Gość: Agniecha
IP: *.upc.chello.be
08.09.06, 20:38
jakby tutaj zaczac? Hmmm, dziwnie jakos. mam takie pytanie: czy musimy zawsze
pozostawiac po sobie znaki???
Mam od tygodnia prace studencka w Radzie UE i tak sie zastanawiam, dlaczego
na pietrze nr 50 w kazdej sali konferencyjnej przy stanowisku dla Polakow,
kazdego ranka od godz. 6 zastaje totalny balagan? Dobra, nie jestescie
jedynymi ( najwieksi balaganiarze to Niemcy i Rumuni), ale jak juz
przezuwacie swoje klopoty "Orbitem" lub czym innym, to juz nie przyklejajcie
resztek Do stolu. Zapewniam Was, ze mam niemaly niesmak wydlubywania Waszych
przezutych gum z dziurek, ktore jakoby nie sluza za popielniczki. Moze warto
podpatrzyc sasiadow, ktorzy najzwyczajniej na swiecie, ze starannoscia
obwijaja resztki w kawalki papieru lub po prostu wyrzucaja do kosza?
Moze powiecie, ze przezywam to okropnie i robie widly z igly, ale
kochani........to naprawde brak kultury
Pozdrawiam