Dodaj do ulubionych

Kaczynski zrobil dobre wrazenie

30.08.06, 19:06
fakty.interia.pl/swiat/news/Kaczy%F1ski_zrobi%B3_dobre_wra%BFenie,786131,4

Wiec Ci ktorzy liczyli na to, ze zobacza dzikusa w gumiakach,
rzucajacego sie na wszystkich Niemcow przeliczyli sie.

Oby tak dalej

Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie 30.08.06, 20:01
      kontraktowiec, co trzymać, ten szczyt hipokryzji??????

      Na użytek wewnętrzny rzuca się hasłami przywrócenia kary śmierci, na użytek
      wizyt zagranicznych te same hasła się neguje.

      Brat tego pana, WBREW KONSTYTUCJI, co potwierdziły odpowiednie sądy w Polsce,
      zabronił parady równości, a tu pan K. twierdzi, że "w Polsce nie ma tradycji
      homofobicznych, homoseksualiści cieszą się pełnymi prawami, a problem homofobii
      jest "cokolwiek wymyślony"."

      Ja to się za komuny wychowałem i pamiętam te metody, Breżniew też jes stosował
      (problem dysydentów zamykanych rzekomo w szpitalach psychiatrycznych to wymysł
      wrogich elementów).
      Jednym słowem za przeproszeniem rzygać się chce, bo PiS po raz kolejny
      udowodnił, że nie ma żadnego profilu, tylko łopocze jak chorągiewka na wietrze
      i mówi to, czego ludzie chcą usłyszeć.
      Ich nagła pro-unijność też jakoś z nieba spadła-
      • Gość: ale Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:06
        Noi wielka tragedia ze Parady Rownosci zakazali.
        Wiekszym problemem sa lyse paly rzucajace kamieniami w tych co paradowali-te same karki co na meczach stadiony demoluja
        A co do kary smierci to zdania sa podzielone i chba mozna byc jej zwolennikiem nawet jak nie ma mozliwosci jej wprowadzenia co?
        • byly_eurokrata Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie 30.08.06, 20:11
          > Noi wielka tragedia ze Parady Rownosci zakazali.
          czlowieku, czy ty nie rozumiesz, ze tu nie chodzi o jakąś durną paradę, tylko o
          to, że prezydentem państwa jest osoba, która na poprzednim stanowisku z
          premedetycją złamała konstytucję zabraniając tej parady, bo miała takie
          osobiste widzimisię
          > Wiekszym problemem sa lyse paly rzucajace kamieniami w tych co paradowali-te
          sa me karki co na meczach stadiony demoluja
          jakiś dziwiak z Ciebie, że ci się te łyse pały nie podobają. Pan profesor prawa
          oficjalnie popierał ich spotkanie nazywając je paradą "normalności".

          > A co do kary smierci to zdania sa podzielone i chba mozna byc jej
          zwolennikiem
          > nawet jak nie ma mozliwosci jej wprowadzenia co?

          Można, tyle że jak się wstępuje do klubu pod tytułem UE, który w warunkach
          przyjęcia wymaga rezygnacji z tej kary, to trzeba się zdecydować, czy się chce
          w tę stronę czy w tamtą. Ale do tego potrzeba konsekwencji i odrobiny wyczucia
          logiki, której tu nie ma.
          • Gość: Eneko Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:26
            Były, moim zdaniem Kontraktowiec słusznie chwali występ Jarosława, w końcu nasz
            obraz za granicą kształtują ichnie media, które jakoś nie kwapią się do
            wnikliwej oceny sytuacji i porównań, tylko jak to media czyhają na łatwą
            zdobycz. Oczywiście to we Francji antysemickie ataki są na porządku dziennym a
            w Niemczech naprawdę brunatni wygrywają wybory, ale to my jesteśmy państwem
            obozów koncentracyjnych a jeden niegroźny atak na rabina urasta do rangi
            pogromu. Tym samym można tylko pochwalić premiera, że nie dał się sprowokować i
            nie macierewiczował. Jeżeli chodzi o gejów, to dość niespodziewanie dla mnie
            sugerował, że kilku zajmuje bardzo ważne stanowiska w państwie i on nie ma nic
            naprzeciw (w Toruniu to się nie może spodobać). Oczywiście sytuacja nie jest tak
            naprawdę tak różowa, ale jego psim obowiązkiem było tak właśnie ją przedstawiać.
            Howgh.
            • byly_eurokrata Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie 30.08.06, 20:36
              ...w Niemczech naprawdę brunatni wygrywają wybory...

              uściślijmy, nie wygrywają wybory (nigdzie są stroną koalicji rządzącej), tylko
              przechodzą do parlamentów, i to jedynie landowych a nie federalnych, a i to w 2-
              3 landach,
              Różnica między Polską a Niemcami jest taka, że tutaj ZADNE media (oprócz
              własnych, branżowych tych partii) nie przestawiają ich w pozytywnych świetle a
              nazywaja ich konkretnie i konsekwentnie "neo-nazis". W Polsce natomiast
              prezydent państwa hołubuje natomiast podobnym bojówkom, podnosząc je do wzorca
              normalności.
              Dlatego takie występy jak pana J. dzisiaj to dla mnie tani, hipokrytyczny
              marketing i nic więcej.
              • Gość: Eneko Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:52
                byly_eurokrata napisał:

                > uściślijmy, nie wygrywają wybory (nigdzie są stroną koalicji rządzącej), tylko
                > przechodzą do parlamentów, i to jedynie landowych a nie federalnych, a i to w
                2,3 landach,

                W tym akurat państwie to o jakieś 5 landów za dużo

                > Dlatego takie występy jak pana J. dzisiaj to dla mnie tani, hipokrytyczny
                > marketing i nic więcej.

                Skoro to tej pory ten hipokrytyczny marketing działał na naszą niekorzyść, to
                jeżeli podobno przyniósł pozytywne efekty, to należy się tylko cieszyć.

                • byly_eurokrata Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie 30.08.06, 21:14
                  > W tym akurat państwie to o jakieś 5 landów za dużo
                  hm, no cóż w naszej drogiej ojczyźnie, która statystycznie poniosła chyba
                  największe ofiary ludności w wyniku hitlerowskiej polityki eksterminacyjnej,
                  podobne ugrupowania (LPR wraz ze swoją bojówka MW) "wygrały" wybory, jak
                  raczyłeś to określić we wszystkich 17 województwach i mimo ww. wymienionych
                  faktów nie przeszkadza im to krzyczeć otwarcie na ulicach , że ci czy tamci "do
                  gazu". I raz jeszcze podrkeślam, w Niemczech takie osoby są przynajmniej
                  piętnowane i pozostają pod stałą obserwacją Urzędu Ochrony Konstytucji, w
                  Polsce natomiast ich duchowy przydówdca jest wicepremierem, więc nie bawiłbym
                  się na Twoim miejscu w zabawy typu przygadywał kocioł garnkowi.

                  > Skoro to tej pory ten hipokrytyczny marketing działał na naszą niekorzyść,
                  zostawmy okres po aferze z artykułem w TAZ. Przedtem prasa typu FAZ czy
                  Sueddeutsche miała początkowo neutralny stosunek do braci K. Nie może tu więc
                  być mowi i hipokrytycznym marketingu, bracia sami sobie zasłużyli na wizerunek,
                  który teraz próbują odkręcać.
                  • Gość: Eneko Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 21:29
                    byly_eurokrata napisał:

                    >w Niemczech takie osoby są przynajmniej piętnowane i pozostają pod stałą
                    obserwacją Urzędu Ochrony Konstytucji,w Polsce natomiast ich duchowy przydówdca
                    jest wicepremierem, więc nie bawiłbym > się na Twoim miejscu w zabawy typu
                    przygadywał kocioł garnkowi.

                    w Polsce tego typu ugrupowania nie są (przynajmniej oficjalnie) dotowane, taki
                    Związek Wypędzonych jest i to sporą sumką. Co do Romana to podejrzewam, że w
                    pewnych kręgach został już dosyć dawno uznany za zdrajcę, zauważ, że mimo
                    nieustannego lizodupstwa (trzeba rzecz nazwać po imieniu)pod kierunkiem Ojca
                    wszystkich Polaków, ten jakoś nie garnie się by przyjąć go z powrotem na swe łono.

                    > Nie może tu więc być mowi i hipokrytycznym marketingu, bracia sami sobie
                    zasłużyli na wizerunek,

                    Oczywiście, że zasłużyli, choć próby zrobienia z nich fantycznych homofobów i
                    antyunitów były już nieco przesadzone. Niezależnie od tego, i jakby boleśnie to
                    nie brzmiało, ich wizerunek jest w dużo większym stopniu utożsamiany z
                    wizerunkiem naszego kraju niż np. mój czy Twój. Ja się cieszę, że Jarosław nie
                    dał np. tak oczekiwanej okazji, by oskarżyć Polskę o storpedowanie konstytucji,
                    coś na co jak się zdaje od dawna się oczekuje.



                    • stefanmichnik Jakie tam dobre wrazenie??? 30.08.06, 23:07
                      ...no co ty kontraktowiec, nie czytasz interii?:)

                      i6.tinypic.com/2624cav.jpg
                      i8.tinypic.com/26249oh.jpg
          • paczula8 Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie 02.09.06, 09:33
            > Można, tyle że jak się wstępuje do klubu pod tytułem UE, który w warunkach
            > przyjęcia wymaga rezygnacji z tej kary, to trzeba się zdecydować, czy się
            > chce w tę stronę czy w tamtą

            Czy w klubie pod tytułem UE dyskusja jest zabroniona? pewnie tak, bo mogłoby
            sie okazać, że większość chce czego innego niż centrala zaleca, ciężko byłoby
            wtedy utrzymać mit o demokracji ...
            :)
      • paczula8 Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie 02.09.06, 09:29
        byly_eurokrata napisał:

        > a tu pan K. twierdzi, że "w Polsce nie ma tradycji
        > homofobicznych, homoseksualiści cieszą się pełnymi prawami, a problem
        > homofobii jest "cokolwiek wymyślony"."

        Były, rozumiesz słowo "tradycja"? ... homoseksualiści maja TAKIE SAME prawa jak
        heteroseksualiści, a a problem homofobii jest "cokolwiek wymyślony"."

        Kaczyński powiedział prawdę:)

        > Ja to się za komuny wychowałem i pamiętam te metody, Breżniew też jes
        stosował

        Jak widać samo wychowanie się za komuny nie wystarcza, żeby znać metody, które
        stosował Brezniew ... za czasów Breżniewa, za taki tekst już byś siedział ...

        > Ich nagła pro-unijność też jakoś z nieba spadła-

        Mam wrażenie, że cokolwiekiek Kaczyński by nie powiedział w Brukseli i tak byś
        go skrytykował, mylę się?
    • marekggg Najlepsze bylo jak 31.08.06, 08:55
      kaczor opowiadal w samolocie trzesiacym glosem jak sie nie boi latac. no i
      ogolnie...tragtedia.
      Podobalo mi sie rowniez w szkle kontaktowym: Kaczynski zawsze dopina wszystko na
      osttani guzik oprocz marynarki. No i Zaszyjcie marynarke premiera!

      • byly_eurokrata "Sukces" Kaczynskiego 31.08.06, 10:24
        "Polska nie ma żadnego pomysłu na przyszłość Europy i "spadła do trzeciej ligi
        UE", zaś premier Jarosław Kaczyński postrzega interes europejski wyłącznie
        przez pryzmat polskich interesów narodowych - pisze w komentarzu wizyty
        premiera w Brukseli belgijski dziennik "Le Soir" "
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3586049.html
        Ten komentarz pokrywa sie dokladnie z moja opinia wygloszona juz wczoraj w tym
        watku
        • stefanmichnik Re: "Sukces" Kaczynskiego 31.08.06, 10:48
          na szczescie kancelrz Angela Merkel nie kieruje sie interesem Niemiec:)
          Michalek Kot z grandorientowego Le Soir po prostu przetlumaczyl na francuski
          tezy przeslane z ulicy Czerskiej w wawie.
        • tees1 uczmy sie od Francji 31.08.06, 11:07
          byly_eurokrata napisał:

          > "Polska nie ma żadnego pomysłu na przyszłość Europy i "spadła do trzeciej ligi
          > UE", zaś premier Jarosław Kaczyński postrzega interes europejski wyłącznie
          > przez pryzmat polskich interesów narodowych - pisze w komentarzu wizyty
          > premiera w Brukseli belgijski dziennik "Le Soir" "

          Nie to co Francja, ktora kieruje sie glownie interesem europejskim (mowimy
          "Europa", myslimy "Francja"), odrzucajac traktat konstytucyjny (bo polscy
          hydraulicy mogliby zarobic kosztem francuskich), marginalizujac dyplomacje
          unijna (bo wspolna dyplomacja UE moglaby zabrac chleb dyplomacji francuskiej).
          • byly_eurokrata Re: uczmy sie od Francji 31.08.06, 11:27
            tees, to argument typowy dla polskiej megalomanii, byly juz glosy typu "Polska
            nie musi do UE, bo Szwajcaria i Norwegia nie sa czlonkami, a to bogate
            panstwa", nie bede komentowac, bo bzdurnosc takich tez mowi sama za siebie

            co do fochow Frnacji: jak Polska bedzie mocarstwem atomowym i bedzie miala
            podobny potencjal ekonomicznmy (i powiedzmy tradycyjny historyczny), to tez
            bedzie sobie mogla tupac nozka jak zabojady, robiac to teraz z pozycji ubogiego
            krewnego na garnuszku unijnym troche sie osmiesza.

            Moim zdaniem takie zachowanie wynika z zakompleksienia, jest to reakcja
            type "ale zesmy tym wielkim pokazali". Dla mnie dziecinnada
            • tees1 Re: uczmy sie od Francji 31.08.06, 11:35
              byly_eurokrata, te argumenty jakies takie niespojne z wartosciami europejskimi
              • byly_eurokrata Re: uczmy sie od Francji 31.08.06, 11:42
                spojne czy nie, ja jestem pragmatykiem, do UE przystapila w 2004 r. cala
                gromadka panstw o podobnym potencjale ekonomicznych i o podobnych problemach,
                nozka tupie tylko jedno z nich, troche dziwne, nieprawdaz?

                A poza tym pierwszy lepszy przyklad spojnosci: kara smierci (ktora osobiscie
                mnie w sumie ani ziebi ani parzy) - skoro wiadomo, ze kryterium przystapienia
                do UE jest konsenkwentna rezygnacja z tej kary, to
                a) po jakiego grzyba przystepowac, jak sie chce ja utrzmac
                b) po jakiego jeszcze wiekszego grzyba partia rzadzaca wywoluje debate na temat
                jej przywrocenia po wstapieniu?

                Za komuny bylo takie haslo "Aby Polska rosla w sile a ludziom zylo sie
                dostatniej". Wtedy to byla propaganda. PiS przystapil do wyborow z podobnym w
                sumie przeslaniem.
                Moze ktos mi powie, co ta parta KONKRETNEGO (poza werbalnymi zadymami) zrobila
                na rzecz tego, zeby Polska urosla w sile i zeby ludziom zylo sie dostatniej
                (poza becikowym)?
                • Gość: Eneko Re: uczmy sie od Francji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:46
                  byly_eurokrata napisał:

                  > spojne czy nie, ja jestem pragmatykiem, do UE przystapila w 2004 r. cala
                  > gromadka panstw o podobnym potencjale ekonomicznych i o podobnych problemach,
                  > nozka tupie tylko jedno z nich, troche dziwne, nieprawdaz?

                  No nie, mamy jednak nieco inne problemy od Malty i nieco inny potencjał ;)

                  > Moze ktos mi powie, co ta parta KONKRETNEGO (poza werbalnymi zadymami) zrobila
                  > na rzecz tego, zeby Polska urosla w sile i zeby ludziom zylo sie dostatniej
                  > (poza becikowym)?

                  Poza Ziobrą nic dobrego a wiele złego, tłumacząc to spuścizną po poprzednich
                  rządach (słysząc to ma się ochotę zareagować jak Kazika na pytanie: jak powstają
                  twoje teksty).
            • Gość: Eneko Re: uczmy sie od Francji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:37
              byly_eurokrata napisał:

              > Moim zdaniem takie zachowanie wynika z zakompleksienia, jest to reakcja
              > type "ale zesmy tym wielkim pokazali". Dla mnie dziecinnada

              Byly, każde państwo ma prawo i powinno kierować się interesem narodowym i nie
              jest to żadna dziecinada. Inną sprawą jest mierzenie siły na zamiary, ale też
              nie dostrzegłem w słowach Kaczyńskiego żadnych wyzywających wypowiedzi typu:
              "sami sobie poradzimy" albo "klękajcie przed naszą wielkością". Jaką Kaczka może
              mieć koncepcję np. na temat przyszłości Europy, skoro traktat, który miał ją
              uregulować został odrzucony przez samego autora, a słynny okres refleksji był
              tak naprawdę okresem przeczekania. A co z postawą Francji wobec WPR, brytyjskim
              rabatem, duńskimi opt-outami itp itd.?
        • paczula8 Re: "Sukces" Kaczynskiego 02.09.06, 09:41
          byly_eurokrata napisał:

          > "Polska nie ma żadnego pomysłu na przyszłość Europy

          Najważniejsze, że Europa ma pomysł na swoją przyszłość ... ha ha ha
          ... jak tam prace nad konstytucją, Były? posuwają się? trzeba się spieszyć żeby
          zdążyć przed rozpadem UE ... to by dopiero było: jeszcze nie powstała, a juz
          sie rozpadła ...

          Pozdrawiam:)
          • byly_eurokrata Re: "Sukces" Kaczynskiego 02.09.06, 10:54
            Paczula, ales sie wyzyla po wszystkich watkach.
            Ja tylko powtorze pytanie:
            Co rzad Kaczynskiego zrobil dotychczas - oprocz zadym werbalnych - ku temu, aby
            Polska rosla w sile a ludziom zylo sie dostatniej????? Ja nie widze, oprocz
            moze Becikowego, ani jednego przykladu.
            I to sie liczy in real life. A nie mesjanizm pana K. & Co., ktory uwaza, ze
            jako jedyny wie, co jest dobre dla zbawienia Europy.
            • paczula8 Re: "Sukces" Kaczynskiego 02.09.06, 11:37
              byly_eurokrata napisał:

              > Paczula, ales sie wyzyla po wszystkich watkach.

              Nie przesadzaj, tylko w dwóch ...:) odczuwam lekki niedosyt;)))

              > Ja tylko powtorze pytanie:
              > Co rzad Kaczynskiego zrobil dotychczas - oprocz zadym werbalnych - ku temu,
              aby Polska rosla w sile a ludziom zylo sie dostatniej?????

              eee a ja myślałam, że w tym wątku jest mowa o wrażeniach jakie Kaczyński zrobił
              w Brukseli ...

              "zadyma werbalna" ... podoba mi się:)))
              • paczula8 żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... 02.09.06, 12:00
                > > Ja tylko powtorze pytanie:
                > > Co rzad Kaczynskiego zrobil dotychczas - oprocz zadym werbalnych - ku tem
                > u,
                > aby Polska rosla w sile a ludziom zylo sie dostatniej?????

                odpowiem :
                Były, nie tylko, ze wyciągnąłes hasło z lamusa historii, ale mam wrażenie, że
                mentalnie również w nim pozostajesz ...:) bo widzisz, chodzi o to, żeby rząd
                jak najmniej robił mi dobrze, czyli jak najmniej ingerował w moje sprawy, a ja
                już sobie sama zadbam o swój dostatek ... jedyne czego oczekuję od rządu to
                zapewnienia mi minimum bezpieczeństwa (policja, wojsko) i dbałości o interesy
                Państwa jako takiego ... musimy być przeciez przygotowani na sytuacje rozpadu
                UE, z doświadczenia już wiemy, że socjalizm zawsze prowadzi do bankructwa ...:)
                • byly_eurokrata Re: żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... 02.09.06, 12:08
                  > Były, nie tylko, ze wyciągnąłes hasło z lamusa historii, ale mam wrażenie, że
                  > mentalnie również w nim pozostajesz ...:)

                  Powotrze znana tu juz historyjke z mojego zycia, ze dzieki systemowi, ktory
                  ukul to haslo, przez 3 lata nie moglem przyjezdzac do kraju, wiec akurat nie
                  zywie zadnego sentymentu do tych czasow i zawsze dostaje k....cy, jak jakies
                  szwaczki z Lodzi albo pegieerowcy z Olsztyna z rozrzewnieniem wspominaja, jakie
                  to panie dziejku piekne czasy byli!

                  >bo widzisz, chodzi o to, żeby rząd
                  > jak najmniej robił mi dobrze, czyli jak najmniej ingerował w moje sprawy
                  I tu trafiasz w sedno: ja sobie nie zycze, zeby mi rzad narzucal swoje poglady
                  moralne i wladza panstwowa ingerowal w to, co mi wolno, a co nie!
                  • paczula8 Re: żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... 02.09.06, 12:34
                    > wiec akurat nie
                    > zywie zadnego sentymentu do tych czasow

                    O to Cie nie posądzam ... raczej o nadmierną skłonność do ulegania zbiorowej
                    histerii ...:)

                    > I tu trafiasz w sedno: ja sobie nie zycze, zeby mi rzad narzucal swoje
                    poglady
                    > moralne i wladza panstwowa ingerowal w to, co mi wolno, a co nie!

                    Dokładnie tak! nie rozumiem w takim razie jak to Twoje nielubienie godzisz z
                    bezkrytycznym przyjmowaniem pogladów narzucanych nam przez tzw. polityczną
                    poprawność? nie mówiąc o tym, że nasza nowa Centrala również mówi nam co nam
                    wolno, a czego nie wolno ... to Ci nie przeszkadza?

                    Poza tym, zwróć uwagę, że ten rząd żadnych poglądów moralnych nam nie narzuca,
                    w przeciwieństwie do niektórych mediów w Polsce...
                    • byly_eurokrata Re: żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... 02.09.06, 13:05
                      chyba sie nie rozumiemy.
                      Mi nowa "centrala" niczego nie narzuca, wrecz przeciwnie, ja sie bardzo
                      identyfikuje z jej dzialaniami i uwazam, ze organizacja supranarodowa, ktora
                      jest w stanie dac prztyczka w nos rzadom narodowym, jest jak najbardziej
                      potrzebna.
                      Ja jestem takim umiarkowanym neoliberalem i dla mnie wolnosci osobiste sa
                      bardzo waznym dobrem, nie maja one nic wspolnego z poprawnoscia politczna.
                      • paczula8 Re: żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... 02.09.06, 15:03
                        byly_eurokrata napisał:

                        > chyba sie nie rozumiemy.

                        Ja Cie rozumiem, Ty JESZCZE nie rozumiesz mnie...

                        > Mi nowa "centrala" niczego nie narzuca, wrecz przeciwnie, ja sie bardzo
                        > identyfikuje z jej dzialaniami

                        ... i dlatego, że sie identyfikujesz, nie zauważasz tego, że narzuca ...

                        > i uwazam, ze organizacja supranarodowa, ktora
                        > jest w stanie dac prztyczka w nos rzadom narodowym, jest jak najbardziej
                        > potrzebna.

                        Organizacja supranarodowa? super brzmi, dziś bedzie chciała dac prztyczka w nos
                        rzadom narodowym, jutro komu innemu ... obserwuję u Ciebie brak umiejętności
                        myślenia z wyprzedzeniem ...
                        Poza tym mam pytanie ... jesteś przekonany, że Francja czy Niemcy nie prowadzą
                        własnej polityki zagranicznej, jedynie politykę europejską???
                        Troche na ten temat jest w artukule z Rzeczpospolitej "Dyplomacja niemocy",
                        polecam:)
                        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060829/publicystyka/publicystyka_a_1.html

                        > Ja jestem takim umiarkowanym neoliberalem

                        Kurcze, co to znaczy "umiarkowany neoliberał", czy to znaczy liberał z
                        przechyłem na lewą stronę? bo nie na prawą jak zdązyłam zauważyć:)

                        > i dla mnie wolnosci osobiste sa
                        > bardzo waznym dobrem, nie maja one nic wspolnego z poprawnoscia politczna.

                        Tu znowu sie z Toba zgadzam, z ta róznicą, że ja wyraźnie czuję jak ideologia
                        poprawności politycznej ogranicza mi moja wolność ...
                        • byly_eurokrata Re: żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... 02.09.06, 15:41
                          > Poza tym mam pytanie ... jesteś przekonany, że Francja czy Niemcy nie
                          >prowadzą własnej polityki zagranicznej, jedynie politykę europejską???

                          Paczula, ty nie znasz podstawowych zarysow europejskiej polityki zagranicznej i
                          jej uwarunkowan historycznych?
                          Niemcy nie mogą z powodów historycznych prowadzić zbyt "mocarstwowej" własnej
                          polityki zagranicznej, dlatego próbują to czynić przez gremia międzynarodowe,
                          np. EU, do czego maja prawo, tak jak Polska. Tylko to trzeba robić umiejętnie,
                          a rząd Kaczyńnskiego obviously tego nie potrafi, bo sieje ferment,
                          kontrowersje, awersje itd. z których NIC dla Polski nie wynika na plus. I
                          dlatego go krytkuję. Dlatego też moja parafraza "co zrobił, aby Polska urosła w
                          silę", otóż nic, tylko ją osłabia.
                          Francja nie może się pogodzić z utratą roli grand nation. I przy każdej okazji
                          próbuje ją uzewnętrzniać, ale najchętniej też przy pomocy UE.
                          Wielka Brytania przez swój Commonwealth i specjalnie stosunki ze Stanami stała
                          od samego początku na uboczu i wtrąca się tylko, jak to dla niej wygodne.
                          I na tym kończy się wielka polityka europejska, bo reszta państwa jak na razie
                          nie jest w stanie na nią wpływać. Trochę do tej roli aspiruje Hiszpania,
                          Włochy, jak słusznie stwierdzono, nie wykorzystują swojego pontencjału.
                          I w tym kontekście ponawiam swoje pytanie: czy Polska przez wieczne liberum
                          veto w sprawach nie wartych świeczki albo z góry straconych na kleskę,
                          realizuje coś na rzecz interesu narodowego? Moim zdaniem nie. To wszystko jest
                          nieudolne, nieprzemyślane, czasem dziecinne, czasem właśnie takie
                          mesjanistyczno-romantyczne, ale niestety nieefektywne, albo wręcz
                          kontraproduktywne.
                          • paczula8 Re: żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... 02.09.06, 21:27
                            byly_eurokrata napisał:

                            > > Poza tym mam pytanie ... jesteś przekonany, że Francja czy Niemcy nie
                            > >prowadzą własnej polityki zagranicznej, jedynie politykę europejską???
                            >
                            > Paczula, ty nie znasz podstawowych zarysow europejskiej polityki zagranicznej
                            > i jej uwarunkowan historycznych?
                            > Niemcy nie mogą z powodów historycznych prowadzić zbyt "mocarstwowej" własnej
                            > polityki zagranicznej, dlatego próbują to czynić przez gremia międzynarodowe,
                            > np. EU, do czego maja prawo, tak jak Polska.

                            Rozumiem ... czyli wg Ciebie jeżeli Niemcy prowadzą własna (narodową) politykę
                            zagraniczną to jest ok, tak? nawet jeśli czynią to w sposób zawoalowany? ...
                            nie rozumiem jednak czemu w takim razie potępiasz Kaczyńskiego sugerując
                            dbałość o interesy narodowe (kilka postów wyżej), stosujesz podwójne kryteria?
                            a zapomniałam, jesteśmy za słabi i w związku z tym nie powinniśmy tupać nóżką,
                            tylko widzisz, Kaczor tym razem nie tupał nóżką i tez jesteś niezadowolony, a w
                            dodatku chce Ci sie rzygać...

                            Co do uwarunkowań historycznych, a tak sie składa, że znam je dosyc dobrze,
                            uważam, że mamy pełne prawo zachować dużą dozę nieufności w stosunku do naszych
                            zachodnich sąsiadów.


                            > Francja nie może się pogodzić z utratą roli grand nation.

                            ... i Francja nie sieje żadnego fermentu, nawet jeśli odrzuca Traktat
                            Konstytucyjny...:)

                            > Wielka Brytania przez swój Commonwealth i specjalnie stosunki ze Stanami
                            stała
                            > od samego początku na uboczu i wtrąca się tylko, jak to dla niej wygodne.

                            Ciekawa jestem, czy wiesz dlaczego Wlk Bryt. popierała nasze wejście do Unii?:)

                            > I w tym kontekście ponawiam swoje pytanie: czy Polska przez wieczne liberum
                            > veto w sprawach nie wartych świeczki albo z góry straconych na kleskę,
                            > realizuje coś na rzecz interesu narodowego?

                            Czy możesz podać przykłady tego wiecznego liberum veto, proszę ...??? a wtedy
                            spróbuję pdpowiedziec na pytanie.
                        • Gość: c Re: żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 20:24
                          obserwuję u Ciebie brak umiejętności
                          > myślenia z wyprzedzeniem ...

                          ja natomiast obserwuje u ciebie brak umiejetnosci myslenia WOGOLE..
                          • paczula8 Re: żeby nie było, że się migam od odpowiedzi ... 02.09.06, 21:31
                            > ja natomiast obserwuje u ciebie brak umiejetnosci myslenia WOGOLE..

                            E tam, przesadzasz ... a przy okazji W OGÓLE pisze się OSOBNO.
    • Gość: :) Obawiam sie, ze to tylko w Polsce tak sie sadzi IP: *.upc.chello.be 01.09.06, 19:39
      Wg. relacji paru znajomych Francuzow ze sporym doswiadczeniem unijnym, zrobil
      doswiadczenie nijakie i konserwtywne.

      • stefanmichnik Re: Obawiam sie, ze to tylko w Polsce tak sie sad 01.09.06, 19:59
        zdecyduj sie czy nijakie czy konserwatywne. plusem jest to, ze mogl sam
        przedstawic swoje spojrzenie na Europe bez pomocy takich pomagierow jak ten
        pajac Kuczkiewicz z Le Soir (polecam wywiad z EUPN Voice - wzmocnienie sily
        militarnej ue, ciecia w CAP itd.) tylko "drogiego Bronislawa" zal:)
        • Gość: Eneko Re: Obawiam sie, ze to tylko w Polsce tak sie sad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 22:10
          "Kaczynski said that the EU should restructure its budget and “phase out”
          agricultural subsidies."

          Fakt, to nie mogło się spodobać np.Francuzom.

        • Gość: :) Nijakosc, to ogolne wrazenie. Poglady - IP: *.upc.chello.be 01.09.06, 22:30
          -konserwatywne, wiec nijaki konserwatysta. To sie nie wyklucza;-)

          Pojmij, ze to tylko w Polsce tak jest, ze jak Pan Premier cos powie, to tak
          jest. Tu w sumie widza, jak jest i maja dosc dobry obraz rzeczywistosci. I Pan
          Premier ze swietna swita PSUJE cos, czego nie zmienisz zakleciem, mianowicie
          WIZERUNEK.

          Dlaczego? Ano dlatego, ze wywala sie na zbity pysk z ministerstw fachowcow
          sredniego szczebla, ktorzy zeby zjedli na robocie, a dopuszcza ludzi bez
          dowsiadczenia. Wiec skad takie matolki maja umiec robic polityke, relacje z
          mediami, ustawy, konsultacje, rekomendacje, strategie PR, dyplomacje i tysiace
          innych rzeczy, ktore sa wypadkowa doswiadczenia?

          Mozesz mi podac trzy powody, dlaczego tak Ci sie sie J.O. Pan Premier podoba (z
          uzasadnieniem, jak to sie przeklada na dobrobyt spoleczenstwa...)?
          • stefanmichnik Re: Nijakosc, to ogolne wrazenie. Poglady - 01.09.06, 23:33
            "fachowcy sredniego szczebla z ministerstw ktorzy zjedli zeby na
            robocie"...tia...chyba robocie w aparcie bezpieczenstwa:) .juz my znamy tych
            fachowcow. niektorzy z nich calkiem niedawno w blasku fleszy opuszczali swoje
            gabinety w eleganckich bransoletkach:) a tak na powaznie - to administracja
            Polski potrzebuje mlodosci i swiezosci. przewietrzac ministerstwa, wpuszczac
            swiezy powiew, dynamike! Taka Estonia mogla miec 27 letniego ministra spraw
            zagranicznych? mogla! tyle ze tam na poczatku lat 90 huragan przeszedl po calej
            administracji. czekam na podobne wiatry w Polsce!
            • Gość: :) Re: Nijakosc, to ogolne wrazenie. Poglady - IP: *.upc.chello.be 02.09.06, 11:56
              Dynamike, mlodosc, fluktuacje, itd.. jak najbardziej, ALE w odpowiednich
              proporcjach z doswiadczeniem, wiedza i znajomoscia rzeczy. Te proporcje zdaja
              sie zaburzone. Mowiac przykladem 27 letni smarkacz, nawet bedacy minstrem spraw
              zagranicznych, nie ma prawa miec wytartych rekawow na kongresach, posiedzeniach,
              nieformanych spotkaniach, rozmowach. Rowniez nie moze znac kodu dyplomatycznego,
              ani miec szerokich nieformalnych kontaktow. Troche moga go uratowac swietni
              doradcy, no ale tych sie nie ceni, albo zarzuca insynuacjami.
              To jak to jest z Twoja sympatia do Pana Prezesa? Czy moze pytanie jest za trudno
              sformulowane, albo cos innego?
          • puks01 Re: Nijakosc, to ogolne wrazenie. Poglady - 02.09.06, 08:47
            A czy bylbys uprzejmy zilustrowac popularna teze tak choc ze trzema przykladami
            na wywalonych ze zjedzonymi zebami i z drugiej strony ludzi dopuszczonych bez
            doswiadczenia w wymienionych dziedzinach?
            • Gość: :) Puks, mozesz przepisac Twoje pytanie bardziej IP: *.upc.chello.be 02.09.06, 11:48
              zrozumiale?
          • paczula8 Re: Nijakosc, to ogolne wrazenie. Poglady - 02.09.06, 12:04
            > Wiec skad takie matolki maja umiec robic polityke, relacje z
            > mediami, ustawy, konsultacje, rekomendacje, strategie PR, dyplomacje i tysiace
            > innych rzeczy, ktore sa wypadkowa doswiadczenia?

            No właśnie ... skad te matołki mają umieć to robić skoro do tej pory stołki
            zajmowali doświadczeni komuniści i ich pochodne ...:)
            • Gość: :) Jakie to proste, no nie? IP: *.upc.chello.be 02.09.06, 13:27
              > No właśnie ... skad te matołki mają umieć to robić skoro do tej pory stołki
              > zajmowali doświadczeni komuniści i ich pochodne ...:)

              I wogole nie bylo NIKOGO, kto po prostu jest dobry.. No, ale teraz niech no sie
              tylko w kilka latek naucza, to bedzie juz tylko pieknie.
              • stefanmichnik Re: Jakie to proste, no nie? 02.09.06, 14:10
                nie opowiadaj prosze o "starych specjalistach z ministerstw" bo to zwyczajna
                bajka. mysle ze wszyscy ktorzy mieli moznos pracowac w polskiej administracji
                (i sami nie sa tymi "starymi specjalistami") usmiechaja sie pod nosem slyszac
                takie historie.

                co do stosunku do JarKacza to nie nazwalbym tego uwielbieniem. to
                dostrzezenie,ze pojawil sie polityk, ktorzy przedstawil pewna diagnoze
                rzeczywistosci (kazdy ma pelne prawo do polemiki z nia) a takze instrumenty do
                jej realizacji. Kaczynski mowi, ze panstwo uleglo korozji i nalezy je wzmocnic.
                ja sie zgadzam dodajac ze potrzebujemy nie wielkiego panstwa, ale panstwa
                silnego. moim zdaniem najlepiej predystynowani do budowy takiego panstwa sa
                ludzie mlodzi - bez obciazen, bez kompleksow, swietnie wyksztalceni i
                rozumiejacy wspolczesna rzeczywistosc. U "starych specjalistow" jedyne co
                czesto potrafilem dostrzec to w najlepszych przypadkach nawyk orientowania sie
                na centrum (takie czy inne) a w najgorszych po prostu niuectwo, korupcje i
                najgorsze przywary.
                • Gość: :) Re: Jakie to proste, no nie? IP: *.upc.chello.be 02.09.06, 15:20
                  Wyjasnienie fair enough.
                  No coz. Pieknie sie rozniac pozostanmy przy swoich zdaniach.

                  Zreszta ta dyskusja jest jalowa, bo na kazdy argument jest kontrargument,
                  zaeznie od pogladow i IQ. Pozyjemy zobaczymy.
              • paczula8 Re: myślisz?:) 02.09.06, 15:15
                > I wogole nie bylo NIKOGO, kto po prostu jest dobry..

                A czy ja napisałam, że NIKOGO ... ja pisałam tylko o matołkach ...:)

                > No, ale teraz niech no sie
                > tylko w kilka latek naucza, to bedzie juz tylko pieknie.

                Pewnie nie będzie pięknie ... bo jak mówi Korwin: "nie chodzi o to, żeby
                zmieniać świnie przy korycie, tylko żeby im zabrać koryto" ...
                • Gość: paff do paczuli8 ;) IP: *.216-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.09.06, 16:25
                  mowiac o twojej sygnaturce: pani taczer fajnie mowila rozumiem, ze chodzilo
                  jej o te wyjatkowo niskie skladki wyjatkwo niskie skladeczki UK do budzetu
                  EU ;o)
                • Gość: paff Re: myślisz?:) IP: *.216-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.09.06, 16:27
                  > > I wogole nie bylo NIKOGO, kto po prostu jest dobry..
                  >
                  > A czy ja napisałam, że NIKOGO ... ja pisałam tylko o matołkach ...:)

                  uwazaj bo ci mczapl wytnie posta za obraze mlodych dynamicznych epsuff ;D
                  • paczula8 Re: myślisz?:) 03.09.06, 14:54
                    > uwazaj bo ci mczapl wytnie posta za obraze mlodych dynamicznych epsuff ;D

                    To eps = matołek? upsi... nie wiedziałam, ale tez sie i nie zastanawiałam nad
                    tym ;)))
                    • Gość: paff Re: myślisz?:) IP: *.0-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.09.06, 20:10
                      > To eps = matołek? upsi... nie wiedziałam, ale tez sie i nie zastanawiałam nad
                      > tym ;)))

                      nie kazdy choc zadziwiajaco wielu... sa jak z maszyny toczka w toczke sposob
                      myslenia, reakcji... ale najfaowsze jest, ze maja sie za elite. W jakim
                      znaczeniu jeszcze nie doszedlem ;)
                      • Gość: :) Re: myślisz?:) IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 21:11
                        Paczula, z ta elitarnoscia to jest tak, ze jeszcze od zadnego zaprzyjaznionego
                        epsa o tym nie slyszalem, ale na forum nie-espy tak pisza i im sie wydaje, ze
                        nas wielce dyskredytuja. Ale my jestesmy tolerancyjni i jak ktos tak lubi, to
                        neich mu bedzie.
                        • Gość: paff Re: myślisz?:) IP: *.0-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.09.06, 21:16
                          to czemu odpowiadasz skoro cie to nie rusza?

                          no i uwazaj bo ci okres probny przedluza jak sie nie przylozysz ;P
                • Gość: :) Re: myślisz?:) IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 10:17

                  > > No, ale teraz niech no sie
                  > > tylko w kilka latek naucza, to bedzie juz tylko pieknie.
                  >
                  > Pewnie nie będzie pięknie ... bo jak mówi Korwin: "nie chodzi o to, żeby
                  > zmieniać świnie przy korycie, tylko żeby im zabrać koryto" ...
                  >

                  Obawiam sie, ze koryta nie zabiera sie wyrzucajac jednych i zapraszajac innych,
                  tylko przejrzystoscia prawa, procedur oraz jasnymi zasadami. TO ZABIERA KORYTO,
                  a nie wymiana ludzi.
                  Czatajac Twoje posty w wielu punktach nie moge sie z Toba nie zgodzic. Rowniez
                  uwazam, ze fajnie by bylo, zeby Polska byla skuteczna, politycznie sliniejsza,
                  itd...
                  W czym sie jednak roznimy (i z kolega Michnikiem rowniez), jest wyobrazenie o
                  profelu hmmm rozwiazan.
                  Nadto uwazam, ze obecny nacisk na "ludowosc" i "antyinteligenckosc" moze
                  prowadzic co najwyzej do wiekszej ilosci igrzysk medialnych, rozdmuchania
                  socjalu dla TEZ leni i nierobow i do ograniczania i tak zredukowanej ilosci
                  patentow, innowacji, itd.. (jako jednego z glownch wskaznikow rozwoju).

                  Pislalas, ze panstwo powinno sie jak najmniej wtracac. Nie do konca. Panstwo
                  powinno ustalac pewne minimum regul gry, bo inaczej np. silny schrupie slabszego
                  by np. doprowadzic do monopolu.

                  Obecnie zwalcza sie resztki komunizmu i "porzadek pookraglostolowy" za pomoca
                  tez neo-faszystow. Czy to nie okropne? Inna miare stosuje sie do przeciwnikow
                  politycznych, a inna do swoich szeregow. Bo niby dlaczego faszysci maja miec
                  lepsza legitymacje moralna od postkomunistow? Jaki to piekny fundament
                  IVRP...Taki twarzowy, brunatny.

                  Kazda rewolucja powoduje kontrrewloucje. A te sa tak, czy owak krwawe.








                  • byly_eurokrata Re: myślisz?:) 03.09.06, 12:40
                    "Obecnie zwalcza sie resztki komunizmu i "porzadek pookraglostolowy" za pomoca
                    tez neo-faszystow. Czy to nie okropne? Inna miare stosuje sie do przeciwnikow
                    politycznych, a inna do swoich szeregow. Bo niby dlaczego faszysci maja miec
                    lepsza legitymacje moralna od postkomunistow? Jaki to piekny fundament
                    IVRP...Taki twarzowy, brunatny."

                    Bardzo trafnie sformułowane! Ja też nie potrafię zrozumieć, dlaczego większość
                    osób na tym forum tak bagatelizuje tego rodzaju wybryki. Nie od dziś przecieć
                    wiadomo, że brunatna hołota pod względem zgnilizny moralnej niczym się nie
                    różni od czerwonej hołoty.

                    > Nadto uwazam, ze obecny nacisk na "ludowosc" i "antyinteligenckosc" moze
                    > prowadzic co najwyzej do wiekszej ilosci igrzysk medialnych

                    Ja to nazwałem "zadymami werbalnymi" zamiast czynów.

                    > Pislalas, ze panstwo powinno sie jak najmniej wtracac. Nie do konca. Panstwo
                    > powinno ustalac pewne minimum regul gry, bo inaczej np. silny schrupie
                    >slabszeg o by np. doprowadzic do monopolu.
                    To jeden argument. Drugi jest taki np. (a propos mojego umiarkowanego
                    neoliberalizmu), że wiele osób żyje w sposób nieodpowiedzialny. Jeśli ich nie
                    zmusisz np. do płacenia składek emerytalnych i chorobowych, to oni tego nie
                    będą robić, bo po co. Skutek będzie taki, że prędzej czy później trzeba im
                    będzie pomóc socjalem albo będziemy mieć stosunki jak w Stanach: na każdym
                    skrzyżwaniu przynajmniej 1 bezdomny. Inna sprawa, jaki zakres powinny mieć
                    takie składki. Osobiście uważam, że powinny zapewniać tylko niezbędne minimum.

                    • paczula8 Re: myślisz?:) 03.09.06, 14:49
                      > Drugi jest taki np. (a propos mojego umiarkowanego
                      > neoliberalizmu), że wiele osób żyje w sposób nieodpowiedzialny. Jeśli ich nie
                      > zmusisz np. do płacenia składek emerytalnych i chorobowych, to oni tego nie
                      > będą robić, bo po co.

                      Były, skad Ty wiesz, ze żyję w sposób nieodpowiedzialny? bo piszesz jakbys mnie
                      znał ... robię wiele rzeczy, które mi szkodzą: piję, palę, mam kochanka,
                      uprawiam hazard, ba odżywiam się nieodpowiednio – jem mięso, nie jem mięsa
                      (właściwe podkreślić) – jak daleko chcesz ingerować w moje życie? zmuszanie
                      mnie do płacenia składek to, zdecydowanie za mało ... ;)


                      > Skutek będzie taki, że prędzej czy później trzeba im
                      > będzie pomóc socjalem albo będziemy mieć stosunki jak w Stanach: na każdym
                      > skrzyżwaniu przynajmniej 1 bezdomny.

                      Słyszałeś cos o ludziach, którzy sie programowo skloszrdowali? kiedyś miałam
                      przyjemnośc kogoś takiego poznać - bardzo inteligentny i bardzo oczytany
                      człowiek, nie wiem dlaczego wybrał taki sposób na zycie, nie pytałam go,
                      rozmawialiśmy o książkach ...
                    • Gość: :) Re: myślisz?:) IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 15:55
                      ;-) Mysle ze "lewicowosc", albo "prawicowosc" ma sie chyba faktycznie w genach.
                      Popatrz, Paczula gada inteligentnie, a jednak poglady zupelnie odwrotne.
                      A my sie zgadzamy w sumie co do joty.

                      • paczula8 Co prawda nie do mnie , ale o mnie ... 03.09.06, 18:24
                        ... pozwolę więc sobie na komentarz:)

                        > ;-) Mysle ze "lewicowosc", albo "prawicowosc" ma sie chyba faktycznie w
                        genach.

                        Nie zgadzam się, ja też kiedyś miałam lewicowe poglądy, tak mniej więcej do 10
                        roku życia ...:)))

                        > Popatrz, Paczula gada inteligentnie, a jednak poglady zupelnie odwrotne.

                        Nie martw się, do pogladów prawicowych się dorasta, na pewno znasz
                        powiedzenie "kto za młodu nie był socjalista ten nie ma serca, a kto jest nim
                        na stare lata ten nie ma rozumu"? ... kurcze, ale Ty taki młody już chyba nie
                        jesteś?? ;D
                        • Gość: :) Re: Co prawda nie do mnie , ale o mnie ... IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 18:51
                          I tu ponownie sie rozminelismy.

                          Majac na mysli lewicowe, prawicowe poglady, nie odnosze tego do glosowanie na
                          partie, tylko o spojrzenie na swiat, brak leku przed zmianami, wieksza
                          tolerancje i na odwrot: cholerna niechec do zasciankowosci, zacieklosci, itd...
                          polityczne sympatie, to juz tylko wypadkowa.
                          To co napiselm jest ogolne, wiec nie lap mnie na szczegolne przypadki.
                          • Gość: paff Re: Co prawda nie do mnie , ale o mnie ... IP: *.0-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.09.06, 20:17
                            > cholerna niechec do zasciankowosci, zacieklosci

                            a niby ktora stona lewa czy prawa takowa niechec ma? siekawym bo dla
                            mnie 'zascianek' to zabawy semantyczne nie wartosciowanie kogos.
                            • Gość: :) Obie, tyle ze z kraja:-D IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 20:42
                              Ale jakby prawej dalej od niego.

                              > a niby ktora stona lewa czy prawa takowa niechec ma? siekawym bo dla
                              > mnie 'zascianek' to zabawy semantyczne nie wartosciowanie kogos.

                              Czemu semantyczne?
                              • Gość: paff Re: Obie, tyle ze z kraja:-D IP: *.0-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.09.06, 20:49
                                jesli to nei zabawy semantyczne to pwoiedz jaka wartos ma jesli ktos jest
                                zasciankowy? czy jaka konkretna? kogo i kiedy nazwisz zacieklym?

                                dla mnie np. GW zaciekle i zasciankowo atakuje Kaczynskich a niby GW to ostoja
                                PO i takich tam liberalow.
                                • Gość: :) Dziekuje za wyjasnienie:D IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 21:08
                                  Eeeeee cos naciagasz, Panie Kolego.
                                  • Gość: paff Re: Dziekuje za wyjasnienie:D IP: *.0-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.09.06, 21:12
                                    nie naciagam tylko udowadniam, ze szafowanie takowymi pojeciami miaj sie z
                                    celem bo nie maja zadnej wartosci w dyskusji... no moze dla mlotkowo ale nie
                                    dla inteligentnych ludzi
                                    • Gość: :=) Re: Dziekuje za wyjasnienie:D IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 21:16
                                      mlotkowo, czy matolkowo, bo nie wiem, czy sie mam obrazac, czy nie:P
                          • paczula8 lewica - prawica 04.09.06, 00:01
                            > Majac na mysli lewicowe, prawicowe poglady, nie odnosze tego do glosowanie na
                            > partie, tylko o spojrzenie na swiat, brak leku przed zmianami, wieksza
                            > tolerancje i na odwrot: cholerna niechec do zasciankowosci, zacieklosci,
                            itd...
                            > polityczne sympatie, to juz tylko wypadkowa.
                            > To co napiselm jest ogolne, wiec nie lap mnie na szczegolne przypadki.

                            Nasza dyskusja jest bardzo dobrym przykładem na potwierdzenie tezy SŁ. Mrozka,
                            ze "konflikt między "prawicą" a "lewicą" jest starciem dwóch przeciwnych sobie
                            temperamentów" - ja prosze o konkrety, Ty piszesz, że nie masz czasu, że
                            chodzi Ci o ogólne wrażenia (napisałeś to gdzies niżej)

                            Żeby nie być gołosłowną, cyt z Mrożka:
                            "Pierwszy lubi abstrakcje (bo granice między abstrakcjami są też abstrakcyjne,
                            czyli żadne), drugi woli konkrety (każdy konkret jest osobny, przeskakiwać je
                            trudno). "Prawicowiec" ma silne poczucie przeszłości, czyli źródeł, korzeni i
                            przyczyn. W przeszłości niczego nie można zmieniać, jeżeli się wierzy w fakty,
                            ściślej: jeśli się wierzy, że coś takiego jak fakty istnieje. "Lewicowiec" lubi
                            wszystko zmieniać, fakty przeszkadzają mu w dowolności zmian, więc twierdzi, że
                            gole fakty nie istnieją, że to, co zwykło nazywać się faktami, to tylko
                            interpretacja. Jego dziadek wynalazł dialektykę, jego ojciec powszechny
                            relatywizm, on sam - dekonstrukcje. Najlepiej czuje się w przyszłości, czyli
                            tam, gdzie jeszcze nie ma faktów, czy też, jak kto woli, "interpretacji". W
                            przyszłości, czyli tam, gdzie go nie ma, gdzie nic być nie musi, ale wszystko
                            być może. Z tej możliwości wyciąga wniosek, jeśli nie stał się nihilistą i
                            jeszcze nie zdekonstruował przyszłości, że będzie tylko to, co on uważa za
                            słuszne. Jest optymista, w zasadzie sympatyczna cecha. Szkoda tylko, że zbyt
                            często na cudzy koszt."

                            Pasuje?:) ... a cechy, które podałes wyżej: brak leku przed zmianami,
                            tolerancja (zgodna z prawdziwą definicją, a nie przerobioną przez PC), niechec
                            do zasciankowosci, zacieklosci mogą wystapić zarówno po prawej jak i po lewej
                            stronie ... fundamentalną różnicę stanowi stosunek do własności prywatnej i
                            wolności.
                            • Gość: :) Re: lewica - prawica IP: *.cec.eu.int 04.09.06, 09:04
                              >
                              > Nasza dyskusja jest bardzo dobrym przykładem na potwierdzenie tezy SŁ.
                              Mrozka,
                              > ze "konflikt między "prawicą" a "lewicą" jest starciem dwóch przeciwnych
                              sobie
                              > temperamentów" - ja prosze o konkrety, Ty piszesz, że nie masz czasu, że
                              > chodzi Ci o ogólne wrażenia (napisałeś to gdzies niżej)

                              No, dosc tendencyjnie to powiedzial pan Mrozek. Uznajmy, ze jest to kolejny
                              glos w sprawie;-) Czy tez uwazasz, ze sprawa zalatwiona?
                              Pare tygodni/miesiecy temu bylo na ten temat cos w "Polityce". Bardzo sie
                              zgadzam z tamtym tresciami. Polecam.

                              Wiesz, jak pisalem, ja PRACUJE. Nie do koncami tez zalezy mi na tym, by cos
                              komus udowadniac. No choc rzuce pare hasel: stopien podejrzliwosci, akceptacja,
                              ze czas plynie, rozwazania, co w tradycji ma sens, a co nie, dtosunek do
                              przestrzeni publicznej, do HISTORII i sensu pewnych zdazen (np. Powstanie
                              Warszawskie), rola Kosciola w zyciu publicznym (i przejrzystosc finansow,
                              rozdzial Koscila i Panstwa), Wychowanie Patriotyczne, czy Obywatelskie, poziom
                              agresji w zyciu publicznym, itd, itp.. Kazdy temat to temat rzeka, choc jest to
                              pewnie jaks os roznic.
                              Co nie znaczy, ze pewne inicjatywy Kaczorow nie sa pozbawione sensu, np. temat
                              energii atomowej i pewne rozwazania prawne. Choc obawiam, ze na haslach sie
                              konczy. Popatrz mialy byc sady 24-godzinne. Cos ucichlo. Czyzby brak fachowcow,
                              bo sie ich wyrzuca, he he he?:D

                              Pa, bo musze napisac pare "durnych" dokumentow;-)
                        • Gość: :) Re: Co prawda nie do mnie , ale o mnie ... IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 19:02
                          <urcze, ale Ty taki młody już chyba nie
                          <jesteś?? ;D

                          Jestem jestem. Choc juz nie studentem:D
                  • paczula8 Re: myślisz?:) 03.09.06, 14:39
                    > Obawiam sie, ze koryta nie zabiera sie wyrzucajac jednych i zapraszajac
                    innych, tylko przejrzystoscia prawa, procedur oraz jasnymi zasadami. TO
                    ZABIERA KORYTO, a nie wymiana ludzi.

                    Masz rację ... najlepszym sposobem na zabranie koryta jest zminimalizowanie
                    wpływu urzędników na nasze życie, nasze działania nie powinny zależec od ich
                    decyzji. Zasady powinny być proste i jasne, a biurokracja ograniczona do
                    niezbędnego minimum.

                    > W czym sie jednak roznimy (i z kolega Michnikiem rowniez), jest wyobrazenie o
                    > profelu hmmm rozwiazan.

                    A jakieś konkrety?

                    > Nadto uwazam, ze obecny nacisk na "ludowosc" i "antyinteligenckosc" moze
                    > prowadzic co najwyzej do wiekszej ilosci igrzysk medialnych, rozdmuchania
                    > socjalu dla TEZ leni i nierobow

                    Też się tego obawiam ... ale mam nadzieję,że ten nacisk jest tylko medialny ...
                    fakty (powołanie Gilowskiej) mówiły coś innego.

                    >i do ograniczania i tak zredukowanej ilosci
                    > patentow, innowacji, itd.. (jako jednego z glownch wskaznikow rozwoju).

                    Tu jest rzeczywiście bardzo słabo ... myślisz, że socjalistyczna Europa pomoże
                    nam zmienić te wskaźniki? nie sądzę, wg mnie powinniśmy czerpać z doświadczeń
                    amerykańskich.

                    > Pislalas, ze panstwo powinno sie jak najmniej wtracac. Nie do konca. Panstwo
                    > powinno ustalac pewne minimum regul gry, bo inaczej np. silny schrupie
                    slabszego
                    > by np. doprowadzic do monopolu.

                    Taak, i w tej ochronie samo staje się monopolem, to juz przerabialiśmy ... a
                    poza tym, kto dał państwu monopol na wiedze, co jest dla mnie dobre?

                    > Obecnie zwalcza sie resztki komunizmu i "porzadek pookraglostolowy" za pomoca
                    > tez neo-faszystow.

                    Jaki faszyzm, o czym ty mówisz? proponuje rozmowę o konkretach ... podaj
                    przykłady na poparcie swojej tezy.

                    > Bo niby dlaczego faszysci maja miec
                    > lepsza legitymacje moralna od postkomunistow?

                    Dobrze, że postawiłes tu znak równości, bo nie do każdego dociera, że komunizm
                    został, podobnie jak faszyzm, uznany za system zbrodniczy, krótko mówiąc byli
                    komuniści to zbrodniarze ... a zobacz, u nas były komunista prezydentem został
                    i to przez dwie kadencje ... protestowałeś?

                    > Jaki to piekny fundament
                    > IVRP...Taki twarzowy, brunatny.

                    To jest nieprawda, natomiast sprawą już bezdyskusyjną jest fakt, iż fundamentem
                    IIIRP był kolor czerwony ...:)

                    > Kazda rewolucja powoduje kontrrewloucje. A te sa tak, czy owak krwawe

                    Jestem przeciwna rewolucjom, nie lubie przemocy ...
                    • Gość: :) Re: myślisz?:) IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 15:51


                      > W czym sie jednak roznimy (i z kolega Michnikiem rowniez), jest wyobrazenie o
                      > profelu hmmm rozwiazan.
                      <A jakieś konkrety?

                      Nie bedzie konkretow, bo po prostu nie mam czasu na analizy forum. Chodzo o
                      wrazenie. Roznimy sie w wielu ocenach.

                      > Nadto uwazam, ze obecny nacisk na "ludowosc" i "antyinteligenckosc" moze
                      > prowadzic co najwyzej do wiekszej ilosci igrzysk medialnych, rozdmuchania
                      > socjalu dla TEZ leni i nierobow
                      <Też się tego obawiam ... ale mam nadzieję,że ten nacisk jest tylko medialny ...
                      <fakty (powołanie Gilowskiej) mówiły coś innego.

                      Obawiam, ze tu zadzialal mechanizm chronic swojego. Zwroc uwage, ze Gilowska
                      miala procec wg procedur karnych. Normalny smiertelnik mialby cywilny. Gdyby to
                      chodzilo o np PO, bylaby mowa o kolesistwie, korupcji, etc…

                      >i do ograniczania i tak zredukowanej ilosci
                      > patentow, innowacji, itd.. (jako jednego z glownch wskaznikow rozwoju).
                      <Tu jest rzeczywiście bardzo słabo ... myślisz, że socjalistyczna Europa pomoże
                      <nam zmienić te wskaźniki? nie sądzę, wg mnie powinniśmy czerpać z doświadczeń
                      <amerykańskich.

                      Mysle, ze potezny zastrzyk gotowki z UE na R&D mozna wydac wg metod np.
                      amerykanskich. Jestem pewien, ze tu liczy sie nasza inwencja. Wbrew pozorom,
                      wiele rzeczy mozna robic w Unii na swoj sposob, no chyba ze takim socjalizmem
                      jest wymog ograniczania deficytu.

                      > Pislalas, ze panstwo powinno sie jak najmniej wtracac. Nie do konca. Panstwo
                      > powinno ustalac pewne minimum regul gry, bo inaczej np. silny schrupie
                      slabszego
                      > by np. doprowadzic do monopolu.
                      <Taak, i w tej ochronie samo staje się monopolem, to juz przerabialiśmy ... a
                      <poza tym, kto dał państwu monopol na wiedze, co jest dla mnie dobre?

                      I to tez nasz rozni. Widzisz 2 rozwiazania: to co sobie wyobrazasz (slusznie,
                      lub nie) I komune. Ja widze jeszcze inne. Dopoki „krytyka“ Twojego zdania jest
                      odbierana jako ciagotki komunistyczne, dyskusja jest pozbawiona sensu.


                      > Obecnie zwalcza sie resztki komunizmu i "porzadek pookraglostolowy" za pomoca
                      > tez neo-faszystow.
                      <Jaki faszyzm, o czym ty mówisz? proponuje rozmowę o konkretach ... podaj
                      <przykłady na poparcie swojej tezy.

                      Jak juz pisalem, to wrazenia, na analizy nie mam czasu. I tez nie chce. Bo
                      wiesz, teraz takie czasy, ze za swobodne dyskusje mozna pojsc do wiezienia:)

                      , że postawiłes tu znak równości, bo nie do każdego dociera, że komunizm
                      <został, podobnie jak faszyzm, uznany za system zbrodniczy, krótko mówiąc byli
                      <komuniści to zbrodniarze ... a zobacz, u nas były komunista prezydentem został
                      <i to przez dwie kadencje ... protestowałeś?

                      No i widzisz, tu jest kolejna koleina w pogladach nie do zasypania. Stosunek do
                      tzw. Grubej kreski. Ja uwazam, ze to okropne otwierac akta IPN I narazac TEZ
                      niewinnych na spoleczny lincz. Bo wiesz, do wielu, wielu nawet porzadnych I
                      szanowanych osob przychodzil za komuny SB-ek na np. Kawe, od tak sobie pogadac.
                      Moglas go wyrzcic? Nie. A notateczka, moze ubarwiona byla zrobiona. Teraz mozna
                      go ZNISZCZYC. I zaklada sie ze SB pisalo prawde....To jesz podle i niskie i taka
                      wladza to wlasnie taki demokratyczny tatalitaryzm.
                      Nadto, prawicowcy maja tendencje do zapominania kontekstu konca lat 80-tych.
                      Zapomina sie o tym, ze komuna miala wojsko, policje,bylo 120 tys Ruskich, mogla
                      sie polac krew. Nie polala sie i Bogu dzieki.
                      Dlaczego mialby ktokolwiek protestowac? Mial DEMOKRATYCZNA legitymacje +
                      najwieksza sympatie spoleczenstwa (kolo 80%). Pewnie spisek, co? Podobnie jak ma
                      taka legitymacje teraz Kaczynski (jakie ma poparcie, 30%? Aha, ale to znowu
                      spisek sadazy). Tu kolejna roznica w mysleniu.

                      > Jaki to piekny fundament
                      > IVRP...Taki twarzowy, brunatny.
                      <To jest nieprawda, natomiast sprawą już bezdyskusyjną jest fakt, iż fundamentem
                      <IIIRP był kolor czerwony ...:)

                      Bezdyskusyjna? Niepawda? Wg kogo?;) No i sama widzisz jak odwrotnie myslimy,
                      konkretow az nad to:)

                      > Kazda rewolucja powoduje kontrrewloucje. A te sa tak, czy owak krwawe
                      <Jestem przeciwna rewolucjom, nie lubie przemocy ...

                      Bardzo ladnie. Ja tez nie. Ale juz sie ciesze na rzez obecnych madrali za 3 lata
                      po wyborach. Wg obecnych, PiSowskich standartow:) Mam nadzieje, ze nie bedzie
                      pardon:-)
                      S.P. Lem powiedzial, ze w perspektywie lat wladza Blizniakow bedzie nieistotna.
                      Za 4 lata nie bedzie po nich sladu. Oby;-)
                      • paczula8 Re: myślisz?:) 03.09.06, 18:17
                        Piszesz długie i ciekawe:) posty, ale kiedy proszę o konkrety zasłaniasz się
                        brakiem czasu ... nie ma konkretów nie ma dyskusji, a dyskusja mogłaby być
                        interesująca, tym bardziej, że jak widzę, różnice między nami są fundamentalne.

                        Ale tego sobie nie daruję:
                        > Bardzo ladnie. Ja tez nie. Ale juz sie ciesze na rzez obecnych madrali za 3
                        lata
                        > po wyborach. Wg obecnych, PiSowskich standartow:) Mam nadzieje, ze nie
                        > będzie pardon:-)

                        Chodzi Ci o rzeź dla rzezi, czy o mądrale ... eee żartuję przecież wiem, że o
                        madrale ... bo komunistów to Ty "grubą kreską" ... podwójne standardy typowe
                        dla przedstawiciela lewicy ...:)

                        > Za 4 lata nie bedzie po nich sladu. Oby;-)

                        Ich może nie być już za rok, byleby zdążyli zrobić to co maja do zrobienia;))
                        • Gość: :) Re: myślisz?:) IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 19:00
                          > Piszesz długie i ciekawe:) posty, ale kiedy proszę o konkrety zasłaniasz się
                          > brakiem czasu ... nie ma konkretów nie ma dyskusji, a dyskusja mogłaby być
                          > interesująca, tym bardziej, że jak widzę, różnice między nami są fundamentalne.

                          I znowu nieporozumienie. Pisze, co wiem i moge raz dwa uargumentowac. Ale nie
                          mam czasu na przeszukiwanie forum i internetu, by udowadniac moje wizje. Bo
                          wiesz, ja dzis pracuje:-D (to tak na marginesie dyskusji o nierobstwie epsow)

                          > Chodzi Ci o rzeź dla rzezi, czy o mądrale ... eee żartuję przecież wiem, że o
                          >
                          > madrale ... bo komunistów to Ty "grubą kreską" ... podwójne standardy typowe
                          > dla przedstawiciela lewicy ...:)

                          Ooo i to tez poczworny standart, przypisywac komu innemu podwojny, kto go nie
                          stosuje, samemu go stosujac.
                          Nie jestem przedstawicielem lewicy, tylko mam mylsenie lewicowe, a to baaaardzo
                          duzo roznica.

                          > Ich może nie być już za rok, byleby zdążyli zrobić to co maja do zrobienia;))

                          czyli? Moze np. skolocic spoleczenstwo jeszcze bardziej, niz juz jest?
                          Co do grubej kreski, to to juz przeszlosc. Powiedzmy, ze teraz bawimy sie w
                          przyslowia: "Kto mieczem..." i "Kto wiatr sieje...".

                          No moze mozna do tego dodac osobista niechec do wszelie NDecji i pochodnych;-)I
                          rosnaca swiadomosc, jaka skomplikowana gra jest zabawa w prawodawce.
    • Gość: Eneko Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 18:58
      Kaczka bardzo dobrze wypada w nowym spocie PO :))

      www.platforma.org/_files_/multimedia/wideoklipy/spot_samorzadowy/po_spot_2006.mpg
      • stefanmichnik Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie 03.09.06, 20:43
        Ten spot będzie przeciwskuteczny. Co to w ogóle jest: wszystkie media szczekają
        na KaczegoJara, a tu jeszcze jeden, jeszcze bardziej przegięty, histeryczny
        przekaz.

        Skoro rok rozemocjonowanej ofensywy nie przyniósł skutku, to tym bardziej ten
        badziew niczego nie zmieni. A moherom tylko przypomni, że oprócz czepiania się
        o wszystko pisiorów, platfusy nie mają ludziom niczego do zaproponowania.

        Pogrążają się pajace, pogrążają...
        • Gość: paff Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie IP: *.0-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.09.06, 20:50
          traca panowanie nad soba bo przegrywaja z kretesem...
        • Gość: :) Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie IP: *.upc.chello.be 03.09.06, 21:05
          Obawiam, ze to nie chodzi o mohery, tylko o jakies pare milionow ludzi, ktorzy
          nie poszli na ostatnie wybory (frekwencja jakies 47%), a teraz pluja sobie w
          brode, obserwujac co sie dzieje. Sam Kaczor moze nie jest glupi, ale te tysiace
          ludzi z przypadku obrastajacych teraz w dostojenstwa i zadnych slawy i pieniedzy
          nie sa do powstrzymania, wiec wczesniej czy pozniej tama chciwosc peknie, to tu,
          to tam, kap, kap, kap:] A potem to juz poplynie. Narazie Kaczorow sie boje, ale
          potem zaczna sie wolty i inne. Na holote z lapanki nie ma rady. Jestem jakos o
          to spokojny.
          Nadto nie PiSLePpeRowcy zaczna sie coraz bardzie wstydzic za polityke
          zagraniczna, a jak juz cos nie pojdzie z absrbcja srodkow unijnych, to ho ho.
          Ciemny ludek nie lubi w sumie, jak sie z niego robi ciemniaka.
          Sumujac, socjologowie pewnie zacieraja rece.

          A wiesz, ze SLD w 2001 roku mialo wiecej glosow, niz cala obecna koalicja razem
          wzieta? Bo w sumie PiS to mial marne 3-4 miliony? A robia szum, jak nie wiem. Z
          tego z milion moherow, a te systematycznie wymieraja. No bo policzmy, jak mohery
          plasuje sie od 60 do 75 lat, to gdzies na rocznik przypada z 70 tysiecy moherow,
          ktore co roku hmmm traci prawo wyborcze nieodwolalnie. Czyli elektorat PiSu
          wykrusza sie jakos 2% rocznie, a wkurzona mlodziesz zyskuje prawa wyborcze i
          jest raczej wyksztalcona, i woli dobra prace niz akta IPN. Plus wkurzona czesc
          spoleczenstwa (patrz wywody wczesniej), wiec cienko widze obecna koalicje za 3
          lata. Chyba, ze Andrju zrobi wybory wczesniej.
          No a demokratyczne sciecie Pana Prezydenta juz w 2010. Stawiam, ze frekwencja
          bedzie wyjatkowa:)
          • stefanmichnik Re: Kaczynski zrobil dobre wrazenie 03.09.06, 22:07
            mysle ze nie doceniasz tez betonowego elektoratu sld, ktory tez chcac nie chcac
            zegna sie z tym lez padolem. jesli chodzi o "szalenstwa dolow" to bardzo chyba
            bedzie trudno pobic ekscesy sld po 2001 czy kolezkowcow z aws-u. oczywiscie
            pewne niebezpieczenstwo istnieje jednak odnosze wrazenie ze Jarkacza sie po
            rpostu w PiSie boja. a i on nie bedzie sie patyczkowal z panami o lepkich
            rekach (czego dal wyraz na przyklad na warszawskiej pradze gdy jeden z
            samorzadowcow zalatwil sobie mieszkanie). ale rzeczywiscie pozyjemy zobaczymy.
            obawiam sie ( he he), ze jesli kolejne pomysly opozycji beda takie jak ten nowy
            klip donka to PiS porzadzi nie kolejne 3 ale 7 lat. Dopoki sie patalachy z
            opozycji naucza formulowac programy i propozycje majace chociaz znikomyu
            zwiazek z rzeczywistoscia. SLD jest w rozsypce bo co bardziej operatywne
            elementy sa juz w platformie, lpr tez nie dlugo zostanie wchloniety przez PiS.
            Andzrej nabral kredytow i jesli bedzie za bardzo gulal to spotka go smutny los.

            Ja w sumie wolalbym zeby istniala jakas realna opozycja bo to jest zawsze
            zdrowe i sprawialoby ze pisiaki nie czuly by sie za pewnie. no ale co zrobic
            jesli na czele opozycji stoja takie cwoki jak tusk czy schetyna?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka