Gość: misza52 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 18:53 Widze, ze walka rozgorzala na dobre i nie ma co liczyc na wrazenia osob, ktore sa juz po ustnym. Ja zdaje 20 wrzesnia, Pozdrawiam tych, ktorzy dopiero beda zdawac. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 14.09.06, 23:28 hej misza, a zdawal juz w ogole juz w turze powakacyjnej? Ja na sam koniec, w pazdzierniku dopiero Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza52 Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 23:35 czesc, mnie sie wydaje, ze na pewno wznowili egzaminowanie. Ty rzeczywiscie prawie na zamkniecie bedziesz zdawac. wlasnie siedze w CAPie i budzecie Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 14.09.06, 23:48 to przyslij mi potem sciage z tego CAPu, bo ja nie mam sily do tych polityk ;-) Chyba rzeczywiscie rzuce hasle "a czy unia naprawde ma jakas polityke w tym zakresie" jak mnie zapytaja o jakiegos CAPa albo inne swinstwo. Ja tam moge najwyzej rzucic ekspertyza empiryczna na temat roznic i podobienstw w przerwach na kawe w niemieckiej, miedzynarodwej i unijnej sluzbie publicznej oraz na deficyt beer callow w organach unijnych w porownaniu z moja stara praca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza52 Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 23:58 Mysle, ze komisja tez pewnie mialaby co opowiadac na twoje tematy. Ja mam nadzieje, ze nie beda zaglebiac sie bardzo w szczegoly i w razie czego uda sie wybrnac znajomoscia ostatnich wydarzen. A poza tym, nie stresuje sie az tak bardzo, bo od pazdziernika zaczynam kontrakt w reprezentacji w wawie. I pociesza mnie to, ze za tydzien bede juz po. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablo Re: AD5/05 ustne IP: *.smsnet.pl 15.09.06, 07:15 Wlasnie wrocilem z Bruksa i sie podziele, choc prawde mowiac wiekszosci pytan nie pamietam z nerwow. Komisja raczej przyjazna, pytania dosc ogolne, i na chlodno oceniam je jako niezbyt trudne, co niestety nie znaczy, ze na nie dobrze odpowiedzialem. Pytania o tlumaczenia i teamwork takie jak u innych, wlasciwie wszystko sie krecilo wokol "jak zapewnic jakosc tlumaczenia". W sumie bylo ponad 20 pytan, moze nawet pod 30, bo pytaja seriami, kazdy z komisji po kolei, a tych serii bylo sporo. Pan przewodniczacy mial przed soba gazete i pytal o kwestie zwiazane z jakims swiezym artykulem, chodzilo o CFSP. Duzo pytan w kontekscie CV, caly czas do niego nawiazywali. Bylo o filarach, trojce, dosc proste sprawy, mozna duzo pogadac. Jesli obleje, to przez wlasne nerwy i glupote, a nie przez komisje. Aha, to do Bylego - Brux sprawil fatalne wrazenie i jesli mialbym jechac do pracy unijnej, to tylko do Luxa, nie ma porownania :- ) Tylko Belgijki naprawde ladne :-) Pozdrowienia i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 15.09.06, 07:58 Dzieki Pablo za info! >Aha, to do Bylego - Brux sprawil fatalne wrazenie > i jesli mialbym jechac do pracy unijnej, to tylko do Luxa, nie ma >porownania :- Zeby nie bylo, ze BRUX to miasto moich marzen, ale dla mnie praktyczniejsze glownie ze wzgledow komunikacyjnych, bo jak wiadomo jestem anty- samochodziarzem, a z LUXa sie gdzies dostac publicznym transportem to tragedia. Ale jak bedzie wiecej takich LUX-fanow jak Ty, to tym lepiej dla mnie ;-) Chociaz w Bruxie dla ludzi z zewnatrz nie bedzie praktycznie zadnych etatow i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 09:31 byly_eurokrata napisał: > Zeby nie bylo, ze BRUX to miasto moich marzen, ale dla mnie praktyczniejsze > glownie ze wzgledow komunikacyjnych, bo jak wiadomo jestem anty- > samochodziarzem, a z LUXa sie gdzies dostac publicznym transportem to tragedia. > Ale jak bedzie wiecej takich LUX-fanow jak Ty, to tym lepiej dla mnie ;-) > Chociaz w Bruxie dla ludzi z zewnatrz nie bedzie praktycznie zadnych etatow i > tak. Byly, mówimy o Brukseli - stolicy Belgii ?!! Nie zamieniłbym za Luxa ni borracho. Choć z drugiej strony, może w Bruxie mają bezprzewodowe myszki i klawiatury.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 09:27 Dear candidates ex ante, Mogę w zasadzie jedynie potwierdzić słowa Pabla, czyli wrześniowa sesja nie przyniosła ze sobą żadnych rewolucyjnych zmian. Pytań jest faktycznie sporo, ale niestety tak pivotalne kwestie jak przyczyny rezygnacji Monneta z przewodniczenia High Authority czy też szczegółowe zasady ERIKI II nie pojawiają się, co pozostawia pewien niedosyt ;)Wcześniej pojawiały się sugestie, że egz. może trwać i godzinę - to raczej trudne bo komisja wyjątkowo skrupulatnie odmierza czas, co ma tę wadę, że kiedy na jakieś 7 minut wcześniej kończą im się standardowe pytania, mogą pojawić się niestandardowe, ale uspokajam, będą one dotyczyć raczej aspektów pracy jako tłumacz lub członek zespołu. Aspekt wielokulturowy jest przez komisję raczej ignorowany, bo jak słusznie stwierdzili, będzie on miał niewielkie znaczenie w ewentualnej pracy. Ze zrozumieniem pytań nie miałem zasadniczo problemów, choć umykały mi pojedyncze wyrazy. Siedzi się bardzo blisko szlachetnej komisji, co w tym kontekście jest pomocne. No i istotnie, lepiej z głową pisać CV, bo na pewno coś z niego się pojawi. Sam jestem zadowolony, że nie uciekłem, przed wejściem miałem różne myśli, jednak już w środku ogarnął mnnie dziwny spokój i jakikolwiek będzie wynik, raczej z tarczą niż na. Odpowiedz Link Zgłoś
wolnaamerykanka Re: AD5/05 ustne 15.09.06, 09:38 No właśnie, a co właściwie piszecie w CV w tych dziwnych rubrykach: organisational skills, social competences itp.? Czy można to w ogóle olać?? Odpowiedz Link Zgłoś
magda8860 Re: AD5/05 ustne 15.09.06, 22:27 czy ktos z was korzystal z kursow organizowanych przez www.eutest.org aby przejsc przez pre-selection and written tests szczegolnie numerical and verbal reasoning test??? Pomozcie!! Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 15.09.06, 22:54 magda 1) na egzaminach dla tlumaczy nie ma numericala 2) moim osobistym zdaniem "przygotowywanie sie" z verbala nie ma sensu, wystarczy przerobic 2-3 testy, zeby miec pojecie, o co chodzi. Ale jak sie przygotowywac do rozumienia tekstu? Albo sie rozumie albo nie. 3) przygotowac sie mozna tylko z wiedzy o unii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza52 Re: AD5/05 ustne IP: *.polskieradio.pl 15.09.06, 09:58 Wielkie dzieki za wrazenia Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 15.09.06, 12:55 ja mam najwiekszy problem z "artistic skills and comptetences", bo ja w tym kierunku mam zero uzdolnien. Chyba ze posty na forum podciagne pod "writing"?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza52 Re: AD5/05 ustne IP: *.polskieradio.pl 15.09.06, 17:39 Byly, nie zapominaj o swoim talencie w zakresie pisania scenariusza do telenowel. Probke kiedys tu zaprezentowales i byla genialna. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 15.09.06, 18:31 ah, masz racje, zapomnialem, moze dla jaj rzeczywiscie wpisze! Ale na serio, kilka osob juz pisalo, ze trzeba "uwazac" na to, co sie wpisuje do CV. Nie za bardzo rozumiem, czego sie tu bac, przeciez jak to moje CV i fakty wpisane sa prawdziwe, to nie powinieniem miec trudnosci z udzieleniem dodatkowych wyjasnien/komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 20:01 byly_eurokrata napisał: > ah, masz racje, zapomnialem, moze dla jaj rzeczywiscie wpisze! > > Ale na serio, kilka osob juz pisalo, ze trzeba "uwazac" na to, co sie wpisuje > do CV. Nie za bardzo rozumiem, czego sie tu bac, przeciez jak to moje CV i > fakty wpisane sa prawdziwe, to nie powinieniem miec trudnosci z udzieleniem > dodatkowych wyjasnien/komentarzy. Właśnie były, jeśli fakty są prawdziwe to nie masz się czego obawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radecki Re: AD5/05 ustne IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 15.09.06, 23:48 moja dziewczyna zdaje 5.10. To juz chyba bedzie koncowka. Ona juz teraz jest strzepkiem nerwow, ale jak zda mi jakies relacje po, to chetnie sie podziele. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 00:02 to w ten sam dzien zdaje, co ja. 6 pazdziernika to ostatni dzien egzaminow, wiec ani jej ani moje relacje juz za bardzo nikomu nie pomoga. Ja tam strzepkiem nerwow nie jestem, tylko mam ciagle nieczyste sumienie, bo zamiast cos tam powtarzac o unii wynajduje sobie 150 innych spraw do zalatwienia, Wiec jak minie ten 5/10 to zrobie trzy krzyzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radecki Re: AD5/05 ustne IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 16.09.06, 00:10 moja kobietka zdaje okolo 15.00 , a ty? (w bruxeli, nie wiem czy wszyscy tam zdaja czy tez egzaminy sa tez gdzies indziej?) Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 08:09 ja calkiem rano, finisz jest chyba tylko w Brukseli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asja Re: AD5/05 ustne IP: 83.222.39.* 16.09.06, 08:30 Ja zdaje 4.10 w samo poludnie, wiec jesli przezyje ten egzamin to postaram sie podzielic wrazeniami na goraco. A tak na marginesie to poradzcie mi jak tu sie zmobilizowac do nauki. Nie wiem, ale moj organizm wyksztalcil taki system obronny, ze juz na sam widok ksiazek o EU sie buntuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 08:34 Gość portalu: asja napisał(a): > A tak na marginesie to poradzcie mi jak tu sie zmobilizowac do nauki. Nie wiem, > > ale moj organizm wyksztalcil taki system obronny, ze juz na sam widok ksiazek o > > EU sie buntuje. Pomyśl o tym, że komisja to tacy mili ludzie i nie chciałabyć zrobić im przykrości. Oni tak lubią słuchać jak ktoś wymienia np. wszystkie sekcje EKES-u ;) Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 08:37 Eneko, co Ty ciągle z tym EKES-em, przecież to kółko wzajemnej adoracji z Komisją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 08:57 EKES rządzi, robią dobre przekłady. Szkoda tylko, że nikt tych opinii potem nie czyta... Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 08:59 EKES w niczym nie rządzi, bo jak słusznie stwierdzasz, robi opinie, których nikt nie czyta. Poza tym w kontekście tłumaczeń nie ma czegoś takiego jak EKES, bo ta instytucja ma wspólną sekcję tłumaczeniową w KR i tłumacze polscy pracują zawsze dla obu instytucji jednocześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 09:08 byly_eurokrata napisał: w kontekście tłumaczeń nie ma czegoś takiego jak EKES, bo ta instytucja ma wspólną sekcję tłumaczeniową w KR i tłumacze polscy pracują zawsze dla obu instytucji jednocześnie. Użyłem pewnego skrótu, podejrzewam przy tym, że jednak dzielą się pracą na KR-owców i EKES-owców, tak przynajmniej byłoby logicznie. Będę się upierał, że w tłumaczeniach jednak rządzą, wystarczy przeglądnąć parę opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 09:15 > Użyłem pewnego skrótu, podejrzewam przy tym, że jednak dzielą się pracą na > KR-owców i EKES-owców, tak przynajmniej byłoby logicznie. Będę się upierał, >że w tłumaczeniach jednak rządzą, wystarczy przeglądnąć parę opinii Eneko, nie bede sie rozwodzil, ale na 150% moge cie zapewnic, ze sie NIE dziela praca, tylko te same osoby dzis tlumacza opinie EKESu a jutro KR, albo nawet w jeden dzien raz dla jednej, raz dla innej instytucji. Strukurze organizacyjnej komitetow jest dlatego tylko jedna wspolna, ponadinstytucjonalna sluzba jezykowa. Zgodze sie natomiast chetnie z pogladem, ze poziom jezykowy tych tlumaczen jest dobry. Ale do komitetow nie brali byle kogo, jak do komisji Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 08:36 hehe Asia, skąd ja to znam! Ja po prostu wybieralem sie do parku z wewnetrznym nakazem, że nie wolno mi wracać do domu przed upłynięciem 1 godziny. Ale to też dużo nie pmogło: było gorąco, więc w ciągu tej godziny trzeba było skoczyć na loda, po coś do picia, pogapić się na ludzi. Ale jak będziesz mogła, to daj znać, co było u Ciebie, to może przed egzaminem jeszcze po prostu wykuję jeden temat i może jednym zabłysnę, bo sorry, ale ja nie widzę absolutnie żadnej przewodniej linii w czymś takim jak Wspólna Polityka Rolna albo Wspólna Polityka Zgraniczna. Zdajesz też po niemiecku przypuszczam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asja Re: AD5/05 ustne IP: 83.222.39.* 16.09.06, 09:33 Byly, zdaje podobnie jak ty w jez. niem. Oczywiscie postaram sie opisac moj egzamin jak najszybciej. Nie wiem jak w tym konkursie ale 2 lata temu (konkurs na C) komisja miala swoje "koniki" i uwielbiala pytac o ten sam temat przez pare kolejnych dni. Przykladowo niesamowitym powodzeniem u komisji cieszyly sie pytania dotyczace sytuacji na Cyprze, a gdy po paru dniach sie Cypr sie znudzil ...? zmieniono na pytania o status Kalinigradu. Ale chyba w naszym konkusie tak latwo nie bedzie. Pozdrawiam wszystkich zdajacych Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 09:48 Dzieki Asja i zycze polamania jezyka na ustnym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza52 Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 11:36 Mysle, ze tydzien przed egzaminem twoj organizm sam da ci do zrozumienia, ze juz czas. Z moich postanowien zagladania do ksiazek nawet w wakacje skonczylo sie na tym, ze wzialem, sie do galopu tydzien temu, a zdaje w srode 20 wrzesnia. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 11:46 Misza, ja przypuszczam, że skonczy sie tak, że zadadzą Ci takie pytania, na które będziesz/nie będziesz w stanie odpowiedzieć bez względu na naukę. Każdy z nas ma jakieś podstawy w preselekcji, trzeba je powtórzyć, ale sądzę, że uczenie się na pamięć, ile mlrd euro przeznaczy się w tym roku na fundusz strukturalny x nie ma sensu z punktu widzenia pracy tłumacza. Przy okazji, czytaliscie juz ten raport na temat efektywnosci tlumaczy pismenych w instytucjach?: europa.eu/rapid/pressReleasesAction.do?reference=ECA/06/22&format=HTML&aged=0&language=PL&guiLanguage=en Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 12:33 "Tłumaczenie wewnętrzne jest droższe od zlecanego na zewnątrz, ale trudno dokonać porównania, ponieważ na zewnątrz zlecane są teksty innego rodzaju, a jakość tłumaczenia wewnętrznego uznaje się za wyższą" Hehe, już nawet wiem, kto uznał ją za wyższą, a zlecane są dokładnie te same teksty (konkretnie trudniejsze i mniej wygodne z nich). Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 14:11 > Hehe, już nawet wiem, kto uznał ją za wyższą, a zlecane są dokładnie te same > teksty (konkretnie trudniejsze i mniej wygodne z nich). Sorry Eneko za dosadnosc, ale pieprzysz trzy po trzy. Przez pol roku mojego kontraktu ok. 70% mojej pracy to bylo sprawdzanie tlumaczen zewnetrznych 1) niemieckie byly niemal w 100% do wyrzucenia, "tlumacze" nie znali podstawowych slow, czesto mielismy wrazenie, ze bylo to tlumaczenie maszynowe, lekko poprawione przez "tlumacza" 2) tlumaczenia francuskie byly w polowie do niczego 3) wsrod tlumaczen angielskich zdarzaly sie dobre, ale zle przewazaly ZADNE z tlumaczen zewnetrznych nie nadawolo sie do publikacji bez "obrobki". Jak przeczytasz dokladnie ten raport, to stwierdzisz, ze poczatkowo trzeba bylo odsylac duzo tlumaczen i dopiero w wyniku tych reklamacji jakosc sie poprawila. Do nas doszly niepotwierdzone pogloski, ze w 2004 r. przetarg na tlumaczenia wygralo jakies biuro, ktore placilo za strone 20 zl. Za taka stawke nie bedzie pracowal zaden sensowny tlumacz, wiec robili to najprawdopodobniej studenci, ktorzy o tlumaczeniu nie mieli zielonego pojecia. Z tego, co slysze, w miedzyczasie jakosc sie znacznie poprawila. Ale na poczatku bylo beznadziejnie. Teraz pomysl, tlumaczenie zewwnetrzne kosztowalo moze w sumie 30 zl, ale do tego trzeba by dodac 70% naszej pensji urzedniczej, bo my je musielismy poprawiac, jak tak policzysz, to zewnetrzne sa jeszcze drozsze niz wewnetrzne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 14:26 Sorry byly, ale już chyba trochę czasu minęło od twojej przygody z instytucjami i zaszły tam pewne zmiany. Już sam fakt, że w sprawozdaniu jest mowa o tym, że zewnętrzni pracują na zupełnie innych tekstach świadczy o tym, że nie jest ono do końca rzetelne. Ocenie wewnętrznych się nie dziwię - wyobraź sobie, że przychodzi do ciebie szef i mówi: byly, przyszedł tu taki jeden Hans i podesłał próbki swoich tłumaczeń, mówi, że chce może to zrobić lepiej i taniej niż ty, co sądzisz o tych tekstach ? Już kiedyś przerabialiśmy ten temat - za jakość zewnętrznych odpowiadają wyłącznie contracting authorities, a te dysponują odpowiednimi sankcjami wobec nierzetelnych biur. Sankcjami, których praktycznie nie ma w przypadku wewnętrznych. I tylko nie mów mi proszę, że egzamin jest sitem, które pozwala wyłonić najlepszych. Dane w sprawozdaniu są nieaktualne i nieobiektywne, co innego, gdyby audyt w kwestii jakości tłumaczeń powierzyć niezależnym podmiotom zewnętrznym. I znowu, w Polsce są setki biur tłumaczeń, jeśli któreś papra robotę, to bardzo łacno można znaleźć inne, lepsze. Oczywiście, jeśli odrzucimy tezę, że prawdziwi fachowcy pracują jedynie w instytucjach, jak możnaby sądzić z twoich postów. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 14:39 eneko, to chodzi o calkiem obiektywne bledy jezykowe a nie wyszukane przez nas celowo przyklad "in seinem kürzlichen Bericht stellte der Ausschuss fest..." bylo przetlumaczone jako "w swoim KROTKIM sprawozdaniu", zamiast "w swoim NIEDAWNYM sprawozdaniu". Jak ktos robi takiego byka na pierwszej stronie, to mozesz sobie wobrazic, jak on zna jezyk. I to nie byly bledy sporadyczne, bo w niemieckich tekstach zdarzaly sie w KAZDYM akapicie. I nieprawda jest, ze zewnetrzni pracowali na innych tekstach, robili dokladnie to samo, co my, wrecz bym powiedzial, ze my przejmowalismy trudniejsze, bo zdawalismy sobie sprawe, ze terminologiczne sprawdzanie po freelancach bedzie katorga. A tak btw chwalisz pod niebiosa jakosc tlumaczen pewnej instytucji. Trzy razy mozesz zgadywac, gdzie ja pracowalem i ´teraz sobie dopowiedziec, skad sie bierze dobra jakosc tych tluamczen. Stad, ze byly one przez nas poprawiane i ze obecnie freelanci tlumacza tam tylko niewielki procent tekstow. To chyba o czyms swiadzcy, a nie o sitwie tlumaczy wewnetrznych, ktorzy chca wykolegowac frilansowska konkurencje. Nie twierdze, ze prawdziwy fachowcy pracuja tylko w instytucjach, ale przeczytaj sobie dokladnie warunki przyznawania kontraktow biurom tlumaczen. Cena jest glownym atutem. Zeby wykluczyc dane biuro za zle tlumaczenia trzeba wszczac bardzo skomplikowana miedzyinstytucjonalna procedure, takie biuro moze wiec poszalec przynajmniej przez pol roku. I chyba nie zaprzeczysz, ze zaden fachowiec nie bedzie pracowal za 20 zl. Nie znam tegorocznych stawek, niech to teraz bedzie 35 zl, to i tak nie jest duzo. Top-fachowcy biora w Polsce 80 zl za strone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 14:50 Byly, chyba nie dojdziemy w tej kwestii do porozumienia, problem polega na tym, że ja uważam, iż to wolny rynek pozwala uzyskać najlepszy stosunek ceny do jakości, ty zaś uznajesz wyższość firm państwowych nad prywatnymi. Czytając twoje uwagi o stawkach dla tłumaczy bardzo się dziwię, że nie przeszedłeś na freelancing, nawet zostając w Niemczech. Jako top-fachowiec, nawet tłumacząc te swoje 6-7 stron dziennie wyciągałbyś miesięcznie jakieś 3500 EUR. W tej sytuacji nie bardzo opłaca ci się startować w konkursach. Musisz tylko najpierw znaleźć odpowiednie biuro, nalepiej typu "everything but profit", które dopłaci Ci te 50% do stawki otrzymanej od klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 14:57 "Jako top-fachowiec, nawet tłumacząc te swoje 6-7 stron dziennie wyciągałbyś miesięcznie jakieś 3500 EUR. W tej sytuacji nie bardzo opłaca ci się startować w konkursach. " Boze Eneko, wyciagnalbym 3500 BRUTTO, czyli 1800 netto. Ja juz teraz na panstwowym zarabiam wiecej brutto i netto. A musialbym nosic przez 24/7 komorke przy sobie, nigdy nie wyjezdzac na wiecej niz 5 dni na dalszy urlop itd. jak moi koledzy ze studiow. I na dodatek tlumaczyc teksty z dziedzin, na ktorych sie kompletnie nie znam. To po co mi to. Ty nigdy nie czytasz pytan zadawanych na polskich forach dla tluamczy? Ja wcale nie widze, zeby rynek cokolwiek regulowal, bo tam w kolko zadawane sa banalne pytania przez te same osoby, ktore najwidzoczniej dostaja powazne zlecenie sadzac po tresci pytan. A my sie nie mozemy dogadac, bo nie przyjmujesz do wiadomosci moich faktow. Znasz jakosc tlumaczen freelancow w jakims tam przekroju? ja znam, bo sie tym zajmowalem przez pol roku a ponadto od kilkunastu lat jestem czlonkiem panstwowej komisji egzaminacyjnej dla tlumaczy eksternistycznych z jez. polskich. Takich komisji jest w calych Niemczech chyba 3-4, wiec ja akurat znam troche poziom tych ludzi, ktorzy potem szaleja na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 15:22 Były, może po prostu ustalmy, że nie będziemy się wypowiadać: ja na temat tłumaczy zatrudnionych w niemieckich urzędach, ty na temat polskich freelanców, bo oboje mamy o odpowiednim temacie bardzo znikome pojęcie. Rynek sporo rzeczy reguluje, pod warunkiem, że nie jest w zbyt ciasnym kagańcu. Ja tam czekam np. aż będę mógł wybrać takiego dostawcę energii, żeby nie płacić co miesiąc więcej, niezależnie od tego, czy siedzę w domu, czy wyjechałem na wakacje. Będę się upierał, że ktoś, kto pracuje na zasadach wolnej konkurencji i pod odpowiednią presją uzyskuje dużo lepsze efekty, niż osoba pracująca w myśl zasady: "czy się stoi, czy się leży". Znajomość naszej najnowszej historii może być pewną wskazówką w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 15:46 ja sie z toba chetnie zgodze, ale w warunkach: prywatny zleciodawca - prywatny zleceniobiorca. Zleceniobiorca odwala chale, to zleceniodawca mu nie placi albo placi mu tylko czesc. W konstelacji "publiczny zleceniodawca" - prywatny zlecioniobiorca jest niestety zupelnie innaczej. Rodzielaniem zlecen zajmuja sie z reguly urzednicy administracyjni nie majacy pojecia o sprawach jezykowych. Czyli jak np. taka sekcja polska ma zastrzezenia do jakosci, musi sie zwrocic do takiego urzednika z "reklamacja", ten jest od razu spieniony, bo to dla niego wiecej roboty, wiec najpierw uspokaja, ze moze nastepnym razem bedzie lepiej. Nastepnym razem jest znow zle, wiec znowu reklamacja. Urzednik prosi u uzasadnienie reklamacji z przykladami. Wiec ty jako tlumacz statutowy musisz robic jeszcze dodatkowo po godzinach statement, dlaczego tluamczenie x bylo zle. Oni to wysylaja do biura tlumaczen. Biuro odpowiada, ze to nieprwada, bo tlumaczenie w stylu "Jak wiemy, Gutenberg w roku xxxx w Niemczech urodzony byl" jest poprawne, bo szyk zdania w jezyku polskim jest dowolny i oni nie rozumieja, czego my sie czepiamy. Urzednik od frilansow pisze znowu do sekcji polskiej, co my mamy do powiedzenia w tej sprawie. My na nowo musimy pisac jakis bzdurny statement, ze tlumaczenie bylo zle. Urzednik wysyla to do biura w Polsce. Te znowu odpisuje, ze u nich wszystko jest zgodnie z zasadami, bo tlumaczenia sa sprawdzane i oni nie widza problemow. Sprawa trafia do jakies tam komisji miedzyinstytucjonalnej. Jak masz szczescie sekcja polska w parlamencie i w komisji tez zglosila zastrzezenia. Wtedy wykluczaja biuro nr 1 na lisie (=to, ktore zaoferowalo najtansza cena, a nie to, ktore zaoferowalo najwyzsza jakosc) i przeskakuja na biuro nr 2. To nawet ma jakas biurokratyczna nazwa francuska, cos w stylu "kaskada". Jak masz pecha, biuro nr 2 jest tez do d.... i zaczynasz zabawe od poczatku. Oczywiscie w miedzyczasie uplynelo juz kilka miesiecy. Rozumiesz teraz, dlaczego wolny rynek w tym kontekscie nie jest najlepszym rozwiazaniem? Po stronie instytucjonalnej jest za duzo posrednikow, nikt nie ma bezposredniej kontroli. Natmoiast jesli ty jako statutowy sie pomylisz, to reklamacje od klientow (np. deputowanych z Polski) laduja od razu na biurku twojego HoU, co moze sie zdarzyc np. w przypadku tekstu o elektrowniach atomowych, gdzie uzyjesz jakiegos niefachowego pojecia a w Komitecie siedzi Polak-fizyk, ktory chce blysnac wiedza i monituje, ze pojecie bylo nie takie. Mam nadzieje, ze teraz bedziesz bardziej w stanie zrozumiec funkcjonowanie tego systemu Na koniec jeszcze jeden humor z zeszytow szkolnych. Taki niemiecki frilans w tlumaczeniu na polski slowa "Stromausfall" napisal "wypadniecie pradu". Tylko przypadkem tlumaczenie trafilo w moje rece. Dzwonie to pani od zlecen zewnetrznych, ktora oczywiscie nie zna polskiego, a ta mi mowi: on juz kilka razy tlumaczyl, nikt sie nie skarzyl, to nie dawalam panu to sprawdzania, bo Pan ma i tak duzo pracy. Taka jest rzeczywistosc rynku, ktory weryfikuje niby jakosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 19:40 Byly, masz pewnie sporo racji jeśli chodzi o nieskuteczne procedury, jednak muszę tutaj reiterować, że nie jest to problem złych tłumaczy zewnętrznych, co raczej organizacji samych instytucji. Nie wspominasz też o możliwości, że, nawet jeśli dopiero za drugim czy trzecim razem, znajdzie się porządne biuro, które zrobi porządne translacje za dużo mniejsze środki. Oczywiście też procedura wyboru, w której jedynym kryterium jest cena bardziej nadaje się do przetargu na nakrętki do słoików. Możemy obaj rzucać przykładami, wystarczy otworzyć pierwszy z brzegu OJ i sporo się tego nazbiera, ale ja przynajmniej nie generalizuję twierdząc, że wewnętrzni kiepsko tłumaczą. Podobne generalizacje, tak jak nierzetelne i nieobiektywne sprawozdania są bardzo krzywdzące dla całej rzeszy profesjonalnych tłumaczy, których jedyną "winą" jest to, że wybrali pracę w domu. Oni, w przeciwieństwie do wewnętrznych, muszą stale się doskonalić i walczyć o utrzymanie na rynku, tymczasem w opisanym przez ciebie przykładzie - co czeka wewnętrznego, który zepsuł dzieło - krzywe spojrzenie HoU ? Czy to dopiero za trzecim razem ? Usprawiedliwia cię być może nieco fakt, że trafiłeś widać na bardzo kiepskie biura, ale i tak powinieneś mieć nieco szerszą perspektywę. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 16.09.06, 20:49 "Podobne generalizacje, tak jak nierzetelne i nieobiektywne sprawozdania są bardzo krzywdzące dla całej rzeszy profesjonalnych tłumaczy, których jedyną "winą" jest to, że wybrali pracę w domu. " Ja nie twierdze, że na rynku frilansów nie ma dobrych i że statutowi są zawsze lepsi, bo to by była bzdura. Na wspomnianych przeze mnie forach widuje się kilka osób z bardzo błyskotliwymi pomysłami i ogromną wiedzą fachową. Ty po prostu naśmiewałeś się z krytyki frilansów przez organy instytucyjne w stylu "oni muszą krytykować frilansów, żeby udowodnić swój sens bytu". Otóż jest to również niesprawiedliwe posądzenie, bowiem jakość tłumaczeń frilansowskich w 2004 r. była beznadziejna i to zupełnie obiektywnie, bo jak wspomniałem, tłumacz-profesjonalista nie podjąłby się pracy za takie stawki. Mowisz, że to wina instytucji. Ja byłem w 2003 roku na spotkaniu w Warszawie dla tlumaczy-frilansow. Spotkanie było zorganizowane przez przedstawicieli Komisji w celu wyjaśnienia procedur przetargowych. Przewodniczący delegacji unijnej chyba ze trzy razy apelował, żeby nie oferować stawek dumpingowych typu 10 euro za strone. Potem można było zadawać pytania: ich większość padała (po angielsku) z ust osób, które znały jezyk najwyżej na poziomie 3 klasy liceum. Najwidoczniej takowe wygrały przetrarg. Cóż, idea taniego państwa się kłania. Tak sie akurat składa, że w tym samym roku kolega ze studiów, Niemiec, dostał zlecenie z OHIMu na polski i coś nie wypaliło, musiałem pomóc. Stawka: 1 euro za linijke. Wiec tutaj widać różnice. Natomiast kto jest na dłuższą metę tańszy, statutowy czy frinlans, to pytanie filozoficzne. W dużym firmach prywatnych mimo wszystko do dziś jest zawsze jakaś, chociażby mała, załoga tłumaczy, która zajmuje się tekstami poufnymi albo szczególnie ważnymi. Nie zapominaj, że do obsługi frilansów jest i tak potrzebna administracja oraz co najmniej garstka jakiś weryfikatorów, do sprawdzania jakości i merytorycznej zgodności z oryginałem, bo innaczej frilans Kowalski przetlumaczy "daily allowance" jako "dieta" a frilans Nowak jako "dodatek", a na to w warunkach unijnych nie mozna sobie pozwolic. Nakład koordynacyjny byłby tu tak duży, że od razu można zatrudnić kilku statutowych, którzy nawet w środku nocy będą wiedzieli bez zaglądania do czegokolwiek, że daily allowance to x. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 21:06 Były, nigdy nie twierdziłem i bardzo daleki jestem od twierdzenia, że UE nie potrzebuje całkiem sporej ekipy kompetentnych tłumaczy "in-house". Sam kandyduję do grona takowych i niezależnie od wyniku nie będę twierdził, że to zbędna kasta (choć oczywiście w pewnych okolicznościach przyjdzie mi to łatwiej). Grupa ta powinna zajmować się najważniejszymi oraz poufnymi tekstami, resztę można swobodnie zlecić na zewnątrz. Takie najważniejsze teksty to np. proposals Komisji, a te jak są tłumaczone każdy widzi. Stawki w Polsce są śmiesznie niskie w porównaniu z zachodnimi, jednak będę się upierał, że z jednej strony koszty utrzymania są jednak dużo niższe, a z drugiej, że nie można oceniać tłumacza wyłącznie po stawce którą bierze, może jest zafascynowany daną dziedziną i gotowy pracować nawet za niższą stawkę a może godzi się na niskie stawki by szybko zdobyć spore doświadczenie i potem dyktować warunki ? A ty były urawniłowka jak leci, oj za długo już jesteś na państwowym, zdecydowanie zbyt. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Frilansi 16.09.06, 14:50 aha, no i tak w ogole, to w mojej pracy w Niemczech toczy sie tez stale ta sama dyskusja, byl juz u nas taki niemiecki NIK, byl audyt wewnetrzny, ale nikt jakos nie stwierdzil, ze freelanci sa lepsi, bo jak tylko zleca sie im wieksze projekty wymagajace znajomosci terminologii fachowej, to odwalaja fuszerke i po ostatnim Grossprojekcie tlumaczonym przez frilansow ministerstwo zlecilo nam przetlumaczenie WSZYSTKIEGO na NOWO, bo odbiorca za cholere nie mogl zrozumiec w niektorych miejscach, o co chodzi. Poza tym wszystkich publicznym sluzbom jezykowym znany jest przyklad Kanady, gdzie pare lat temu praktycznie zlikwidowano rzadowe centrum tlumaczeniowe, bo frilansi niby tansi i lepsi, teraz to centrum jest reaktywowane, bo bylo za duzo skarg. Z ta prywatyzjacja jest tak: w pierwszym roku/w pierwszych dwoch latach jakosc jest w miare dobra, potem - jak biura nabiora pewnosci - coraz bardziej spada, bo zlecenia kieruje sie do amatarow, zeby obnizyc koszty. To jest ta sama bajka w kazdym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko Re: Frilansi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 14:54 byly_eurokrata napisał: > Z ta prywatyzjacja jest tak: w pierwszym roku/w pierwszych dwoch latach jakosc > jest w miare dobra, potem - jak biura nabiora pewnosci - coraz bardziej spada, > bo zlecenia kieruje sie do amatarow, zeby obnizyc koszty. To jest ta sama bajka > > w kazdym kraju. Zgadza się, dlatego kiedyś powstały kołchozy. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Frilansowe hajlajty 17.09.06, 01:22 Specjalnie dla Ciebie Eneko, AUTENTYCZNE przyklady tlumaczen frilansow: PL: ochrona mniejszości EN: protecting minors PL: tchnięcie nowego życia w strategię lizbońską FR: revitalisation de la stratégie de Lisbonne PL: nieporozumienia w przemyśle EN: industrial disputes Szczegolnie cenilismy frilansów z ambicjami literackimi: PL: Istnieje zgoda, że garnek rozdzielony pomiędzy większą ilość biesiadników jest ograniczony. EN: There is an acceptance that there is a finite pot distributed around more players PL: [Komitet] jest zadowolony, że Państwa Członkowskie zostały poproszone o określenie granic swoich portów do celów niniejszej dyrektywy. EN: [the Committee] welcomes the fact that the Member States are to determine the boundaries within which the directive shall apply to their ports. (to jest zdanie z moich czasów, pamietam je nawet) Ja po francusku to najwyzej potrafie powiedziec wu-le-wu-kusze-awek-mla, ale mimo to na pierwszy rzut oka widze, ze tu cos nie gra z tymi dziecmi PL: ogólny obowiązek dla podmiotów zajmujących się opieką dzieci FR: (z opinii dotyczącej bezpieczniejszego korzystania z Internetu) un devoir général pour tous les opérateurs concernés de protéger les enfants Frilans o zacieciu socjologicznym: PL: Zastępca musi należeć do tej samej klasy ekonomicznej i socjalnej, co członek Komitetu. FR: Le suppléant doit appartenir à la même catégorie de la vie économique et sociale que le membre du Comité. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: Frilansowe hajlajty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 06:31 Tak jak mówiłem były, możemy się przerzucać przykładami, specjalnie dla ciebie otworzyłem najnowszego OJ (L 253), w którym czytamy m.in., że: The Report stressed that the future international civilian mission in Kosovo (ICM) should be based on a UN SC Resolution. It should ensure the implementation of nonmilitary aspects of the status settlement. The ICM will work with the Kosovo authorities to support implementation of the status settlement, exercising intervention powers if needed. W sprawozdaniu podkreślono, że przyszła międzynarodowa misja cywilna w Kosowie (MMC) powinna opierać się na rezolucji RB ONZ. Powinna ona zapewnić wprowadzenie w życie niewojskowych aspektów określenia statusu. MMC będzie współpracować z władzami Kosowa, aby wspierać wdrażanie określenia tego statusu, wykorzystując w razie potrzeby siły interwencyjne. pojawiła się też wzmianka o nowym SG/WP: W dniu 12 lipca 2006 r. SG/WP Havier Solana oraz Komisarz Oli Rehn przedłożyli Radzie sprawozdanie zatytułowane „Przyszła rola i wkład UE w Kosowie”. (zwróć też uwagę zapis "Komisarz"). Najbardziej smakowity jest ten kąsek: 1. EN: The SG/HR shall be authorised to release to third parties associated with this Joint Action EU non-classified documents related to the deliberations of the Council with regard to the action covered by the obligation of professional secrecy pursuant to Article 6(1) of Council Decision 2004/338/EC, Euratom of 22 March 2004 adopting the Council's Rules of Procedure (1). 2. PL: SG/WP jest upoważniony do udostępniania stronom trzecim biorącym udział w realizacji niniejszego wspólnego działania dokumentów jawnych UE związanych z treścią obrad Rady dotyczących działania wspierającego, objętych tajemnicą zawodową na podstawie art. 6 ust. 1 decyzji Rady 2004/338/WE, Euratom z dnia 22 marca 2004 r. w sprawie przyjęcia Regulaminu Rady (1). 3. Art. 6 ust. 1 decyzji Rady 2004/338/WE, Euratom Artykuł 6 Tajemnica służbowa i przedkładanie dokumentów w postępowaniu sądowym 1. Bez uszczerbku dla przepisów art. 8 i 9 oraz przepisów dotyczących publicznego dostępu do dokumentów, obrady Rady są objęte tajemnicą służbową, o ile Rada nie postanowi inaczej. Oczywiście nie są to przykłady tak manifestne jak twoje, ale miałem bardzo niewiele czasu na ich odnalezienie. Powinny jednak wystarczyć, by dać ci sporo do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morgoth Re: Frilansowe hajlajty IP: 212.75.100.* 17.09.06, 09:46 Prawda, poziom językowy niektórych aktów prawnych jest tragiczny. Np. w większości umów międzynarodowych publikowanych w OJ jest żenujący błąd: "Sporządzono w Kijowie dnia pierwszego grudnia roku DWUTYSIĘCZNEGO PIĄTEGO" eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2006:211:0024:0038:PL:PDF Są też rażące błędy w tłumaczeniu nazw bardziej egzotycznych krajów (zob. np. dowolną umowę między UE a krajami ACP). Jakich tłumaczy tam zatrudnili, że przepuszczają takie byki... Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Frilansowe hajlajty 17.09.06, 10:47 "3. Art. 6 ust. 1 decyzji Rady 2004/338/WE, Euratom" Rzeczy z 2004 r. sa na 99% tlumaczone przez frilansow. Najgorsze jest to, ze tlumaczenie raz opublikowane w zasadzie obowiazuje, my tez musielismy przejmowac niektore sformulowania UKIE, chociaz one nie zawsze nam sie podobaly. To sa bardzo trudne kwestie, co robic, przejmowac badziewo czy odstepowac od tekstu (tego zbyt czesto nie wolno w zsadzie robic) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: Frilansowe hajlajty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 10:56 Widzisz byly, gdybyś lepiej znał się na prawie lub unijnych tekstach wiedziałbyś, że nie ma tutaj przebacz i nie można wprowadzać nowych pojęć. Komuś po prostu nie chciało się zerknąć do aktu, albo też nie wpadł na taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Frilansowe hajlajty 17.09.06, 11:01 to juz kompletna bzdura, bo jak tekst przetlumaczony pierwotnie sprzed 2004 jest ewidentnie bledny, to niestety trzeba zmieniac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko Re: Frilansowe hajlajty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 11:08 byly_eurokrata napisał: > to juz kompletna bzdura, bo jak tekst przetlumaczony pierwotnie sprzed 2004 > jest ewidentnie bledny, to niestety trzeba zmieniac. Pod żadnym pozorem, a już na pewno nie w podanym przykładzie. Reprezentujesz typowe filologiczne podejście, a to jest tekst prawny. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Frilansowe hajlajty 17.09.06, 11:20 drogi Eneko, ja nie mowie o bledach stylistycznych tylko merytorycznych. Akty prawne sprzed 2004 r. byly tlumaczone przez panstwa narodowe "na wlasna odpowiedzialnosc", sensu strice nie moga byc wiec wiazace, bo Polska nie byla wtedy jeszcze panstwem czlonkowskim. Wiec jesli ktos z UKIE pomylil w jakims rozporzadzeniu "panstwo pochodzenia" z "panstwem pobytu", to niestety trudno to przejmowac w nastepnych tlumaczeniach tylko dlatego, ze to juz tak kiedys opublikowano To jest problem znany z rozszerzenia np. o Finlandie, gdzie podobno bylo tez duzo bledow w pierwotnych tlumaczeniach. Nikt o tym glosnio nie mowi, tylko postepuje sie pragmatycznie, bo jakies notyfikacje wobec wszystkich panstw czlonkowskich ze wgzeldu na kazda bzdure sparalizowalyby caly aparat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: Frilansowe hajlajty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 11:30 byly_eurokrata napisał: >drogi Eneko, ja nie mowie o bledach stylistycznych tylko merytorycznych. Akty prawne sprzed 2004 r. byly tlumaczone przez panstwa narodowe "na wlasna odpowiedzialnosc", sensu strice nie moga byc wiec wiazace, bo Polska nie byla wtedy jeszcze panstwem czlonkowskim.> Byly, zwracalem ci już uwagę, że naprawdę są pewne dziedziny, w których inni mają lepszą orientację. Jeżeli tekst późniejszego aktu legislacyjnego mówi o "tajemnicy służbowej" określonej w art. 1 dyrektywy XX/XX, to nie możesz tego zmienić na "tajemnicę spowiedzi" niezależnie od tego, jak bardzo byłbyś przekonany co do słuszności tego kroku. W opiniach EKES-u mogłeś wyczyniać podobne cuda, choć i tam w zasadzie nie powinno to mieć miejsca. Swoją drogą na egzaminie lepiej uważaj ze swoją interpretacją wiążącej mocy aktów sprzed 2004 r., zwłaszcza gdy padnie pytanie np. o kryteria kopenhaskie. Dla twojej wiadomości - zostały one opublikowane w specjalnej edycji Dz.U. i zyskały moc obowiązującą. Poniżej masz linka, gdzie możesz odszukać te akty: europa.eu.int/eur-lex/lex/JOEdSpecRep.do?year=2004 Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Frilansowe hajlajty 17.09.06, 11:48 - wiem, co to sa kryteria kopenhaskie, przejecie acquis, ale niekoniecznie w tlumaczeniu UKIE..... - wiem gdzie mozna znalezc Dziennik Specjalny, nie dziwi Cie slowo "specjalny" - co do uwazania z mojej strony: to nie moje wymysly, tylko wskazowki naszych przelozonych, one byly i sa dla mnie akurat w tym kontekscie istotniejsze niz twoje prywatne przekonania, nawet jesli jestes prawnikiem, a ja nie. Nam wyraznie powiedziano, ze nie musimy sie trzymac litery tlumaczen narodowych sprzed 2004 r., jesli uznamy je za kompletnie bledne. Ale to byla sprawa dyskutowana na kazdym spotkaniu koordynacyjnym, nie wiem, jaka jest aktualna wykladnia, jesli sie zmienila, to ja jako urzednik nie bede mial problemow z tlumaczeniem "bizon z puszczy bialowieskiej" zamiast "zubr", jesli tak jest w jakims starym dzienniku urzedowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: Frilansowe hajlajty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 12:03 byly_eurokrata napisał: > - wiem gdzie mozna znalezc Dziennik Specjalny, nie dziwi Cie slowo "specjalny" Nie, akty w nim zawarte mają taką samą moc jak pozostałe. > Nam > wyraznie powiedziano, ze nie musimy sie trzymac litery tlumaczen narodowych > sprzed 2004 r., jesli uznamy je za kompletnie bledne. Tak jak wspomniałem jest to (z poważnymi zastrzeżeniami) dopuszczalne w przypadku aktów nielegislacyjnych, takich jak opinie EKES. Sprawę komplikuje co prawda fakt, że w podanym przykładzie chodziło o wspólne działanie, ale tutaj obstawłbym przy konieczności trzymania się wersji oficjalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 17.09.06, 10:38 Wasze przyklady Eneko i Morgoth mnie nie przekonuja, bo nie wiadomo, czy to nie sa wlasnie frilansowskie, ze wzgledu na brak wewnetrznych "mocy przerobowych" my tez musielismy "puszczac" niezweryfikowane tlumaczenia zewnetrzne do publikacji w OJ..... Ale niewazne, Eneko oburzal sie, ze wewnetrzna sitwa unijna dyfamuje wysoko wykwalifikowanych tlumaczy-freelancow, otoz niestety oni nie sa zawsze tak wykwalifikowani, wrecz przeciwnie, jak widac na moich przykladach, nie znaja czasem nawet podstaw jezyka a mimo to biora sie za tlumaczenie. Piszesz Eneko, ze ktos moze zaoferowac niskie stawki, zeby sie czegos nauczyc. Otoz trafiasz w dziesiatke. Taki tlumacz zarabia kase i sie uczy w ten sposob, ze slono oplacany weryfikator unijny (jesli ma czas) musi po nim poprawiac. To juz po prostu lepiej zatrudnic takiego delikwenta na stale, przez pierwsze 1-2 lata do niego dokladac, zeby sie nauczyl i potem bedzie spokoj, bo nawet najbardziej leniwy statutowy nauczy sie na pamiec najwazniejszych rzeczy. A poduczony za unijna kase frilans przerzuci sie na inna dzialke, przyjdzie nowy, ktorego od nowa trzeba bedzie poduczac za unijne pieniadze. Ale na zewnatrz idzie fama, ze frilans przeciez tanszy. I o to chyba chodzi w przedmiotowym raporcie. Nikt nie wie, jak podliczyc wszystkie koszty "kolateralne" tlumaczy statutowych i zewnetrznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 10:51 byly_eurokrata napisał: ze wzgledu na brak wewnetrznych "mocy przerobowych" > my tez musielismy "puszczac" niezweryfikowane tlumaczenia zewnetrzne do > publikacji w OJ..... Co za profesjonalizm, zwłaszcza w odniesieniu do oficjalnego promulgatora 450 mln organizacji. W dobrych biurach nie ma miejsca na takie praktyki, rynek działa. Nie wróżyłbym ci tam raczej kariery. >Eneko oburzal sie, ze wewnetrzna sitwa unijna dyfamuje wysoko > wykwalifikowanych tlumaczy-freelancow, otoz niestety oni nie sa zawsze tak > wykwalifikowani, wrecz przeciwnie, jak widac na moich przykladach, nie znaja > czasem nawet podstaw jezyka a mimo to biora sie za tlumaczenie. Rozumiem, że świeżo upieczony absolwent, który w kilka godzin przetłumaczy prosty artykuł z gazety a nstępnie odpowie na pytanie o przyszłość Turcji już w miesiąc później może chodzić w glorii arcyspecjalisty. >Piszesz Eneko, > ze ktos moze zaoferowac niskie stawki, zeby sie czegos nauczyc. Otoz trafiasz wdziesiatke. Taki tlumacz zarabia kase i sie uczy w ten sposob, ze slono > oplacany weryfikator unijny (jesli ma czas) musi po nim poprawiac. Ja ciąglę się uczę bo chcę i muszę, dlatego zgodziłbym się pracować za niższą stawkę by móc kontynuować w mojej ulubionej dziedzinie. Jeżeli ty przestałeś się uczyć, to możesz mieć problemy w Brukseli, od czasu twojego pobytu trochę się jednak zmieniło, przybyło parę narzędzi i terminów, trzeba będzie trochę niestety nowej wiedzy przyswoić Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 17.09.06, 11:01 boze eneko, moim pierwszym tekstem w Brukseli byla rozprawka na temat projektu ITER, po polsku na ten temat byly CZTERY linki w internecie. Myslisz ze jak ja to tlumaczylem? Przez caly weekend szukalem pojec na jakies tam nieprzepuszczalne powloki reaktora. I powtorze raz jeszcze Eneko, pracowalem w instytucji, ktorej tlumaczenia sa dla ciebie wzorem. Jak myslisz, kto sporzadzil pierwsze listy terminologiczne? Garstka osob, do ktorych ja nalezalem. Czyli takie dinizaury, ktore od skonczenia studiow niczego nowego sie nie nauczyly. "<przybyło parę narzędzi i terminów, trzeba będzie trochę > niestety nowej wiedzy przyswoić" Eneko, piszesz niespojnie logicznie. Skad przybylo? Z nieba spadlo? To nie frilansi je stworzyli, tylko my. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 11:13 byly_eurokrata napisał: > boze eneko, moim pierwszym tekstem w Brukseli byla rozprawka na temat projektu > ITER, po polsku na ten temat byly CZTERY linki w internecie. Myslisz ze jak ja > to tlumaczylem? Przez caly weekend szukalem pojec na jakies tam > nieprzepuszczalne powloki reaktora. Znowu baaardzo profesjonalne, biura w takim przypadku zwracają się do zaprzyjaźnionych specjalistów. Jakoś nie wierzę w ekspertów od wszystkiego. > I powtorze raz jeszcze Eneko, pracowalem w instytucji, ktorej tlumaczenia sa > dla ciebie wzorem. Raczej te nowsze, wcześniej różnie bywało. A tworzenie terminologii i modeli dokumentów zajęło zdecydowanie zbyt dużo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 17.09.06, 11:24 > Raczej te nowsze, wcześniej różnie bywało. A tworzenie terminologii i modeli > dokumentów zajęło zdecydowanie zbyt dużo czasu. - te nowsze robione sa praktycznie tylko przez statutowych..... - no coz, jesli u nas w sekcji w czerwcu 2004 bylo 6 osob zamiast 20, bo EPSO oglosilo liste rezerwowowa w listopadzie czy grudniu 2004 r., bo nie do nas z takimi zastrzezeniami, ze za duzo czasu. Dlatego wsrod starszych zdarzaly sie sporadycznie nieweryfikowane tluamczenia frilansow. - a tak przy okazji, chociaz nikt mi za to nie placil dodatkwo, zabieralem tluamczenia frilansow do weryfikacji na kazda podroz pociagiem czy samochodem do Polski, tyle tytulem tumiwisizmu skostnialych urzednikow. Dziewczyny z sekretariatu sie potem spienialy, bo nie mogly odczytac moich bazgrolow, ale wszyscy staralismy sie jak moglismy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freelance Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 13:42 Jeśli można, dla rozładowania atmosfery pytanie z trochę innej beczki: czy wejście do sali egzaminacyjnej "saute", czyli bez dodatkowych rekwizytów typu business-teczka, może być odebrane przez Komisję jako brak profesjonalizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 17.09.06, 15:33 Nie przejmuj sie ciuchami, byla juz w zeszlym roku mowa o tym, ze Polacy przychodza na egzaminy totalnie overdressed jak na wlasne wesele. Ja na egzaminie na kontraktowego bylem w takich troche lepszych dzinsach i w troche lepeszej koszuli, zadnego krawata i zadnej marynarki, i nie zaszkodzilo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Bledy w tlumaczeniach 17.09.06, 12:02 Jak widzisz, do dzis nawet polscy prawnicy-specjalisci zastanawiaja sie, czy bledne tlumaczenia maja w ogole moc obowiazujaca: "Wraz z przystąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej polskie organy stosujące prawo zostały więc zobowiązane do opierania swych rozstrzygnięć na normach prawa wspólnotowego. Mając na uwadze, że proces tłumaczenia aktów wspólnotowych na język polski nie został jeszcze zakończony, w praktyce może się zdarzyć sytuacja, w której brak jest tekstu aktu prawnego w języku polskim, jak też tekst taki występuje, jednak dokonane tłumaczenie zawiera istotne błędy. Powstaje wówczas problem, jak powinien zachować się organ stosujący prawo. Czy ma on obowiązek oparcia swojego rozstrzygnięcia na przepisach wspólnotowych, które nie zostały ogłoszone w języku urzędowym danego kraju? Czy jeżeli wersja ogłoszona w języku urzędowym danego kraju zawiera błędy, powinien ją zastosować? Czy wreszcie, gdy istnieje oficjalne tłumaczenie aktu prawa wspólnotowego, niebędące tłumaczeniem urzędowym, organ ten na jego podstawie winien rozstrzygać sprawy? " Wiec na przyszlosc moze ostrozniej w ostrzezeniami wobec mojej osoby, nie jestem zadna alfa i omega, ale od lat tlumacze m.in. umowy bilateralne miedzy Niemcami i Polska i wiem, ze my sami odstepujemy czasem od wczesniejszych rozwiazan terminologicznych, jesli stwierdzimy, ze byly bledne. Nie powinno sie tak robic, no question, ale life is life. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: Bledy w tlumaczeniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 12:07 byly_eurokrata napisał: >Czy jeżeli wersja ogłoszona w języku urzędowym danego kraju zawiera błędy, powinien ją zastosować? Czy wreszcie, gdy istnieje oficjalne tłumaczenie aktu prawa wspólnotowego, niebędące tłumaczeniem urzędowym, organ ten na jego podstawie > winien rozstrzygać sprawy? " > To już jest kwestia wykładni, a my zdaje się mówiliśmy o zasadach przekładu. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Bledy w tlumaczeniach 17.09.06, 12:20 W kontekscie przekladu mamy moim zdaniem te samy watpliwosci: jesli w wydaniu specjalnym z 2004 r. uzyto slowa "kraj pochodzenia" zamiast "kraj pobytu" (to nie jest wymyslony przyklad), to czy nalezy sie tego trzymac w nastepnych tlumaczeniach? Skomplikowana materia. Ja tam nie mam takich gotowych rozwiazan jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: Bledy w tlumaczeniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 12:27 byly_eurokrata napisał: > W kontekscie przekladu mamy moim zdaniem te samy watpliwosci: jesli w wydaniu > specjalnym z 2004 r. uzyto slowa "kraj pochodzenia" zamiast "kraj pobytu" (to > nie jest wymyslony przyklad), to czy nalezy sie tego trzymac w nastepnych > tlumaczeniach? Skomplikowana materia. Ja tam nie mam takich gotowych rozwiazan > jak ty. Zależy gdzie, w przypadku bezpośredniego odniesienia niestety tak. W pozostałych można sobie spokojnie podarować. A swoją drogą jeszcze teraz należałoby zebrać sporą ekipę i wreszcie przeglądnąć wszystkie akty. Im później tym gorzej. Chętnie się tym zajmę ewentualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freelance Re: Bledy w tlumaczeniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 14:26 Jeśli można, dla rozładowania atmosfery pytanie z trochę innej beczki: czy wejście do sali egzaminacyjnej "saute", czyli bez dodatkowych rekwizytów typu business-teczka, może być odebrane przez Komisję jako brak profesjonalizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: Bledy w tlumaczeniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 15:06 Gość portalu: freelance napisał(a): > Jeśli można, dla rozładowania atmosfery pytanie z trochę innej beczki: czy > wejście do sali egzaminacyjnej "saute", czyli bez dodatkowych rekwizytów typu > business-teczka, może być odebrane przez Komisję jako brak profesjonalizmu? Myślę, że wystarczy garnitur i naklejka, tą drugą dostaniesz na dole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jotpe Re: AD5/05 ustne IP: *.bie.lama.net.pl 17.09.06, 16:44 Witam wszystkich, Jeszcze mnie tu nie bylo, ale sledzilam na biezaco Wasze relacje wiec w zamian podziele sie tez moimi wrazeniami. Zdawalam w piatek (15.09), moja kombinacja jezykowa to EN/FR. Jesli chodzi o pytania dotyczace tlumaczenia to powtorzylo sie to, co przeczytalam tu na forum, czyli cechy dobrego tlumacza, opisz siebie jako tlumacza, jakie trudnosci sprawiaja teksty tlumaczone z angielskiego. Co do pytan o UE to wcale nie uwazam ich za szczegolowe, raczej byly to pytania o opinie na dany temat. Bylo wiec pytanie o status Turcji (przewijalo sie na forum), o multilingualism (czy jest dobry), mialam skomentowac dlaczego w relacjach mediow UE pojawia sie glownie w kontekscie dzialan zewnetrznych a nie wewnetrznych, tutaj zeszlo na przyszlosc polityki zagranicznej UE, zachaczyli o 'Petersburgh tasks'. A na koniec pytanie, o to jak czuje sie w 'team work' i co jest moja pasja. Szkoda nerwow (wiem, ze latwo sie mowi, bo sama zjadlam ich niemalo) i wkuwania jakichs dat i nazwisk na pamiec. Odnioslam wrazenie, ze chodzi im bardziej o ogolna znajomosc tematu i umiejetnosc wypowiedzenia swojego zdania. W przeciwienstwie do reszty wypowiadajacych sie tutaj, mnie nie dreczyli o szczegoly z CV (moze dlatego, ze nie wpisalam zadnych zdolnosci artystycznych wiec nie bylo, o co pytac ;) To tyle wrazen na goraco. Powodzenia dla tych, ktorzy jeszcze to maja przed soba :) JP Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 17.09.06, 16:52 Dzieki Jotpe za info! Pocieszylas mnie troche, ze nie musze wkuwac, kiedy ma imieniny ciotka Baroso ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko_ex post Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 20:39 Ech, co za wspaniałe pytania,zwłaszcza te petersberskie taski. Aż chciałoby się pojechać na kolejny egz. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freelance Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 21:33 Jotpe, dzięki za relacje, trochę to pocieszające. Przeczytałem Twoją relację i strasznie Ci zazdroszczę, że masz to już za sobą, niezależnie od tego jak Ci poszło. Były, nie chodziło mi o ubiór, tylko o rekwizyty. Co do garnituru, to nie czaruj tutaj, bo wiadomo, że też się tak ubierzesz. Tu nie chodzi przecież o jakieś robienie wielkiego wrażenia swoją osobą, tylko o szacunek do komisji. Pytałem o teczkę, bo nie chce mi się tego targać samolotem, a zastanawiam się, czy nie pomyślą, że to trochę niepoważne, że tak sobie wchodzę na egzamin bez żadnych supporting documents, typu CV albo jakieś dyplomy, tak z pustymi rękoma. Chyba rozumiesz, co mam na myśli? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freelancer Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 21:34 Aha, ta lekkomyślna uwaga odnośnie gangu nie zmienia i tak mojego głębokiego przekonania, że jesteś głosem rozsądku w naszych domach. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 17.09.06, 21:48 Gość portalu: freelance napisał(a): > Były, nie chodziło mi o ubiór, tylko o rekwizyty. Co do garnituru, to nie > czaruj tutaj, bo wiadomo, że też się tak ubierzesz. Tu nie chodzi przecież o > jakieś robienie wielkiego wrażenia swoją osobą, tylko o szacunek do komisji. Nie, autentycznie na serio pisałem. Założe a) albo koszule z krotkim rekawem i krawatem jak będzie cieplo, ale bez marynarki b) koszulę z dlugim rękawem i marynarkę, ale bez krawata, jak będzie zimno. Uważam, że tego rodzaju egzamin to nie ślub. Można się ubrać na pół sportowo, ale mimo wszystko elegancko, rzuć okiem na katalog marlboro classics ;-). Zdecyodwanie odradzam zakładanie kamizelki do garnituru, bo wtedy będzie rzeczywiście "jak stróż na wesele". > Pytałem o teczkę, bo nie chce mi się tego targać samolotem, a zastanawiam się, > czy nie pomyślą, że to trochę niepoważne, że tak sobie wchodzę na egzamin bez > żadnych supporting documents, typu CV albo jakieś dyplomy, tak z pustymi > rękoma. Chyba rozumiesz, co mam na myśli? :) - a tu masz rację, przypominam sobie, że rzeczywiście jakąś aktóweczkę miałem z papierami, ale oczywiscie nie musiałem nic pokazywać. Ale masz rację, to niegłupia myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freelance Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 22:51 >Zdecyodwanie odradzam zakładanie kamizelki do garnituru, bo wtedy będzie rzeczywiście "jak stróż na wesele". Hihi, dokładnie :) Niektórzy mawiają "jak stróż w Boże Ciało". Kamizelka ani chusteczka w butonierce - czułbym się jak pajacyk. Ubranie garnituru uważam za wystarczające poświęcenie. Tylko co z tą teczką. Teraz to mnie trochę załamałeś :) Liczyłem na coś w stylu "daruj sobie te szopki z teczką", a Ty mi przyznajesz rację :-( O jednego grata więcej w bagażu. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 17.09.06, 22:57 no przeciez musisz wziac papiórki potwierdzające konto bankowe, formularz na rozliczenie kosztów podróży, kopie jakichś biletów itd. To aktówka jak w sam raz, tylko pliz nie z krokodylej skóry, to by było zbyt ekstrawaganckie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 09:37 Misza52, a kiedy sie wybierasz do Brukseli? Bo ja też zdaję 20 i z tego, co pamietam, zaraz po Tobie (o 12). Może by się jakoś spotkać na miejscu (lecę jutro)? Razem to zawsze trochę raźniej..:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza52 Re: AD5/05 ustne IP: *.polskieradio.pl 18.09.06, 12:00 Czesc Marta, ja tez zdaje w srode ale o 16. Lece we wtorek po 16 LOTEM. Tak ak sporo osob tutaj, zatrzymuje sie w hotelu Derby. Pewnie, ze dobrze byloby sie spotkac. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: AD5/05 ustne 18.09.06, 12:07 sodomia i gomoria! blajnd dejty sobie przy okazji powaznego egzaminu urzadzajom! Ja zdajem 5 pazdz. rano, jestem stanu wolnego, moze ktos sie chce ze mnom zpotkac? Your place or mine? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: AD5/05 ustne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 12:30 no to fajnie:-) ja lecę sn brussels, na miejscu jestem koło 14. Daj znać na maila bezogonek (małpa) op (.) pl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza52 Re: AD5/05 ustne IP: *.polskieradio.pl 18.09.06, 13:03 Swietnie, napisze pozniej, to sie jakos umowimy Odpowiedz Link Zgłoś