Dodaj do ulubionych

narzekania na Bxl

IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 13.02.07, 08:27
Co i raz musi sie tu pojawic przedstawiciel elity, ktory kreci nosem na
Bruksele, jaka to wiocha, nie ma "luksusowych" sklepow i w ogole nie ma co
robic. W dodatku pogoda nie taka.

Zostawiajac pogode na boku, przyszlo mi do glowy pytanie w jakim stopniu to
wlasnie eurourzednicy (nie tylko wspolnotowi, ale tez natowscy i w ogole cala
banda expatow pracujacych w roznego rodzaju instytucjach w Bxl) uksztaltowali
taka Bruksele. Mamy do czynienia z dosc jednorodna grupa, ktora podobnie
pracuje, podobnie zarabia i podobnie spedza wolny czas. Nalozone na bardzo
silnie mieszczanski charakter gospodarzy, byc moze to to wlasnie czyni
Bruksele taka, jaka widac.

Wiec jesli to prawda, no to ten z epsow, ktoremu Bxl sie nie podoba, niejako
sam sobie jest "winien" (cudzyslow, no bo nie stosujemy odpowiedzialnosci
zbiorowej). To, plus windowanie cen nieruchomosci, jest jaka taka przeciwwaga
dla wielkich korzysci, jakie Belgia odnosi z epsow, czyz nie, drogi Byly?
Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: narzekania na Bxl 13.02.07, 08:49
      Doki, nie bardzo rozumiem Twojej logiki.
      EPS pracuje w instytucjach a nie jest przedsiebiorca. EPS nie ma wplywu na
      sklepy, galerie, wyglad dworca, metra, poczty itd. Od tego sa tzw. locals.

      EPS zarabia pieniadze, w porownaniu z przecietnym Belgiem, dosyc duze. I nawet
      jesli jest "silnie mieszczanski", to sorry, ale gdzie sa te sklepy firmowe
      Burberry, Prince of Scotland i inne, ktore sa obecnie trendy jako tradycyjnie
      firmy mieszczanskie
      Pokaz mi jeden taki sklep w Brukseli jak kolonski Peek & Cloppenburg,
      wymieniany w kazdej liczacej sie publikacji nt. architektury obiektow uzytkowych
      www.khing.de/projekte_dacher.php?id=9&page=&img=1#
      Dlaczego na tym forum ciagle padaja pytania, gdzie pojechac na zakupy?
      Bo locals czyli Belgowie maja nastawienie do uslug jak dyrektor kolchozu na
      Bialorusi, tego nie zmienia 40 lat NATO czy UE w Brukseli.

      Co do windowania cen nieruchomosci w Brukseli. To jeszcze mniej logiczny
      argument. Nie kazdy eps jest wlasicielem domu/mieszkania. Czyli wynajmuje od
      tubylca po....zawyzonych cenach. Kto na tym zarabia? Chyba tubylec.
      A kto sam na tym cierpi, ze ceny nieruchomosci sie winduja? Ten sam EPS

      Przejedz sie do Strassburga, miasta gdzie jest mimo wszystko tez duzo epsow. to
      miasta jest male, a ma charakter, ma urok, ma sklepy itd.

      I popatrz przede wszystkim na liczby. KE ma zdaje sie w sumie 30 tys.
      pracownikow, z tego przeciez nie wszyscy pracuja w Brukseli, w NATO jest ich
      jeszcze mniej, razem z rodzinami stanowia to, co jedna dzielnica Marokanczykow,
      albo jeszcze mniej nawet.
      To kto tu moze co ksztaltowac????

      A na koniec: jesli tubylcom sie nie podoba ta "banda expatow", to niech ich
      wyrzuca, jak swego czasu Francuzi kwatere NATO, znajdzie sie szereg chetnych i
      bardziej atrakcyjnych aglomeracji na to miejsce.

      • Gość: Doki Re: narzekania na Bxl IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 13.02.07, 08:58
        > EPS pracuje w instytucjach a nie jest przedsiebiorca. EPS nie ma wplywu na
        > sklepy, galerie, wyglad dworca, metra, poczty itd. Od tego sa tzw. locals.

        No widze, ze nie rozumiesz. Pojedynczy eps moze i nie ma wplywu, ale epsy sa
        duza i wyodrebnialna (napisalem: jednorodna) grupa konsumentow w Brukseli.
        Oczywiscie, ze sprzedawcy reaguja na ten popyt i dostosowuja sie do niego. I
        sklepy w Brx sa robione (nie do wiary!) pod epsow, dyplomatow itd.

        > jesli jest "silnie mieszczanski", to sorry, ale gdzie sa te sklepy firmowe
        > Burberry, Prince of Scotland i inne, ktore sa obecnie trendy jako tradycyjnie
        > firmy mieszczanskie


        Te firmy sa tradycyjnie mieszczanskie w Wlk Brytanii, nie w Belgii. Troche cos
        innego mialem na mysli piszac o mieszczanskosci. Odpowiem przeciwstawieniem:
        mieszczanstwo, a nie szlachta.

        > Co do windowania cen nieruchomosci w Brukseli. To jeszcze mniej logiczny
        > argument. Nie kazdy eps jest wlasicielem domu/mieszkania. Czyli wynajmuje od
        > tubylca po....zawyzonych cenach. Kto na tym zarabia? Chyba tubylec.
        > A kto sam na tym cierpi, ze ceny nieruchomosci sie winduja? Ten sam EPS


        Owszem, ale wynajmujac mieszkanie eps nie robi takiej kalkulacji, tylko
        poniewaz zarabia lepiej od localsow, po prostu placi i juz.

        > I popatrz przede wszystkim na liczby. KE ma zdaje sie w sumie 30 tys.
        > pracownikow, z tego przeciez nie wszyscy pracuja w Brukseli, w NATO jest ich
        > jeszcze mniej, razem z rodzinami stanowia to, co jedna dzielnica
        Marokanczykow,
        >
        > albo jeszcze mniej nawet.


        Przeciez nie tylko komisja jest w Bxl, ale i parlament, i jeszcze jakies tam
        agendy... Nie porownuj sily nabywczej (czyli obecnosci) dzielnicy Marokanczykow
        a epsami, ktore i bez jednoczenia sie w formalnych organizacjach sa jakas
        jednoscia.

        > A na koniec: jesli tubylcom sie nie podoba ta "banda expatow", to niech ich
        > wyrzuca

        To by wymagalo chocby minimalnej jednomyslnosci i woli dzialania od localsow,
        ostatnio te cechy zaobserwowano tak dawno, ze juz najstarsi brukselscy gorale
        tego nie pamietaja.

        Nie przekonales mnie, tzn nie wykazales, ze sie myle.
    • logoo Re: narzekania na Bxl 13.02.07, 08:59
      Expaci zarabiajacy kilkakrotnie wiecej niz srednia krajowa sa odpowiedzialni za
      brak "luksusowych" sklepow? To smiala teza. Albo za brak uslug? Akurat za to
      drugie (a moze i pierwsze takze) odpowiada - w duzym skrocie myslowym -
      socjalizm. Inna kwestia jest na ile ekspaci (eurourzedasy) odpowiadaja za
      socjalizm.

      Sa inne miasta z duzym odsetkiem expatow, pracownikow instytucji
      miedzynarodowych - Londyn, Genewa (WTO, ONZ), Wieden i Nowy Jork i kazde ma
      inny charakter. W Bxl (podobnie jak w W-wie) brak mi fajnej przestrzeni
      publicznej, bulwarow spacerowych nad uregulowanym brzegiem rzeki czy jeziora
      jak w Londynie, czy w Genewie. Dobrze, ze sa chociaz piekne parki. Nie podba mi
      sie takze architektura - ciezka, przytlaczajaca secesja, jak w Lodzi na
      Kilinskiego. I te blaszane rolety, zamalowane witryny sklepowe, co sprawia, ze
      centrum miasta wyglada jak Ankara (hmm... no wlasciwie nigdy nie bylem w
      Ankarze), albo jakas podupadla amerykanska miescina, ktora czasy swietnosci ma
      dawno za soba ,takie np. Asbury Park (NJ) w niedzielne popoludnie - depresja.

      Prawda jest jednak, ze dominacja spolecznosci ekspacko-urzedasowej nie sprzyja
      rozwojowi miast. Bruksela i Waszyngton sa tego dobrym przykladem.

      _____________
      logoo
      • Gość: Doki Re: narzekania na Bxl IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 13.02.07, 09:02
        logoo napisał:

        > Expaci zarabiajacy kilkakrotnie wiecej niz srednia krajowa sa odpowiedzialni
        za brak "luksusowych" sklepow? To smiala teza.

        Moment. Epsy moga sobie zarabiac wiecej od localsow, ale tez znowu nie az tyle,
        zeby robic zakupy w luksusowych sklepac. Nie taka teze stawialem, jak ja
        przedstawiasz.

        Chodzi o to, ze w sumie zarabiaja podobnie. Tam, gdiz sa siedziby wielkich
        korporacji, masz zroznicowanie dochodow, a w Bxl jest pod tym wzgledem raczej
        plasko. Nikt, kto zarabia prawdziwe pieniadze, nie mieszka w Bxl, bo co to za
        przyjemnosc mieszkac w miescie, a w Belgii z kazdego miejsca jest blisko do Bxl.
        • byly_eurokrata Re: narzekania na Bxl 13.02.07, 09:12
          Nikt, kto zarabia prawdziwe pieniadze, nie mieszka w Bxl, bo co to za
          > przyjemnosc mieszkac w miescie, a w Belgii z kazdego miejsca jest blisko do
          Bxl
          > .

          Projektujesz swoje wyobrazenia o "przyjmnosci" (domek z ogrodkiem w
          podmiejskiej ciszy) na innych.
          Mowi ci cos pojecie "Upper West Side" w Nowym Jorku, z widokiem na Central Park?
          To jest najdrozsza okolica mieszkalna.
          Sa ludzie, ktorym odpowiada wielkomiejski styl zycia, oni chca wyjsc w bramy,
          miec obok kawiarnie, kilka knajpej/restauracyjek i sklep z zywonoscia. Ja nie
          mieszkam ekskluzywnie, ale w centrum miasta, rownolegle do takiego Ringu (TRANS
          sie znowo oburzy) jak Anspach, wychodze z domu mam na mojej malej uliczce
          - maly coffee shop, gdzie ludzie sie znaja, jestem z wlascicielem na tym,
          klienci tez wszyscy na ty do siebie, chociaz w poludnie panuje tam ciekawa
          mieszanka skladajaca sie z pracownikow pobliskych bankow w dobrych garniturach
          i lewicujacych studentow z pobliskiego uniwersytetu
          - 3 male restauracje: indyjska, wietnamska i niemiecka oferujaca najbardziej
          znane w calym miescie nalesniki
          - przechodze 300 m dalej i mam 4 supermarkety, w tym 1 supermarket z zywnoscioa
          ekologiczna
          Do katedry moge sobie dojsc na piechote, rowniez do pobliskiego parku
          uniwersyteckiego
          Czego takiego nie ma w Brukseli, a miasta maja podobna ilosc mieszkancow

          BTW: w Kolonii mamy nie tylko sklep firmowy Burberry ale mase innych butikow z
          ciuchami markowymi, po ktore musza przyjezdzac epsy z Brukseli, bo tam ich nikt
          im nie oferuje.
          • Gość: Doki Re: narzekania na Bxl IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 13.02.07, 10:06
            > Projektujesz swoje wyobrazenia o "przyjmnosci" (domek z ogrodkiem w
            > podmiejskiej ciszy) na innych.
            > Mowi ci cos pojecie "Upper West Side" w Nowym Jorku, z widokiem na Central
            Park
            > ?
            > To jest najdrozsza okolica mieszkalna.


            Ktore jetset traktuje jako miejsce, gdzie mozna sie zatrzymac na nocleg lub
            weekend, nie jako miejsce do mieszkania i to jest ta roznica.

            Jesli juz mowimy o luksusie, to luksusem jest miec zarowno taki apartament, jak
            i przyzwoity dom. Przy niemoznosci osiagniecia takiego stanu dom jest istotnie
            lepszym rozwiazaniem, IMHO.

            > BTW: w Kolonii mamy nie tylko sklep firmowy Burberry ale mase innych butikow
            z
            > ciuchami markowymi, po ktore musza przyjezdzac epsy z Brukseli, bo tam ich
            nikt im nie oferuje.

            No wlasnie. Sam coraz czesciej zagladam do Kolonii po zakupy. To fakt, ze
            Kolonia pod tym wzgledem jest lepsza od Bxl, chociaz POZA Bruksela sa
            interesujace miejsca ma zakupy, niekoniecznie zreszta luksusowe.

            Moje pytanie dotyczylo przyczyn. Dlaczego w Bxl jest tak cienko? Rynek maly i
            socjalizm to raz. Ale moze struktura populacji klientow tez jest za to
            odpowiedzialna, innymi slowy: nie ma komu sprzedawac?
        • Gość: Kasia Re: narzekania na Bxl IP: 136.173.62.* 13.02.07, 09:19
          > Epsy moga sobie zarabiac wiecej od localsow, ale tez znowu nie az tyle,
          > zeby robic zakupy w luksusowych sklepac.

          A ty Doki to robisz zakupy w luksusowych sklepach? Bo z taka ironia wrecz
          pogarda piszesz zwykle o epsach jak bys byl kims lepszym i tylko ty mozesz
          sobie pozwolic na luxusy.

          Ja nie mam nic przeciwko bruxeli, mysle ze i tam moglabym zyc bez narzekania.
          Poki co jestem zakochana w Luxie, ktory ma wszystko co czlowiekowi do
          przyzwoitego zycia potrzebne:-)) Pozdrawiam:-)
          • Gość: Doki Re: narzekania na Bxl IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 13.02.07, 09:59
            > A ty Doki to robisz zakupy w luksusowych sklepach?

            Rzadko, prawie nigdy. Ale wiem z grubsza ile zarabiaja epsy, znam tez swoje
            dochody i stad moje zdanie na ten temat.

            > Bo z taka ironia wrecz
            > pogarda piszesz zwykle o epsach jak bys byl kims lepszym i tylko ty mozesz
            > sobie pozwolic na luxusy.

            To Twoja ocena mojej wypowiedzi i masz do niej prawo, aczkolwiek niejasne jest
            dla mnie jak do tej oceny doszlas. Nie bylo w moich slowach ironii, tylko
            zaproszenie do dyskusji, nie pisalem ani ze jestem lepszy, ani ze mnie stac na
            luksusy (najwiekszy luksus, na jaki sobie pozwolilem, to zona z Polski.
            Lepszych nie ma na calym swiecie), ani ze TYLKO mnie na takowe stac.
            • Gość: Sofi Kurcze, doki IP: *.cec.eu.int 13.02.07, 10:02
              no wlasciwie nie wiem co powiedziec ...

              A Kasia: po co te emocje i czytanie miedzy wierszami? Od razu widac, ze sie
              kobieta do dyskusji wlaczyla.
              • Gość: pav Re: Kurcze, doki IP: *.199-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.02.07, 23:09
                coz nie mow nic badz piekna i milcz. Czyz nie tak mowia Francuzi? ;)
    • Gość: mal Re: narzekania na Bxl IP: 136.173.62.* 13.02.07, 09:32
      a kto powiedzial, ze brakuje nam sklepow jak burbery czy ten drugi (nawet nie
      znam marki). Znane mi epsy wcale nie nastawiaja sie na tego typu zakupy,
      sieciówki nie wystarcza w codziennym zyciu? Mi osobiscie,jak najbardziej. Co do
      usług to wcale nie jest az tak zle, tylko te godizny troche chore.
      poza tym windowanie cen wynajmu.... dajcie spokoj przeciez pod tym wzgledem to
      bruksa jest jedna z najtanszych stolic w europie.
      a jak ktos nie lubi secesji... no cóż, (osobiscie uwielbiam), innemu sie nie
      podoba barok albo socrealizm, a jeszcze innemu nowe biurowce...
      no chyba nie jest az tak zle!
      • byly_eurokrata Re: narzekania na Bxl 13.02.07, 09:48
        mal, zebysmy sie zle nie zrozumieli, ja tez nie chodze ubrany jak angielski
        lord (bo jak wiadomo preferuje dresy...;-), ale nawet wsrod dresiarzy panuje
        moda na skarpetki z Burberry, wiec jak mam takie widzimisie, to bym chcial
        sobie kupic....
        Ale na serio: chcesz kupic sobie lepsze dzinsy markowe i jakas oryginalna
        koszulke, to w Brukseli musisz latac jak duren z jednego konca miasta na drugi
        i i tak nie wiem, czy cos znajdziezs, w Kolonii jest np. ten Peeck &
        Cloppenburg, to zaden sklepy luksusowy, ale kupisz w jednym sklepie koszule
        Bossa jak chcesz, dzinsy powiedzmy G-star i majtki 2xst, i to w bardzo
        przyjemnej atmosferzy (byle nie w sobote), gdzie sprzedawcy maja dobry humor,
        sa sami dobrze ubrani i w razie czego ci doradza cos, co wykracza poza gust
        przecietnego Belga, ktorzy generalnie sa fatalnie ubrani.
        Poza tym mowiac o "sieciowkach". Jak ja pojde do sekcji spozywczej zwyklego
        domu towarowego Kaufhof w Kolonii, to w jednym miejscu kupie
        - swiezego lososia szkockiego
        - swieza (a nie zaszwajsowana) mortadelle wloska, autentyczna albo hiszpanska
        szynke Serano, albo autentyczna parmenska
        - swiezy makaron domowy, tzn. taki, co rano byl przygotowany, wystarczy wrzucic
        do wody na 2 minuty i bedzie gotowy,
        - kasze gryczana
        itd ipt.
        W Brukseli tego nie ma w jednym miejscu, a dla mnie osobiscie to wazne, bo ja
        jestem singiel i mi jest wszystko jedno, czy 10 deko szynki kosztuje 0.99 czy
        3,99 euro.

        Co do cen wynjamu, nie wiem, skad masz informacje, ze sa najnizsze w Europie.
        Sa moze nizsze od Londynu czy Paryza, ale np. w Berlinie czy wlasnie, jak
        ostatnio pisala Lalka, w Düsseldorfie dostaniesz mieszkanie o nieporownywalnie
        wyzszym standardzie/lokalizacji, za ta sama albo nizsza cene
        • Gość: boe Re: narzekania na Bxl IP: *.be.jnj.com 13.02.07, 16:33
          o rany, ja bede moze troche nudna jak napisze zeby przyjechac na zakupy do
          antwerpii bo dopiero co to napisalam na innym forum(tak sie zlozylo ze na
          polska-belgia jest rowniez watek odziezowy), ale nie moge czytac tego narzekania

          w antwerpii sa dwa Peek & Cloppenburg, jeden otwarty do 20, jezeli to
          faktycznie jest the place to shop to sluze adresami
      • Gość: aw Re: narzekania na Bxl IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 10:00
        a kto powiedzial ze nie mozna tych ciuchow kupic, burberry galerie de la reine obok delvaux,
        lub na louise w olivier strelli, nawet na rue neuve w city 2 w sklepie cannage, prince of scotland
        na bld de waterloo, nie daleko od kenzo, gucci, yves saint laurent, ferragamo, vuitton, ralph
        lauren, fendi, itp podbnie w gand, Antwerpen,... jedynie panie co nosza prada moga narzekac na
        bxl ;)

        co do tych az tak bogatych polskich epsow to mnie to smieszy, jakos ich nie widze mieszkac w
        dielnicach gdzie domki startuja na million euro albo w loftach ostatnio na mode jak obok
        dansaert i sainte catherine ( dwa kroki od rynku, katedry, i pare ciekawych restauracji, i duzo
        fajnych barow, ...)
        i bym powiedzial ze nigdy zadnego nie spotkalem w restauracji 3 gwiadzki, 2 gwiazdki, ... jak
        nie byl zaproszony przez biednego belga,anglika, francuza, dunczyka,... ale nawet tam mu sie
        ani nie podobalo ani nie smakowalo, ...



        • Gość: Sofi melduje sie ... IP: *.cec.eu.int 13.02.07, 10:15
          mieszkam w lofcie ... co prawda nijak sie to ma do zamoznosci i nie widze
          zwiazku. Takie mam hobby ... i tyle. Loft co prawda nie przy danseart, ale z
          ciekawoestek moge powiedziec, ze "w tej samej fabryce co ja" :) zamieszka pewna
          sympatyczna sasiadka, ktora kilka ladnych lat przemieszkala wlasnie w okolicy
          Danseart i St. Katelijne - i stwierdzila ze ma dosyc tego trendy miejsca,
          wlasnie dlatego ze jest takie na sile trendy i ciagle cos sie dzije i ciagle
          turysci itd. itp.
          A tutaj swiety spokoj, tylko pociag od czasu do czasu przejezdza ...
          • Gość: aw Re: melduje sie ... IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 10:23
            sie ciesze ze sa nawet espo co maja troche gustu, ale jak na moje pojecie to loft ma sens jak
            jest w centrum, blisko pubow, restauracji itp jak na obok zeby miec spokoj to lepiej maison de
            maitre ( te prawdziwe nie te male co sie nazywaja maison de fonctionnaire), lub fajna willa na
            pierszej koronie zeby nie miec autostrady lub ringu zeby dojecha do centrum
            • Gość: Sofi Re: melduje sie ... IP: *.cec.eu.int 13.02.07, 10:29
              Dzieki za dobre rady, ale (pomijajac ze czesci nie rozumiem, bo jakas skladnia
              dziwna) to pozwolisz ze sama bede decydowac co i gdzie mi sie bardziej podoba.

              A gdzie napisalam ze jest daleko od centrum? I ze nie ma w poblizu knajp?
              A loft ma sens jak jest tam gdzie jest ... w koncu maly masz wybor zmiany
              lokalizacji, bo jakby nie bylo jest to byla fabryka, a takich sie raczej nie
              stawialo w Tervuren lub Kraainem ...
              • Gość: aw Re: melduje sie ... IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 10:47
                no raczej nie zawsze to fabryka, czasami to stare biura, hurtownie,...

                ja nie mysle ze narzucalem wybor i lokalizacje tylko dawalem kometarz co ci raczej nie pasuje
                bo z loftami to tak jak z burberry pasuje na spacer do lasu nie zeby sie pokazac bo ci co go
                nosily 20 lat temu zeby byc trendy go stosuja nie na pokaz w miescie (to sa biedne marne ludzie
                co potrzebuja sie pokazac) to loft pasuje do zycia w miescie i w dzielnicy trendy bo innaczej
                daje to samo wrazenie co ten szalik burberry na plaszczu z HM,

                i sa tez lofty na uccle, kraainem,...
                • Gość: Sofi Re: melduje sie ... IP: *.cec.eu.int 13.02.07, 10:50
                  sa tez lofty na uccle, kraainem,...

                  >>> nie ma albo nie zgadzamy sie juz w podstawach czyli definicji, adios
                  • byly_eurokrata Pringle of Scotland 13.02.07, 10:59
                    a nie Prince of Scotland, sorry

                    www.pringle-of-scotland.com/
                    AW, skoro macie ich rzeczy w Brukseli, to rzuc okiem, przy okazji, czy maja
                    jakis bezrekawnik w romby, nie dlatego, zeby szpanowac, tylko dlatego, ze mi
                    sie podobaja. Cos w stylu zdjecia 10 z kolekcji Pringle 1815 SS07,
                    • Gość: aw Re: Pringle of Scotland IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 11:22
                      jak bede na shopping w bxl to popatrze i zapytam czy go maja jesli nie to jak bede w londynie
                      na spacer to ci moge go kupic jak bys nie mogl zyc bez tego unikatu...
                      • byly_eurokrata Re: Pringle of Scotland 13.02.07, 11:28
                        dzieki, ale ja che bezrekawnik a nie sweter! i Kolory musza byc niebieskie albo
                        bialo-zielone, bez zadnych ekstrawagancji, rozmiar M, ja u nas takiego nie
                        widzialem
                        Daj znac, jak bedzie w Brukseli, i tak musze jechac 13 marca na ustny, a do
                        londynu na zakupy w sumie sam sie moge wybrac, dawno nie bylem.
                        • Gość: aw londyn IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 11:56

                          ja jak do londynu to raczej nie na zakuputy tylko firma ma oddzial na City tak jak na wall street
                          albo paryz, genewa, amsterdam i ich zapominam to mam okazje widziec fajne miasta ale lubie
                          belgie bo te ludzie co maja pieniadze tutaj ani nie potrzebuja sie z nimi pokazywac ani sie
                          przejumuja czy tez masz czy ich nie masz, gdzie byles, co masz nowego,...tylko jak ciebie znaja
                          i szanuja to ci zawsze dobrze doradza i pomoga jesli maja mozliwosc i czesto maja mieszkania,
                          wille, rezydencje,... do okola swiata, ostatnia moda to ameryka poludniowa, bylem ostatnio u
                          znajomych co kupili wille na wybrzezu w urugwaji i ten belg nie ma zadnych
                          osobistych problemow jak potrzeba zrobic cos z jego wlasnymi renkami...

                          a jak chodzi o wyglad brukseli to powiem ze sie po malu poprawia od momentu co bxl sie stalo
                          oddzielnym regionem bo doszyc dlugo wszystkie pieniadze szly na spacer na pobocza, tez bym
                          chcial zeby ona wyglala jak przed modernistycznym pomyslem polaczenia stacji polnocej do
                          poludniowej bo tam budowa przeciela miasto na dwa przez 20 lat i nam zrobila te spaniale
                          wierzowce na calej trasie co teraz dopiero zaczyna sie poprawiac ale to byl modernizm,
                          socialyzm progres itp...
                  • Gość: aw Re: melduje sie ... IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 11:10
                    mam w dalekiej rodzinie kolege co ma loft na rue michiels na uccle

                    ale on moze nie pasuje na twoje standarty loftu

                    www.qdudekem.be
                    • Gość: aw Re: melduje sie ... IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 11:36
                      i nawet na immoweb sa na uccle loft

                      www.immoweb.be/EN/Buy.Estate.cfm?IdBien=775844&xpage=1#ongletphoto
                      • Gość: Sofi zmartwie cie pewnie, ale nie jest IP: *.cec.eu.int 13.02.07, 12:06
                        nawet wiem gdzie sie znajduje ten budyneczek ;)
                        • Gość: aw to raczej mnie nie martwi IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 12:14
                          rzeczy co mnie martwia to jak ktos mi bliski byl by chory, mial problemy, albo jakis wypadek
        • byly_eurokrata Re: narzekania na Bxl 13.02.07, 10:39
          co do tych az tak bogatych polskich epsow to mnie to smieszy, jakos ich nie
          widze mieszkac w
          dielnicach gdzie domki startuja na million euro albo w loftach ostatnio na mode
          jak obok
          dansaert i sainte catherine ( dwa kroki od rynku, katedry, i pare ciekawych
          restauracji, i duzo
          fajnych barow, ...)
          - przepraszam bardzo, ja tam mieszkalem ;-)
          To rzeczywiscie jest jeszcze jak na brukselskie stosunki najlepsza okolica, jak
          sie chce miezskac przy mniejszej uliczce, ale w centrum miasta, z malymi ale
          dobrymi knajpkami i w poblizu sklepow.
          Miedzy rue Flandre i rue dansaert byl super sklepik z serami franuskimi,
          delikatesy z wloskimi specjalami, mala cukiernia i piekarnia otwarta nawet w
          niedziele, i - o dziwo- nawet rzeznik jeden byl. Wada tej okolicy jest kostka
          brukowa, ruch samochodowy nieduzy, ale slychac w nocy kazde przejezdzajace
          auto.
          • Gość: aw Re: narzekania na Bxl IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 10:58
            no widzisz byly nie jest tak zle ;)

            co do kostki to ona jest po calej brukseli pod asfaltem...tylko w niektorych miejscach jeszcze ja
            zostawili na pokaz...i ty raczej wiesz zlaczego...

            moze powienienem napisac posiadac (co bardziej by pasowalo do tych biednych belgow) niz
            mieszkac co jest bardziej do polskich epso...

            a jak tak lubisz NY to powiniesz wiedziec ze cala wyspa od manhattan kiedys naleza do biednej
            belgiskiej rodziny i ze tam jest wielka belgiska kolonia biednych belgow pracujacych do
            belgiskich firm co maja marne interesy w USA
            • Gość: kasia do bylego IP: *.dsl.versateladsl.be 13.02.07, 11:36
              skoro w Niemczech jest tak wspaniale, to czy planujesz powrot do BXl po zdaniu
              konkursu?
              • byly_eurokrata Re: do bylego 13.02.07, 11:43
                kasia, ubi bene ibi patria...

                Kolonia mi sie podoba bardziej od Brukseli, ale to nie znaczy, ze to moje
                ulubione miasto.

                Za wyzsza pensje moglbym sobie pozwolic na spedzanie 2-3 weekendow w miesiacu w
                Berlinie, ktory jest moim ulubionym miastem a poza tym moglbym odejsc na
                emeryture w wieku 55 lat zamiast 67 jak Niemczech, wiec po bilansie plusow i
                minusow bym sie zdecydowal na ta bruksele....;-)
                • Gość: kasia Re: do bylego IP: *.dsl.versateladsl.be 13.02.07, 11:55
                  mowisz serio z ta emerytura? tzn, np pracujac w Niemczech dla Eu agencji nie
                  moge przejsc na emeryture wczesniejsza tzn,55 lat?
                  a co mylisz o mieszkaniu w Nicei?:)
                  • byly_eurokrata Re: do bylego 13.02.07, 11:58
                    ja pracuje dla niemieckiego rzadu federalnego a nie dla EU agencji w Niemczech
                    niestety.
                    Nigdy nie bylem w Nicei, ale kraje romanskie nie wchodza dla mnie w rachube -
                    mimo klimatu - bo slabo znam francuski i brak mi motywacji, zeby sie zajmowac
                    tym jezykiem/kultura.
                    • Gość: kasia Re: do bylego IP: *.dsl.versateladsl.be 13.02.07, 12:21
                      Berlin to fajne miasto, szkoda tylko ze do cieplego morza daleko:)
                  • Gość: aw Re: do bylego IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 12:09
                    no nawet na emeryture bym tam nie chcial byc same dziadki i babki no wiem tez taki bede na
                    emetyturze ale jakos mi sie teraz (moze sie to zmieni) wydaje ze bym wolal byc miedzy mlodymi
                    i fajnymi ludzmi niz w miescie starych rencystow...
                    • Gość: kasia do Aw IP: *.dsl.versateladsl.be 13.02.07, 12:16
                      Aw, Nicea = to wg Ciebie miasto emerytow?
                      • Gość: aw do Kasi IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 12:22
                        niestety jak nie sa jakies wakajce to tak, i mam rodzine co tam ma mieskanie i bylem pare razy,
                        oni tak i ja wolimi te domki na cap d antibes jak ostatnio nawet ruskie rodzinny

                        • Gość: kasia nicea IP: *.dsl.versateladsl.be 13.02.07, 12:49
                          aw, wlsanie udalo ci se zburzyc maoje marzenia o nce>:
                          • Gość: aw Re: nicea IP: *.upc.chello.be 13.02.07, 12:59
                            sorry, ale czasami lepiej wiedziec niz za dlugo na prozno marzyc jak juz cos to lepiej w samym
                            albo nawet kolo marseille ostatnio troche ruszylo z TGV i jest prawdziwe miasto z zyciem i
                            kolorami nie jakies widowisko dla turystow i rezydencja dla rencystow jak moze byc nice albo
                            nawet st raphael gdzie sie stoi autem w korko jak na dojezdzi jednopasmowkom do wawa przez
                            godzine zeby widziec pare domkow kolorowych i wspomnienia o porcie rybackim
                            • Gość: anbxl Re: IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.02.07, 18:55
                              Nie chcialo mi sie czytac wszystkiego.Pewnie,ze wielu rzeczy mi tu brakuje,ale
                              JAK sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma
                              • ella111 Re: 13.02.07, 21:05
                                Ja lubie co mam, tak mi chyba lepiej.
                                P&C bylo kiedys w Brukseli, ale juz dawno zamkneli, teraz jest w tym miejscu
                                Zara...
                                A Burberry przenosi produkcje swoich szmat do Chin, snoby beda musialy
                                przerzucic sie na inna marke ;-)
                                • Gość: kiki Re: IP: 62.29.142.* 13.02.07, 21:30
                                  w Brukseli denerwuja mnie kupy lezace na chodnikach nikt tego nie sprzata
                                  brudne metro oraz siki cuchnace pod mostami fruwajace smieci czlowiek
                                  chcialby nacieszyc oko schludnym czystym sklepem.Nawet w Nowy Rok nic nie bylo
                                  tu zorganizowane oni sa bardzo smutnym narodem
                                  • Gość: gosc Re: IP: *.access.telenet.be 13.02.07, 23:02
                                    Nie oceniaj narodu poprzez pryzmat jednego miasta!
                                    Bruksela jest specyficzna,w dodatku wiecej w niej emigrantow,niz Belgow.

    • Gość: asiunia Re: narzekania na Bxl IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 13.02.07, 22:46
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Co i raz musi sie tu pojawic przedstawiciel elity(...)

      Dlaczego epsy nazywasz elita? (bo chyba ich masz na mysli piszac te slow na tym
      forum?). Tak tylko pytam, moze odpowiedz juz padla, ale nie chce mi sie czytac
      calego watku... ;)
    • Gość: pav a esserek znalazl luxus ;) IP: *.199-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.02.07, 23:21
      www.vanesser.net/
      i popatrzcie jaki obrotny facet ;)

      Serdecznosci
      PD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka