Dodaj do ulubionych

a kto zdawal w grudniu 2003?

02.06.06, 22:57
i kto sie zalapal?a co teraz robicie?
Ja odpadlam,co bylo do przewidzenia,bo sie nie nauczylam:),ale w Brukseli spedzilam cudne chwile.
Mam teraz wlasna firme w Holandii,i od kuzynki ktora sie wtedy zalapala,wiem,ze moja praca jest
znacznie ciekawsza,i lepiej platna:)pozdr.
Obserwuj wątek
    • kapitan_ameryka Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 02.06.06, 23:01
      Tak? A jaki masz "socjal" i co on obejmuje?
      Ile siedzisz godzin w pracy?
      Co robisz?
      Jaka bedziesz miec emeryture - procent ostatniej pensji, ile?
      Ile razy w roku jestes na wakacjach?
      Czy mozesz jechac na wakacje?

      To jest pytanie od nasz :) Mozemy sie policytowac jak chcesz.
      • Gość: stuzia Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 02.06.06, 23:28
        napolnoc jest albo zazdrosna albo prowokuje... sama jestem ciekawa co Ci
        odpisze. A swoja droga to co to byl za konkurs w GRUDNIU 03?
        • napolnoc Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 02.06.06, 23:56
          To byl konkurs dla Polakow co juz poza PL mieszkali:p,pierwsze lowy wsrod wyksztalconych i
          jezykowych.
          Doskonale wiem jakie sa obecnie warunki pracy,mam tam kuzynke,zreszta raptem 3 godz.pociagiem.
          A swoich zarobkach itp nie bede,wiem ze sa lepsze i tyle.A biuro z Brukseli i tak co jakis czas mi
          przysyla oferty pracy,ale nic ciekawego.
          Nie jestem zazdrosna.
          Moze troche prowokuje:)
          Fajnie widziec ze ludzie sie rzucaja na cos, czym ja 3 lata temu wybrzydzalam.
          Ale wtedy wcale nie latwo bylo znalezc Polakow mowiacych w 3 jezykach:)
          • kapitan_ameryka Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 02.06.06, 23:59
            napolnoc napisała:

            > A biuro z Brukseli i t
            > ak co jakis czas mi
            > przysyla oferty pracy,ale nic ciekawego.

            TAK? Przeciez nie zdalas, podobno.

            > Nie jestem zazdrosna.

            A swinie lataly...

            > Moze troche prowokuje:)

            Podnieca cie to?

            > Fajnie widziec ze ludzie sie rzucaja na cos, czym ja 3 lata temu wybrzydzalam.

            Wybrzydzalas? Przeciez ponoc nie zdalac.

            > Ale wtedy wcale nie latwo bylo znalezc Polakow mowiacych w 3 jezykach:)

            Ja mowie w 4 - perfect i na codzien uzywam w pracy. I co z tego? Wcale sie nie
            uwazam za lepszego.

            Aha, i ustal moze jedna wersje - oficjalna - bo na razie to gubisz sie
            w "zeznaniach".
        • kapitan_ameryka Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 02.06.06, 23:56
          Na "A" byl w grudniu o ile dobrze pamietam.
          • Gość: stuzia Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 03.06.06, 00:15
            Takiego pomieszania faktow podczas akcji-prowokowanie to juz dawno tu nie
            widzialam.
            No ale w sumie ciesze sie, ze Ci sie powiodlo.... chyba...
          • napolnoc Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 03.06.06, 00:26
            ?
            Pierwsza polowa grudnia 2003.Pamietam cholerny strajk komunikacji miejskiej ze sie z hotelu ledwo
            dostalam do "atomu"
            Nie zdalam,bo jak w pierwszym poscie wyraznie(nie dla wszystkich ,jak widac)napisalam,sie NIE
            PRZYGOTOWALAM,ot co.Nudna robota,a oni do mnie pisza,bo mnie maja w pamieci,mam swoj nr i jak
            cos zblizonego do moich dyplomow jest,to mnie informuja.
            A egzaminy byly zamin PL do EU weszla,taki pierwszy rzut.
            Pamietam tych glabow z SGH w wawie co specjalnie do Brukseli przyjechali,by egzaminy z
            "szykiem"zdawac,zenada.
            A startowalam do pracy w biurze,czyli nic super,dlatego kaska mala.Szukali polaczkow do przekladania
            papierow i tyle.pozdr.
            • Gość: dianette Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.06, 12:56
              a skad Cie pamietaja? Nie zdalas konkursu i do widzenia-nikt sie toba nie
              interesuje, nawet jesli znasz 7 jezykow i masz 10 dyplomow. ... Life is brutal.
              Po co piszesz takie bzdury?
              Konkursy z 2003 r. byly o ile sie nie myle dla obywateli NMS a nie dla Polakow
              mieszkajacych za granica. Chyba jeszszce nie zdarzylo sie, zeby EPSO golosilo
              konkurs np. tylko dla mieszkancow Londynu....Juz widze te wszystkie skargi do
              rzecznika....:)

          • napolnoc Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 03.06.06, 00:26
            ?
            Pierwsza polowa grudnia 2003.Pamietam cholerny strajk komunikacji miejskiej ze sie z hotelu ledwo
            dostalam do "atomu"
            Nie zdalam,bo jak w pierwszym poscie wyraznie(nie dla wszystkich ,jak widac)napisalam,sie NIE
            PRZYGOTOWALAM,ot co.Nudna robota,a oni do mnie pisza,bo mnie maja w pamieci,mam swoj nr i jak
            cos zblizonego do moich dyplomow jest,to mnie informuja.
            A egzaminy byly zamin PL do EU weszla,taki pierwszy rzut.
            Pamietam tych glabow z SGH w wawie co specjalnie do Brukseli przyjechali,by egzaminy z
            "szykiem"zdawac,zenada.
            A startowalam do pracy w biurze,czyli nic super,dlatego kaska mala.Szukali polaczkow do przekladania
            papierow i tyle.pozdr.
            • kapitan_ameryka Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 03.06.06, 09:50
              napolnoc napisała:

              > ?
              > Pierwsza polowa grudnia 2003.Pamietam cholerny strajk komunikacji miejskiej
              ze
              > sie z hotelu ledwo
              > dostalam do "atomu"

              Mozliwe, strajki tu sa czesto.

              > Nie zdalam,bo jak w pierwszym poscie wyraznie(nie dla wszystkich ,jak widac)
              nap
              > isalam,sie NIE
              > PRZYGOTOWALAM,ot co.Nudna robota,a oni do mnie pisza,bo mnie maja w
              pamieci,mam
              > swoj nr i jak
              > cos zblizonego do moich dyplomow jest,to mnie informuja.

              BZDURRRRAAAA!!! Ale dobra. Ludzie z Komisji Egzaminacyjnej do ciebie dzwonia...
              hahaha... Wez nie pisz takich bzdur, bo cie ktos kiedys zamknie w
              pomieszczzeniu bez klamek, z miekkimi scianami.

              > A egzaminy byly zamin PL do EU weszla,taki pierwszy rzut.

              To kazdy wie.

              > Pamietam tych glabow z SGH w wawie co specjalnie do Brukseli przyjechali,by
              eg
              > zaminy z
              > "szykiem"zdawac,zenada.

              Tu sie musze zgodzic. Znam takich madrali, co mysleli, ze jak w Brukseli beda
              zdawac, to beda miec "wieksze" szanse... hehehe... do naprawde dobre jest :)

              > A startowalam do pracy w biurze,czyli nic super,dlatego kaska mala.Szukali
              pola
              > czkow do przekladania
              > papierow i tyle.pozdr.

              Ponad 2x srednia krajowa Belgii czy Holandii, a ze juz nie wspomnie o krajach
              srodziemnomorskich (o 10 NMS nie wspominajac) to mala kasa? A poza tym nie
              kazdy ma te 2x, sa tacy co maja i 5x i 7x. Tak ale to malo... Wiesz ta praca to
              kiepska jest dla Skandynawow, czy Anglikow. Ale tego jak widac nie wiesz.

              A wiesz, sa tacy co im sie podoba to "przerzucanie" papierkow. Jeden lubi
              go.wno a drugi czekolade. To co dla ciebie jest czekolada, dla mnie/nas moze
              byc go.wnem, i vive versa zreszta.

              Dlatego, plisss, wez cos wymysl lepszego. Potencjal jakis tam masz, np jak
              przytoczylas to o tych z SGH... :)
            • Gość: anbxl Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 03.06.06, 09:56
              To moze i nie prowokacja tylko wyznania jakies tam zadufanej osobki.Czym ty
              chcesz tu zaimponowac????Tutaj nie forum dla Polakow szukajacych pracy na
              czarno,ktorych kto wie moze jakas tam twoja niby firma zatrudnia np w NL.Ja
              pracowalam 2 krotnie w UE przed wejsciem PL,a nawet kiedy PL a wiec wiekszosci
              forumowiczow to sie nie marzylo i co z tego???????????Nic.......Tu pewnie
              wiekszosc zna kilka jezykow obcych i co z tego????C'est la vie....Tez prowadze
              firme (na szczescie moge sobie pozwolic rowniez na prace urzednika+ byc
              zelfstandig jako bijberoep)ale napewno nie jestem tu w takiej sytucji sama,a
              wiec.........pomylilas forum,bo tu sa ludzie ,,na poziomie,,ktorzy maja w nosie
              twoje przechwalki......
        • Gość: g Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.28.100.139.coditel.net 03.06.06, 14:21
          Grudzien 2003 (dokladnie 12.12): pierwszy konkurs na administratorow (byle A8):
          prawo, ekonomia, audyt i admin publiczna

        • Gość: Sofi na przyklad ja zdawalam w grudniu 2003, a co ? IP: *.243.81.adsl.skynet.be 03.06.06, 20:27
          • Gość: paw@night- no ale jaki two jsocjal? IP: *.206-200-80.adsl.skynet.be 04.06.06, 23:33
            bo to najwazniejsze dla kapitana widac emeryt zyjacy z zasilku ;D
    • Gość: g Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.28.100.139.coditel.net 03.06.06, 14:18
      "kto sie zalapal"?

      ciekawe okreslenie...

      praca twojej kuzynki jest jedna z tysiaca mozliwych, wiec nie masz pojecia jak
      wyglada praca na innych, niz jej, stanowiskach. nie zrozum zle tego co tu
      napisane: nie mowie, ze nigdzie nie ma lepszej pracy, twoja gorsza (nie mam
      pojecia wiec sie nie wypowiadam), a jedynie zwracam ci uwage, ze na podstawie
      opinii 1 osoby osadzasz calosc sytuacji. powodzenia w prowadzeniu firmy z takim
      podejsciem...

      poza tym jak sama piszesz nie zdalas, wiec do przewidzenia jest to, ze bedziesz
      probowac udowodnic, ze nawet GDYBYS zdala, to i tak wolisz swoja prace.

      a odpowiadajac na twoje pytanie o to co robimy? ja np dobrze sie bawie,
      papierkow nie przerzucam, bezstresowo rozmawiam sobie z prawnikami o
      podkrazonych ze zmeczenia oczach i ich klientami, ktorzy tylko czekaja, zebym
      za kilka lat pracowala u nich. jak sobie poscielesz tak sie wyspisz, ale
      najpierw trzeba konkurs ZDAC :-)

      • napolnoc Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 03.06.06, 19:52
        dziekuje,choc jedna osoba ktora wiedziala o jakim konkursie mowilam.A pytanie kto sie zalapal bylo
        skierowane do osob ktore ze mna wtedy zdawaly.Zwyczajnie chce wiedziec gdzie teraz jest i co robi np
        Goska z Londynu,Pawel z Paryza i Karol z Monachium,ludzie z ktorymi przechodzilam przez ten
        wielogodzinny i meczacy egzamin.Zycze powodzenia startujacym obecnie:)pozdr.
        • Gość: Emilia2006 Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.28.102.228.coditel.net 03.06.06, 20:13
          A ja wiem co jest grane. Kolezanka jest na marysce i sama nie wie co stuka:)))

          Co do komentarzy o SHG to jakos wierzyc mi sie nie chce. Chyba kapitan rzucil
          wodze wyobrazni. Jak do tej pory napotkani tu rodacy to bardzo fajni ludzie.
          Moze mi pacany schodza z drogi.

          • kapitan_ameryka Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 03.06.06, 22:07
            Gość portalu: Emilia2006 napisał(a):

            > A ja wiem co jest grane. Kolezanka jest na marysce i sama nie wie co stuka:)))

            To bankowo!!!

            > Co do komentarzy o SHG to jakos wierzyc mi sie nie chce. Chyba kapitan rzucil
            > wodze wyobrazni. Jak do tej pory napotkani tu rodacy to bardzo fajni ludzie.
            > Moze mi pacany schodza z drogi.

            Tu niestety kolezanka z polnocy ma racje... Bylo pare "egzemplarzy" z SGH co
            tak myslalo i robilo i co gorsza chwalilo sie tym.
            • Gość: Emilia2006 Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.28.102.228.coditel.net 04.06.06, 09:28
              Kapitan jak z SHG bylo kilku to zapewniam cie ze z innych uczelni procentowo
              bylo ich jeszcze wiecej.
              Druga sprawa to to ze nie kazdego bylo stac do Brukseli jechac od tak sobie....
              • kapitan_ameryka Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 04.06.06, 10:47
                No tak tak, ale ludziom w glowie zostalo wlasnie tych "kilka" egzemplarzy :) Mi
                to wsio jedno - rybka :)))
        • kapitan_ameryka Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 03.06.06, 22:06
          napolnoc napisała:

          > dziekuje,choc jedna osoba ktora wiedziala o jakim konkursie mowilam.A pytanie
          k
          > to sie zalapal bylo
          > skierowane do osob ktore ze mna wtedy zdawaly.Zwyczajnie chce wiedziec gdzie
          te
          > raz jest i co robi np
          > Goska z Londynu,Pawel z Paryza i Karol z Monachium,ludzie z ktorymi
          przechodzil
          > am przez ten
          > wielogodzinny i meczacy egzamin.Zycze powodzenia startujacym obecnie:)pozdr.

          Ja tez wiedzialem. Tez tam bylem i jestem nadal - jest z.a.j.e.b.i.s.c.i.e.
          Pamietasz mnie? Tu Zenon z Siemiatycz.
          • napolnoc Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 03.06.06, 23:20
            Siemiatycze,to wioska widmo, bo wszyscy kible w Brukseli szoruja,tak?
            Pozdr.
            • kapitan_ameryka [...] 04.06.06, 10:46
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • Gość: anbxl Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 04.06.06, 11:37
                Tak ten post pani z NL swiadczy tylko o niej samej.Skoro klasuje ludzi po tym
                skad pochodza no comment...........
                • napolnoc [...] 04.06.06, 20:29
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: byly_eurokrata [...] IP: *.netcologne.de 04.06.06, 20:43
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: anbxl Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 04.06.06, 21:35
                      Akurat ja w tej chwili nie jestem europracownikiem,choc juz blisko tylko
                      urzednikiem,ale twoje prowokacje sa naprawde cienkie zo als je zelf,no coz i
                      takie prowokatorki musza tu zaistniec i chodzic po tym swiecie,a wiec milego
                      prowokowania..............
                      • Gość: dianette Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.06, 13:04
                        Wydaje mi sie, ze niektore osoby nie potrafia przyjac porazki z honorem.
                        Ile jest komentarzy typu: zalapal sie bo ma wujka ministra albo byly przecieki.
                        Gdyby delikwent zdal , wszystko byloby ok.
                        Taka niestety jest ludzka natura.
                        Niektore osoby potrafia powiedziec: ok nie udalo sie -trudno-moze innym razem.
                        Inne snuja spiskowa teorie dziejow i twierdza, ze tak naprawde im nie zalezalo
                        i nawet jesli by zdali, to i tak by sie nie zgodzili na te prace.

                        Uwazam, ze kazda osoba przystepujaca do konkursow tak naprawde chcialaby
                        nalezec do grupy szczesliwow i dostac tam prace. Nie chodzi mi nawet o zarobki,
                        ale o cala otoczke typu bezpieczenstwo pracy, urlopy itd. Malo jest obecnie
                        instytucji, ktore oferuja podobne warunki.
                        Oczywiscie niektorym zalezy bardziej (np. ucza sie 5 miesiecy po 8 godzin
                        dziennie:)) innym mniej.
                        • Gość: piff paff no a co powiesz o tych IP: *.29-136-217.adsl.skynet.be 05.06.06, 13:12
                          ktorzy nie chcieli byc epsami i nigdy do konkursow nie podchodzili? tez
                          zazdrosnicy ;D
                          • Gość: dianette Re: no a co powiesz o tych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.06, 13:30
                            Takie osoby raczej nie pojawiaja sie na tym forum:)



                            • Gość: paff no wlasnie z jedna taka rozmawiasz IP: *.29-136-217.adsl.skynet.be 05.06.06, 13:33
                              ;)

                              Caluski
                              PD
                        • Gość: byly_eurokrata Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.netcologne.de 05.06.06, 13:35
                          Gość portalu: dianette napisał(a
                          Wydaje mi sie, ze niektore osoby nie potrafia przyjac porazki z honorem.
                          > Inne snuja spiskowa teorie dziejow i twierdza, ze tak naprawde im nie
                          zalezalo > i nawet jesli by zdali, to i tak by sie nie zgodzili na te prace.


                          Hm, ciekawe słowa akurat z Twoich ust. Swego czasu zdawałas preselekcję na
                          tłumaczy polskich, nie udało Ci się. Natychmiast zaczęłaś twierdziś, ze i tak w
                          zasadzie nie chciałabyś być tłumaczką, bo to monotonna praca a ty masz inne
                          ambicje. Nie przeszkodziło Ci to w założeniu grupy osób przygotowujących się na
                          nawą preselekcję dla ...tłumaczy... tym razem niemieckojęzycznych upierając się
                          przy tym, że masz tam większe szanse niż Niemcy, przy okazji zdażyłaś obrzucić
                          mnie szeregiem inwektyw w stylu właśnie tej pani z Holandii. Ale ja jestem taki
                          pamietliwy gość i bez funkcji "szukaj" potrafie z glowy zrekonstruować szereg
                          wypowiedzi osób na tym forum.....
                          • Gość: dianette Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.06, 14:14
                            Chyba Ci sie cos pomylilo.
                            Zawsze twierdzilam, ze chcialabym pracowac w jednej z instytucji.
                            Tlumaczeniami zajmuje sie w mojej obecnej pracy wiec raczej nie moglam
                            powiedziec, ze ta praca jest monotonna:)
                            Zawsze mowilam, ze warunki zatrudnienia w insytucjach sa olepsze niz te , ktore
                            mam obecnie. Nie wsadzaj w moje usta slow , ktorych nie powiedzialam. Mowilam,
                            ze w przeciwienstwie do ciebie nie uczylam sie 3 miesiace po 8 godzin dziennie -
                            bo nie mam na to czasu- a ty sie wlasnie tak przygotowywales do egzaminu w
                            2003 r.
                            A jezeli chodzi o forum, to mozesz w nim uczestniczyc . Ja nie mam ochoty na
                            wymiane twoich kasliwych uwag, ktore nic nie wnosza . Moze niektore osoby, sa
                            w ciebie zapatrzone-ja do nich nie naleze. Przykro mi, ale dla mnie nie jestes
                            zadnym guru i Ty niestety uwazasz sie za wszechwiedzacego w tej dziedzinie. Od
                            dawna nie reaguje na twoje posty.

                            Jezeli chodzi o konkurs dla tlumaczy jez. niemieckiego to z pewnoscia wezme w
                            nim udzial. Ty tez:)
                            Juz chyba brales udzial w konkursie dla tlumaczy jez. niemieckiego w 2004 r.
                            ( ja nie moglam bo tamten konkurs byl przeznaczonych dla obywateli starych
                            krajow) no ale Ci sie nie udalo... Myslales, ze jestes lepszy od Niemcow? Po co
                            brales w nim udzial?:)?

                            To ty twierdziles, ze ci na pracy w instytucjach nie zalezy i , ze odrzuciles
                            oferte z Luxa(no teraz to dostaniesz pewnie oferte w Kolonii:), bo chyba Ci sie
                            udalo zdac pismeny-do trzech razy sztuka :) Skoro to prawda, to czemu ciagle
                            bierzesz udzial w kolejnych konkursach i to znacznie ponizej twoich
                            kwalifikacji?
                            Z twoim doswiadczeniem i wiedza startujesz razem z absolwentami?:)

                            Nie lepiej poczekac na konkurs AD7 zamiast brach udzial w AD5?

                            Nie obdrzculam cie zadymi inwektywami, przykro mi ze tak to odebrales. W mojej
                            naturze nie lezy odbrazanie innych osob.
                            Z reguly nie reaguje na twoje zaczepki i chyba tak jest lepiej prawda:?

                            No ale widze, ze sie za mna steskniles i musiales skomentowac jeden z moich
                            nielicznych postow:)

                            Pozdrawiam i zycze powodzenia na ustym
                            • Gość: byly_eurokrata Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.netcologne.de 05.06.06, 14:33
                              ja w 2003 r. pracowalem na caly etat, wiec trudno bylo mi przygotowywac sie
                              przez 8 godz,
                              uczylem sie wtedy glownie w weekendy
                              zapisalem sie na konkurs niemiecki, ale nie wiem czy pojde, bo zdalem pisemny z
                              polskiego
                              jesli bedzie konkurs na A 7, to chetnie w nim wezme udzial, ale na razie
                              takiego nie ma, na A 9 wymagagano znow doswiadczenia na stanowisku kierowcznym,
                              ktorego nie mam, bo zawsze pracowalem jako tlumacz a nie jakis menedzer

                              Powodzenia rowniez zycze, ew. rowniez na konkursie dla niemcow. Ja
                              podchodzilem, ale bylem z gory bardzo sceptyczny, bo uwazalem i nadal uwazam,
                              ze trzeba skonczyc przynajmniej srednia szkole w niemczech, zeby miec szanse na
                              tym konkursie. Ale jak mowie, zycze polamania piora.

                              Mojego nastwienia do luksemburga dalej nie zmienilem i zrobie wszystko, co
                              mozliwe, by sie tam nie dostac w razie trafienia na liste rezerwowa.
                              • aniela2006 Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 05.06.06, 15:12
                                O rany, ależ wy się nie cierpicie. Aż przyjemnie poczytać:)) Tu przypomina mi
                                się, że jakoś wczesną wiosną wzięłam się za tłumaczenie pierwszego z dwóch
                                tekstów z forum dianette i obiecałam je zamieścić na wspomnianym forum, żeby
                                były_eurokrata mógł się nad nim życzliwie popastwić. Kurczę, i do dziś się z tym
                                nie wyrobiłam! Ale ciągle noszę ze soba te teksty i szczerze chcę sfinalizować
                                ich przekład. Ale tak strasznie na wszystko brakuje mi czasu.
                                • Gość: byly_eurokrata Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.netcologne.de 05.06.06, 15:41
                                  e tam nie cierpicie....;-)
                                  I gwoli ścisłości: ja sam nie mam zamiaru się pastwić nad takimi tekstami.
                                  Obiecałem, iż poproszę o to weryfikatorów, niemieckich native speakerów z
                                  wieloletnim doświadczeniem zawodowym, to będzie bardziej wiarogodne, bo
                                  innaczej znowu wybuchnie emocjonalna, nieptorzebna dyskusja. A tak będziemy
                                  mieli teksty sprawdzone na zasadach, które są w jakimś stopniu analogiczne do
                                  unijnych, u nas tez przeprowadza się bowiem egzaminy przed przyjęciem do pracy.
                                  No i jak pisałem, tylko pod warunkiem, że dana osoba się zgodzi, by jej
                                  poprawiony tekst ukazał się na forum, by inny osoby mogły wyciągnać dla siebie
                                  jakieś tam wnioski.
                                • Gość: dianette Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.06, 19:57
                                  aniela to mozemy je porownac jesli chcesz.
                                  Jezeli chodzi o tlumaczenia DE-PL to zajmuje sie tym w pracy wiec raczej wprawe
                                  mam, albo mi sie tak wydaje:)
                                  ale EN-DE to dla mnie ciagle wyzwanie. Egzamin we wrzesniu (mial byc w czerwcu)
                                  i ciagle sie wydaje, ze az tyle czasu. Nie lubie takich przesuniec.. nie
                                  dzialaja na mnie mobilizujaco.
                                  • Gość: dianette Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.06, 19:59
                                    Mialam ny mysli PL-DE
        • Gość: g Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.cec.eu.int 06.06.06, 09:52
          ooo, wiec ktos tu jeszcze byl z paryza poza mna i octim? ;-)
          • Gość: JA Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.w83-202.abo.wanadoo.fr 06.06.06, 10:54
            Ja bylam tez z Paryza, nie tylko Ty i octi
    • Gość: kleofas Re: a kto zdawal w grudniu 2003? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 05.06.06, 12:16
      Przypadkiem trafilem na bloga tej pani. Oto link:

      sztorm.blog.onet.pl/
      Przeczytajcie, a przekonacie sie z kim macie do czynienia. I wszystko stanie
      sie jasne ;)
      • kapitan_ameryka Re: a kto zdawal w grudniu 2003? 05.06.06, 13:28
        To nie ona. Niestety.
        • byly_eurokrata konkurs niemiecki 37/05 05.06.06, 17:34
          Dianette, teraz na serio, bez animozji. W mysl zasady, ze tylko krowa nie
          zmienia pogladow, rzucilem okiem na informacje EPSO w sprawie tego konkursu,
          uczestnictwo w preselekcji potwierdzilo tylko 655 osob. Wprawdzie lista
          rezerwowa ma liczyc tylko 35 osob, ale mimo wszystko konkurencja nie jest az
          taka straszna jak na konkursach EPA, wiec rzeczywiscie warto probowac, czy sie
          jest native speakerem czy nie. Ale nie nalezy zapominac, ze w podobnym
          konkursie w zeszlym roku Niemcy w ogole nie zapelnili planowanej listy
          rezerwowej, bo najwidoczniej uznali, ze lepiej powtorzyc konkurs niz brac
          przecietniakow.
          • Gość: dianette Re: konkurs niemiecki 37/05 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.06, 20:05
            To znowu zalezy od preselekcji. Nawet jezeli ktos jest super tlumaczem, a
            polegnie np. na verbalu to "po ptakach":)
            Pozyjemy-zobaczymy.
            Ja od razu sie zaznaczam , ze nie mam doswiadczenia w tlumaczeniu z EN-DE i to
            bedzie raczej amatorszczyzna.
            • Gość: byly_eurokrata Re: konkurs niemiecki 37/05 IP: *.netcologne.de 05.06.06, 20:06
              to byl wlasnie moj problem, po pierwsza kombinacja jezykowa na tamtym konkursie
              byl EN-DE a jak tez nigdy nie tlumacze w tym kierunku i szlo mi to bardzo
              topornie
              • ala_eu Re: konkurs niemiecki 37/05 06.06.06, 08:56
                Ha, wygląda na to, że wszyscy boją się tego samego, tzn. tłumaczenia EN-DE! Ja
                oczywiście też, ale nie zapominajcie, że czymś tysiąc razy gorszym byłoby
                DE-EN!!!! Też nie tłumaczyłam z ang. na niem., ale jakoś strasznie mnie to
                kręci:)Na pewno obowiązuje zasada, że do odważnych świat należy.
                • byly_eurokrata Re: konkurs niemiecki 37/05 06.06.06, 09:16
                  Problem jest w tym, ze Niemcy sa z reguly bardzo dobrzy z tlumaczen EN-DE, wiec
                  oni beda ustawiac poprzeczke na pierwszym jezyku, polski bedzie dopiero drugim,
                  ale jak sie obleje prace z angielskiego, to juz polskiej nie beda sprawdzac.
                  Ja juz opisywalem, ze mi mocno szczeka opadla na egzaminiem niemieckim jak juz
                  po przy piwie z kolegami z sekcji niemieckiej omawialismy tekst, oni na goraco
                  rzucali swoimi propozycjami i wiedzialem, ze cienko przy nich wypadne, bo oni
                  to wszystko po prostu ladniej poujmowali, ze zrozumieniem tekstu nie mialem
                  klopotu, ale brakowalo mi poprostu "polaczen" w mozgownicy miedzy angielskim a
                  niemieckim. No ale, jeden dzien mozna poswiecic, jak ktos chce sprobowac sil,
                  poza tym po kazdej preselekcji jest latwiej ;-)
                  • ala_eu Re: konkurs niemiecki 37/05 06.06.06, 09:41
                    No tak, to na pewno istotny problem, że tłumaczenie angielskie będzie miało
                    priorytet u epsich sprawdzaczy. Ale z drugiej strony czy naprawdę jest tak dużo
                    Niemców, którzy świetnie znają ZARÓWNO angielski, jak i polski? O tym dobrym
                    angielskim Niemców krążą już legendy - wcale nie tylko na tym forum. Ja bym
                    miała takie przeczucia, że jeśli są tacy świetni z angielskiego, to polski musi
                    im trochę kuleć:) Polskiego uczą się chyba tylko ci Niemcy, którzy mają tu
                    kontakty rodzinne i/lub zawodowe. No przecież jakikolwiek inny Niemiec nie
                    zapisuje się na kurs jezyka polskiego, no bo przecież Polska to trzeci świat, a
                    jak do tego dołożyć jeszcze wspomnienia historyczne Niemców związane z Polską,
                    to trudno im się dziwić, że czują niechęć.
                    • byly_eurokrata Re: konkurs niemiecki 37/05 06.06.06, 09:48
                      alez ci niemcy przeciez wcale nie musza znac swietnie polskiego, w koncu wielu
                      tlumaczy polskich tez nie zna swietnie drugiego jezyka a mimo to zdalo egzamin,
                      grunt to zrozumiec tekst wyjsciowy. Ja mam u siebie w pracy takiego agenta, on
                      nawet 2 zdan po polsku sensownie nie powie na glos, bo zrobi 5 bledow
                      gramatycznych, ale jak mu dasz do przetlumaczenia np. rozporzadzenie ministra
                      spraw socjalnych w sprawie trybu rozpatrywania wnioskow o transgraniczne
                      swiadczenie socjalnie, to on ci to naprawde super przetlumaczy na niemiecki.
                      • ala_eu Re: konkurs niemiecki 37/05 06.06.06, 10:08
                        Tak, wiem o czym piszesz, fakt, że tak jest. To jest trochę podobne jak przy
                        tłumaczeniu ustnym, gdzie due to time pressure nie możesz sobie pozwolić na -
                        jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało - dokładne słuchanie delikwenta, bo
                        musisz sobie OD RAZU jakoś komponować w głowie tekst przekładu, a to wymaga
                        czasu, energii i uwagi, no i chcąc nie chcąc słuchasz gościa trochę po łepkach i
                        nie przekładasz słów, ale message.
                        • Gość: dianette Re: konkurs niemiecki 37/05 IP: *.netcologne.de 06.06.06, 11:23
                          Tu chodzi o znajomosc pasywna polskiego i aktywna niemieckiego. Oczywiscie, ze
                          niemieccy czy austriaccy native maja z gory wieksze szanse bo ich aktywny
                          niemiecki jest z reguly lepszy od kogo. Ale pamietajmy o slynnej preselekcji. I
                          tu jest pies pogrzebany. Wszystko zalezy od tego ile talentow przejdzie do
                          nastepnego etapu.
                          Jezeli chodzi o znajomosc ang wsrod Niemcow to zalezy. Uwazam, ze pasywnie
                          znaja w maier dobrze-aktywnie roznie to bywa. Pamietam moich niemieckich
                          kolegow na studiach, ktorzy podczas wykladu w jez. angielskim notorycznie
                          mowili" I will hold the speech"- zamiast give the speech, po prostu kojarzylo
                          im sie to z "Rede halten":)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka