko swietnie.
                                                • Gość: elma Re: Garderie - Elma IP: *.csk.pl 02.09.05, 12:55
                                                  Sluchajcie, ja jestem daleka od straszenia dziecka szkola - opisuje dziecku
                                                  szkole w samych superlatywach, aby chetnie chcialo wyjechac i zostawic swoje
                                                  kilezanki i obecna pania.Faktycznie mala ma mniej obaw niz my dorosli, ale to
                                                  ulatwia cala przeprowadzke. Poza tym bedac w Polsce wcale nie jest latwo, podjac
                                                  decyzje odnosnie szkoly w Brukseli.Ale wydaje mi sie, ze jeszcze gorszym
                                                  pomyslem byloby zostawienie dziecka na rok w Polsce.
                                                  • tomi_22 Re: Garderie - Elma 02.09.05, 13:00
                                                    Wg mnie jest to tylko "odroczenie wyroku" :))) Faktem jest, ze im mniej ma lat
                                                    to szybciej sie adaptuje.
                                                  • Gość: Lina szkola IP: *.cec.eu.int 02.09.05, 16:15
                                                    ja takze zapisalam syna do szkoly w Uccle jednakze do sekcji niemieckiej. Idzie
                                                    do pierwszej klasy podst.i bardzo sie cieszy. A czy szkola dobra.. to sie okaze
                                                    w tzw. praniu. Poki co pozdrawiam z nowego (drugi dzien) miejsca pracy i milego
                                                    weekendu
                                                  • Gość: elma Do Liny IP: *.csk.pl 02.09.05, 16:30
                                                    Rozumiem, ze drugi rodzic pochodzi z DE, skoro moglas wybrac inna sekcje. Czy
                                                    tak Lino?
                                                  • Gość: rodzic Re: Do Liny IP: *.freenet.lu 03.09.05, 01:39
                                                    > Rozumiem, ze drugi rodzic pochodzi z DE, skoro moglas wybrac inna sekcje.

                                                    No chyba nie ma innej opcji (przynajmniej obecnie).

                                                    Ja chcialem tylko pozwolic sobie na trzy uwagi odnosnie tematu, a to co kto z
                                                    nimi zrobi, to jest absolutnie prywatna sprawa kazdego czytajacego.

                                                    1. dziecko ma rzeczywiscie wyjatkowe zdolnosci adaptacyjne (pisze o wlasnym
                                                    dziecku, zeby nie posadzono mnie o brak kontaktu z praktyka). Po roku nauki w
                                                    sekcji obcojezycznej potrafi w miare plynnie porozumiewac sie w jezyku, o ktorym
                                                    wczesniej pojecia nie mialo. Jest to mozliwe jednak dzieki:

                                                    a) temu, ze jego kontakt z jezykiem obcym rozszerza sie na aktywnosc
                                                    pozalekcyjna
                                                  • Gość: Doki Re: Do Liny IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 03.09.05, 08:00
                                                    Bardzo rozsadne uwagi. Odniose sie krotko do ad 3. Oczywiscie, takie
                                                    niebezpieczenstwo ( ze jesli dziecko poznaje polski tylko w kontaktach z
                                                    rodzicami, to bedzie to jezyk bardzo ubogi) istnieje, ale jest znacznie
                                                    zmniejszone dzieki literaturze, takze TV, takze dzieki dziadkom/ regularnym
                                                    pobytom w Polsce.
                                                    Nie ma co sie oszukiwac, nie jest tak, ze mozna miec tak dokladnie rownorzedne
                                                    jezyki do uzywania. Kazdy z nas tu potrafi sie bez problemow wyslowic w kilku
                                                    jezykach, ale np w ktorym chcialby sie wyspowiadac? Skad tyle pytan o
                                                    polskojezycznych lekarzy?
                                                    No to ja godze sie z tym, ze moje dzieci, mieszkajace za granica, beda znaly
                                                    polski nie jako ich pierwszy jezyk, ale jako ktorys kolejny. Zechca go
                                                    szlifowac- OK, chetnie pomoge. Ale poki co, sa sprawy istotniejsze niz chodzenie
                                                    do szkoly po polsku.
                                                  • Gość: elma Do Rodzica IP: *.csk.pl 03.09.05, 10:27
                                                    Dzieki za obszerna i konstruktywna wypowiedz,zawierajaca spora dawke psychologii
                                                    dziecka.
                                                    Oczywiscie nie ma w tej sytuacji zlotego srodka i "zlotej szkoly", ale jestem
                                                    wdziecna wszystkim piszacym za rady i wskazowki.
                                                  • marysia Re: Do Liny 07.09.05, 16:04
                                                    Hmmm
                                                    Może opowiem Wam na przykładzie własnym.
                                                    Wyjechałam z rodziną zagranicę w wieku 4 lat. (moja siostra miała 7 lat, mój
                                                    brat 10 lat). Poszłam tam do przedszkola, później do szkoły, przeprowadzałam
                                                    się kilkakrotnie, ciągle jednak mieszkałam w krajach francuskojęzycznych. po
                                                    francusku zaczęłam mówić w ciągu kilku miesięcy, głównie dzięki telewizji. Moje
                                                    rodzeństwo, które wówczas było już szkolne, nauczyło się języka w pół roku.
                                                    Mieszkaliśmy poza Polską przez ponad 8 lat. W tym czasie w domu mówiliśmy
                                                    WYŁĄCZNIE po Polsku, i rodzice wymyślali co rusz nowe zasady. Pamiętam, że
                                                    kiedy ktoś z nas nie pamiętał jakiegoś wyrazu po polsku, należało go napisać 3
                                                    razy na kartce, żeby zapamiętac. W ciągu tych lat nie byliśmy ani razu w
                                                    Polsce, natomiast spotykaliśmy się z innymi Polakami, którzy do nas
                                                    przyjeżdżali (były to lata 80-te, nie mogliśmy wrócić do kraju).
                                                    Rodzice sprowadzali dla nas wszystkie świerszczyki, płomyczki i inne światy
                                                    młodych. Czytaliśmy polskie książki (nieraz rodzinnie, jak np. Ogniem i
                                                    Mieczem). Rodzice uczyli nas czytać po polsku, odmiany wyrazów (w formie zabawy
                                                    np. nazwy mieszkańców poszczególnych krajów. Ile to ja się namęczyłam, żeby
                                                    zapamiętać, że Fin to Fin, a nie Finlandczyk).
                                                    Miałam 13 lat kiedy wróciłam do Polski. Myślałam po francusku, śniłam po
                                                    francusku i pisałam po francuku (francuskimi literami, które są zdziebko inne).
                                                    Po dwóch miesiącach w szkole francuskiej w Wwie, poszłam do szkoły polskiej.
                                                    Rodziców nie było stać na czesne. Puścili mnie od razu na głęboką wodę, do
                                                    siódmej klasy. I nigdy nie zapomnę pierwszych lekcji, kiedy tak potwornie
                                                    ciężko było mi wyrazić swoje myśli i uczucia. Ale nie trwało to długo.
                                                    Siódmą klasę skończyłam z średnią 5.0 (nie było jeszcze szóstek). Ósmą klasę z
                                                    paskiem. A kiedy poszłam do liceum, to nikomu nie powiedziałam o swojej
                                                    przeszłości (nie chciałam być naznaczona). I nikt się nie kapnął. Nawet
                                                    nauczycielka od polskiego, choć z wypracowaniami miałam sporo kłopotów.

                                                    Moja siostra skończyła szkołę francuską (matura), nie była nigdy w szkole
                                                    polskiej (poza 1 kl. pdst) mieszka obecnie we Francji, z mężem i córką. Jej
                                                    córka, choć mówi dużo lepiej po francusku niż po polsku, jest jednak prawie w
                                                    pełni dwujęzyczna. Nawet jeśli jej tata jest francuzem, a jej mama (moja
                                                    siostra) wychowała się zaganicą.
                                                    Mój brat jest dwujęzyczny. Po francusku mówi z leciutkim akcentem
                                                    rozpoznawalnym tylko przez niektórych (wszak miał już 10 lat gdy wyjechał)
                                                    Ja też jestem dwujęzyczna (native w obydwu językach). Pracuję jak tłumacz. Znam
                                                    jeszcze inne języki, bo było mi łatwiej. Podobno po mnie najnmniej słychać, że
                                                    nie jestem Francuską.

                                                    Podsumowując ten przydługi wpis. Wszystko zależy od rodziców. Wydaje mi się, że
                                                    w dobie internetu, telewizji satelitarnej, skype'a i tanich linii lotniczych,
                                                    nie ma najmniejszych problemów, żeby dziecko zachowało znajomość języka
                                                    polskiego, wypowiadao się w nim swobodnie, a nwet pisało. To tylko kwestia
                                                    regularnego wymagania od niego. Język należy ćwiczyć, tak jak brzuszki... :)))

                                                    A tymczasem powodzenia.
                                                    Mnie też pewne te dylematy będą czekać. Jak tylko uporam się z tym, co mnie
                                                    jeszcze zatrzymuje w Polsce.
                                                  • Gość: mama Re: Do Liny IP: *.cec.eu.int 08.09.05, 11:07
                                                    to chyba nie tylko sprawa jezyka, lesz budowania tozsamosci. Moje dziecko
                                                    pojdzie do szkoly Polskiej bo zarowno mnie jak i mezowi na tym zalezy, no ale
                                                    takie preferencje to sprawa indywidualna. Swoja droga, ciekawe, ze inne nacje
                                                    jedynie sporadycznie decyduja sie na poslanie dzieci do innych niz wlasna
                                                    sekcja jezykowa, a tak wielu Polakow uwaza swoj jezyk za sprawe drugo, jak nie
                                                    trzeciorzedna.
                                                  • Gość: elma do mamy IP: *.csk.pl 08.09.05, 11:25
                                                    Decyzja zostala podjeta-moja corka pojdzie po polskiej sekcji.
                                                    Troche nie podoba mi sie, ze w II kl.primary dzieci maja tylko jeden jezyk obcy.
                                                    Jako pierwszy jezyk obcy ze zrozumialych wzgledow wybiore francuski. Ale
                                                    chcialabym, aby corka uczyla sie rowniez angielskiego, z ktorym juz miala
                                                    kontakt w Polsce.
                                                    Czy ktos moze orientuje sie, czy sa takie mozliwosci w Uccle? Moze Ty Mamo cos
                                                    mozesz podpowiedziec? Moze sa organizowane jakies zajecia dodatkowe?
                                                  • Gość: mama Re: do elmy IP: *.cec.eu.int 08.09.05, 11:50
                                                    Wiem, ze trzeci jezyk (czyli drugi obcy) wchodzi troche pozniej w podstawowce.
                                                    Jeszcze pozniej mozna uczyc sie czwartego jezyka. Szkola europejska slynie z
                                                    bardzo dobrego poziomu nauczania jezykow, wiec mysle, ze nie masz sie o co
                                                    martwic. Sama znam pare osob ktore te szkoly konczyly, mowia biegle w kilku
                                                    jezykach. Mam nadzieje, ze sie spotkamy wkrotce na spotkaniu rodzicow:))) Choc
                                                    moj maly jeszcze do szkoly nie dorosl...
                                                  • Gość: elma do mamy IP: *.csk.pl 08.09.05, 13:22
                                                    Dzieki Mamo za odpowiedz.A kiedy to spotkanie ma byc, bo nie wiem czy zdaze do
                                                    tego czasu?
                                              • paw_dady roznica miedzy nauczycielem a nauczycielka 10.09.05, 01:19
                                                wicie nauczyciel drapie sie po dzonku a nauczycielka po przerwie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka