Dodaj do ulubionych

Do Pani Celiny

05.02.07, 21:11
Witam.Pani Celino potrzebuję Pani pomocy.Jak wcześniej pisałam w jednym z
wątków w Polsce miałam do końca stycznia rodzinę zastępczą.Dziś dostałam
konkretną propozycje pracy i na nieszczęście muszę opisać swoją pracę.W żadnym
ze swoich słowników elektronicznych nie znalazłam dosłownego tłumaczenia
[opiekowałam sie dziećmi powierzonymi mi przez sąd pod moją opiekę].Jest to
dla mnie dość istotne gdyż przez ostatnie 15 lat to była właśnie
moja<<Praca>>.I nie wiem cholera jak to napisać.Czy wogóle w Niemczech jest
coś takiego jak rodzina zastępcza?Jak to ująć?
Obserwuj wątek
    • Gość: Celina Re: Do Pani Celiny IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.07, 23:17
      Tak rodzina zastepcza nazywa sie Pflegeeltern.A,wiec pisze Pani po niemiecku
      Gericht hat mir zur Pflege 15 Jahre ein paar Kinder übergeben.Sorry ze tak
      pozno pani to pisze,ale nie dawno wrocilam z nastepnej kontroli.Na dzisiaj mam
      dosyc.Szkoda,ze nie przyjezdza Pani do mnie.Moze zna Pani jakiegos mezczyzne
      ktory chetnie by pracowal?Jesli bedzie Pani gdzies w poblizu chetnie sie z
      Pania spotkam wtedy poprosze Pania o kontakt.
    • Gość: Celina Re: Do Pani Celiny IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.07, 09:17
      Pisze jeszcze raz fajnie,ze sie Pani nadaje do takiej pracy,ja kocham
      dzieci,ale niemam cierpliwosci.Zycze Pani wszystkiego dobrego Viel Spass.Celina
      • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 06.02.07, 09:37
        Witam.Ślicznie dziękuję za pomoc.Ma Pani racje nie każdy sie nadaje bo nie
        wystarczy kochać.Wiadomo są to dzieci o bardzo róznych charakterach i trzeba
        umieć sobie z nimi poradzić.
      • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 06.02.07, 09:39
        Dostałam wczoraj propozycję pracy do starszej Pani.Płaca 800euro+koszty
        utrzymania i opłacony przejazd.Ale troszke sie jeszcze waham,miałam w planach
        załatwić taką pracę do której mogłabym wziąść córke.
      • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 06.02.07, 09:41
        Odnośnie mężczyzny to prosze mi napisać co on by robił.Bo moi mężczyzni to
        budowlańcy{ma to swoje+bo przynajmniej mnie nauczyli i nie musze prosić nikogo o
        remont}
        • Gość: Celina Re: Do Pani Celiny IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.07, 12:16
          ja mam firme sprzatajaca nie jednokrotnie to pisalam,u mnie moga sprzatac tzn.
          klatki schodowe piekarne biura i gruntowne sporzatanie niewielkich
          obiektow.Natomiast za budowy sa extra pieniadze i calkiem nie zle.To co musza
          miec to prawo jazdy.Za 800€ do dzieci to nie jest tak zle tylko zalezy jakie te
          dzieci sa ja kiedys tez pracowalam w rodzinie gdzie byly dzieci i przyzeklam
          sobie ze nigdy wiecej.Moj wnuk jak byl jeszcze maly nie chcial jesc chodzilam
          za nim do lasu z jedzeniem musialam wymyslac i zagadywac,zeby cos przelknal,za
          wyjatkiem nalesnikow,ktore uwielbia no i naturalnie czekolade,ktora kocha jak
          swojego wielkiego psa.Za czekolade nawet pouklada w swoim pokoju.Jak Pani tutaj
          przyjedzie prosze sie odezwac chetnie chcialabym z Pania miec kontakt.Wielu
          ludzi pisze ze mna na prywatny email.Czekam na odpowiedz.
          • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 07.02.07, 10:21
            Pani Celino coś Pani opowiem.Swego czasu dotałam 15-latke,która wody bała sie
            jak diabeł święconej-myła sie raz na tydzień tylko w sobote.Zadną siłą nie
            mogłam jej skłonić żeby sprzątnęła pokój.Więc wpadłam na pomysł i umówiłam się
            ze znajomymi dziewczynkami żeby do nie przyszły.Efekt był piorunujący,gdyż
            zaszada była taka jak ktoś do ciebie przychodzi bierzesz go do swojego
            pokoju.Magda nauczyła się sprzątania.A co do mycia to zrobiłam deczko
            inaczej.Ona uwielbia pierogi.Więc pewnego razu podchodzi i pyta czy mogę zrobić
            na obiad pierogi,a ja jej na to że nie mam czasu bo muszę sie z nią kłucić o
            kąpiel.Pomogło.a ile lat ma Pani wnuk?
            • Gość: Celina Re: Do Pani Ewa 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.07, 17:46
              Moj wnuk ma 12lat i kocha mnie ponad wszystko ze wzajemnoscia.Jedno Pani powiem
              szkoda,ze takich ludzi jak Pani jest za malo.Dlatego chetnie bym z Pania
              porozmawiala o swoim zyciu kiedy ja bylam dzieckiem jedno Pani powiem to byl
              horror.Co do mycia to ja mu moge nalesnikow nasmazyc cala gore i tak sie nie
              pojdzie umyc ,albo kupic mu czekolade to nic nie pomoze zawsze ja znajdzie
              nauczyl sie tylko systemytycznie zeby myc.Ja kocham dzieci ponad wszystko ,ale
              moja cierpliwosc jest skonczona,a Pani ma cierpliwosc tez do tych dzieci,ktore
              terroryzuja?bo i takie sa.Podziwiam takich ludzi jak Pani.
              • ewa12801 Re: Do Pani Ewa 12801 07.02.07, 17:57
                Pani Celino.prosze go wziąść cwańcykiem i zaproponować coś takiego-kto dłużej
                będzie brał kąpiel.Powinno poskutkować
            • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 07.02.07, 17:58
              Ja dziś walczyłam w kuchni a bardzo to lubie
              • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 07.02.07, 17:59
                Moja córka ma w poniedziłek urodziny18-te
                • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 07.02.07, 18:01
                  A mój wyjazd nie dojdzie do skutku gdyż córka nalega żebym ja ze soba wzieła a
                  ona jest młoda i nikt jej nie zatrudni
                  • Gość: Celina Re: Do Pani Ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.07, 18:12
                    To prawda,ze ona jest za mloda 18-letnie jeszcze nie umieja dobrze pracowac,sa
                    to dorosle dzieci.Co mozna by takiej dziewczynie zaproponowac jedynie opiekowac
                    sie dzieckiem u jakiejs rodziny.Szkoda,ze i Pani nie pojedzie.U mnie tez bym
                    jej zatrudnic nie mogla bo sprzatanie to jest praca trudna, brudna i
                    ciezka,poza tym taka mloda dziewczyna do sprzatania to nie ja bym swoja corke
                    tez nie wziela.To jest dobra robota dla ludzi po 30-ce.W przyszlym tygodniu
                    bedziemy mieli powiekszona rodzine o jeszcze jednego chlopca przyjdzie na swiat
                    nastepny wnuk oboje sie bardzo cieszymy.
                    • ewa12801 Re: Do Pani Ewy 12801 07.02.07, 18:24
                      Ojej to super.A co będzie mam nadzieje że teraz dziewczynka.
                      • Gość: Celina Re: Do Pani Ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.07, 18:31
                        Bedzie pierwsze dziecko od naszej synowej chlopczyk.Synowa jest mojego meza ,a
                        moja corka ma juz tego 12-latka,ale my nie robimy roznic w dzieciach i jest to
                        jedna rodzina i nasze wnuki obojetne czy to od mojej corki czy od synowej
                        mojego meza.
                  • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 07.02.07, 18:25
                    Szybko czytałam i niedokładnie juz wiem ze chłopiec.
                    • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 07.02.07, 18:27
                      Teraz latam między kompem a kuchnią.Robie krokiety bo już sie kończa a lubie być
                      zapaśna
                    • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 07.02.07, 18:31
                      Mam taką dziwna manię że preferuje własna kuchnie -nic z gotowych kupionych na
                      wynos potraw.Zawsze gotuje.Rano zaczne gołąbki-do zamrożenia
                      • Gość: Celina Re: Do Pani Ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.07, 18:34
                        Golabki to ja chce odrazu,prosze tylko 3 sztuki moj maz zjada2 ,a mnie starcza
                        1 to nie duzo prawda jak Pani robi juz np. 30 szt. to te 3 moze Pani wiecej
                        zrobic to jest jedna robota jeden garnek.
                        • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 07.02.07, 22:59
                          Oj to mało Pani sobie życzy.Szkoda że nie moge podrzucić.Robię je troszke
                          inaczej niż to jast ogólnie przyjęte.Ale prosze kiedyś spróbować.1,5szkl
                          ryżu,0,5kg mięska mielonego,30dkg boczku,2 duże cebule,pół słoiczka koncentratu
                          pomidorowego i oczywiście przyprawy-sól, pieprz szczypta majeranku.Ryż ugotować
                          tak żeby był lekko kleisty,boczek pokroić w bardzo drobną kostkę i usmażyć go
                          pod koniec gdy będzie wysmażony dodać pokrojoną w kostkę cebulkę i chwilę
                          jeszcze razem podmażyć.To podsmażone dodaje się do ryżu ,mielonego mięcha i
                          miesza z koncentratem,oczywiście doprawiajac do smaku.koncentrat dodany do ryżu
                          sprawia że gołabki mają specyficzny smak.Gdy już prawie ostygną po gotowaniu
                          wrzucam je w lekko roztopione masło,potem obtaczam w bułce tartej i podsmażam.Są
                          naprawde inne i przepyszne.Prosze spróbować mojej metody a zaręczam że na jednym
                          Pani nie przestanie.Smacznego
                          • Gość: Celina Re: Do Pani Ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.07, 23:18
                            Chetnie bym to zrobila,ale ja nie mam czasu mysle,ze my juz sie na tyle znamy
                            ze moze Pani zrobic i podrzucic.Mysle,ze jak juz sie uporam z moja nowa grupa z
                            Polski to znajde czas.Przepis zatrzymuje i ktoregos dnia zrobie,albo jak moja
                            pracownica bedzie miala czas to wpadnie i ugotuje.Czy robi Pani tez sos
                            pomidorowy,do tego ziemniaki juz wieki takiego luksusu nie jadlam ,ale mi Pani
                            zrobila apetyt,moj maz golabki uwielbia ja tez,ale nie lubie tej roboty.
                            • Gość: Celina Re: Do Pani Ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.07, 23:41
                              Pani Ewo tesknie za dobrym polskim jedzeniem ,ale takim typowym nie nowoczesnym
                              Dobrych pierogow o jakich Pani wspomniala.Dobrym rosole z wlasnym
                              makaronem.Bialy barszcz(zurek) na bialej dobrej kielbasie,tutaj wedliny nie sa
                              takie smaczne.O tesknie za dobrymi ogorkami kiszonymi,dobra ogorkowa,szczawiowa
                              czasem gotuje latem z jajkiem nauczylam mojego meza kilku polskich potraw
                              jesc ,on bardzo lubi barszcz czerwony z uszkami( biore tortellini) bigosu nie
                              lubie,ale jesli by to Pani ugotowala to napewno z przyjemnoscia bym zjadla.
                          • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 08.02.07, 09:20
                            Gdyby Pani mieszkała bliżej to napewno bym wsiadła w samochód i
                            dowiozła.Odpowiadając na pytanie-gołąbki podlewam rosołkiem .takim z kostki i
                            część jest wtedy z sosem a część podsmażana.Odnośnie ogórków to niestety ale ich
                            Pani nie kupi chyba że w polskim sklepie.Oczywiście jest przecier ale to nie to
                            samo.Zaraz musze palić maszyne i jechać po męża bo dzwonił że mu auto nawaliło i
                            mam go ściagnać.Wieczorem podam przepis na oszukany żurek,smakuje jak
                            prawdziwy.Ewa pa pa
                            • Gość: Celina Re: Do Pani ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.07, 09:54
                              O Pani Ewo jak fajnie,ze mi Pani chce podac pare przepisow.Zurek uwielbiam z
                              jakich stron polskich Pani jest? ja pochodze z Pomorza,a wychowywalam sie w
                              dawnym lodzkim.Zurek z tego co wiem mowilo sie na slasku,wie pani co jeszcze
                              uwielbiam kluski slaskie czasem tez je robie,do karkowki i zasmazanej
                              kapusty,Kiedys byla u mnie jedna slazaczka i zrobila takie jedzenie(ja kiedys
                              mialam restauracje,ale tutaj w schwarzwald) moj kregoslup dalej nie pozwalal
                              tak ciezko pracowac.Wie pani jak ci klienci to zarli doslownie,ja tez bo
                              smakowalo super.Jedzenie i tutaj jest dobre zalezy tylko jak sie przyzadzi,ale
                              wiekszosc lat bylam w Polsce dlatego tez jeszcze wracam czasami do polskiego
                              jedzenia.Kiedys moja pracownice poprosilam,zeby mi przywiozla kaszanke tego w
                              polsce juz prawie nikt nie je,a ja zjadlam ja z wielkim apetytem,byla bardzo
                              dobra.Ja mam czasami jedzenio-wstret i moge nie jesc 2-3 dni w tym czasie nie
                              moge nic przelkac,teraz tez jestem w tej fazie,a Pani mi tak pobudzila
                              apetyt,ze wieczorem musialam cos przelknac i widzialam na talerzu Pani
                              wspaniala golabki,ktore mi przechodzily przed oczami.Niech Pani takich luksusow
                              nie pisze ,bo sie do Pani wybiore,a wtedy znow przytyje.Szczupla nie jestem,ale
                              gruba tez nie.
                              • Gość: Celina Re: Do Pani ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.07, 14:56
                                Czekam na te przepisy.
                                • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 08.02.07, 15:47
                                  Mieszkam na mazurach,będąc w Polsce może Pani śmiało do mnie przyjechać-nawet z
                                  dziećmi.Miejsca jest dość.Wiem doskonale że w Niemczech doskonale idą nasze
                                  potrawy,mam znajoma w Moselkern do której rok w rok jeżdże na 3tygodnie w
                                  listopadzie.Przychodza do nie stali klienci-ma mały pesjonacik na 30 osób i
                                  zawsze jak jestem to mają niezłą wyżerkę.Potem gdy już zjade do domu to ona
                                  zawsze narzeka że ostatni raz jej sie wymigałam od garów,bo domagają sie mojego
                                  gotowania.Lubie nasza kuchnie mimo że jestem tradycjonalistką wcale nie wyglądam
                                  na babke lubiącą sobie pojeść.Zawsze jak jade do Marii to musze ją zaopatrzyć w
                                  nasze ogórki-żeby nie zawalać miejsca w bagażu to kupuje jej kilka torebek ot
                                  takich ze sklepu.No i oczywiście obowiązkowo 5 słoiczków jagód bo jest jedna
                                  nasza stara Polska-Niemka dla której osobiście robie pierogi,a ona je mrozi i ma
                                  na dłuższy czas.Tak jak pisałam rano musiałam jechać do męża,znowu zapomniał o
                                  t5ankowaniu a potem mi dzwoni że ma awarie.Ale szybko go rozgryzłam bo
                                  zorientowałam sie ze zostawił kase na stole.Więc tylko mu dowiozłam benzyne.Ale
                                  kiedyś sie zapre i będzie musiał przyjść pieszo-oj przyjemność nie lada bo 21
                                  km.Zaraz napisze przepis na oszukany biały barszczyk.Odnośnie bigosu to ja też
                                  za nim nie przepadam,preferuje taki alabigos z cukinii
                                  • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 08.02.07, 16:10
                                    Do barszczyku zawsze biorę 4 udka-ćwiartki,włoszczyznę[3 duże
                                    marchewki,seler[bulwe]por pietruszke[u was niestety tylko jest natka nie
                                    spotkałam korzenia]4 jajka na twardo,kwaśną śmietanę,2łyżki mąki,sól, pieprz
                                    ,dużo majeranku,mnie więcej łyżkę stołowa octu[musi Pani sprawdzić smak bo u was
                                    używałam zawsze 25%a w domu 10%ocet].Gdy marchew jest miękka wyciągam wszystki
                                    jażyny i udka[to idzi na farsz do krokietów]dodaję ocet i na sam koniec
                                    kiełbache,mąke ze śmietaną i gotuję na bardzo małym ogniu bo to ma tendencje do
                                    kipienia.jajka połówki wkładam bezpośrenio do talerza i wszysko dodatkowo
                                    posypuje koperkiem i pietruszką.No i do tego obowiazkowo ziemniaki[ z zasmażką
                                    boczek i cebulka]opiekane na złoto ćwiartki.Jedzenie proste ale naprawde bardzo
                                    smaczne.Tak jak wcześniej pisałam gotowanie to mój konik-gorzej z pieczeniem bo
                                    czasem wyskoczy zakalec.Wieczorem będę robiła faszerowane pieczarki na Martyny
                                    impreze i miodowe koreczki śledziowe.
                                    • Gość: Celina Re: Do Pani Ewy12081 IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.07, 17:26
                                      Prosze mnie nie denerwowac z tym jedzeniem.Pani jest chodzacym pobudzajacym
                                      apetytem.Serdecznie dziekuje za zaproszenie nie wiem kiedy bede mogla
                                      przyjechac,ale przyjade na pierogi barszcz,i wiele innych smacznych jedzen.Moze
                                      chce nas Pani tez odwiedzc,miejsca starczy my tez ladnie mieszkamy z okna widac
                                      pola winogronowe,no i nie daleko schwarzwald ,a wlasciwie podnoze
                                      schwarzwaldu.Tutaj jest bardzo ladnie niedaleko slynny Baden-Baden, blisko
                                      Francja Strassburg 70 km Klinika w schwarzwaldzie tez jakies 60-km. Wyspa
                                      kwiatow Mainau. nad jeziorem Bodenskim Europa park , jezioro Bodenske jest
                                      dosyc daleko ,ale to wszystko zwiedzilam.Niedaleko od nas jest Heilderberg jest
                                      to przepiekne miasto zwiedzac mozna bardzo duzo zapraszam serdecznie najlepiej
                                      w maju kiedy jest pieknie.
                                    • Gość: Celina Re: Do Pani ewy12801 IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.07, 17:35
                                      Mozna tez kupic korzen pietruszki ,ale nie zawsze nie wiem dlaczego,szczaw
                                      jest tylko na zamowienie.Dzisiaj nie mialam czasu na gotowanie trzeba bylo cos
                                      po drodze zjesc,ale nie lubie tak na szybko jedzenia.Zaraz wstawie kark do gara
                                      obgotuje pare kartofli i pare klusek zrobie.Chyba bedzie dobre.Ja mam teraz ta
                                      faze bez jedzeniowa,a Pani mnie podsyca i musze jesc.
                                    • ewa12801 Re: Do Pani Celiny 08.02.07, 19:29
                                      To ja sie bardzo ciesze że Pani apetyt rośnie.Mimo tego że akurat ma Pani ciche
                                      dni w jedzeniu.Bo przynajmniej gotując musi Pani sprawdzić co z tego wyszło i
                                      chcąc niechcąc posmakować.U nas sypie jak cholera,mąż o3,30 kończy pracę bo ma
                                      dziś nocke i gwarantuje że niema szans na dojazd do domu.W tej chwili jest około
                                      40cm śniugu miejscami i strasznie nawiewa.Uciekam bo musze puścić córke na kompa.
                                      • Gość: Celina Re: Do Pani Ewy IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.07, 20:01
                                        Ja sie tam nie ciesze,ze mi apetyt rosnie,bo mam tendencje do tycia raz udalo
                                        mi sie schudnac 40 kg.W ciagu 3lat,ale znow troche przytylam,ale nie jest zle w
                                        tej chwili wygladam normalnie z czego sie ciesze moge sie normalnie poruszac.No
                                        i wygladam jak czlowiek.U nas jeszcze sniegu niema,ale zaraz zajrze jak to
                                        bedzie u nas wygladalo .Nic Pani nie napisala o zaproszeniu do nas czy moze sie
                                        Pani dac namowic.
                                      • Gość: celina Re: Do Pani ewy12801 IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.07, 11:23
                                        Dzisiaj gotuje barszcz czyli ten barszcz dostal nowa nazwe ,,ewacel;poniewaz
                                        wzielam troche z Pani recepty a troche z mojej,a wiec bedzie na rosole jak Pani
                                        pisala, poniewaz ja go lubie z ziemniakami wkroilam pare ziemniakow dodam sporo
                                        czosnku,ale bez majranku,bo go nie lubimy wrzuce tez kazdemu z nas po jajku na
                                        twardo troche przesmaze jeszcze cebuli na bardzo malej ilosci tluszczu.Co z
                                        tego wyjdzie nie wiem byc moze bedzie zjadliwe.Czy ma Pani jakies ciekawe
                                        przepisy,ktore nie wymagaja duzo pracy nie sa ciezkie malo kaloryczne,a gdzie
                                        bedzie mozna jesc do syta i nie przytyc,bo walka z nad waga jest okrutnie
                                        ciezka,a ja przytyc nie moge powinnam troche schudnac,ale nigdy nie byc grubsza
                                        jak jestem to mi zabronil tez lekarz.Ciesze sie,ze czasami mam jedzenio-
                                        wstret,ale nie zmuszam sie do tego tak poprostu moj organizm nie potrzebuje
                                        jedzenia w tym czasie tez nie chudne,ale po czyms takim nie rzucam sie na
                                        jedzenie.Jedno szczescie w tym wszystkim nie lubie slodyczy zdarza sie ,ze
                                        czasem zjem maly kawalek czekolady,ale nie za chetnie probuje,bo wiem,ze jest
                                        zdrowa i w kazdej prawie diecie powinno sie kawalek mala kosteczke czekolady
                                        zjesc jesli ja jem to taki kawaleczek mi starcza na 2 tygodnie nienawidze
                                        zapachu czekolady.
                                        • ewa12801 Re: Do Celiny 09.02.07, 15:16
                                          Myśle że będzie zjadliwe.Jeżeli ma Pani tendencje do tycia to prosze ograniczyć
                                          tuczące potrawy.Powinna Pani jeść jak najwięcej przeróżnych warzyw.Ja lubie
                                          sobie dobrze pojeść zawsze przez zime nakładam ok 10kg ale błyskawicznie to
                                          gubie.Wtej chwili nie mam żadnych dzieci,żadnych nerwów i problemów a do tego
                                          mase czasu więc ciągle coś podjadam.Do miasta mam 2 km ale z czystego lenistwa
                                          nie ide na piechotke tylko w samochód i sru.Jak mi sie nieudaje zgubić do maja
                                          kilogramów to poprostu z tego co gotuje przed zasmażką lub zabieleniem poprostu
                                          odlewam dla siebie.To skutkuje.Ale mój mąż zawsze sie cieszy jak mi tu i tam
                                          przybędzie bo przynajmniej jak mówi nie musi mnie w łóżka grabkami szukać.A ja
                                          sie zawsze śmieje że go od korytka odgryzam bo on na zime chudnie.Latem jest
                                          misiowaty.Jak Martyna wróci to poprosze ją żeby zeskanowała zdjęcia i
                                          podeśle.Będą to zdjęcia z wesela na którym robiłam za szofera-wiozłam brata do
                                          ślubu bo jako jedyny kierowca nigdy nie pije.
                                          • Gość: Celina Re: Do ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.07, 15:48
                                            To moze na prywatnego maila chcialabym Pani tez mojego wnuka zdjecie poslac,ale
                                            nie na forum.Zupa byla dobra moj maz zjadl 2 talerze,a i moi pracownicy
                                            niedaleko od nas dzisiaj pracowali to ich tez zaprosilam na zupe,bardzo im
                                            smakowala.Ja tez lubie dobrze pojesc,ale musze sie dokladnie hamowac zebym znow
                                            tych kilogramow nie wrzucila na siebie ja juz wazylam ponad 100kg mam
                                            nadzieje,ze nikt oprocz Pani tego nie przeczyta schudlam w ciagu 3 lat na 69 i
                                            kurcze znow przytylam ,a teraz waze 75 czyli nie jest tak zle jestem dosyc
                                            wysoka,ale powinnam przynajmiej 5-8 kilo schusc.Nadwaga idzie mi na kregoslup i
                                            na miesnie,ale teraz jest w porzadku.Ja czesto to znaczy raz w miesiacu
                                            gotuje rozne warzywa kalafior kalarepka marchew ....i to moge tak jesc.Czekam
                                            na szparagi,ktore uwielbiam,niestety holenderski sos odpada,ale one sa tak
                                            dobre ze jem bez niczego czasem z kartoflami poleje troche maslem i starcza.Nie
                                            robie zasmazek, i nie zabielam maka.Wie Pani jaki to jest terror odchudzanie w
                                            pierwszych tygodniach bylam jak szakal chodzilam kolo lodowki i chcialam cos
                                            wyciagnac jak nie moglam zjesc czegos co bardzo lubie,az osiagnelam moj cel
                                            teraz jem wszystko.ale w malych ilosciach na szczescie stracilam duzo apetytu i
                                            mam silna wole sobie czegos odmowic to mozna w sobie wycwiczyc.
                                            • Gość: Celina Re: Do ewy 12801 IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.07, 15:56
                                              Podaje Pani mojego maila hawieka@t-online.deTutaj moze Pani przyslac zdjecia ja
                                              tez Pani wysle swoje to chociaz bedziemy sie na zdjeciu widzialy.
                                              • Gość: karol 23l Pani Celino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:44
                                                A mnie wielbicielowi pani polszczyzny nie wysłała by pani fotki; umieram z
                                                ciekawości jak wygląda tak entelegentna osoba jak pani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka