Dodaj do ulubionych

"Na doczepkę" czyli ...

IP: *.w83-196.abo.wanadoo.fr 27.07.06, 20:41
Wyjechałam za granicę, nie mając na miejscu żadnej rodziny, znajomych, itp
życzliwch. Dlaczego gdy komuś mówię, że sobie poradziłam spotykam się z
oczekiwaniem (czasem wręcz żądaniem) załatwienia kolejnego miejsca pracy? Nie
wiem dlaczego, niektórzy Rodacy sami nic nie robią we własnej sprawie, tylko
zawsze na kogoś liczą? Dlaczego tak jest, że najbardziej chętne "na doczepkę"
są osoby, które nie znają podstaw języka i nie mają wymaganych kwalifikacji?
Nie jestem nieuprzejma, ale poprostu nie mam takiej możliwości, a spotykam się
z nachalnością.
Spotykacie się z tym zjawiskiem?
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka